Menu

Codziennik irlandzki

wydarzenia bieżące

Tylko dla dorosłych!

traler

Na facebook'u chodzi ponoć nowa wersja sztuki pokroju Klątwy. Dostałem to w mailu od Przyjaciela i pozwolę sobie przytoczyć. Dobrze, że to tylko szyderstwo z tego badziewia! Ściągną se klątwę na siebie, ściągną!

*_*

Lipiec 2018, nowa teatralna sztuka nowoczesna.

Przedstawienie pod tytułem ,,Rozpacz matki nad osranym dzieckiem".

Akt pierwszy.

Na scenę wychodzi feministka, staje przed lustrem i zaczyna się golić jednorazówką. Starannie goli wąsy, które zapuszczała w ramach solidarności z Wałęsą. Następnie wypowiada poruszającą kwestię: ,,O kurwa, znowu się zacięłam".

Jak tłumaczy reżyser sztuki, pan Abraham Czosnekberg: ,,Jest to krzyk rozpaczy, dramat przystojnego mężczyzny uwięzionego w ciele brzydkiej feministki. Jest to zwrócenie uwagi na problem niezrozumienia dramatu współczesnego feminizmu."

Akt drugi.

Wychodzi dwóch aktorów. Obaj zdejmują majtki. Jeden masturbuje się do portretu świętego Franciszka, a drugi oddaje mocz do słoiczka. Po chwili podchodzi do widowni i podaje jej słoiczek.

Reżyser wyjaśnia: ,,Przekazanie słoiczka z moczem to akt ostatecznego zatarcia granicy między aktorem a odbiorcą, na zasadzie: zobacz, nie jestem kimś lepszym ani ważniejszym od ciebie. Obaj pełnimy w tym przedstawieniu taką samą rolę. Mój mocz w niczym nie różni się od twojego. Możesz go powąchać, dotknąć albo oblać nim osoby siedzące w drugim rzędzie. Nawet zachęcam. Byłoby to pewne novum w teatrze - bezpośrednia interakcja nie tylko między widzem a aktorem, ale krok dalej - bezpośrednia interakcja między jednym widzem, a drugim. Oblewanie się szczochami jako próba uratowania skostniałych relacji międzyludzkich. Jestem pionierem tego pomysłu."

Akt trzeci.

Na scenę wchodzi mężczyzna w masce Batmana i zaczyna dymać mężczyznę w stroju Supermana.

Pytamy reżysera co ma symbolizować ta sceniczna kopulacja. Abraham Czosnekberg: ,,Nic nie ma symbolizować. Po prostu zawsze bardziej lubiłem Batmana niż Supermana i chciałem wpleść ten wątek do swojej sztuki. Taka mała prywata, chwilowa odskocznia od ważnej tematyki poruszanej w tym przedstawieniu". Warto dodać, że pod koniec trzeciego aktu po sali chodzi pracownik teatru, który sprzedaje widzom widelce. Część publiczności decyduje się na zakup widelca, po czym wbija go sobie w oko, żeby nie oglądać reszty tego gównianego spektaklu.

Akt czwarty.

Na scenę wychodzi reżyser, kładzie rękę na pniu i odrąbuje ją sobie siekierą. (Po raz pierwszy i ostatni rozlegają się brawa). Następnie rzuca w publiczność. Najpierw ręką, a potem siekierą.

Pytamy o symbolikę tego gestu. ,,Jest to symboliczna odpowiedź na protesty publiczności, która uważa moją sztukę za gówno i domaga się zwrotu pieniędzy za bilety, krzycząc: ,,Oddawaj pieniądze, złodzieju!" Jestem otwarty na sugestie publiczności, więc - w hołdzie dla prawa szariatu, które przewiduje, by złodziejom ucinać ręce - odpierdalam sobie prawą rękę przy samym łokciu. A czemu rzucam w publiczność ręką i siekierą? Daję w ten sposób upust swojemu rozczarowaniu, frustracji i złości, że moje genialne przedstawienie się nie spodobało. Ciskając w nich siekierą, wypowiadam kwestię: ,,Jak się nie podoba to wypierdalać!!! Nie zrozumieliście mojej sztuki, tępy plebsie!!!"

(kurtyna)

*_*

Tylko czekać, kiedy chory psychicznie człowiek, zwany artystą reżyserem wpadnie na taki pomysł! Inspicjenci mile widziani!

Klątwa

traler

"Klątwa" budzi skrajne emocje. A mnie jakoś nie rusza. Tak, to jest ohydne, ale ... Jak pokazuje już historia, wszystko,co było napiętnowane samo urastało do rangi wielkiego problemu. Musimy uznać w końcu, że także w Polsce są osoby niewierzące i są też takie, które szydzą ze wszystkiego, co dla nas ważne i święte. Pospolite ruszenie z ostrą amunicją przeciwko temu "spektaklowi" jest napędzaniem reklamy. Większość ludzi, którzy teraz pójdą na ten badziew, zrobi to specjalnie.

Zwyczajnie nikt by tego nie zauważył, bo kto jak kto, ale "Szogun-Wielgus" ze sztuką ma tyle wspólnego, co ja z redakcją dzieł Lenina. A to ona na twitterze zachęcała do pójścia do teatru.

Już teraz wiemy, dlaczego teatry w Polsce upadają, dlaczego muszą sięgać po takie gówno, żeby się od dna mułu odbić. To - według nich - się nazywa sztuka, podobnie jak Stuhrowe wyśmiewanie Smoleńska i tam zabitych, i wiele innych rzeczy.

Janda płacze, że nie ma pieniędzy. Ile rodzin w Polsce nie ma pieniędzy, by przeżyć. Ludzie walczą o każdy dzień, a "aktor" wytrze se dupę flagą Watykanu i ma zapłacone. Kolejni powieszą figurę Jana Pawła II i ręce same mają składać się do oklasków. Tu psychiatra jest potrzebny! I to natychmiast.

List, jaki wystosował Teatr Powszechny jest żenująco śmieszny. Straszenie, że pociągnie odpowiedzialnością wszystkich, którzy włożyli zdjęcia w internet jest dziecinne. Już widzę, jak policja ściga "przestępcę" z jednym zdjęciem na serwerze w Koluszkach.  Teatr już upadł, a puste sale tylko to potwierdzają. Za niedługo, so called aktorzy wezmą się za normalną pracę i zejdą na ziemię.

Jedna z gazet (chyba Wyborcza) pisała, że aktorzy wstydzili się, że grali w filmie Smoleńsk (po tym jak JEDEN aktor coś tam powiedział), a po tym "spektaklu" pewnie napiszą, że szał na sali. Miliony chcą zobaczyć to arcydzieło. Widziałem jakiś fragment (właśnie ten, w którym ktoś wypina tyłek i udaje, że siedzi na sedesie, a po chwili wciąga flagę Watykanu i się podciera) i nie chce więcej. Gratulacje! Nic, tylko wrócić do domu i powiedzieć żonie, że podcierałem se tyłek na scenie w świetnej sztuce. Choć to tylko dla dorosłych, powinien wziąć tez dzieci, niech widzą, jak tatuś wymiata na scenie!

Jak musi być źle z polskim teatrem, że sięga tak nisko. Pewnie do sądów napłyną skargi o naruszenie uczuć religijnych. Mnie samemu bardziej ich szkoda i dlatego zastosuję polskie przysłowie: "nie ruszaj gówna to nie będzie śmierdzieć".

Gwiazdy z "bożej łaski".

 

Oczywiście, że wierzę!

traler

Postanowiłem, że pomodlę się za bardzo bliską mi osobę, bo coś się pochorowała. Gdzie, jak nie na Mszy św. W odpowiedzi - bom był trochę sceptyk  - dostałem Ewangelię:

Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli. On zaś rzekł do nich: O, plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie! I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: Od jak dawna to mu się zdarza? Ten zaś odrzekł: Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam! Jezus mu odrzekł: Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy. (Mk, 9, 14-29)

Ok, to mogę spokojnie iść spać.

 

I bać się nie będę.

traler

Ciekawe, czy Gucio się załamał? Porażka Legii z ostatnim w tabeli Ruchem Chorzów i to w Warszawie musiała boleć. Po wspaniałym meczu przeciw Ajaxowi to nie ujdzie im na sucho. (Gdzie mam przesłać maszynkę?).

Leśnodorski twierdzi jednak, że "taki mecz musiał się zdarzyć" - chyba coś jest na rzeczy!

*_*

Barcelona, po kompromitacji w Paryżu, po raz kolejny "dała ciała". Tym razem z ... Leganes*. Karny, wykorzystany przez Messiego dał Barcy wygraną 2:1. W doliczonym czasie!

* Leganés – miasto w Hiszpanii, we wspólnocie autonomicznej Madryt, 11 km na południe od Madrytu. W 2007 liczyło 182 431 mieszkańców. W mieście znajduje się stacja kolejowa Leganés.

To podaje wikipedia! Nic więcej.

*_*

Dzisiaj odbył się pogrzeb Heleny Kmieć, zamordowanej w styczniu polskiej wolontariuszki. Ciało przyleciało z Boliwii. Głosiła Chrystusa i oddała życie. Młoda kobieta, która nie musiała się nigdzie ruszać z domu, a jednak pojechała w nieznane, ale z wielką odwagą. Nie wiem dlaczego ją zabito, nie mam pojęcia, ale w Ameryce Południowej można łatwo narazić się gangom i ... po człowieku.

Niech odpoczywa w pokoju.

*_*

Po Mszy św. odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Prawie wszyscy zostali. Piękne. Sam myślałem, że ludzie będą się wstydzić, że ktoś coś... Nie, nic z tego. Jestem dumny jak dorosły lew. Widać, że Pan Jezus działa!

Czytałem, że Bill Gates, filantrop i właściciel Microsoft głosił światu, by ten przygotował się na wielką pandemię i śmierć 30 milionów ludzi. Nie ważne, co się stanie, ale wiem, że w Bogu mam ratunek. Wszyscy kiedyś umrzemy i nie ma na to rady. Tym bardziej, spotkać Boga na swojej drodze życia, to skarb. "I bać się nie będę".

Polecam gorąco "Różaniec dla Ciebie", aplikację na Androida, z lektorem, który ... za Ciebie powie różaniec. Doskonale sprawdza się za kierownicą.

Dla anglojęzycznych, polecam apkę: "Divine Mecry", gdzie w zakładce Chaplet jest również wersja głosowa z przyciskiem "Auto". Rewelacja.

*_*

Dobrego tygodnia!

A teraz spędzę chwilę z Clarksonem i jego nową książką: "Tak jak mówiłem". Gość jest przezabawny!

Ludzkie problemy gwiazd

traler

Anna Maria Jopek na wp.pl skarży się na polskie społeczeństwo, które coraz mniej rozumie kulturę. To oczywiście jest jej zdanie i ma do tego prawo. Podobnie uważa ta od reklamy rajstop, której koncerty są odwoływane ponieważ ludzie nie chcą jej słuchać i nie mają pieniędzy, by płacić lolitkom za ... "wycie".

Prasa nazywa to "dramatami gwiazd", ale większość komentarzy pod wpisami sugeruje, by panie wzięły się za uczciwą robotę, albo "wzięły kredyt".

Ludzie mają problemy!

Tymczasem Holland dostała jaką nagrodę w Berlinie. "Modli się (z kimś), "by politycy wszystkiego nie zepsuli". Z kim i do kogo/czego nie jest powiedziane. Po co robić film o zabijaniu dzików i saren? Już widzę tłumy w kinach!

*_*

Miło czytać jest o ruchach Ryanair'a. Coś jednak się dzieje w naszym państwie, pomimo straszenia, jak to bardzo źle jest za obecnego Rządu. Nowe połączenia, nowe inwestycje. Jakoś się kręci. Nie widzę, by ktoś był pokrzywdzony, a gdy słyszę, że zwykli ludzie mówią o "przyszłości kasy Państwa" to śmiać mi się chce. Już widzę, jak im zależy....

*_*

Dzisiaj ktoś mi powiedział, że w Polsce powstało to:

"Adopcja kamizelek, symbolizujących nieobecność samych uchodźców, polega na zapewnieniu im miejsca w przestrzeni publicznej miasta: w jednym z kinowych foteli, w ławce w kościele, przy kawiarnianym stoliku, na sali wykładowej, w szkolnej klasie, w poczekalni czy w sali obrad w urzędzie. Na „adopcję” czeka 49 kamizelek, większość dziecięcych. Nie wiemy czy ci, którzy mieli je na sobie, dotarli bezpiecznie do brzegu, nie wiemy, co się z nimi stało. Wiemy, że ich w Polsce nie ma. Za to są kamizelki przypominające o nich i ich nieobecności wśród nas.

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa.

*_*

Dobrze, że Watykan wziął się za robotę i skonfiskował ... 13 milionów euro "brudnych" pieniędzy". Nie rozumiem tylko jednego, co się z tymi pieniędzmi dzieje. Zatrzymać procedery, a te pieniądze przeznaczyć na dzieci i biedne rodziny w całych Włoszech. "Parę groszy" dostanie każdy. Ale nie wiem, czy tak można.

Spalą to?

To, że do tego doszło to jakaś kpina. Karygodne. Oby to jak najszybciej ukrócić.

Czytania niedzielne

traler

(Kpł 19,1-2.17-18)
Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności synów Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan.

(Ps 103,1-4.8.10.12-13)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Błogosław, duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.

(1 Kor 3,16-23)
Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście. Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: „On udaremnia zamysły przebiegłych”, lub także: „Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców”. Nikt przeto niech się nie chełpi z powodu ludzi. Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus Boga.

Kto zachowuje naukę Chrystusa, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.

(Mt 5,38-48)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nastaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

*_*

Każdy, kto czyta mego bloga wie doskonale, że są sprawy, które dzieją się na naszych oczach, z którymi się nie zgadzam. Co więcej. w mocnych słowach to wyrażam i nie zamierzam zmienić zdania.

Być może kilka osób, po przeczytaniu dzisiejszej Ewangelii zada sobie pytanie, jak on z tego wyjdzie? Jak odniesie się do słów Boga, które na pierwszy rzut oka wydają się rozbrajające. Zresztą, to Słowo Boga, które stworzyło świat i wszystko, co się na nim znajduje, więc to słowo - musi być Mocne!

Dawniej, gdy chrześcijanie gromadzili się na wspólnym czytaniu słowa Bożego i na łamaniu Chleba, czytali całe Listy Apostołów i czytali całe nauczanie Jezusa, spisane przez Ewangelistów. Co więcej, słuchający nauczania Jezusa doskonale orientowali się w prawie, tym Bożym, jak i cywilnym, ustanowionym przez Rzymian, prawie, o którym my już nie mamy pojęcia, a pozostałości we fragmentach Ewangelii czy Listów Apostołów nic nam nie mówią, ponieważ wszystkie rzeczy w nauczaniu Jezusa były osadzone w pewnym kontekście.

Miłość nieprzyjaciół to temat drążący nam dziury w głowie. No jak? Nie sposób wcielić to w życie. Nie ma takiej siły, by dosłownie zrozumieć ten tekst. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to bardzo trudne.

Myślą przewodnią jest tutaj spojrzenie całościowe na Kazanie na górze, a trzeba potem odpowiedzieć na pytanie nas nurtujące: "Czy chrześcijanie powinni kochać niegodziwych"?

Kazanie na górze często używane jest (i to przez ludzi nie mających nic wspólnego z Kościołem) dla przekonania nas chrześcijan, że powinniśmy wybaczać wszystkim bez wyjątku. Gdy to okaże się mało wystarczające, powołują się oni na Ewangelię Łukasza, w którym Jezus mówi, że jeśli Twój brat zgrzeszy siedemdziesiąt siedem razy, odpuść mu. Co więcej, wszystko rozchodzi się o słowa "przyjaciel" i "nieprzyjaciel". Wiemy, że Samarytanin okazał się przyjacielem, który pomógł temu napadniętemu, ale kapłan i lewita już nimi nie byli. Czyżby?

Konieczna jest tu analiza Słowa Bożego. Oprócz dwóch wspomnianych wcześniej słów, pojawia się również słowo "brat" (także w Księdze Kapłańskiej), które jest bardzo ważne, ponieważ przebaczenia wymaga się tylko wtedy, kiedy przeważają pewne okoliczności. Otóż "brat" oznacza zawsze i wyłącznie chrześcijanina, a więc człowieka, który przyjął nauczanie Jezusa, wziął na siebie obowiązek bycia lepszym każdego dnia oraz dawania świadectwa zmartwychwstałemu Bogu. To pierwsze zaskoczenie, które może spotkać tych, którzy żyją przekonaniem, że chrześcijanie powinni być naiwni i nie dyskutować.

Jakże często przecież słyszymy, że jesteśmy zobowiązani przebaczać na każdym kroku, tym, którzy nas nienawidzą. Nauczanie jest jedno i nie jest w przeciwieństwie do siebie. Bóg nie mówił jednej rzeczy, by dwa czy trzy rozdziały później "odwrócić kota ogonem".

Zobaczmy, co dzieje się dalej w Ewangelii Mateusza. Bóg mówi słowa, które będziemy słyszeli już wkrótce. "Jeśli twój brat (ale ciągle "uczeń") nie usłucha ciebie, starszych, czy całego Kościoła, niech ci będzie jak celnik i poganin. A więc jednak odrzucenie, ponieważ przebaczenie dokonuje się na bazie odpokutowania za popełnione złe czyny.

U jednego z ewangelickich pastorów przeczytałem takie zdania: "Powszechnie głoszone jest w wielu kościołach i przez wielu ewangelistów i oczywiście przez naszych wrogów, że my chrześcijanie nie możemy mówić przeciwko ani przeciwstawiać się, ani unikać związków z niewierzącymi, ale zamiast tego kochać ich, przebaczać im kiedy oni występują przeciwko chrześcijanom, a nawet pomagać im w ich nieprawych czynach. Czy uświadamiasz sobie co wyrządzają nam te fałszywe doktryny by kochać każdego i przebaczać grzesznikom, którzy nie odpokutowali? Właśnie poprzez to, stajemy się tolerancyjni na wszelkiego rodzaju zło i pobłażamy tym, którzy je czynią.

Bardzo trudne słowa, ale czyż nie wielu z nas tak myśli. Najlepszym przykładem, by już nie wchodzić w naszą codzienność jest Szaweł. Czynił źle i nawoływał do złego. Po nawróceniu, Uczniowie nazwali go Bratem i - ponieważ chciał odpokutować i to zrobił - przyjęli go z czasem do Wspólnoty, jako Pawła, który stał się Apostołem pogan. To on "brutalnie" wręcz powie, że każdy, kto zniszczy świątynię swego ciała odkupionego najdroższą Krwią Jezusa, zostanie zniszczony przez Boga.

Dzisiaj wielu kaznodziejów zastosuje trik "łzawiącego kazania" nie do końca wierząc w to, co mówią. Tymczasem Prawda jest jedna i nauczanie Jezusa jest jedno. Nie da się to uciąć wyrwanym fragmentem z kontekstu.

I znowu, posłużę się owym Pastorem, który, według mnie wykonał kawał dobrej roboty:

"Nadstaw drugi policzek; zostaw płaszcz jeśli ktoś chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę; idź z nim drugą milę jeśli cię przymusza żebyś szedł z nim jedną milę?" Uderzenie człowieka w policzek nie jest śmiertelnym pobiciem w stosunku do zamiaru okaleczenia, czy zamordowania. To był naturalny odruch mężczyzny, który chciał odzyskać swój honor w obliczu drugiej osoby, która go znieważyła lub skrzywdziła. Jezus mówił swoim naśladowcom: Jeśli uczyniłeś komuś coś złego, a on oskarża cię o to przez uderzenie w policzek, to nie odpowiadaj na zaproszenie do pojedynku, jak to robią poganie, ale odwróć się i potwierdź twoje przestępstwo. Jeżeli się sądziłeś i straciłeś płaszcz, to z pewnością jako jedyny byłeś winny.  Jezus mówił jego naśladowcom: Jeżeli zostało odkryte, że zostałeś prawnie winny coś innemu, zapłać więcej niż jesteś winny, zapłać więcej niż wymaga prawo. Czy ktokolwiek zmusił cię byś szedł z nim mile? To mogło się wydarzyć tylko w tamtych czasach gdyż rzymskie prawo nakazywało, że żołnierz mógł zmusić obywatela by ten nosił jego bagaż przez maksymalnie jedna milę. Co jest tutaj instrukcją? Po prostu to: chrześcijaninie możesz zrobić więcej niż cię poproszono. Idź jedną milę więcej. Jezus mówił jego naśladowcom: Możesz zrobić więcej dobrego niż niewierzący."

Żaden z w przykładów z dzisiejszej Ewangelii nie stanowi śmiertelnego niebezpieczeństwa, grabieży czy fizycznego prześladowania. Jezus nie mówił nam byśmy akceptowali jakiekolwiek ataki na naszą osobę czy rodzinę bez przeciwstawienia się. Z pewnością nie jest to sprzeciwianie się Bogu, który mówi do nas w Ewangelii Mateusza.

Tragedią jest to, że tak wielu obłudnych nauczycieli wśród nas próbuje wykorzystać te fragmenty czyniąc z nas pacyfistów i nieużytecznych chrześcijan.  Wielu próbuje złapać nas byśmy wierzyli, że Jezus powiedział nam, iż nie tylko musimy kochać niegodziwych, ale nie powinniśmy sprzeciwiać się ich niegodziwym drogom. Nie, Jezus tego nie zrobił. On nie nakazał chrześcijanom by kochali niegodziwych.

W Drugim Liście do Koryntian, chrześcijanom zostało powiedziane by nie byli w tym samym jarzmie co niewierzący, by nie mieli nic wspólnego z nieprawością, by wyszli spośród nich, odseparowali się od nich i nie dotykali nieczystych rzeczy.

"Powinniśmy mieć lepsze poznanie, a nie akceptować fałszywą filozofię, mówiącą, że sam Jezus nakazał nam kochać, przebaczać, ochraniać i bronić niegodziwych. Nie! Chrystus nakazał chrześcijanom by tylko kochali, przebaczali, ochraniali i bronili swoich braci, bliźnich i towarzyszy "

W żaden sposób nie udowadniasz, że to "oko za oko" i "ząb za ząb", ale to, że jesteś wierny Chrystusowi, który pragnie, byśmy odrzucali zło od siebie i stawali się lepszymi.

Jurgen Roth i Smoleńsk.

traler

jurgenrothsmolensk2010spisekktoryzmienilswiatsmolensk2010verschworungdiedieweltverandertecoverokladka

Dopiero teraz skończyłem czytać tę książkę. Przeszedłem jednak przez nią z ołówkiem w ręce, zaznaczając każdy ważniejszy tekst, więc nie dziwie się, że jest ... pomalowana. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Autor jest wybitnym niemieckim dziennikarzem śledczym, który próbuje wyjaśnić, co stało się 10 kwietnia 2010 roku w okolicach Smoleńska.

Ktoś fajnie napisał o nim:

jurgenrothasprawasmolenskajurgenrothjedenzlepszychniemieckichdziennikarzysledczychnadniachwydajeksiazkeosmolenskuwktorejpowolujesienaraportyniemieckiegowywiadudotyczacewypadkuwsmolenskuicosie

Autor książki chce poznać prawdę, co się tam wydarzyło. Chodzi o Prezydenta i najwyższe rangą osoby w Polsce. Co więcej, ukazuje, że cały świat pragnie dowiedzieć się prawdy, oprócz rządu PO.

Z opracowania można wyczytać wiele ciekawych informacji na temat Tuska czy jego koleżki Putina. Bardzo dobrze opisany jest proces sprzedaży Polski zachodniemu i wschodniemu kapitałowi.

Autor niczego nie sugeruje, ale zajmuje się faktami, które notorycznie są odrzucane przez ludzi pokroju Gazety Wyborczej oraz TVN. Kłamstwa, jakie padają z obawy przed Rosją są straszne. Generalnie wychodzi na to, że nie powinniśmy ruszać już sprawy, bo jesteśmy słabsi do Matuszki Rasiji.

Tuszuje się (tuszowało się) wszystkie rzetelne opisy wypadku, wyśmiewając się z ekspertów, którzy znani są na całym świecie; znani i cenieni, a skupiano się na "podróbkach czarnych skrzynek" i bajkach Millera oraz Kopacz.

Wyśmiewanie Macierewicza nie ma końca, a chęć ściągnięcia wraku do Polski budzi odrazę u Olejnik i Michnika i im podobnych. Gdyby nie ingerencja świata, nie wiedzielibyśmy o tym, że to Rosjanie zestrzelili malezyjskiego T7. Wrak, chociaż mocno zdewastowany trafił do odpowiednich osób, które ustaliły przyczynę tragedii. Powiedziano otwarcie, że to Rosjanie zamordowali prawie 300 osób lecących tym samolotem.

POlacy, bez namysłu oddali sprawę Rosji, a na peany Kopaczowej przed Putinem ciężko było patrzeć i ciężko słuchać.

 

Dobra książka. Przede wszystkim fakty, a nie - jak w TVN - "wstajesz i łżesz". Polecam sceptykom!

Życie?!

traler

Pisząc o kibicach Legii, zupełnie zapomniałem o incydencie przed meczem. W nocy ze środy na czwartek, grupa 50 kretynów weszła do Chmury, która doszczętnie została zdemolowana. Tego nigdy nie zrozumiem. Po co wchodzić do baru, gdzie siedzą kibice i zaczynać walkę? Czy to doda splendoru klubowi, któremu się kibicuje? To tylko dodatkowe kary, wydane bezsensownie pieniądze i fama na świat, że kibice Legii to (już nawet nie chuligani) zwykli idioci.

Uważam, że Ajax powinien zadecydować o zakazie wyjazdu z Warszawy. Koniec, "krótka piłka".

*_*

Znowu coś pojawia się w mediach o frankowiczach. Jak mnie to wkurza. Brali kredyty i bawili się w najlepsze. Frank upadł to mają problem. To nie Rząd czy inny Kowalski ma problem. Wzięli, to niech spłacają. Zachowują się jak dzieciaki. Zwyczajnie przyjmują, że należy im się pomoc od Państwa, bo Frank zdrożał dwukrotnie.

TAKIE SĄ PRAWA RYNKU

Nic im się nie należy. Dolar i Euro skacze, ale czy to znaczy, że Rząd ma mi udzielać pomocy z tygodnia na tydzień? NIE! Wydrukowanym listem "wkurzonego frankowicza" można rozpalić kominek w salonie. Wije się i jęczy, jakie to Państwo jest niesprawiedliwe. Masz chłopie pecha.

Na pH najlepiej działa guma Orbit - mała reklama.

Każdy hazardzista może się zwrócić do Rządu, że bukmacher go oszukał. "Wtedy nie wiedział a teraz wie".

*_*

3,5-miesięczny Maksymilian trafił do szpitala w St. Polten w północno-wschodniej Austrii w sobotę w nocy. Jego stan - jak stwierdzili lekarze - zagrażał życiu. Chłopiec został przetransportowany do szpitala w Wiedniu. Niestety, nie udało się go uratować. Zmarł. Lekarze stwierdzili, że miał roztrzaskaną czaszkę, uszkodzony mózg, liczne złamania żeber i krwiaki - za wp.pl.

Ja pierdolę!

Przepraszam, ale inaczej się nie da. Dożywotnie więzienie dla rodziców (oprawców) w czterech ścianach, o chlebie i wodzie, na które to rzeczy będą musieli ciężko pracować. 

*_*

Ech, życie!

 

 

 

Legia II

traler

Zdradziłem swoje Czerwone Diabły. Czerwonym przyciskiem na pilocie przeniosłem się z Manchesteru do Warszawy. Zazwyczaj tego nie robię, bo polski futbol jest mi już zupełnie obcy, ale skusiłem się. Zabrakło bramek, bo wszystko inne było rewelacyjne. Po pierwsze, chciało im się grać. Nie było chyba zawodnika, który nie wylał potu na murawę i nie miał czegoś "ubitego" w walce. Po drugie, gra była żywa i miejscami mogła się bardzo podobać. Po trzecie, wszystkie formacje fajnie ze sobą współpracowały. Oczywiście, to moje zdanie, a nie jestem zbytnio fanem Legii.

Mecz mi się bardzo podobał. Bardzo. Trzeba pochwalić piłkarzy, którzy wcale nie ulękli się Ajaxu. Wręcz przeciwnie, czasami byli o niebo lepsi. Zabrakło wykończenia. Oczywiście, nie są na straconej pozycji, ale żółtko Radovica może pomieszać szyki Jackowi Magierze w rewanżu.

Swojsko było usłyszeć "wypierdalaj" po czerwonej kartce dla Tete.

Kibice byli fantastyczni. Okazuje się, że można dobrze bawić się bez rac i bijatyk.

To była jakaś inna Legia.  Obóz przygotowawczy spędzili chyba na Biegunie Północnym, bo motoryka w ich wykonaniu była kapitalna. Dobrze to wyglądało. Naprawdę dobrze.

W Amsterdamie będzie ciężko, ale nie "niewykonalnie".

 

© Codziennik irlandzki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci