Menu

Codziennik irlandzki

wydarzenia bieżące

Miłosierdzie - odliczanie.

traler

Tematem numer jeden jest Niedziela Bożego Miłosierdzia. Bóg ukochał człowieka, że oddał za niego swoje życie. Jest to kompletnie niewytłumaczalne z naszego punktu widzenia, ale z drugiej strony, dlaczego miałby coś stworzyć, by to stracić. Och, przebiegła myśl! Ogromna wdzięczność należy się Bogu, za dar Życia, jaki w Chrystusie oddał nam Stwórca.

Tymczasem, media piszą nam o stanie wyjątkowym w Niemczech, a kryzysie w Szwecji i wyborach we Francji. To wszystko związane jest z odrzuceniem Boga w dzisiejszym świecie. Chcieli mieć "państwa świeckie", jednak tak się nie da. Religią staje się "demokracja" i "tolerancja", które każdą głupotę tego świata windują na piedestał. (Ale islam nie zna takich terminów). Diabeł wszedł w nasze życie, bośmy mu pozwolili. Wtłaczano nam, że to uchodźcy, że uciekają przed wojną, że same matki z dziećmi, a teraz mówi się o tysiącach (setkach tysięcy) islamistach gotowych do ataku.

Coraz bardziej czuję, że ostoją się (w znaczeniu eschatologicznym) tylko ci, co zaufają Bożemu Miłosierdziu. Może to ów "bicz pański", o którym mówi wiele przepowiedni, zarówno tych uznanych jak i nie przez Kościół. Kto wie, jak losy świata się potoczą? Ile jeszcze kłamstw usłyszymy przy kolejnych makabrycznych zbrodniach na tym świecie? To nie groźby, a rzeczywistość, która maluje się już odcieniami szarości.

Jezus również został zabity. Tak musiało się spełnić, to co było przygotowane od początku, od założenia świata, by człowiek mógł wrócić do Królestwa, którego bramy zamknął sobie po "niefortunnym" wydarzeniu z "pierwszych dni".

Nie wiemy, jak odejdziemy z tego świata, ale jedno jest najważniejsze. Trzeba dostrzec miłość Boga do człowieka, że On przebacza wszystkie moje grzechy. Wiele osób umiera zaprzeczając temu, wiele osób odrzuca nawet możliwość istnienia Boga i życia wiecznego. Spójrz na ten obraz i się zastanów, czy to ma sens? Po co miałby się narodzić, po co oddałby życie i po co miałby zmartwychwstać, skoro ON żyje na wieki.

Miosierdzie

PC - poprawność polityczna.

traler

"Jak co dzień rano, bułkę maślaną popijam kawą, nad gazety plamą.." - śpiewa Perfect w swojej "Chcemy być sobą"... Dzisiaj rano, popijając kawę nad tabletem czytałem krótki artykuł o poprawności politycznej. Smutno mi się zrobiło, ale tak jest w dzisiejszym świecie. Boimy się powiedzieć prawdę, bo tak świat jest urządzony, że to, co ma jakąkolwiek wartość jest prześladowane. Wkleję ten tekst z portalu wiara.pl, bo jest krótki i treściwy:

"Zwykle piszę tutaj o nauce. Ale dzisiaj będzie inaczej.

Facebook jest dla mnie źródłem nieocenionej ilości danych. Nie tylko tych twardych, faktograficznych, ale także informacji o sposobie myślenia innych ludzi. O trendach, punktach widzenia, spojrzeniach. Wszyscy patrzymy na to samo, ale każdy z nas widzi to nieco inaczej. Jak mamy się dogadywać, skoro nie znamy punktu widzenia innych? Facebook daje mi możliwość „podsłuchiwania” tego, co piszą inni. Przechadzam się po rynku zatłoczonego megapolis i słucham. Czasami coś dopowiem, czasami przystanę. Bywa, że się dziwę, bywa, że oburzam. Wtedy idę dalej. Nie lubię pustych emocji. One nie łączą, one tylko dzielą. Od czasu do czasu włączam się w dyskusję, zdarza się, że trwa ona potem kilkanaście dni. Lubię to. O ile rozmówcy trzymają się pewnych zasad. Gdy przekraczają granice, wstaję i idę dalej.

Kilka dni temu pod wpisem na temat zamieszek mniejszości (a może już większości?) tureckiej w Holandii przeczytałem taki wpis: „Byłem świadkiem bójki w [autobusie] 503. O mały włos i ja nie zostałem pobity. Czarny mężczyzna, chyba naćpany zaczepiał ludzi, aż w końcu jednego bez powodu zaczął dusić. Metr ode mnie. (…) Zostałem spisany jako świadek. Smutne, ale w tej sytuacji jestem świadkiem przeciwko czarnemu”. Odpisałem: „Nie jest Pan świadkiem przeciwko czarnemu, tylko świadkiem przeciwko naćpanemu bandycie. Kolor skóry tu nie ma nic do rzeczy”. Przeklęta poprawność polityczna. Ludzie są albo prawi, albo nie. Albo przestrzegają reguł, albo nie przestrzegają. Albo potrafią się pogodzić ze zwyczajami kraju, w którym przebywają, albo mają prawo wrócić w swoje strony. Kolor skóry nie ma z tym nic wspólnego. Tyle tylko, że powiedzenie tych słów brzmi jak herezja. I na tym polega pułapka poprawności politycznej. Słowa ciągną za sobą czyny, a za nimi konkretne rozwiązania legislacyjne. Kilka lat temu w Wielkiej Brytanii głośna była sprawa szajki pedofilskiej, której członkowie pochodzili z Pakistanu. W miastach, w których działali, policja miała pełną świadomość tego, co robią. Ale niewiele robiła, żeby nie być posądzoną o rasizm. Może policja też uważała, że „smutno jest być świadkiem przeciwko Pakistańczykowi”? Zresztą podobnych przykładów w krajach europejskich – i nie tylko – jest więcej.

Chodzę po rynku megapolis, rynku zwanym mediami społecznościowymi. Posłucham, zagadam, czasami wdam się w jakąś dyskusję. Sporo w tym, co mówimy, demagogii, sporo pustych emocji. Jest też dużo kłamstwa, niestety powtarzanego bezrefleksyjnie, także przez tych, którzy nie są go świadomi. Ale czy to ich usprawiedliwia? Wśród tego kłamstwa pojawia się poprawność, która zmienia znaczenia słów, a potem zmienia nasze postępowanie."

Autor, Tomasz Rożek w kilku mądrych zdaniach zawarł wszelkie przekręty, którymi nas karmią ludzie, którzy dzierżą władzę. Jak to się nie zmieni, życie stanie się nie do zniesienia.

Kreda wysłana do Paryża.

traler

Wyłączyłem oglądanie meczu United. Nie wiadomo co gorsze, zrzędzenie Gmocha czy sam poziom spotkania. "Znawca" telewizyjny mówił, że "chcielibyśmy, by Teodorczyk strzelił bramkę...." Jacy MY? Ja nie chcę! Na szczęście zszedł z boiska.

*_*

Żabojady mają znowu problem. Ktoś zastrzelił policjanta, a dwóch ranił. A w niedzielę wybory! Liczę, że Le Pen wygra i utrze durne łby tym w Brukseli. Wiem, że Tusk był w Warszawie. Nie pisałem nic, bo "kosz" na blogu mam już pełny.  Jak można być tak głupim. Ilu znowu zmieni awatary na facebooku i innych komunikatorach na flagę francuską? Śmiech na sali. Wcale mi nie żal, ani trochę. Zaprosili Zło do siebie, teraz będę cierpieli. Teraz przemawia Hollande. Ten człowiek nie ma krzty honoru! W tym czasie bramkę strzelił Rashford i Czerwone Diabły są w półfinale.

Jutro pewnie przemaszerują Francuziki po Champs Elysees, a politycy będą dalej piali z zachwytu nad muzułmańskimi najeźdźcami. Oczywiście próba wybielenia zabitego zbrodniarza właśnie się rozpoczęła. Usłyszymy, że to rodowity Francuz, albo że przypłynął na pontonie rok temu i troski tego świata sprawiły, że został zradykalizowany.

Reuters dotarł do tego, że ów bandyta był znany policji, a najnowsza teza jest taka, że mógł to być napad rabunkowy! Gratulacje!

*_*

Powinni brać przykład z Moskwy. Sąd Najwyższy orzekł, że Świadkowie Jehowy będą zdelegalizowani. Zostali uznani za organizację ... przestępczą. Krótka piłka i to samo powinni zrobić z islamem.

Sporo jeszcze ludzi zginie. Sporo!

*_*

Genialnie i super poprawnie zachował się niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble. Podczas debaty w Berlinie powiedział:

Jeśli nie potrafią lub nie chcą tego zrobić, to trzeba im powiedzieć "podjęliście złą decyzję" i skierować w inną stronę. Są na świecie lepsze niż Europa miejsca do życia pod rządami prawa islamskiego.

Problem w tym, że oni nie mogą iść do krajów arabskich, bo tego zabrania koran. To są właśnie braki, które powodują, że ludzie patrzą z politowaniem na pontoniarzy. Biedni, uciekli przed wojną! Jaką wojną? W wielu krajach z których przybywają trzydziestoletnie osiłki nie ma wojny, a nawet jeśli jest to powinni bronić swojego kraju. Get out!

Leniwie

traler

Niewiarygodnie piękny dzień. Aż chciało się żyć.

20170420_154843_resized

20170420_154926_resized

20170420_154949_resized

20170420_154847_resized

20170420_155056_resized

Nawet koty siedziały pod palmami, jak na wczasach.

Pakowanie zakończone. Chyba. Tak myślę, choć, znając życie znajdę jeszcze kilka rzeczy, które zapomniałem. Jutro wykupię ubezpieczenie i wypełnię wszystkie potrzebne dokumenty dla Homeland Security (DHS).

Nie wiem dlaczego Prezydent Trump  nie zajmuje stanowiska wobec wiz dla Polaków. Skoro tak trzeba, to trzeba.

*_*

Pocztą otrzymałem książkę, która reklamowana jest jako "ta, którą musisz kupić". The Resurrection została napisana przez Fabrice Hadjadj'a, który od niedawna jest w Kościele, a już zasiada w Papieskiej Radzie do spraw świeckich (czy jak tam to się nazywa). Zobaczymy. Widać, że pisze to z doświadczenia, bo przecież sam doświadczył przejścia ze śmierci do Życia w Chrystusie.

*_*

Włączyłem meczyki.pl i znalazłem mecz Manchesteru United. Komentarz Gmocha powoduje u mnie konwulsje mięśnia dwugłowego.

Barca Juve - "smakowo"

traler

Po świątecznym nastroju przenosimy się na ... boiska piłkarskie. Wczoraj w Madrycie spotkały się dwa kapitalne zespoły Bayernu Monachium oraz Realu Madryt. Mecz mógł się podobać. Być szybki i ostry, ale po raz kolejny do głosu doszli sędziowie.

Frank Ribery na swoim twitterze umieścił zdjęcia dwóch "spalonych" goli piłkarzy Realu. To musi być przykre, gdy zawodnik wylatuje z boiska za to, że ... sam był kopnięty. Co robili sędziowie boczni, nie stoją tam od parady i nie płaci im się za to.

Mecz Barcelony z PSG (nawet jeśli sędzia wypaczył wynik) był do jednej bramki. Tutaj gra była twarda i miejscami mogła się podobać. Sędzia zniszczył wszystko. Tym powinna się zająć UEFA i Komisja Dyscyplinarna.

Czy dobrze zrobił Ancelotti, że zdjął Lewandowskiego? Powiedzmy sobie szczerze, że Lewy nie istniał. Strzelił gola z rzutu karnego - ważny gol, ale do tego czasu nie był zbytnio widoczny. Więcej było widać słabego i samolubnego Robbena.

Trudno, takie jest życie.

Dziś szykuje się kolejny szlagier. Barcelona z Juventusem wygląda "smakowo" (jak powiedziałby Czesio). Zobaczymy, czy stanie się kolejny cud w Barcelonie. Po cichu wierzę, ale ... Serce mówi "tak", rozum "nie".

Messi i spółka będą musieli wznieść się na wyżyny futbolu. Ale Dybala i jego banda nie zamierzają leżeć i czekać na trzęsienie ziemi. Nie zdziwi mnie piątka obrońców i czwórka defensywnych pomocników...

Dobry mecz. Będzie dobry mecz. Oby sędzia niczego nie "zmaścił".

Poniedziałek wielkanocny

traler

(Dz 2,14.22-32)
W dniu pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem: Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów. Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim. Bracia, wolno powiedzieć do was otwarcie, że patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy. Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami.

(Ps 16,1-2.5.7-11)
REFREN: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem
lub Alleluja

Zachowaj mnie Boże, bo uciekam się do Ciebie,
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

(Ps 118,24)
Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy.

(Mt 28,8-15)
Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu. Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.

*_*

“Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim.”

Chciałbym, by każdy z nas zapamiętał ten tekst. Jest to głęboka wiara w zmartwychwstanie wyrażona przez Dawida, króla Judy i autora psalmów. Już wtedy, czyli na około 1000 lat przed narodzeniem Jezusa, wiedział, że zbliża się odkupienie człowieka.

Nie obchodzi mnie, co mówią dzisiaj ludzie. Mogą wymyślać, że Boga nie ma, że nie mógł powstać z martwych... To jest ich problem, z którym będą musieli się zmierzyć. Mówią to ludzie, którzy szukają usprawiedliwienia swojej bezbożności, albo zwykłego lenistwa. Wolę jednak iść za tym, co głosili Apostołowie, którzy pouczeni przez samego Zbawiciela stali się głosicielami Prawdy, że Chrystus prawdziwie zmartwychwstał. To proponuję i wam, gdyż w żadnym innym Imieniu nie znajdziecie zbawienia, w żadnym innym Imieniu nie dostąpicie chwały i w żadnym innymi Imieniu nie otworzy się wam niebo na końcu waszej drogi.

Bądźcie odważni jak Piotr i Apostołowie. Bądźcie szczerzy w wyznawaniu waszej wiary, bo ona prowadzi prostą drogą do Królestwa Niebieskiego.

Wielkanoc

traler

 (Dz 10,34a.37-43)
Gdy Piotr przybył do domu centuriona w Cezarei, przemówił: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów.

(Ps 118,1-2.16-17.22-23)
REFREN: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy
lub Alleluja, alleluja, alleluja

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech dom Izraela głosi:
Jego łaska na wieki.

Prawica Pana wzniesiona wysoko,
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żył będę
i głosił dzieła Pana.

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana
i cudem jest w naszych oczach.

(Kol 3,1-4)
Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

lub

(1 Kor 5,6b-8)
Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz - przaśnego chleba czystości i prawdy.

SEKWENCJA

Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
Składają jej wierni uwielbień swych dary.

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Maryjo, ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
A miejscem spotkania będzie Galilea.

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

(1 Kor 5,7b-8a)
Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha. Odprawiajmy nasze święto w Panu.

(J 20,1-9)
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych.

*_*

Zmartwychwstał jak zapowiedział! Tak łatwo się to mówi. O wiele trudniej, jest dać temu świadectwo. Św. Paweł, który umarł dla grzechu w dniu swego nawrócenia i konsekwentnie realizował swoją przemianę w Duchu Św. napisze do Kolosan: „Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze...”

Co dla dzisiejszego człowieka znaczy, że Chrystus zmartwychwstał? Największym błędem jest to, że dla wielu nic nie znaczy. Kompletnie nic. Problem polega na tym, że tak mocno niektórzy usadowili się na ziemi, że nie wyobrażają sobie życia w wieczności. Sąd nad tym światem dokonuje się teraz. To teraz wybieramy Życie albo Śmierć w wieczności.

Co innego jest nie rozumieć, a czymś innym jest odrzucać to od siebie. Apostołowie nie rozumieli o czym On mówił, bo byli prostymi ludźmi, ale będąc świadkami pustego grobu, poskładanych chust i Anioła zrozumieli, że to, co zapowiadał, wykonało się. To „wykonało się”, które słyszeli z krzyża, gdy Jezus umierał.

Wieść rozeszła się dosłownie po całym świecie. Uczniowie, a także ich uczniowie roznosili to na krańce ziemi, bo tylko w tym Imieniu, Zmartwychwstałego Boga jest zbawienie. „Paplali” o tym każdemu, bo Duch Św, którego wkrótce otrzymają nie pozwoli im spokojnie usiedzieć.

To kierunek, który mamy obrać, bo Bóg odkupił nasze winy, a – aż strach powiedzieć – zbawienie leży w naszych sercach. Jeśli przylgnę do Niego, to choć jestem grzeszny, Bóg w swoim Miłosierdziu okaże mi to zbawienie, ale jeśli wyrzeknę się Go, On w sprawiedliwości wyrzeknie się mnie.

Przesłaniem dzisiejszego wydarzenia, jest moje powstanie z martwych. „On żyje i więcej nie umiera”. Życie człowieka nigdy się nie kończy, choć wielu by chciało, by było inaczej.

Św. Piotr powie zgromadzonym w domu Centuriona: „On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych.” - tak, żeby każdy wiedział, że Jezus jest Panem i nie ma innego. On odzyskał Życie, które ofiarował na krzyżu, byśmy sami mogli stać się uczestnikami tego Życia, którego cząstkę przeżywamy w czasie każdej Eucharystii.

I. Wigilia Paschalna. Liturgia Słowa cz. II

traler

31. Po ostatnim czytaniu ze Starego Testamentu oraz po psalmie responsoryjnym i modlitwie, która po nim następuje, zapala się świece ołtarzowe.
Następnie kapłan intonuje hymn Chwała na wysokości Bogu, który wszyscy podejmują. W czasie śpiewu biją dzwony.

HYMN

Chwała na wysokości Bogu, * a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. * Chwalimy Cię. * Błogosławimy Cię. * Wielbimy Cię. * Wysławiamy Cię. * Dzięki Ci składamy, * bo wielka jest chwała Twoja. * Panie Boże, Królu nieba, * Boże, Ojcze wszechmogący. * Panie, Synu Jednorodzony, * Jezu Chryste. * Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca. * Który gładzisz grzechy świata, * zmiłuj się nad nami. * Który gładzisz grzechy świata, * przyjm błaganie nasze. * Który siedzisz po prawicy Ojca, * zmiłuj się nad nami. * Albowiem tylko Tyś jest święty * Tylko Tyś jest Panem. * Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste. * Z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca. * Amen.

32. Po skończeniu hymnu kapłan odmawia kolektę, jak zwykle.

KOLEKTA

Módlmy się:

Boże, Ty sprawiasz, że ta najświętsza noc jaśnieje blaskiem Zmartwychwstania Pańskiego, † wzbudź w Twoim Kościele ducha dziecięctwa, którego otrzymaliśmy na chrzcie świętym, * abyśmy, odnowieni na duchu i ciele, służyli Tobie z całkowitym oddaniem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

33. Następnie lektor odczytuje urywek z Listu Apostoła.

ÓSME CZYTANIE (EPISTOŁA) Rz 6, 3-11

Nowe życie

Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian.

Bracia:
My wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.
     Oto słowo Boże.

34. Po odczytaniu epistoły wszyscy wstają. Kapłan uroczyście intonuje Alleluja, które wszyscy powtarzają. Następnie psalmista lub kantor śpiewa psalm, a lud powtarza refren Alleluja. Jeśli to konieczne, sam psalmista intonuje Alleluja.

Alleluja, alleluja, alleluja.

PSALM RESPONSORYJNY

Ps 118 (117), 1-2. 16-17. 22-23

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry, *

bo Jego łaska trwa na wieki.

Niech dom Izraela głosi: *

«Jego łaska na wieki».


Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

Prawica Pana wzniesiona wysoko, *

prawica Pańska moc okazała.

Nie umrę, ale żył będę *

i głosił dzieła Pana.


Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

Kamień odrzucony przez budujących *

stał się kamieniem węgielnym.

Stało się to przez Pana *

i cudem jest w naszych oczach.


Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

35. Na Ewangelię nie przynosi się świeczników, można natomiast używać kadzidła.

EWANGELIA W ROKU A  Mt 28, 1-10

Chrystus zmartwychwstał

✠ Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego była jak błyskawica, a szaty jego białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i podrętwieli jak umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Bo wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: “Powstał z martwych i udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. Oto, co wam powiedziałem». Pospiesznie więc oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie». One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: « Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą».

Oto słowo Pańskie.

*_*

"Nie umrę ale żyć będę". Już nie ma Śmierci. Chrystus powstał z martwych i więcej nie umiera. Zabiera ze sobą człowieka, by ten mógł mieć w Nim Życie na wieki. Życie się zmienia ale się nie kończy. Nie zaśniemy na wieki w Otchłani. Adam został wyprowadzony z "piekieł", a nam jaśnieje Jutrzenka. Tam kierujmy swe kroki obmyci w wodach Jordanu. Przez chrzest zanurzeni w śmierci Chrystusa, jesteśmy z Nim powołani do Życia.

Te trzy dni wystarczyły, by zmora człowieka została pokonana i niewola grzechu się skończyła. I choć poruszamy się i żyjemy na świecie, to jednak posiadając owoce Ducha możemy uczestniczyć w sakramentach odkupienia, które dał nam sam Bóg.

 

I. Wigilia Paschalna. Liturgia Słowa cz. I

traler

CZĘŚĆ DRUGA: LITURGIA SŁOWA

20. Na tę Wigilię, która jest matką wszystkich wigilii, lekcjonarz podaje dziewięć czytań z Pisma świętego: siedem ze Starego Testamentu i dwa z Nowego (epistoła i Ewangelia).
21. Jeśli wymagają tego okoliczności, można zmniejszyć liczbę czytań ze Starego Testamentu. Należy zawsze pamiętać o tym, że czytanie słowa Bożego stanowi podstawową część Wigilii Paschalnej. Powinny więc być przynajmniej trzy czytania ze Starego Testamentu, a w przypadku naglącym przynajmniej dwa. Nigdy jednak nie wolno opuścić czytania z 14 rozdziału Księgi Wyjścia (trzecie czytanie).
22. Po zakończeniu orędzia wielkanocnego wszyscy gaszą świece i siadają. Przed rozpoczęciem czytań kapłan zwraca się do ludu w tych lub podobnych słowach:

Drodzy bracia i siostry, po uroczystym rozpoczęciu wigilii paschalnej w pokoju serca słuchajmy teraz słowa Bożego. Rozważajmy, jak to Bóg w minionych czasach wybawił swój lud i jak w końcu zesłał nam swojego Syna jako Odkupiciela. Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dał nam nowe życie. Módlmy się, aby Pan Bóg dał nam pełny udział w paschalnym dziele zbawienia.

23. Następują czytania. Lektor udaje się na ambonę i wykonuje pierwsze czytanie. Potem psałterzysta lub kantor śpiewa psalm, a lud powtarza refren. Następnie wszyscy wstają. Kapłan mówi: Módlmy się, wszyscy przez pewien czas modlą się w ciszy. Potem kapłan odmawia kolektę.
Psalm responsoryjny można zastąpić chwilą świętego milczenia. W takim przypadku nie zachowuje się ciszy po wezwaniu Módlmy się przed kolektą.

PIERWSZE CZYTANIE Rdz 1, 1 — 2, 2

Stworzenie świata

Czytanie z Księgi Rodzaju.

Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień pierwszy.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!» Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień drugi.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień trzeci.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień czwarty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi». I tak upłynął wieczór i poranek, dzień piąty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. Wreszcie Bóg rzekł: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad całą ziemią i nad wszelkim płazem!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i czynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszelkim płazem». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się rusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień szósty.

W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy stworzeń. A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął.
     Oto słowo Boże.

1 PSALM RESPONSORYJNY Ps 104 (103), 1-2a. 5-6. 10 i 12 13-14. 24 i 35c (R.: por. 30)

Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

Błogosław, duszo moja, Pana, *

o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!

Odziany w majestat i piękno, *

Światłem okryty jak płaszczem.


Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

Umocniłeś ziemię w jej podstawach, *

nie zachwieje się na wieki wieków.

Jak szatą okryłeś ją Wielką Głębią, *

ponad górami stanęły wody.


Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

Ty zdroje kierujesz do strumieni, *

co pośród gór się sączą.

Nad nimi mieszka ptactwo niebieskie *

i śpiewa wśród gałęzi.


Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

Z Twoich komnat nawadniasz góry, *

owocem Twych dzieł syci się ziemia.

Każesz rosnąć trawie dla bydła, *

i roślinom, by człowiekowi służyły.


Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie! *

Tyś wszystko mądrze uczynił,

ziemia jest pełna Twych stworzeń. *

Błogosław, duszo moja, Pana.


Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

24. Po pierwszym czytaniu (Stworzenie świata: Rdz l, 1-2, 2 lub 1,1. 26-31a):


Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, Ty jesteś godny podziwu w swoich dziełach, † spraw, niech wszyscy przez Ciebie odkupieni zrozumieją, że wspaniałe było dzieło stworzenia świata, a jeszcze wspanialsze jest dzieło zbawienia, * które się dokonało przez wielkanocną ofiarę Chrystusa. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

DRUGIE CZYTANIE  Rdz 22, 1-18

Ofiara Abrahama

Czytanie z Księgi Rodzaju.

Bóg wystawił Abrahama na próbę i rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem», powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki ci wskażę». Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osiołka, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. I wtedy rzekł do swych sług: «Zostańcie tu z osiołkiem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was». Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili. Izaak odezwał się do swego ojca: «Ojcze mój!» A gdy ten rzekł: «Oto jestem, mój synu», zapytał: «Oto ogień i drwa, gdzież jest jagnię na całopalenie?» Abraham odpowiedział: «Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój». I szli obydwaj dalej. A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem sięgnął ręką po nóż, aby zabić syna swego. Ale wtedy anioł Pana zawołał na niego z nieba: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem». Powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna». Abraham obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę «Pan widzi». Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje». Po czym anioł Pana przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: «Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to, iż nie oszczędziłeś syna swego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia na wzór twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».
Oto słowo Boże.

2 PSALM RESPONSORYJNY  Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11 (R.: por. 1)

Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *

to On mój los zabezpiecza.

Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *

On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.


Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *

a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,

bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *

i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.


Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *

pełnię Twojej radości

i wieczną rozkosz *

po Twojej prawicy.


Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

25. Po drugim czytaniu (Ofiara Abrahama: Rdz 22, 1-18; lub 1-2. 9-13. 15-18).

Módlmy się.
Boże, Ojcze wszystkich wierzących, Ty przez swoją łaskę pomnażasz na całym świecie liczbę przybranych dzieci, † Ty przez paschalny sakrament chrztu spełniasz obietnicę daną Twojemu słudze Abrahamowi i czynisz go ojcem wszystkich narodów, * daj Twojemu ludowi godnie odpowiedzieć na łaskę powołania. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

TRZECIE CZYTANIE Wj 14, 15 — 15, 1

Przejście Izraela przez Morze Czerwone

Czytanie z Księgi Wyjścia.

Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz synom Izraela, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze i rozdziel je na dwoje, a wejdą synowie Izraela w środek na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan». Anioł Boży, który szedł na przedzie wojsk izraelskich, zmienił miejsce i szedł na ich tyłach. Słup obłoku również przeszedł z przodu i zajął ich tyły, stając między wojskiem egipskim a wojskiem izraelskim. I tam był obłok ciemnością, tu zaś oświecał noc. I nie zbliżyli się jedni do drugich przez całą noc. Mojżesz wyciągnął rękę nad morze, a Pan cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim, który wiał przez całą noc, i uczynił morze suchą ziemią. Wody się rozstąpiły, a synowie Izraela szli przez środek morza po suchej ziemi, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie. Egipcjanie ścigali ich. Wszystkie konie faraona, jego rydwany i jeźdźcy ciągnęli za nimi w środek morza. O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki. I zatrzymał koła ich rydwanów, tak że z wielką trudnością mogli się naprzód posuwać. Egipcjanie krzyknęli: «Uciekajmy przed Izraelem, bo w jego obronie Pan walczy z Egipcjanami». A Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców». Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce, Egipcjanie uciekając biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w pośrodku morza. Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, które weszło w morze ścigając synów Izraela. Nie ocalał z nich ani jeden. Synowie zaś Izraela szli po suchym dnie morskim, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie. W tym to dniu wybawił Pan Izraela z rąk Egipcjan. I widzieli Izraelici martwych Egipcjan na brzegu morza. Gdy Izraelici widzieli wielkie dzieło, którego dokonał Pan wobec Egipcjan, ulękli się Pana i uwierzyli Jemu oraz Jego słudze Mojżeszowi. Wtedy Mojżesz i synowie Izraela razem z nim śpiewali taką pieśń ku czci Pana:
Nie mówi się: Oto słowo Boże.

3 PSALM RESPONSORYJNY Wj 15, 1. 2. 4-5. 17ab-18 (R.: por. 1a)

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Będę śpiewał na cześć Pana, *

który wspaniale swą potęgę okazał,

gdy konia i jeźdźca *

pogrążył w morskiej przepaści.


Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, *

Jemu zawdzięczam moje ocalenie.

On Bogiem moim, uwielbiać Go będę; *

On Bogiem ojca mego, będę Go wywyższał.


Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Rzucił w morze rydwany faraona i jego wojsko. *

Wybrani wodzowie jego zginęli w Morzu Czerwonym.

Przepaści ich ogarnęły, *

jak głaz runęli w głębinę.


Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Wyprowadziłeś lud swój i osadziłeś na górze Twego dziedzictwa, *

w miejscu, które uczyniłeś swym mieszkaniem,

Pan Bóg jest Królem *

na zawsze, na wieki.


Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

26. Po trzecim czytaniu (Przejście przez Morze Czerwone: Wj 14, 15 - 15, 1).

Módlmy się.
Boże, także w obecnych czasach jaśnieją Twoje dawne cuda: † niegdyś swoją mocą wybawiłeś jeden naród od prześladowań faraona i przeprowadziłeś go przez Morze Czerwone, obecnie przez wodę chrztu prowadzisz wszystkie narody do zbawienia, * spraw, aby cała ludzkość weszła do liczby synów Abrahama i dostąpiła godności ludu wybranego. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

CZWARTE CZYTANIE Iz 54, 4a. 5-14

Trwałość przymierza

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Nie lękaj się, Jerozolimo, bo małżonkiem ci jest twój Stworzyciel, któremu na imię: Pan Zastępów; Odkupicielem twoim Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości twój Bóg mówi: Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój Odkupiciel. Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą. O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona! Oto Ja osadzę twoje kamienie na malachicie i fundamenty twoje na szafirach. Uczynię blanki twych murów z rubinów, bramy twoje z górskiego kryształu, a z drogich kamieni cały obwód twych murów. Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana. Wielka będzie szczęśliwość twych dzieci. Będziesz mocno osadzona na sprawiedliwości. Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie.
     Oto słowo Boże.

4 PSALM RESPONSORYJNY Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6a. 11 i 12a i 13b (R.: 2a)

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś *

i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.

Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę *

i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.


Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana *

i pamiętajcie o Jego świętości.

Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, *

a Jego łaska przez całe życie.


Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, *

Panie, bądź moją pomocą.

Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament, *

Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.


Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

27. Po czwartym czytaniu (Nowa Jerozolima: Iz 54, 5-14).

Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, dla chwały Twojego imienia pomnażaj potomstwo obiecane praojcom ze względu na ich wiarę, † niech przez łaskę chrztu świętego wzrasta liczba Twoich przybranych dzieci, * aby Kościół widział, że to, czego oczekiwali święci Starego Przymierza, spełnia się w naszych czasach. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

PIĄTE CZYTANIE Iz 55, 1-11

Nowe i wieczne przymierze

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

To mówi Pan:
«Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Kupujcie i spożywajcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko. Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze: są to niezawodnie łaski dla Dawida. Oto ustanowiłem cię świadkiem dla ludów, dla ludów wodzem i rozkazodawcą. Oto zawezwiesz naród, którego nie znasz, i ci, którzy cię nie znają, przybiegną do ciebie ze względu na Pana, twojego Boga, przez wzgląd na Świętego u Izraela, bo On cię przyozdobi. Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko. Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje nad waszymi drogami i myśli moje nad myślami waszymi. Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa».
     Oto słowo Boże.

5 PSALM RESPONSORYJNY Iz 12, 2. 3-4b. 4cd-5 (R.: por. 3)

Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

Oto Bóg jest moim zbawieniem, *

będę miał ufność i bać się nie będę.

Bo Pan jest moją mocą i pieśnią, *

On stał się dla mnie zbawieniem.


Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę *

ze zdrojów zbawienia.

Chwalcie Pana, *

wzywajcie Jego imienia.


Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

Dajcie poznać Jego dzieła między narodami, *

przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego.

Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy, *

niech to będzie wiadomo po całej ziemi.


Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

28. Po piątym czytaniu (Zbawienie dostępne dla wszystkich: Iz 55, 1-11).

Módlmy się.
Wszechmogący, wieczny Boże, jedyna nadziejo świata, Ty głosem proroków zapowiedziałeś misteria, które spełniają się w naszych czasach, † umocnij łaskawie pragnienia oddanego Ci ludu, * bo tylko z Twojego natchnienia pochodzi wzrost cnót Twoich wiernych. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

SZÓSTE CZYTANIE Ba 3, 9-15. 32 — 4, 4

Mądrością jest księga przykazań Boga

Czytanie z Księgi proroka Barucha.

Bądź posłuszny, Izraelu, przykazaniom życiodajnym, nakłoń ucha, by poznać mądrość. Cóż się to stało, Izraelu, że jesteś w kraju nieprzyjaciół, wynędzniały w ziemi obcej, uważany za nieczystego na równi z umarłymi, zaliczony do tych, co schodzą do Szeolu? Opuściłeś źródło mądrości. Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki. Naucz się, gdzie jest mądrość, gdzie jest siła i rozum, a poznasz równocześnie, gdzie jest długie i szczęśliwe życie, gdzie jest światłość dla oczu i pokój. Lecz któż znalazł jej miejsce lub kto wszedł do jej skarbców? Lecz zna ją Wszechwiedzący i wynajdzie ją swoją mądrością. Ten, który przygotował ziemię na wieczysty czas i napełnił ją stworzeniami czworonożnymi, wysłał światło i poszło, wezwał je, a ono posłuchało Go ze drżeniem. Gwiazdy radośnie świecą na swoich strażnicach. Wezwał je. Odpowiedziały: «Jesteśmy». Z radością świecą swemu Stwórcy. On jest Bogiem naszym. I żaden inny nie może z Nim się równać. Zbadał wszystkie drogi mądrości i dał ją słudze swemu, Jakubowi, i Izraelowi, umiłowanemu swojemu. Potem na ziemi była widziana i zaczęła przebywać wśród ludzi. Tą mądrością jest księga przykazań Boga i Prawo trwające na wieki. Wszyscy, którzy się go trzymają, żyć będą. Którzy go zaniedbują, pomrą. Nawróć się, Jakubie, trzymaj się go, chodź w blasku jego światła. Nie dawaj chwały swojej obcemu ani innemu narodowi twych przywilejów. Szczęśliwi jesteśmy, o Izraelu, że znamy to, co się Bogu podoba.
     Oto słowo Boże.

6 PSALM RESPONSORYJNY Ps 19 (18), 8-9. 10-11 (R.: por. J 6, 68b)

Refren: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne.

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *

świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.

Jego słuszne nakazy radują serce, *

jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.


Refren: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *

sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.

Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze, *

słodsze od miodu płynącego z plastra.


Refren: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne.

29. Po szóstym czytaniu (Źródło mądrości: Ba 3, 9-15. 32 - 4, 4).

Módlmy się.
Boże, Ty zawsze pomnażasz swój Kościół przez wzywanie nowych ludów do wiary: † spraw łaskawie, aby obmyci wodą chrztu świętego, * doznawali nieustannie Twojej opieki. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

SIÓDME CZYTANIE Ez 36, 16-17a. 18-28

Pokropię was czystą wodą i dam wam serce nowe

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela.

Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, kiedy dom Izraela mieszkał na swojej ziemi, wówczas splugawili ją swym postępowaniem i swymi czynami. Wtedy wylałem na nich swe oburzenie z powodu krwi, którą w kraju przelali, i z powodu bożków, którymi go splugawili. I rozproszyłem ich pomiędzy pogańskie ludy, i rozsypali się po krajach, osądziłem ich według postępowania i czynów. W ten sposób przyszli do ludów pogańskich i dokąd przybyli, bezcześcili święte imię moje, podczas gdy mówiono o nich: “To jest lud Pana, musieli się oni wyprowadzić ze swego kraju”. Wtedy zatroszczyłem się o święte me imię, które oni, Izraelici, zbezcześcili wśród ludów pogańskich, do których przybyli. Dlatego mów do domu Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście. Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i poznają ludy, że Ja jestem Pan, mówi Pan Bóg, gdy okażę się Świętym względem was przed ich oczami Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem».
     Oto słowo Boże.

7 PSALM RESPONSORYJNY Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 (41), 3)

Refren: Boga żywego pragnie dusza moja.

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *

tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.

Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *

kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?


Refren: Boga żywego pragnie dusza moja.

Ześlij światłość i wierność swoją, *

niech one mnie wiodą.

Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *

i do Twoich przybytków.


Refren: Boga żywego pragnie dusza moja.

I przystąpię do ołtarza Bożego, *

do Boga, który jest moim weselem i radością.

I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *

Boże, mój Boże!


Refren: Boga żywego pragnie dusza moja.

lub gdy ma nastąpić chrzest, Iz 12 — jak po piątym czytaniu, albo także:

7 PSALM RESPONSORYJNY Ps 51 (50), 12-13. 14-15. 18-19 (R.: 12)

Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste *

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.


Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

Przywróć mi radość z Twojego zbawienia *

i umocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich *

i wrócą do Ciebie grzesznicy.


Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *

a całopalenia, choćbym chciał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.


Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

30. Po siódmym czytaniu (Nowe serce i nowy duch: Ez 36, 16-17a. 18-28).

Módlmy się.
Boże, niezmienna Potęgo i wieczna Światłości, wejrzyj łaskawie na sakrament całego Kościoła i w pokoju prowadź dzieło zbawienia ludzkości według swoich odwiecznych zamiarów, † niech cały świat ujrzy, że podnosisz upadłych, odradzasz słabych i wszystko wraca do pierwotnej nieskazitelności * dzięki Chrystusowi, od którego wszystko pochodzi. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

Albo:

Módlmy się.
Boże, Ty nas przygotowujesz do obchodu misterium paschalnego słowami Starego i Nowego Testamentu, † daj nam pojąć Twoje miłosierdzie, * aby dary, które przyjmujemy w tym życiu, umocniły w nas nadzieję życia przyszłego. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

*_*

Bardzo dużo tych czytań będziemy słuchali w niektórych kościołach, gdzie cała liturgia jest odprawiana. I choć można wybrać spośród nich trzy bądź cztery to jednak musimy sobie uświadomić ogrom łask, jakie Pan Bóg zdziałał dla ludu, który stworzył. Te słowa, tak wybrane ukazują Miłość Boga od stworzenia świata. Mimo tego, że człowiek odchodził od Jego Przykazań, Bóg nie dał za wygraną. Próbuje ukazać nam je, jako dar, który daje obecność przy Nim. "Nic, co nieświęte nie może przebywać z Bogiem na wieki."

Zanim przyszedł Jezus i złożył Ofiarę ze swojego Życia, Bóg ustanawiał przymierza, które łamaliśmy. Przykazania - najwidoczniej stały się nudne dla ludzi i zbyt "wiele kosztowały człowieka", by wytrwać. Ale Bóg mówi słowami Barucha: "Tą mądrością jest księga przykazań Boga i Prawo trwające na wieki. Wszyscy, którzy się go trzymają, żyć będą. Którzy go zaniedbują, pomrą."

Jezus przychodzi, by perfekcyjnie wypełnić w sobie Przykazania i Prawo.

I. Wigilia Paschalna. Orędzie Wielkanocne

traler

ORĘDZIE WIELKANOCNE

17. Po przyjściu do ołtarza kapłan udaje się na miejsce przewodniczenia. Diakon umieszcza pascha! na świeczniku stojącym pośrodku prezbiterium lub przy ambonie. Następnie można nałożyć kadzidło, jak przed Ewangelią podczas Mszy św., po czym diakon prosi kapłana o błogosławieństwo. Kapłan udziela błogosławieństwa mówiąc półgłosem:

Niech Pan będzie w sercu twoim i na twoich ustach, abyś godnie głosił Jego orędzie wielkanocne: w imię Ojca i Syna + i Ducha Świętego.

Diakon odpowiada:

Amen.

Błogosławieństwo to opuszcza się, jeśli orędzie wielkanocne ma śpiewać ktoś, kto nie jest diakonem.
Jeśli używa się kadzidła, diakon, lub - gdy go nie ma - sam kapłan, okadza najpierw księgę a potem pascha! i stojąc na ambonie albo przy pulpicie śpiewa orędzie wielkanocne. W tym czasie wszyscy stoją trzymając w rękach zapalone świece.
18. W razie konieczności orędzie wielkanocne może śpiewać kantor, który nie jest diakonem. Opuszcza on w dłuższej formie orędzia część tekstu, od słów: „A zatem proszę was, bracia" aż do końca wstępu, włącznie z pozdrowieniem „Pan z wami".
19. Orędzie wielkanocne może także wykonać w formie krótszej kantor, który nie jest diakonem, opuszcza wtedy pozdrowienie „Pan z wami".

ORĘDZIE WIELKANOCNE,

Weselcie się już, zastępy Aniołów, w niebie: weselcie się, słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo. Raduj się, ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa! Zdobny blaskiem takiej światłości, raduj się, Kościele święty, Matko nasza! Ta zaś świątynia niechaj zabrzmi potężnym śpiewem całego ludu. A zatem proszę was, bracia najmilsi, którzy stoicie tutaj, podziwiając jasność tego świętego płomienia, byście razem ze mną wzywali miłosierdzia wszechmogącego Boga. Niech Ten, który bez moich zasług raczył mnie uczynić swoim sługą, zechce mnie napełnić światłem swojej jasności i pozwoli godnie wyśpiewać pochwałę tej świecy.

K. Pan z wami.
W. I z duchem twoim.
K. W górę serca.
W. Wznosimy je do Pana.
K. Dzięki składajmy Panu Bogu naszemu.
W. Godne to i sprawiedliwe.


Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, abyśmy z całego serca i z całej duszy śpiewem wysławiali niewidzialnego Boga, Ojca Wszechmogącego oraz Jednorodzonego Syna Jego, Jezusa Chrystusa, naszego Pana, który Ojcu przedwiecznemu spłacił za nas dług Adama i krwią serdeczną zmazał dłużny zapis starodawnej winy. Oto są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się prawdziwego Baranka, a Jego krew poświęca domy wierzących. Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone. Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych. Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani. Nic by nam przecież nie przyszło z daru życia, gdybyśmy nie zostali odkupieni. O, jak przedziwna łaskawość Twej dobroci dla nas! O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś swego Syna. O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa! O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel! O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa. O tej to nocy napisano: a noc jako dzień zajaśnieje, oraz: noc będzie mi światłem i radością. Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi. W tę noc pełną łaski, przyjmij, Ojcze święty, wieczorną ofiarę uwielbienia, którą Ci składa Kościół święty, uroczyście ofiarując przez ręce swoich sług tę świecę, owoc pracy pszczelego roju.

Znamy już wymowę tej woskowej kolumny, którą na chwałę Boga zapalił jasny płomień. Chociaż dzieli się on użyczając światła, nie doznaje jednak uszczerbku, żywi się bowiem strugami wosku, który dla utworzenia tej cennej pochodni wydała pracowita pszczoła.

O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi. Prosimy Cię, przeto, Panie, niech ta świeca poświęcona na chwałę Twojego imienia nieustannie płonie, aby rozproszyć mrok tej nocy. Przyjęta przez Ciebie, jako woń przyjemna, niechaj się złączy ze światłami nieba. Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków.

W. Amen, amen, amen.

*_*

Czy coś więcej trzeba dodać? To jedna z najpiękniejszych części Liturgii. Tekst proklamuje Dzieło Boga, które dokonało się i wykonało się dzięki Chrystusowi. Paschał w dalszym ciągu jest i zawsze będzie symbolem zmartwychwstałego Pana. To On uniżył się, by zostać wywyższony. On przyjął śmierć, by dać nam Życie. On zmazał "dłużny zapis starodawnej winy". Dzięki kompletnie niepojętej miłości sprawił, że człowiek, który żyje tą miłością już więcej nie umiera.

Dlatego kantor krzyczy  wniebogłosy: "Radujcie się". Grób został pusty, a Zwycięzca Śmierci żyje dalej. Ta Noc pokazała, że Pan spełnił swoje odwieczne postanowienie i bramy Raju na nowo otwierają się dla wierzących.

 

 

I. Wigilia Paschalna. Liturgia Światła

traler

 

1. Zgodnie z bardzo dawną tradycją ta noc powinna być czuwaniem na cześć Pana (Wj 12, 42). Wierni, posłuszni upomnieniu Ewangelii (Łk 12, 35 nn), trzymając w rękach zapalone świece, powinni być podobni do ludzi, którzy oczekują swego Pana, aby, gdy powróci, zastał ich czuwających i zaprosił ich do swego stołu.
2. Wigilia tej nocy ma następujący układ: po krótkim obrzędzie światła (jest to pierwsza część Wigilii) Kościół święty rozważa wielkie dzieła, jakich Pan Bóg dokonał od początku dla swego ludu, oraz wyraża ufność w słowo i obietnice Boże (część druga czyli liturgia słowa); następnie, gdy zbliża się dzień Zmartwychwstania, Kościół wraz ze swymi nowymi członkami, odrodzonymi w chrzcie (część trzecia), zostaje zaproszony do stołu, który Pan przygotował swojemu ludowi przez swoją śmierć i zmartwychwstanie (część czwarta).
3. Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli.
4. Msza św. tej nocy, choćby ją sprawowano przed północą, jest Mszą paschalną Niedzieli Zmartwychwstania. Kto uczestniczy w tej Mszy św., może powtórnie przyjąć Komunię św. podczas Mszy sprawowanej w dniu Paschy w Niedzielę Zmartwychwstania.
5. Kapłan, który celebruje lub koncelebruje Mszę nocną, może celebrować lub koncelebrować Mszę św. w Niedzielę Zmartwychwstania.
6. Kapłan i diakon ubierają się w szaty mszalne koloru białego. Należy przygotować świece dla uczestników Wigilii.

CZĘŚĆ PIERWSZA: UROCZYSTY POCZĄTEK WIGILII CZYLI LITURGIA ŚWIATŁA

POŚWIĘCENIE OGNIA I PRZYGOTOWANIE PASCHAŁU

7. Wygasza się światła w kościele.
W odpowiednim miejscu poza kościołem rozpala się ognisko. Gdy lud się zgromadzi, przychodzi kapłan z posługującymi, z których jeden niesie paschał. Jeśli nie można rozpalić ogniska poza kościołem, obrzęd sprawuje się jak niżej (nr 13).
8. Kapłan pozdrawia jak zwykle zgromadzony lud i wprowadza wiernych w liturgię Wigilii tymi lub podobnymi słowami:

Drodzy bracia i siostry, w tę najświętszą noc, w którą nasz Pan Jezus Chrystus, przeszedł ze śmierci do życia, Kościół wzywa swoje dzieci rozproszone po całym świecie, aby zgromadziły się na czuwanie i modlitwę. Jeśli tak będziemy obchodzić pamiątkę Paschy Pana, słuchając słowa Bożego i sprawując święte obrzędy, możemy mieć nadzieję, że otrzymamy udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią i razem z Nim żyć będziemy w Bogu.

9. Następnie poświęca się ogień.

Módlmy się.
Boże, Ty przez swojego Syna udzieliłeś wiernym światła swojej chwały, poświęć ✠ ten ogień i przez te święta wielkanocne rozpal w nas tak wielkie pragnienie nieba, abyśmy z czystym sercem mogli dostąpić świąt wiekuistej światłości. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

10. Jeżeli ze względu na charakter narodu, wydaje się właściwe symbolami podkreślić godność i znaczenie paschału, można to zrobić w sposób niżej podany.
Można wykonać wszystkie czynności lub tylko niektóre. Konferencja Episkopatu może ustanowić inne formy bardziej dostosowane do mentalność narodu.
Po poświęceniu nowego ognia, przed kapłanem staje akolita lub ministrant, który trzyma paschał. Kapłan na paschale żłobi rylcem krzyż, nad krzyżem grecką literę Alfa, pod krzyżem literę Omega, a na czterech polach między ramionami krzyża cyfry bieżącego roku. Jednocześnie głośno i wyraźnie mówi:

1. Chrystus wczoraj i dziś (żłobi pionowe ramię krzyża);
2. Początek i koniec (żłobi ramię poziome);
3. Alfa (żłobi nad ramieniem pionowym literę Alfa);
4. i Omega (żłobi pod ramieniem pionowym literę Omega);
5. Do Niego należy czas (żłobi pierwszą cyfrę bieżącego roku na lewym górnym polu między ramionami krzyża);
6. i wieczność (żłobi drugą cyfrę bieżącego roku na prawym górnym polu);
7. Jemu chwała i panowanie (żłobi trzecią cyfrę bieżącego roku na dolnym lewym polu);
8. przez wszystkie wieki wieków. Amen. (żłobi czwartą cyfrę bieżącego roku na dolnym prawym polu).

11. Po wyżłobieniu krzyża i innych znaków, kapłan może umieścić pięć symbolicznych gwoździ, w formie krzyża, mówiąc przy tym głośno:

1. Przez swoje święte rany
2. jaśniejące chwałą
3. niech nas strzeże
4. i zachowuje
5. Chrystus Pan. Amen.

12. Teraz kapłan zapala paschał od nowego ognia, mówiąc głośno:

Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów.

13. Jeśli ze względu na okoliczności nie można rozpalić ogniska, należy odpowiednio zmienić obrzęd poświęcenia ognia, np. można poświęcić płonący znicz. Lud gromadzi się w kościele, a kapłan z posługującymi, którzy niosą paschał, udaje się do drzwi kościoła. O ile to możliwe, lud zwraca się w stronę kapłana.
Po pozdrowieniu i wprowadzeniu w liturgię, jak w nr 8, kapłan poświęca ogień (nr 9) oraz przygotowuje paschał (nr 10-12).

PROCESJA

14. Po zapaleniu paschału celebrans nakłada kadzidło do kadzielnicy. Następnie diakon, lub gdy go nie ma, sam celebrans, bierze w obie ręce paschał i wyrusza procesja do kościoła. Na czele idzie turyferarz z dymiącą kadzielnicą. Za nim idzie niosący paschał, potem celebrans, duchowieństwo, ministranci i lud. Wszyscy niosą świece.
Przy bramie kościoła diakon zatrzymuje się, podnosi paschał i śpiewa:

Światło Chrystusa.

Wszyscy odpowiadają:

Bogu niech będą dzięki.

Celebrans zapala swoją świecę od płomienia paschału.

15. Diakon przechodzi do środka kościoła, zatrzymuje się, podnosi pascha! i śpiewa po raz drugi:

Światło Chrystusa.

Wszyscy odpowiadają:

Bogu niech będą dzięki.

Wszyscy zapalają świece od płomienia paschału, podając sobie światło.

16. Gdy diakon przyjdzie do ołtarza, stojąc zwrócony do ludu, śpiewa po raz trzeci:

Światło Chrystusa.

Wszyscy odpowiadają:

Bogu niech będą dzięki.

Teraz zapala się wszystkie światła w kościele.

*_*

Świadkiem zmartwychwstania jest Światło, które rozbłysło, gdy powstawał Chrystus. To dlatego wprowadza się do ciemnego kościoła poświęconą Świecę. To światło ma rozszerzać się dzięki nam wierzącym na cały świat, by przynieść ulgę i wnieść nadzieję w nasze życie. Być może ciemności grzechu zakryły już, ale wiedząc, że Chrystus już więcej nie umiera można mieć nadzieję swojego powstania, najpierw z ciemności grzechu, a potem z ciemności śmierci. Życie bez Chrystusa jest ciemne i pozbawione sensu, a śmierć bez Niego jest tragedią. Ta liturgia ma niesamowitą moc, olbrzymią siłę przekazu, że Pan Jezus jest naszym Światłem na drodze. Nie znamy swego końca, a idąc dalej i dalej w swoje życie, tam "gdzie już wzrok nie sięga" pragnijmy dostrzec to Światło, którym jest On sam. Jezus czeka i pragnie byś chociaż spróbował ocenić, co On, Pan i Stwórca zrobił dla ciebie. Niech ta NOC, Święta Noc, będzie dla wielu zagubionych iskierką nadziei.

Wielki Piątek

traler

(Hbr 4,14-16;5,7-9)
Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili. Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

*_*

Przeszedł przez wszystko i doświadczył wszystkiego. W Betlejem stał się człowiekiem, na pustyni ogołocił się z Bóstwa, by odpędzić szatana, w Ogrodzie ... ogołocił się z Bóstwa i "zaczął odczuwać trwogę", na Krzyżu ... ogołocił się z Bóstwa, by w krzyku "Boże, czemuś mnie opuścił" towarzyszyć człowiekowi do ostatniego momentu jego ziemskiego życia.

Jego Ofiara na Krzyżu przywróciła nas Bogu Ojcu. Jego Ofiara na Krzyżu zwróciła nam godność Dzieci Bożych i Jego Ofiara na Krzyżu otworzyła (jak wytrych) zamknięte bramy Nieba.

Ta śmierć zwykłego - dla historyków - człowieka była niezwykła. Naocznie nic się nie zmieniło, bo dalej zło głośno krzyczy na świecie, dalej ludzie odrzucają wezwanie do nawrócenia i czynienia pokuty... Jednak, jak dawniej ludzie Umierali w Adamie, tak teraz mogą Żyć w Jezusie Chrystusie.

"Wykonało się" - najpiękniejsze słowa Jezusa na Krzyżu. Nic nie trzeba dodawać, nic. Misja - wydawało się - nie do wykonania dobiegła końca. Kara za grzechy człowieka spłacona. Dokonał tego sam Bóg, który stoi teraz na końcu naszej drogi z otwartymi ramionami na szerokość krzyża i wprowadza wierzących do Raju.

"Kto ma uszy niechaj to usłyszy."

maxresdefault1Kadr z filmu Pasja

Wielki Czwartek

traler

(J 13,1-15)
Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział. Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę. Powiedział do niego Jezus: Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści. A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

boze_cialo4Fot.: http://www.traditia.fora.pl/

"Wiedział bowiem, kto Go wyda". Przerażenie towarzyszy tym słowom, coś co budzi trwogę. Pewnie, w święto ustanowienia kapłaństwa i Eucharystii wielu ich nawet nie zobaczy, ale one tam są.

Wszystkim kapłanom życzę, by mocno stali na straży swojego powołania do bycia sługami Boga i ludzi; powołania, którym obdarzył ich "Pan i Nauczyciel" Jezus Chrystus.

Bądźcie dla ludzi i dawajcie im Zbawiciela. "Czy rozumiecie, co wam uczyniłem?"

"Dałeś nam siebie, w całości..."

"Co dzień..."

"... daj nam Twojego Chleba"

"Przyjdź, Panie..."

"...niech człowiek już nie umiera."

Wielka Środa

traler

(Mt 26,14-25)
Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu [uczniami]. A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty.

*_*

Co za absurdalne pytanie! "Czy nie ja, Rabbi? Poszedł do arcykapłanów, wziął pieniądze i szukał możliwości złapania Go! Czy oni mówili tym samym językiem? Piotr, który do tej pory był taki porywczy, nie zrozumiał, że Judasz miał wydać i zdradzić ich Mistrza? "Ten, który... " Czy można jakoś bardziej precyzyjnie wskazać zdrajce i schwytać go przed dokonaniem zdrady?

Mieli Judasza na tacy z kawałkiem chleba w ręce, a jednak... musiało się dokonać, co było u Proroków. "Biada temu człowiekowi" - strasznie ponure słowa, które Jezus kieruje do wszystkich z nas.

Panie, Ty wiesz, że stało się to, byś mógł dokonać naszego usprawiedliwienia. Kolekta z Wielkiego Poniedziałku mówi: Wszechmogący Boże, z powodu własnej słabości upadamy w grzechy, † daj nam nowe życie * przez zasługi męki Twojego Jedynego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg przez wszystkie wieki wieków.

Amen.

Wielki Wtorek

traler

(J 13,21-33.36-38)
Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: Kto to jest? O kim mówi? Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: Panie, kto to jest? Jezus odparł: To ten, dla którego umaczam kawałek /chleba/, i podam mu Umoczywszy więc kawałek /chleba/, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty A po spożyciu kawałka /chleba/ wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: Zakup, czego nam potrzeba na święto, albo żeby dał coś ubogim. A on po spożyciu kawałka /chleba/ zaraz wyszedł. A była noc. Po jego wyjściu rzekł Jezus: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, dokąd idziesz? Odpowiedział mu Jezus: Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz. Powiedział Mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? życie moje oddam za Ciebie. Odpowiedział Jezus: życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz.

*_*

Dopiero teraz pojawia się pytanie: Panie, dokąd idziesz? Ale jak widać, nie było to pytanie sensowne, a podyktowane porywem emocji, bo nie zrozumiał o co chodziło Jezusowi. Być może Piotr myślał, że to kolejna podróż, którą Jezus musiał obrać sam; skoro tyle z Nim chodzili, to dlaczego nie mogli iść i teraz. Żydzi byli bliżsi prawdy o Jezusie. Pytali Go, czy zamierza się zabić, bo nie rozumieli, że ktoś dobrowolnie może oddać życie. Jakkolwiek im tłumaczył, nie rozumieli, a szydzili.

"Został otoczony chwałą". W jakich dziwnych okolicznościach: kawałek chleba podany zdrajcy, który ucieka w ciemną noc, za chwilę obmycie nóg Apostołów, długa i rozpaczliwa modlitwa w Ogrodzie, pojmanie i ostateczne wyszydzenie na krzyżu.

"I tak będziesz się zapierał, że mnie nie znasz, Piotrze". "Mój Kościół i tak nie zginie". Gorzko zapłaczesz po wyrzeczeniu się Mnie, ale dam ci siłę, byś powstał i poprowadził ludzi ku zbawieniu, które teraz ofiaruję.

Mimo tego, że jesteś słaby, że dużo tylko mówisz - Bóg sam wystarczy, Piotrze.

Bóg sam wystarczy, Franciszku.

Wielki Poniedziałek

traler

(J 12,1-11)
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim? Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział: Zostaw ją! Przechowała to, aby /Mnie namaścić/ na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie. Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, Gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.

*_*

"Mnie nie zawsze macie". Szkoda, że Jan nie rozwija tego wątku. Przecież oni ciągle nie wiedzieli o co chodzi. Teraz też, przychodzą na ucztę do Łazarza, jedzą, piją dobre wino, zapewne jest muzyka, rozmawiają ... i nie zdają sobie sprawy, że na ich oczach wypełnia się Pismo. Przyznam szczerze, że mnie ciekawość by zżarła. Jak to "nie macie"? A gdzie będziesz? Może to trochę "faryzejskie", ale powiedz co masz na myśli. Nie zrozumieli nawet "namaszczenia na dzień pogrzebu", tak, jakby ich "oczy były na uwięzi".

Nieszczęsny Judasz rozpoczyna brnięcie w bagno, by ostatecznie wydać Jezusa. Jego postać jest niezwykle tragiczna. Czy będzie błędem pomyśleć, że on musiał to uczynić? Co z jego wolną wolą? W Modlitwie Arcykapłańskiej u tego samego Ewangelisty, Jezus powie:

Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo. (J, 17, 12).

Czy był przeznaczony do zdrady? W jaki sposób by Go pojmali? Jednocześnie sam Jezus mówi o "grzechu Judasza", który wydał Go Piłatowi (J 19, 11).

Już tylko 6 dni, które zmienią świat. Tydzień rozpoczęli "zabawą" u Marty w Betanii. Tylko 3 kilometry dzielą nas od zbawienia.

 

Męka i Śmierć Jezusa

traler

Tą niedzielą rozpoczynamy święty czas Wielkiego Tygodnia. Dzisiejsza Pasja ukazuje niesamowite poświęcenie Boga, by zbawić człowieka. "Uniżył samego siebie" - napisze św. Paweł do Filipian. Tylko tak, w zamyśle Boga mogła dokonać się Ofiara Odkupienia grzechów ludzi. Bóg stał się jednym z nas, by przywrócić nam utracone życie. Sprzedane, wyszydzone, pobite i uśmiercone na krzyżu życie. Przyszedł, by oddać to, co miał największego: życie. "Poddał grzbiet bijącym, a policzki tym, którzy rwali mu brodę" - opisuje kaźń prorok Izajasz.

Wcześniej jednak stał się Eucharystią, Pokarmem dla tych, którzy pozostali i kroczą ku zbawieniu, które otrzymali przez Jego zmartwychwstanie. Widzimy Go odczuwającego trwogę, widzimy zmęczonego a jednocześnie gotowego na to, co zgotował Mu nasz grzech.

Każdy z nas może wpisać się w tę opowieść. Od Judasza po służącą, od Piłata po Piotra i innych Apostołów; każdy z nas ma epizod w swoim życiu, który odgrywa skazując Jezusa na śmierć. Te osoby symbolizują zdradę, szyderstwa i kłamstwa, dokuczliwe pytania o wiarę innych...

On stoi dumnie, "nieczuły na obelgi z twarzą jak głaz" gotowy do ostatniej drogi, która "nie przynosi Mu wstydu".  Jest gotowy przyjąć na siebie nasze przewinienia. Staje się Barankiem ofiarnym, który zostanie zabity przez dziki tłum na Ołtarzu Krzyża. Jak kiedyś kroczący po pustyni Izraelici, po wyjściu z Egiptu spoglądali na węża na podwyższeniu i żyli, mimo tego, że kąsały ich żmije, tak teraz każdy kto patrzy na Krzyż i uznaje na nim Zbawcę, będzie żył na wieki, mimo tego, że doświadcza grzechu.

Straż nie będzie potrzebna. On zmartwychwstanie, jak zapowiedział. "Wykonało się" - to najbardziej znaczące słowo Boga na krzyżu. Stał się posłusznym aż do śmierci. Przyprowadził Bogu Ojcu zbłąkaną ludzkość.

Czuj się kochanym. Nigdy człowiek nie dostąpi większej miłości, od tej płynącej z krzyża. Bóg mówił w Starym Testamencie wielokrotnie "kocham cię, człowieku". Nie reagowaliśmy, więc poszedł na całość. By darować nam śmierć wieczną, która słusznie się nam należała, posłał Syna, by ten oddał życie za nas. To szaleństwo - ale miłość Boga do człowieka jest szalona. On kocha ciebie i kocha mnie. W każdym momencie, tym łatwym i tym trudnym, także w godzinę śmierci jest z nami.

Czytania niedzielne

traler

(Iz 50,4-7)
Nie Zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu. Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.

(Ps 22,8-9.17-20.23-24)
REFREN: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
„Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli,
niech go ocali, jeśli go miłuje”.

Sfora psów mnie opadła,
otoczyła mnie zgraja złoczyńców
Przebodli moje ręce i nogi,
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Dzielą między siebie moje szaty
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka:
pomocy moja śpiesz mi na ratunek.

Będę głosił swym braciom Twoje imię
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
„Chwalcie Pana, wy, którzy się Go boicie,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela”.

(Flp 2,6-11)
Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył. Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w tym co zewnętrzne uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.

(Flp 2,8-9)
Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, a była to śmierć na krzyżu. Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i dal Mu imię, które jest ponad wszelkie imię.

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Mateusza

Ewangelia dłuższa – Mt 26,14-27,66

Zdrada Judasza

E. Jeden z dwunastu imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i powiedział:

I. Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam.

E. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.

Przygotowanie Paschy

E. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go:

T. Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?

E. On odrzekł:

+ Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami.

E. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.

Wyjawienie zdrajcy

E. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł:

+ Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi.

E. Zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego:

I. Chyba nie ja, Panie?

E. On zaś odpowiedział:

+ Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.

E. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, powiedział:

I. Czy nie ja, Rabbi?

E. Odpowiedział mu: Tak, to ty jesteś.

Ustanowienie Eucharystii

E. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał go i dał uczniom, mówiąc:

+ Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje.

E. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, mówiąc:

+ Pijcie z niego wszyscy; bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego.

E. Po odśpiewaniu hymnu wyszli na Górę Oliwną. Przepowiednia zaparcia się Piotra. Wówczas Jezus rzekł do nich:

+ Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada. Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei.

E. Piotr Mu odpowiedział:

I. Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię.

E. Jezus mu rzekł: Zaprawdę powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz.

E. Na to Piotr:

I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie zaprę się Ciebie.

E. Podobnie zapewniali wszyscy uczniowie. Modlitwa i trwoga konania. Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów:

+ Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił.

E. Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich:

+ Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną.

E. I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami:

+ Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty.

E. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra:

+ Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.

E. Powtórnie odszedł i tak się modlił:

+ Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszą go wypić, niech się stanie wola Twoja.

E. Potem przyszedł i znów zastał ich śpiących, bo oczy ich były senne. Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa. Potem wrócił do uczniów i rzekł do nich:

+ Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników Wstańcie, chodźmy; oto się zbliża mój zdrajca.

Pojmanie Jezusa

E. Gdy On jeszcze mówił, przyszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak:

I. Ten, którego pocałuję, to On; Jego podchwyćcie.

E. Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc:

I. Witaj, Rabbi.

E. I pocałował Go. A Jezus rzekł do niego:

+ Przyjacielu, po coś przyszedł?

E. Wtedy rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana, odciął mu ucho. Wtedy Jezus rzekł do niego:

+ Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?

E. W owej chwili Jezus rzekł do tłumów:

+ Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pojmaliście Mnie. Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków.

E. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli.

Jezus przed Wysoką Radą

E. Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik. Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. Lecz nie znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęli dwaj i zeznali:

T. On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować.

E. Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego:

I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie?

E. Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego:

I. Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjaszem, Synem Bożym?

E. Jezus mu odpowiedział:

+ Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich.

E. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł:

I. Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Co wam się zdaje?

E. Oni odpowiedzieli:

T. Winien jest śmierci.

E. Wówczas zaczęli Mu pluć w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili:

T. Prorokuj nam Mesjaszu, kto Cię uderzył?

Piotr zapiera się Jezusa

E. Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła:

I. I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem.

E. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł:

I. Nie wiem, co mówisz.

E. A gdy wyszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli:

I. Ten był z Jezusem Nazarejczykiem.

E. I znowu zaprzeczył pod przysięgą:

I. Nie znam tego Człowieka.

E. Po chwili ci, którzy tam stali, zbliżyli się i rzekli do Piotra:

I. Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza.

E. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać:

I. Nie znam tego Człowieka.

E. I w tej chwili kogut zapiał. Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.

Wydanie Jezusa Piłatowi

E. A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Poncjusza Piłata.

Koniec zdrajcy

E. Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł:

I. Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną.

E. Lecz oni odparli:

T. Co nas to obchodzi? To twoja sprawa.

E. Rzuciwszy srebrniki do przybytku, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli:

T. Nie wolno kłaść do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew.

E. Po odbyciu narady kupili za nie pole garncarza na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za pole garncarza, jak im Pan rozkazał.

Jezus przed Piłatem

E. Jezusa zaś stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie:

I. Czy Ty jesteś królem żydowskim?

E. Jezus odpowiedział:

+ Tak, Ja nim jestem.

E. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat:

I. Nie słyszysz jak wiele zeznają przeciw Tobie?

E. On jednak nie odpowiadał mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.

Jezus odrzucony przez swój naród

E. A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat:

I. Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?

E. Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie:

I. Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu.

E. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłum, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik:

I. Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił?

E. Odpowiedzieli:

T. Barabasza.

E. Rzekł do nich Piłat:

I. Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?

E. Zawołali wszyscy:

T. Na krzyż z Nim!

E. Namiestnik odpowiedział:

I. Cóż właściwie złego uczynił?

E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli:

T. Na krzyż z Nim!

E. Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył sobie ręce wobec tłumu, mówiąc:

I. Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz.

E. A cały lud zawołał:

T. Krew Jego na nas i na dzieci nasze.

E. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

Król wyśmiany

E. Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z Jego szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc:

T. Witaj, królu żydowski!

E. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.

Droga krzyżowa

E. Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. Nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, ról żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Wyszydzenie na krzyżu. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc:

T. Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, cal sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża».

E. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali:

T. Innych wybawiał, siebie nie noże wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym.

E. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy pyli z Nim krzyżowani.

Śmierć Jezusa

E. Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem:

+ Elí, Elí, Lemá sabachtáni?

E. To znaczy: Boże mój, loże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili:

T. On Eliasza woła.

E. Zaraz też eden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, ułożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili:

T. Poczekaj zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić.

E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie

Po śmierci Jezusa

E. A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta świętego i ukazali się wielu. Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż trzy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili:

I. Prawdziwie, ten był Synem Bożym.

E. Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Między nimi były: Maria Magdalena, Maria, natka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza.

Złożenie w grobie

E. Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął e w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejście do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu. Nazajutrz, to znaczy o dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili:

T. Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: Po trzech dniach powstanę. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze.

E. Rzekł im Piłat:

I. Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie.

E. Oni poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż.

Powtórnie żonaci.

traler

Osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach nie są ekskomunikowane. Są pełnoprawnymi członkami Kościoła, choć zdarza się w praktyce, że nie doświadczają one w lokalnej wspólnocie należnej bliskości, wsparcia i zrozumienia ze strony duszpasterzy i wiernych świeckich. Osoby te mogą angażować się w działalność Kościoła na wiele sposobów, m.in. na niwie społecznej, charytatywnej, kulturalnej. Ich własnym duszpasterzem jest proboszcz i on najpierw winien zainteresować się ich szczególną sytuacją – uważa ks. dr hab. Jan Krajczyński, prof. UKSW, który podczas 375. zebrania plenarnego KEP przedstawił wykład nt. rozeznawania sytuacji osób rozwiedzionych trwających w nowych związkach.

W swoim wystąpieniu ks. J. Krajczyński skupił uwagę na trzech kwestiach: charakterze procesu rozeznawania sytuacji rozwiedzionych żyjących w nowym związku, jego motywach i celach; zasadach natury ludzkiej i religijnej, jakie należy zachować celem realizacji założeń rozeznawania; konkretnych rozwiązaniach, które duszpasterz może zaproponować wymienionym osobom. Zaznaczył on, że wspomniany proces rozeznawania jest w gestii duszpasterza. On też winien wskazać wiernym stosowne rozwiązania adekwatne do ich aktualnej sytuacji. W efekcie duszpasterz, np. spowiednik, nie może pozostawić samemu wiernemu decyzji co do kształtu i zakresu jego udziału w życiu sakramentalnym Kościoła.

Prelekcja ks. Krajczyńskiego wpisała się w dyskusję wokół prac nad stworzeniem wytycznych dla duszpasterzy zajmujących się posługą na rzecz rodziny. Konferencja Episkopatu Polski ma wkrótce opracować taki dokument.

Główną częścią wystąpienia ks. dr. hab. J. Krajczyńskiego było wskazanie dróg „odpowiedzenia Bogu i – jak określa to papież – rozwoju tych ludzi pośród ich ograniczeń”. – Rozwiązania, które duszpasterz może zaproponować w ramach procesu rozeznawania – zauważył prelegent – winny być uwarunkowane czterema czynnikami: niezmiennym zamysłem Pana Boga nt. małżeństwa; charakterem przepisów prawa kanonicznego, naruszonych przez osoby znajdujące się w sytuacji nieprawidłowej; celami posługi duszpasterskiej względem rozwiedzionych żyjących w nowych związkach; szczególną sytuacją i potrzebami tych osób, ustalonymi w procesie rozeznawania.

Ks. profesor UKSW zaznaczył, że przedłożone rozwiązania służące aktywizacji i integracji wiernych znajdujących się w sytuacji nieprawidłowej zależą m.in od indywidualnej sytuacji prawnej danej osoby, jej rozwoju religijnego i duchowych potrzeb. – Inna jest sytuacja i inny powinien być rodzaj pomocy duszpasterskiej wobec osób, które po rozwodzie trwają w samotności i zmagają się z ciężarem porzucenia, inne zaś rozwiązania należy przewidzieć względem osób, które wstąpiły w nowy związek - powiedział.

Kanonista nadmienił, że osoby rozwiedzione, które wstępują w nowy związek cywilny, czynią to z różnych motywów: jedni z konieczności zajęcia się wychowaniem potomstwa, inni z potrzeby zapewnienia opieki swoim bliskim, jeszcze inni z racji doskwierającej im samotności. Wymienione okoliczności należy wziąć pod uwagę w przypadku przedłożenia im sposobu zaangażowania się w życie lokalnej wspólnoty kościelnej. Naturalnie, należy tu odróżnić odpowiedzialność moralną tych osób za decyzje dokonywane w przeszłości (np. rozpad małżeństwa, rozwód, zawarcie małżeństwa cywilnego) od ich sytuacji aktualnej, tj. trwania w związku, który stoi w sprzeczności z prawem Bożym. Tym bowiem, co jest nie do pogodzenia z przyjmowaniem Komunii świętej w takim przypadku, zauważył ks. profesor, nie są grzechy dawne, które zostały odpuszczone, lecz aktualna wola rozwiedzionych żyjących w nowym związku.

Traktując nt. konkretnych rozwiązań, jakie duszpasterz może przedłożyć rozwiedzionym żyjącym w nowym związku, ks. Krajczyński wymienił też możliwość udzielenia rozgrzeszenia sakramentalnego i dopuszczenia tych osób do Komunii świętej. Aby mogło to nastąpić, powinny być zachowane cztery następujące warunki, rozumiane łącznie, mianowicie: niemożliwość rozejścia się stron, postanowienie powstrzymania się od współżycia na sposób małżeński, naprawienie szkód i niesprawiedliwości popełnionych w małżeństwie, brak zgorszenia.

Ks. Krajczyński podkreślił wagę tego ostatniego warunku. Jego niezachowanie mogłoby bowiem wzbudzić pytania u osób, które po rozpadzie małżeństwa wiernie zachowują zasadę nierozerwalności małżeństwa i w samotności zmagają się z obowiązkiem wychowania dzieci. – Osoby takie mogłyby pytać: dlaczego wiernych, którzy po rozpadzie małżeństwa wstąpili w nowy związek, traktuje się inaczej niż nas? My zmagamy się z krzyżem samotności, a im się przebacza i dopuszcza do korzystania z pełni dóbr duchowych Kościoła – powiedział.

Sygnały, jakie docierają ze strony osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, wskazują, że niekoniecznie doświadczają one tego, o czym mówi papież Franciszek, to jest życzliwości, zainteresowania, zrozumienia i realnej pomocy ze strony Kościoła. – Choć słyszą, że nie są ekskomunikowani, nie otrzymują zbyt wielu propozycji czynnego zaangażowania się w Kościele. Tymczasem w istocie są oni pełnoprawnymi członkami wspólnoty kościelnej i mogą realizować się w niej na wiele sposobów – zauważył ks. profesor.

„Trzeba zainteresować się bliżej ich sytuacją, zapewnić im konieczną formację, przedstawić cały wachlarz działań, jakie mogą podejmować w Kościele. Bierność bowiem i swoista absencja tych ludzi w życiu lokalnej wspólnoty kościelnej spowodowana jest niekiedy ich ignorancją. Potrzeba im wskazać konkretne sposoby realizacji ich misji. Dobrym przykładem może być eksponowane przez papieża Franciszka zaangażowanie tych osób na niwie charytatywnej i społecznej. Aktywność taka może przynieść społeczności kościelnej wiele dobra, a tym wiernym dopomóc w osiągnięciu zbawienia” – zaznaczył kanonista.

Kwestię zbawienia osób rozwiedzionych, które wstąpiły w nowe związki, podkreślił ks. Krajczyński, należy pozostawić Panu Bogu. Zbawienie jest darem Boga, Jego łaską. Nie wolno sobie pozwolić na potępianie na wieczność tych ludzi, ograniczanie się w dokonywaniu oceny ich czynów do samych tylko ogólnych zasad prawnych, traktowanie ich indywidualnej, niepowtarzalnej sytuacji wyłącznie w kolorze czarnym i białym. Zapominamy bowiem, że mogą istnieć okoliczności, które zmniejszają winę i stopień odpowiedzialności człowieka za dokonane czyny – powiedział.

Ks. dr hab. Krajczyński przyznał, że w dyskusji po jego wystąpieniu padło wiele pytań wskazujących na wielkie zatroskanie księży biskupów o osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach. Gros kwestii podnoszonych w dyskusji dotyczyło uprawnień podmiotowych tych osób, w tym możliwości dopuszczenia takich wiernych do pełnienia zadania chrzestnego, świadka obrzędu zaślubin, lektora, czy też ich udziału w gremiach doradczych, takich jak diecezjalna i parafialna rada duszpasterska. Prelegent zasugerował, że w pewnych przypadkach, np. podczas rekolekcji ewangelizacyjnych, misji parafialnych czy dni skupienia dla rozwiedzionych żyjących w nowych związkach zasadne byłoby zezwolenie tym osobom na czynny udział w kościelnej posłudze słowa, tak by wierni ci mogli podzielić się z innymi doświadczeniem swego wzrastania w wierze pośród ograniczeń. – Zdarza się bowiem, że dopiero niemożliwość korzystania z pewnych dóbr duchowych Kościoła pozwala docenić ich szczególną wartość. Samo zaś doświadczenie życia pośród ograniczeń może stanowić istotny czynnik, który służy duchowemu rozwojowi człowieka, a dla postronnych jest dobrą szkołą życia – dodał ks. dr hab. Jan Krajczyński.

Tekst znajduje się na wiara.pl.

*_*

Co to znaczy dla Kościoła, dla znaczenia Sakramentu małżeństwa, co to znaczy dla ludzi żyjących w powtórnych związkach? Ważny temat. Bardzo ważny.

A zbawienie - rzeczywiście jest DAREM BOGA!

© Codziennik irlandzki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci