*

środa, 22 maja 2013

No i doczekaliśmy się. W biały dzień, gdy ludzie wychodzili z pracy dwóch muzułmanów obcięło głowę człowiekowi idącemu chodnikiem. Premier zwołał sztab nadzwyczajny i dyskutują nad ewentualnym zamachem terrorystycznym. Bzdura, nie ma to nic wspólnego z zamachem. Jeśli dojdzie do tego, że zabity okaże się żołnierzem z pobliskiej jednostki, to będzie ciekawiej, gdyż może to być zemsta "na Zachodzie".

Tak rodzi się muzułmańska Europa. Podobnie jest w Holandii. W Szwecji również, w Hadze działa policja muzułmańska. W dzielnicy, w której przeważają muzułmanie nie wolno łamać prawa szariatu. Zmuszani są do tego również nie-muzułmanie. Islamski patrol można tam spotkać na ulicy....

Jak pisałem wcześniej, Grecja nie wytrzymała i zaczęła ostro protestować. Do tego nie można dopuścić, gdyż chrześcijanie i nasza kultura stanie się celem samym w sobie.

Musi się wydarzyć tragedia, żeby podejmować kroki. Jednak uspokajam, nic nie będzie uczynione, gdyż w idiotycznej demokracji sztab kryzysowy dojdzie do wniosku, że to terroryści i nic nie mieli wspólnego z islamem.

Łelkam tu London!



Przykro patrzeć na to co wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych. Obraz jak po wojnie, albo wybuchu wielkiej bomby. I pomyśleć, że to działo się przez kilka chwil. Zginęły dzieci, zginęli ludzie... Wielu straciło wszystko, cały dobytek.

Czemu to ma służyć. Tornada, huragany, cyklony i inne tego typu zdarzenia.... Po co to jest? I co po tym? Jak wygląda życie ludzi po kataklizmie? Dokąd pójść, do kogo zwrócić się po pomoc? Kamery dostrzegą tylko ten konkretny dzień, a potem rozpoczyna się walka z czasem, by wydobyć zakopanych z gruzów, by pomóc tym, co przeżyli i by przygotować schronienie dla tych, co stracili wszystko.

Przykre!

Nawet nie przykre, niesprawiedliwe!

poniedziałek, 20 maja 2013

Miłego dnia.

***

Przedstawiciel skrajnie prawicowej partii Złota Jutrzenka zagroził protestami przeciwko planowanej budowie meczetu w Atenach. W weekend stowarzyszenie greckich muzułmanów otrzymało od partii list, w którym zagrożono im śmiercią, jeśli nie opuszczą kraju.

- Jeśli zostanie wybudowany meczet dla islamskich przestępców, którzy mieszkają w Grecji (...), powstanie front 100 tys. Greków pod egidą Złotej Jutrzenki - oświadczył w niedzielę wieczorem deputowany Ilias Kasidiaris na spotkaniu partyjnym transmitowanym przez telewizję Net. W weekend stowarzyszenie greckich muzułmanów otrzymało list opatrzony symbolami Złotej Jutrzenki, w którym zagrożono muzułmanom, że czeka ich los "jagniąt idących na rzeź, jeśli nie opuszczą Grecji do 30 czerwca". Tekst oświadczenia został opublikowany przez stowarzyszenie na portalach społecznościowych. Grecka policja oświadczyła, że zbada sprawę groźby.

W wyborach parlamentarnych w czerwcu 2012 roku neonazistowska Złota Jutrzenka weszła po raz pierwszy w swej historii do parlamentu Grecji, zdobywając 7 procent głosów, co dało jej 18 mandatów. Ostatnio partia wystąpiła z projektem przywrócenia kary śmierci w Grecji. Najwyższy wymiar kary miałby być stosowany wobec imigrantów, którzy popełnili ciężkie przestępstwa.

Według sondaży to ksenofobiczne i antyimigranckie ugrupowanie cieszy się obecnie 10-procentowym poparciem i jest trzecią siłą polityczną w kraju. Przyczyną popularności skrajnego ugrupowania jest niepokój o przyszłość, zwłaszcza wśród mieszkańców dużych miast Grecji, spowodowany wysokim bezrobociem (blisko 27 proc.), rosnącą przestępczością i falą imigracji - czytamy na GW.

***

Zastanawia mnie jedno. Dlaczego, gdy muzułmanie mordują chrześcijan nie dzieje się nic, a gdy pojawia się taka informacja, oburzenie sięga zenitu. Jasne, że zło rodzi zło, jednak hipokryzja jest równie niebezpieczna.

Trzeba powiedzieć otwarcie, że muzułmanie nie pasują do kultury europejskiej i nie powinni tutaj być. Co więcej, oni są tutaj by zniszczyć tę cywilizację.

Wystarczy zobaczyć co dzieje się w Wielkiej Brytanii i Francji. Pobici chrześcijanie, rozwalone kościoły. We Francji posunęli się za daleko i interweniował jeden z lokalnych biskupów. Podstawiony "pod ścianę" mer jednego z miast ma zająć się sprawą pobić ludzi wychodzących z kościoła.

Szlag człowieka może trafić, szlag!

Szkoda, że nawet papież nie miał odwagi powiedzieć, że owych 800, których kanonizował było bestialsko zabitych przez muzułmańskich Turków....

 

Ruch Palikota chce obowiązkowych badań epidemiologicznych dla księży. Bo duchowni udzielający komunii mogą przenosić choroby zakaźne.

 Z takim pismem do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza wystąpili Janusz Palikot, Piotr Chmielowski oraz Roman Kotliński (eksksiądz, wieloletni wydawca szczującego przeciwko Kościołowi pisma "Fakty i Mity"). Troszczą się: "Czy podawanie komunikanta rękami nie grozi zakażeniem?". Stąd pomysł na obowiązek posiadania aktualnych książeczek sanepidu. Rzecznik RP Andrzej Rozenek przekonywał w TVN 24, że skoro książeczkę musi mieć sprzedawca hot dogów w budce, to dlaczego nie ksiądz?

Podpowiadam, że można od razu przy ołtarzach zainstalować umywalki i pojemniki z mydłem. I mycie rąk mydłem jako stały element mszy świętej wprowadzić. A jeśli któryś proboszcz się nie zastosuje, zamknąć mu parafię.

To tylko jeden z rozlicznych pomysłów Palikota na wzięcie Kościoła w karby - pomysłów, które nie mają wiele wspólnego z racjonalnym rozdziałem Kościoła od państwa, na którym ponoć tak zależało Palikotowi i który pozwolił jego partii wejść do Sejmu. Dziś widać, że idea była słuszna, ale jej realizacja zmieniła się w cyrk.

W grudniu 2012 r. Palikot stwierdził, że "aktualnie największym problemem Polski są wszechobecni księża i biskupi". Dlatego najchętniej zakazałby duchownym chodzenia w sutannach w miejscach publicznych. - Nie mam żadnego problemu z tym, żeby dawać pełną swobodę funkcjonowania Kościoła, ale jeżeli ktoś przychodzi na uroczystości publiczne, nie powinien przychodzić w stroju biskupa. W kościele czy klasztorze tak, ale nie na ulicy - powiedział.

Koloratki precz z naszych ulic - czyli pomysły rodem z PRL, które z przyzwoitym świeckim państwem miało tyle wspólnego co demokracja ludowa z demokracją.

Co z symbolami religijnymi w miejscach publicznych? Zamiast sensownego projektu ustawy niedawno dziesięciu posłów RP pozwało Sejm o naruszenie dóbr osobistych - ich wolność sumienia i wyznania miał naruszyć krzyż wiszący w sali plenarnej. W styczniu 2013 r. warszawski sąd orzekł, że jednak nie narusza, co oburzyło RP, ale wątpię, by wstrząsnęło wyborcami na tyle, by w następnych wyborach gremialnie poparło Palikota i jego kabaretowy antyklerykalizm.

Równie błazeńska była niedawna interpelacja do MEN Ruchu Palikota, że dzieci na lekcji religii uczą się o cudach, m.in. o przemianie wody w wino w Kanie Galilejskiej: "Czy do pomyślenia jest, aby w szkole wbrew ustawie o wychowaniu w trzeźwości dawano przykład produkcji alkoholu, w dodatku nazywając to cudem?".

Nauka o jednym z filarów wiary chrześcijańskiej - ukrzyżowaniu - zasłużył sobie na interpelację o "propagowaniu okrucieństwa". Ruch Palikota pochylił się nad Chrystusem i "nakazem ciężkiej pracy, jaką jest niesienie krzyża". Żaden satyryk lepiej by tego nie wymyślił. Partia zarzekała się, że policzy, ile budżet państwa kosztują pensje dla katechetów. To akurat by się przydało. Cóż, jeździli po gminach, jakoś się nie doliczyli.

Nadużycia w Kościele? Proszę bardzo, partia Palikota i na nie ma sposób: przyłożyć na odlew. Poseł Ruchu Palikota Armand Ryfiński na blogu zalecił księżom z okazji Adwentu postanowienia przedświąteczne: "Czy w tym okresie przestaną molestować i gwałcić dzieci?".

Z Kościołem prawdziwym - w którym są kłopoty, ale księża przecież nie są demonami gwałcicielami - Ruch Palikota nie daje sobie rady. Unika poważnej dyskusji o świeckości, a zamiast tego idzie w tanie pomysły fajerwerki. Podobnie ośmiesza się populistyczno-kaznodziejskimi postulatami: "Należy opodatkować kler, Kościół, zlikwidować im wszystkie ulgi, aby zaczęli żyć w taki sposób, jakiego wymagają od swoich owieczek" (z bloga Ryfińskiego).

Czyli: państwo wychowawcą Kościoła, a z wychowankiem żadna współpraca nie jest możliwa. A nawet wspólne świętowanie. Według RP kardynał czy prymas nie powinien przychodzić na opłatek do Sejmu przed Wigilią.

Ruchowi Palikota udało się jedno: ośmieszyć ideę świeckiego państwa. I dać duchownym do ręki argument, że w Polsce trwa agresywna, choć idiotyczna walka z Kościołem. A może to sabotaż byłego wydawcy pisma "Ozon" trzymającego z katolicką konserwą?!


Katarzyna Wiśniewska

***

Nie często tak dobre artykuły są na Gazecie Wyborczej....

niedziela, 19 maja 2013

(Dz 2,1-11)
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? - mówili pełni zdumienia i podziwu. Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże.

(Ps 104,1.24.29-31.34)
REFREN: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię

Błogosław, duszo moja, Pana,
o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki.
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
ziemia jest pełna Twych stworzeń.

Gdy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je napełniając swym duchem
i odnawiasz oblicze ziemi.

Niech chwała Pana trwa na wieki,
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu.

(1 Kor 12,3b-7.12-13)
Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: "Panem jest Jezus". Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.

SEKWENCJA

Przybądź Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.

O, najmilszy zgości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.

W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.

Bez Twojego tchnienia,
Cóż jest wśród stworzenia?
Jeno cierń i nędze.

Obmyj co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.

Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.

Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.

Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych i zapal w nich ogień swojej miłości.

(J 20,19-23)
Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

piątek, 17 maja 2013

Powiedzenie na dzień dzisiejszy w irlandzkim kalendarzu brzmi: "We could all take a lesson from the weather. It pays na attention to criticism". W wolnym tłumaczeniu może to znaczyć, że powinniśmy brać lekcję od pogody, gdyż ona nie zwraca uwagi na krytykę.

Na Zielonej wyspie to się doskonale potwierdza. Podczas gdy w całej Europie piękna pogoda i upały, Irlandia zimna i deszczowa. Od czasu do czasu wychodzi słońce, ale ono nie grzeje gdyż jest ciągle za nisko. Jest 21:09 i .... świeci słońce! Każdego dnia to samo. Choć dzisiaj więcej go było niż zazwyczaj, to jednak ciągle mało. Słońce please ulituj się!

***

W Stanach Zjednoczonych powstaje projekt, który umożliwi chorym uczniom uczęszczanie do szkoły. Zamiast uczniów pojawi się bowiem robot, który na zasadzie IRobot będzie pokazywał twarz ucznia. Na bazie skype umożliwiono normalny udział w szkole chłopcu, który nie może przebywać w szkole wiele godzin ze względu na drobnoustroje. 6 tysięcy dolarów to spora suma, jednak Amerykanów to nie przeraża i po Knox City na takie doświadczenie szykują się inne miasta. Przecież to zwykły skype, ale w wymyślnym opakowaniu.

fot.: dobreprogramy.pl

***

I znowu Irlandia. Znaleziono kolejnego Polaka, który został zamordowany. Policja prowadzi śledztwo, ale już teraz wiadomo, że rany wskazują na to, iż doświadczył "okropnej śmierci". Ten kraj nie jest już rajem dla szukających pracy. Szczególnie Polacy coraz częściej nie są mile widziani w tym kraju, co więcej pomiędzy nami samymi jest tyle nienawiści, jak w żadnym innym narodzie. Rumun pomoże Rumunowi, Litwin Litwinowi, ale Polak zniszczy Polaka. Smutne, ale coraz częściej prawdziwe.

 

czwartek, 16 maja 2013

13 maja 2013 roku zapisze się jako ważny dzień w historii lotnictwa. Tego dnia pojawił się nowiutki Airbus A350XWB w pełnym malowaniu Airbusa. Muszę przyznać, że wygląda imponująco, jednak podobnie było z Boeingiem 787, który był wizją przyszłości, a stał się dziurą budżetową dla linii, które go kupiły.

Zdaję sobie sprawę, że wszystkiego nie idzie sprawdzić i nie od razu pojawiają się problemy. Pomimo testów, prób i Bóg wie czego, baterie się psuły. Airbus również nie miał najlepszego początku z A380, który i tak był sporo opóźniony. Potem było jeszcze gorzej, nie wytrzymywało pokrycie skrzydeł i silniki, rozwalały się opony podczas lądowania i wiele innych systemów wewnętrznych zawodziło.

Jednak to są maszyny i producenci robią wszystko, by ewentualni kupcy i my pasażerowie byli zadowoleni.

***

Włączam onet.pl i oprócz kłótni Urbana z Tuskiem czytam o wyłożonych 100 milionach na Ronaldo. To już jest wszystko chore. Grube miliony (nie ważne w jakiej walucie - 100 milionów zawsze jest dużo) wydawane na piłkarzy to przesada. Kibice zawsze będą chcieli oglądać mecze, a bilety stają się coraz droższe, bo kluby mają większe wydatki. Taki Krystyna wydaje więcej na żel do włosów tygodniowo niż zwykła rodzina rocznie na chleb. Nie mówiąc o paznokciach i dermatologach.

Wejście szejków w piłkarską Europę pokazuje, że to już nie jest sport, który fascynował. Porównuje się budżety wyjściowe i (najczęściej) gra toczy się na papierze. Wczoraj (na szczęście) Chelsea wygrała zaledwie jedną bramką, ale mecz mógł się podobać, zwłaszcza pod koniec. Pieniądze wygrał, ale nie miały łatwo.

Ech, życie :)

Cudem życia jest uratowanie przez lekarzy w New Delhi dziewczynki z powiększoną dwukrotnie głową. Szczególny i niespotykany rodzaj wodogłowia sprawiał, że dziewczynka wyglądała jak nasze wyobrażenie ufoludka.

Jednak to jedna z wielu operacji, która czeka na tę małą....

Ech...

środa, 15 maja 2013

Tak jak przypuszczałem. Tysiące osób zgromadziło się na pogrzebie Donala. Uczniowie szkół i nauczyciele. Obecny był również przedstawiciel Rządu i  Prezydenta Irlandii. Telewizja, radio i lokalne i krajowe gazety. To było wielkie wydarzenie. Wielu młodych ludzi po raz pierwszy było w kościele i był to dla nich moment do zadumy nad życiem i śmiercią. Tak szybko się odchodzi, a Donal odchodził z głęboką wiarą. Wiarą w Boga, która dawała mu siłę w walce z nieuleczalną chorobą.

Donal uwielbiał rugby i gaelic football, stąd na jego pogrzebie nie zabrakło przedstwicieli wszystkich lokalnych klubów rugby i gaelic. Przyjechali nawet rugbyści z Munster, grający w reprezentacji Irlandii, a jeden z nich - urodzony w Nowej Zelandii - zaprezentował hakę.

Po Mszy św. były czytane fragmenty tekstów, któe Donal pisał o Bogu i swojej wierze. Płaczu było mnóstwo. Dziwić się nie można, gdyż ten 16-latek stojąc na progu śmierci pisał o sile jaką daje mu Bóg. Hiobowa postać Donala pozostanie długo w tutejszej społeczności i nie tylko. Znała go cała Irlandia i wszystkie dzisiejsze wiadomości rozpoczynały się relacją z pogrzebu.

Mama Donala przemawiała do grupy G8 o zwiększenie środków na poszukiwanie leków na raka. Pewnie w mieście powstanie niejeden pomnik, w jego wiosce "ławeczka", a wielu sercach pozostanie jako niesamowity młody chłopak, którego odwaga i wola walki były ogromne.

Był przeciwny samobójstwom młodzieży, która odbiera sobie życie w obliczu prób i testów jakie nań przychodzą. Dziękował Bogu za każdą chwilę, a tych nie miał wiele. Lekarze wyznaczyli mu, że nie przeżyje Wielkiejnocy. Umarł siedem tygodni później, w niedzielę Wniebowstąpienia Jezusa. Znak, czy nie znak, Bóg umieścił go po swojej prawicy. Wytrzymał wiele i nie zawstydził się Chrystusa, ale był znakiem sprzeciwu dla zła, które dzieje się na świecie. Stał się świętym który nigdy nie będzie kanonizowany. Czy trzeba coś więcej. Nie zaparł się wtedy, kiedy wielu nie daje rady.

Po ludzku przykre i smutne. Z drugiej strony stał się niesamowitym świadkiem niezachwianej niczym wiary w Jezusa Chrystusa.

wtorek, 14 maja 2013

Jutro w naszym mieście odbędzie się pogrzeb Donala Walsh. Tego młodego człowieka znała cała Irlandia. Miał 16 lat i w ciągu ostatnich czterech lat zmagał się trzy razy z nowotworem. Zmarł wczoraj w swoim rodzinnym domu, ale był wzorem walki o życie i wiarę. Kochał Boga i nie wstydził się tego mówić publicznie. W programie telewizyjnym prowadzonym przez niewierzącego i antykościelnego prezentera mówił, że to Bóg daje mu siłę, by wstawać, by żyć. Gdy ten próbował zejść z tematu Boga, Donal jeszcze bardziej to podkreślał.

Bóg dawał mu siłę, nawet wtedy gdy wszyscy stracili nadzieję. Podnosił na duchu rodziców, którzy tracili z dnia na dzień rozum i swoje dziecko. Złość go ogarniała, gdy jemu podobni odbierali sobie życie, gdyż wizja śmierci była dla nich nie do przejścia.

Zmarł wykończony, ale z głęboką wiarą, że przeszedł bramy śmierci i Życia. Jutrzejszy pogrzeb będzie manifestacją wiary w Boga, który w tylko sobie wiadomy sposób dodaje siły, tym którzy tego potrzebują i pragną.

Płaczu będzie mnóstwo, jednak będą to łzy inne. Straty dziecka rodzicom się nie zastąpi, choć wiem, że On da jego rodzicom ukojenie.

Odpoczywaj w pokoju Donal! Poniżej, jeden z wywiadów.

- Ja również domagam się obowiązkowych badań. Z zakresu psychiatrii, dla wszystkich osób pełniących funkcje publiczne, w tym posłów i senatorów, a zwłaszcza dla posłów Ruchu Palikota - stwierdził ks. Kazimierz Sowa.

- Ja również domagam się obowiązkowych badań. Z zakresu psychiatrii, dla wszystkich osób pełniących funkcje publiczne, w tym posłów i senatorów, a zwłaszcza dla posłów Ruchu Palikota, ponieważ ilość bzdur wypowiadana przez ludzi tego ugrupowania zaczyna przekraczać granicę żartu – powiedział w programie Moniki Olejnik ks. Kazimierz Sowa.

W ten sposób duchowny skomentował pomysł posłów z Ruchu Palikota, by kapłani udzielający komunii przechodzili badania epidemiologiczne. Ks. Sowa przekonywał, że nie było ani jednego przypadku, aby kapłan zaraził wiernego. 

Gość Moniki Olejnik odniósł się także do wcześniejszych rewelacji posłów Palikota, którzy uznali, że cud w Kanie Galilejskiej może być zachętą do picia. Zdaniem ks. Sowy, „to środowisko szuka coraz bardziej idiotycznych pomysłów, żeby wrzucić je do dyskursu publicznego. My, podejmując to, nawet z uśmiechem i ironią, trochę robimy z tego temat”.

W przekonaniu ks. Sowy, urzędnicy nie powinni udzielać odpowiedzi na tego typu interpelacje, gdyż byłoby to dla nich ośmieszające.

eMBe/Dziennik Gazeta Prawna/Dziennik.pl

Tagi