Menu

Codziennik irlandzki

wydarzenia bieżące

Ciężko jest być bogatym

traler

Miałem się nie wypowiadać na temat pogrzebu Adamowicza, ale po kilku zdaniach jego żony, w czasie jakiegoś wywiadu udzielonego TVN zrobiło mi się niedobrze. Ona uważa,  że morderca był sterowany przez "reżimową telewizję". 

Załamałem się. Ale takie życie. Polityka weszła do kościoła, tego w Gdańsku i znowu podzieliła ludzi. Gratulacje! Nie mogę słuchać tej kobiety! Na olbrzymiej tragedii robi pseudo-politykę. Brakowało tylko tej z sejmowego protestu, by stwierdzić, że to nie jest protest polityczny!

Miesiąc ,na oczy nie widziałam po śmierci syna ,a ta pani ,na pogrzebie już tyrady głosiła .Dzisiaj już w tvn się udziela #cieżkażałoba - to jeden z "twittów", który pojawił się dzisiaj! Bardzo trafiony! Widać jest coś do ukrycia, a Prokuratura może wreszcie zacznie swoją robotę odnoście różnych posiadłości zmarłego Pawła Adamowicza. Czyż nie o to chodziło w kłótni z PO i Nowoczesną? Może się mylę.

*_*

Noce bywają zimne, ale dnie są całkiem słoneczne i przyjemne. Wczoraj padało chwilę, ale dzisiaj poszedłem na miły spacer po ciężkim dniu. Czasami człowiek ma dosyć i trzeba się przejść, by przewietrzyć "rozczochraną".  Dobrze, że nie pada śnieg, bo - nawet z kilkucentymetrową warstwą - miasto może się zamknąć na tydzień.

*_*

Niesamowita tragedia w Cardiff. Emiliano Sala, który kilka dni temu przeszedł do tego klubu uczestniczył w wypadku lotniczym i … prawdopodobnie nie żyje. 

Inni się cieszą. Na przykład w Mediolanie, gdzie Krzysztof Piątek podpisuje kontrakt za 35 milionów euro. Gratulacje! Zasługuje. 

A inni znowu płaczą, jak Cristiano Ronaldo. 19 milinów euro i więzienie w zawiasach za oszustwa podatkowe! Oszukał na 5, zapłaci 19. Ciekawe. Ciężko jest być bogatym!

 

Słowo na niedzielę...

traler

(Iz 62, 1-5)
Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana określą. Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga. Nie będą więcej mówić o tobie "Porzucona", o krainie twej już nie powiedzą "Spustoszona". Raczej cię nazwą "Moje w niej upodobanie", a krainę twoją – "Poślubiona". Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża. Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

(Ps 96 (95), 1-2a. 2b-3. 7-8. 9 i 10ac)
REFREN: Pośród narodów głoście chwałę Pana

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu,
sławcie Jego imię.

Każdego dnia głoście Jego zbawienie.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie Jego cuda
pośród wszystkich ludów.

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu,
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

(1 Kor 12, 4-11)
Bracia: Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

Aklamacja (2 Tes 2, 14)
Bóg wezwał nas przez Ewangelię, abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

(J 2, 1-11)
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: "Nie mają wina". Jezus Jej odpowiedział: "Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?" Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: "Napełnijcie stągwie wodą". I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: "Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu". Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: "Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory". Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

*_*

Potrzebujemy Jezusa! Potrzebujemy Go jako Zbawiciela! Zostaliśmy wszyscy zanurzeni w Jego śmierci i zmartwychwstaniu przez chrzest i ciągle musimy pracować, by rodzić się na nowo przez wypełnianie przyrzeczeń pierwszego Sakramentu.

Jezus przyszedł na świat, by nas zbawić. Mówimy w Credo: 

dla nas i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba.

Tak, Jezus pragnie zbawienia wszystkich!

Fiodor Dostojewski w swoich Braciach Karamazow napisał:

Ach, to Kana Galilejska, pierwszy cud Syna Bożego — pomyślał Alosza. — Więc nie ból, a radość ludzką uświęcił Bóg pierwszym cudem swoim. Kto kocha ludzi, kocha też i radość ich, mawiał ojciec Zosima. „Bez radości żyć niepodobna”...

Ta opowieść z Ewangelii jest o radości i jest o małżeństwie.

W dzisiejszych czytaniach widzimy inne spojrzenie na przyjście Jezusa na ziemię. U proroka Izajasz widzimy Boga, który jest zatroskany i chce działać! Mówi do Izraela: 

Nie będą więcej mówić o tobie "Porzucona", o krainie twej już nie powiedzą "Spustoszona". Raczej cię nazwą "Moje w niej upodobanie", a krainę twoją – "Poślubiona". Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.

I dalej:

Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi,

Więc Bóg pragnie "uformować" sobie swoją Oblubienicę. Wydaje się właśnie, że dokładnie widzimy to u Jezusa. Bliżej początku ewangelii Marka zapytano Jezusa o post Jego uczniów. Znamy odpowiedź, że "goście weselni nie mogą pościć dopóki oblubieniec jest z nimi". On zwyczajnie przyszedł szukać Oblubienicy. On przyszedł szukać Żony!

Gdyby tak dokładnie przyjrzeć się temu, wydaje się to dziwne, że zostawia chorych, cierpiących, zagubionych i targanych przez diabła, a zaczyna cudami na … weselu.

Co więcej, przemienia wodę w wino. Robi to, by zapobiec "katastrofie". Takie wesele mogło trwać kilka dni i gdy zabrakło wina ludzie zwyczajnie opuszczali zabawę zostawiając młodych skompromitowanych i upokorzonych.

U Izajasza, znowu czytamy o "uczcie z wybornych mięs i wybornego wina".

Dodajmy, że to na prośbę Maryi Jezus dokonuje cudu. I to jakiego. Czytałem, że te stągwie mogły pomieścić około 25 galonów wody, co łącznie daje prawie 150 galonów, a więc ponad 560 litrów wybornego trunku!

I poznała Boskie serce Matka Jezusa, że Syn Jej zeszedł na ziemię nie tylko dla wielkich poświęceń, ale, że dostępne mu będą i proste, ciche, dziecięce radości ludzkie...

pisze dalej Dostojewski w Braciach Karamazow. Jezus kocha małżonków. Szczególnie młodych, którzy dopiero zaczynają drogę do świętości w taki sposób. Stąd rada: nie bójcie się, podążajcie za tym, co w waszych sercach. Zaproście Jezusa i Jego Matkę do waszego życia, do waszych rodzin. Problemy będą. "Spadnie deszcz, wody się podniosą, ale dom nie runie, bo na Skale będzie utwierdzony!

Gra Europa.

traler

Sobota szykuje się wybornie. Gra liga angielska, gdzie Manchester United spotka się z niżej notowanym Brighton. Hitem będzie natomiast wieczorny pojedynek Arsenalu z Chelsea. W Hiszpanii niechlubną passę musi przerwać Real Madryt, który ugości Sevillę. Dobry mecz szykuje się w lidze niemieckiej, bo Borussia uda się do Lipska. Bayern, po dzisiejszym zwycięstwie zbliżył się do lidera na 3 punkty.

*_*

"Szwecja osiągnęła 2 miejsce na świecie w rankingu krajów z największym odsetkiem gwałtów. (…) 63 na 100000 kobiet." Zaraz po RPA. Ciekawe dlaczego? Za: twitter (dissidenter.com)

*_*

Aer Lingus pokazał nowe malowanie swoich samolotów, oraz nowe stroje personelu pokładowego. Przyznam szczerze, że nowa "skórka" wygląda bardzo dobrze, choć nowe malowanie LOT podoba mi się bardziej.  Dzisiaj trochę polatałem na FSX.

20190118_1523491250
Miłego wieczoru

 

Wdzięczność

traler

Politycy w Wielkiej Brytanii sami nie wiedzą już, co myśleć i co robić. Brexit się zbliża, a tu porażka za porażką. Ludzie również są niezadowoleni. Przegrana debata o Brexit przy jednoczesnym poparciu dla Rządu świadczy, że cały proces pozostawiony jest Teresie May.  Nikt nie chce się tym zająć. To już tak blisko. Wszyscy mówią o strasznych konsekwencjach, ale najstraszniejsze już przyszły i Anglia to kraj kompletnie zniszczony....

Pożyjemy, zobaczymy.

*_*

Na Zielonej Wyspie zielono. Straszyli zimą, a na południowym wschodzie świeci piękne słońce i - choć zimno - ludzie wychodzą z domów na spacery. Pani zima jeszcze ma tu zawitać.

*_*

Dlaczego jest tak, że każdy coś chce od … Polski. Ambasador USA wiecznie poucza, co mamy robić, Rosja domaga się tego czy owego, Bruksela dyktuje nam, co mamy robić, a teraz doszedł ambasador … Iranu, który straszy, że najbliższe spotkanie o Bliskim Wschodzie w Warszawie zniszczy … "500 lat naszej przyjaźni". Co to znaczy, nie wiem!

*_*

Widziałem piękne zdjęcia z Brazylii. W jednej ze szkół, nauczyciel od dwóch miesięcy nie dostawał wynagrodzenia i zamieszkał w szkole. Spostrzegli to uczniowie i … złożyli się, by dać mu 400 dolarów. Na koniec utonął w uściskach wdzięcznych uczniów.

Owoc nienawiści

traler

Jestem zszokowany tym, co działo się w Gdańsku. Atak na Prezydenta, na kogokolwiek jest absolutnie niedopuszczalny. Jednak ten człowiek zaczął mówić, co go spotkało wcześniej, że siedział niewinny w więzieniu...

Nic nie usprawiedliwia takiego ataku, nic, ale się wydarzył i trzeba zbadać jego podłoże.

"Stefan W. wtargnął na scenę i wykrzyczał do mikrofonu: "Halo! Halo! Nazywam się Stefan, siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz". Dopiero później został obezwładniony przez ochronę." - onet.pl.

To jest owoc nienawiści, którą proponuje lewica. Człowiek nie wytrzymał i zaatakował nożem Prezydenta, którego przeszłość nie świeci jasnością!

*_*

Niedobrze mi się zrobiło, gdy przeczytałem Timermansa, który "modli się i ma nadzieję", że wszystko będzie dobrze. Ten człowiek nie wie, co znaczy modlitwa, więc niech nie bluźni.

Podobnie zachował się Sadiq Kahn, który doznał szoku. Przecież sam wyraził swoją opinię, że zamachy to część życia w wielkim mieście. 

Mam nadzieję, że Adamowicz wyjdzie z tego. Śmierć nie jest rozwiązaniem, a tym bardziej z ręki zamachowca! 

W jakich my czasach żyjemy? A Owsiak dalej gra i śpiewa, dalej puszcza sztuczne ognie.... 

Słowo na niedzielę...

traler

Czytania

(Iz 40, 1-5. 9-11)
"Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!" – mówi wasz Bóg. "Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy". Głos się rozlega: "drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały". Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: "oto wasz Bóg! oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie".

(Ps 104 (103), 1-2a. 3b-4. 24-25. 27-28. 29b-30)
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
odziany w majestat i piękno,
światłem okryty jak płaszczem.

Chmury są Twoim rydwanem,
przechadzasz się na skrzydłach wiatru.
Wichry używasz za swych posłów,
sługami Twoimi ogień i płomienie.

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!
Ty wszystko mądrze uczyniłeś,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.
Oto jest morze, ogromne i szerokie,
a w nim żyjątek bez liku,
zwierząt wielkich i małych.

Wszystko to czeka na Ciebie,
byś dał im pokarm we właściwym czasie.
Gdy im dajesz, zbierają,
gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.

(Tt 2, 11-14; 3, 4-7)
Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków. Gdy ukazała się dobroć i miłość zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

Aklamacja (Łk 3, 16)
Jan powiedział: "Idzie mocniejszy ode mnie; On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem".

(Łk 3,15-16.21-22)
Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem”. Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.

*_*

Musiało to wyglądać spektakularnie. Aż dziwi mnie fakt, że Żydzi tego bardziej nie odnotowali w swoich Pismach, by pokazać światu, że Jezus Chrystus to Mesjasz, którego ciągle oczekują. Otwarte niebo i głos, który słyszeli wszyscy w okolicy.

Co więcej, sam Izajasz woła do nich głośno. Tych słów również nie da się zagłuszyć. Znają je przecież doskonale. Najwidoczniej, mamy taką umiejętność, by nie słuchać nawet samego Boga.

"Przygotujcie drogę Panu", bo "nieprawość wasza już odpokutowana". Mocne słowa, które powinny poruszyć nasze serca. My już wiemy, że w Jezusie spełniły się te zapowiedzi. Już wiemy, że On jest Mesjaszem, który narodził się w Betlejem, nad którym - w czasie chrztu janowego - zostały wypowiedziane słowa o Umiłowanym Synu.

To w Jego śmierci mamy życie, to przez Niego i w Nim mamy przebaczenie grzechów i odkupienie win, o czym poucza nas św. Paweł.

Wielki mały człowiek

traler

Tyle rzeczy w życiu bierzemy za oczywiste. Przejmujemy się często małymi problemami wiedząc, że wielu ludzi ma znacznie gorzej. Od kilku miesięcy jest z nami Chińczyk. Przebywa na rocznym kursie języka angielskiego. Jest to młody kapłan, który poznaje tajniki innego świata, poza Chinami, Tajwanem (gdzie studiował) i Tajlandią. 

Ciężko go zauważyć na ulicy, bo ma zaledwie 150 cm wzrostu. Zazwyczaj skryty i tajemniczy, pewnego dnia się otworzył. Łzy lały mu się po policzkach jak dziecku. Dowiedziałem się, że ma trzeciego "ojca", że był pozostawiony na śmierć z matką przez biologicznego, że drugi ojczym, który ich przygarnął z ulicy znęcał się nad nim niemiłosiernie, ze ten trzeci jest psychicznie chory i siedzi w szpitalu bił go żelazkiem po głowie...

"Ale przebaczyłem wszystkim i modlę się za nich każdego dnia". 

W 2001 roku przyjął chrzest w Kościele Katolickim i stał się człowiekiem wierzącym. Rok temu został wyświecony na kapłana. Sam mówi, że wiara daje mu olbrzymią radość bycia kochanym przez Boga Ojca w Jezusie Chrystusie.

Niesamowite świadectwo wiary.

Cieszy go zupełnie wszystko: jedzenie, ludzie, liturgia i modlitwy. Wszystko jest wielkim darem od Boga.

Wielki mały człowiek. 

Dziczyzna

traler

Nie wiem, czy jest normalna osoba w Polsce, która na serio bierze problem dzików. Niemcy w swoich parkach wystrzelali ich prawie milion, a u nas pojawiła się wyimaginowana liczba 200 tysięcy i bije się na alarm.

"Celebrytki" biją na alarm. Nie liczą się dzieci (bo przecież chodziły w "czarnych marszach") płaczą za jakimiś dzikami i ... żądają od Kościoła, by ten się ustosunkował. Zrobił to już jakiś pan pastor od protestantów. Ustosunkował się. Biedny to człowiek.

Jeden z kapłanów napisał o ... smacznej dziczyźnie. Ma rację. Ja sam nigdy nie jadłem dziczyzny, ale to się zmieni. Oglądam ostatnio sporo programów o gotowaniu. Food Channel to numer jeden u mnie od kilku dni.

Śmieszy mnie to, a zarazem denerwuje, bo nikt z polityków nie może uderzyć ręką w stół, by wszelkie komisje europejskie odwaliły się od naszego kraju. Prezydent zapala jakieś świeczki żydowskie, a wojna wokół dzików trwa w najlepsze.

*_*

Cieszy mnie wizyta Matteo Salviniego w Polsce. Walka z głupotą Unii Europejskiej zaczęła się na dobre. Mam nadzieję, że wyborcy pokażą w następnych wyborach, że nie tędy droga, że wartości muszą być zachowane!

*_*

Bruksela domaga się wstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej. Nie rozumiem nawet idei, że mieszają się w nasze życie. Nord Stream jest do sprawdzenia, ale po co zajmować się Niemcami.

Dlaczego my niańczymy się z Brukselą?

*_*

Znowu pojawiają się obelgi na Trumpa, który buduje mur wzdłuż granicy z Meksykiem. Najśmieszniejsze jest to, że krzyczą ludzie z wielkimi majątkami, których domy ogrodzone sa kordonem policji oraz wielkimi murami.

Masakra

traler

Nie można przejść obok tragedii, która wydarzyła się w Ardee Co. Louth. 32-letni syn zamordował swoja matkę siekierą. Złapano go kilkadziesiąt minut po zbrodni, gdy próbował - w innej wiosce, do której dojechał rzekomo taksówką - ukryć narzędzie zbrodni i zakrwawione ubranie.

Co jakiś czas, na Wyspie zdarzają się podobne sytuacje. Nie wiem do końca z czym to jest związane, ale mogę jedynie przypuszczać. Praca policji, psychologów, psychopatologów i patomorfologów zaowocuje jakimś raportem, ale już teraz można wybrać motyw zbrodni z gamy dostępnych: smutne dzieciństwo, kłótnie w rodzinie, niespełnione marzenia, zaburzenia psychiczne czy sprawy majątkowe....

... albo żadne z powyższych.

To szok dla całej Wyspy. Naprawdę, każdy o tym mówi. Wielu pytało się dzisiaj, co mogło się stać. "Nie wiem" odpowiadałem; zwyczajnie nie wiem, ale strasznie to szokujące i przykre.

Było już kilka przykładów brutalnych zabójstw wśród Polaków. Za każdym razem cała Irlandia żyje tym przez długi czas. Ich to naprawdę interesuje, gdyż mają nas za "miłych ludzi" i "pracowitych"; przekazywali wyrazy współczucia.

Masakra.

Na pogrzeb przyjedzie sporo ludzi, a samo wydarzenie będzie we wszystkich wiadomościach, łącznie z fragmentami kazania księdza

*_*

Świeć Panie nad jej duszą!

Chicken Tatsutaage

traler

Na Zachodzie formalnie skończyły się święta. Powoli gasną choinki, znikają karuzele i inne świecące maskotki. Ruch zwalnia i powraca do normalności. Dzisiaj wieczorem rozbierzemy szopkę i choinki w kościele... Trochę nudno.

Ale i Boże Narodzenie to nie zabawa. Patrząc na dzisiejszy świat widzimy, ze za daleko posuwa się on bez Boga. Bóg narodził się dla nas, a ludzie to zignorowali. Potrafię wytłumaczyć ludzi sprzed 2000 lat. No bo skąd mieli wiedzieć.

Nie potrafię zrozumieć zatwardziałości współczesnych ludzi, którzy świadomie i dobrowolnie oddalają się od Boga. Oglądam niektórych polskich polityków i śmiech mnie ogarnia, jak próbują walczyć o "świeckość", choć nie udało się to przez 1000 lat Kościoła w Polsce. Nie zniszczyła tego komuna, nie zniszczą "śmieszni z Nowoczesnej".

Poza tym, ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że nie ma i nie będzie czegoś takiego jak świeckość. Wystarczy popatrzeć na kraje Europy zachodniej. Wszędzie, gdzie próbowano to zrobić wkradł się islam i dokonuje czystek na podwalinach naszego kontynentu. Przejeżdżając kilka dni temu przez Niemcy, Holandię, Belgię, Francję i Wielką Brytanię martwiłem się, że będzie widać tę okropną różnicę między kulturami. Na szczęście trasa wiodła autostradami... W miastach nie jest już tak słodko, jak nam wmawiają.

Cieszy jednak to, że w wielu miejscach ludzie wciąż chodzą do kościołów. Z "własnego podwórka" mogą śmiało powiedzieć, że jest ich trochę więcej niż rok temu. Może mi się zdawało, ale widziałem więcej młodych ludzi, którzy przyszli na pasterkę i w pierwszy dzień Świąt.

Myślę, że do wielu młodych dochodzi to, że otwartość na "inne kultury" jest iście diabelska! Doskonale przedstawia to św. Jan w swoim Liście:

(1 J 3,22-4,6)
Najmilsi: O co prosić będziemy, otrzymamy od Boga, ponieważ zachowujemy Jego przykazania I czynimy to, co się Jemu podoba. A przykazanie Jego zaś jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał. Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta, który - jak słyszeliście - nadchodzi i już teraz przebywa na świecie. Wy, dzieci, jesteście z Boga i zwyciężyliście ich, ponieważ większy jest Ten, który w was jest, od tego, który jest w świecie. Oni są ze świata, dlatego mówią tak, jak mówi świat, a świat ich słucha. My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu.

Dzisiejsze czasy pokazują, że wiele osób nie liczy się z prawdą, a swoimi lewackimi sformułowaniami niszczą Kościół.

*_*

Cieszy mnie powrót do domu. Nie ma śniegu, którego nie lubię i porywistych wiatrów. Temperatura na plusie i całkiem przyjemnie. Można powiedzieć, że czuć wiosnę, choć wiem, że to dopiero styczeń i może się sporo wydarzyć...

*_*

Wczoraj postanowiłem, że wyjdziemy na kolację. Poszliśmy do "chińskiej" i chwilę posiedzieliśmy, by porozmawiać o Świętach i Nowym Roku, o planach na przyszłość oraz o tym, co można poprawić w naszej posłudze. Fajna dyskusja przy pysznym Chicken Tatsutaage oraz zupie na wzór rosołu.

Skosztowałem tez japońskiego piwa Asahi. Na butelce widniało: "Super dry" i rzeczywiście takie było. Gorzkie, to mało powiedziane!

Rzadko mamy okazje, by tak posiedzieć i porozmawiać. Tym razem się udało!

Słowo na niedzielę...

traler

(Iz 60,1-6) 
Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pana rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki. Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, zadrży i rozszerzy się twoje serce, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana

(Ps 72,1-2,7-8,10-11,12-13) 
REFREN: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość,
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary,
królowie Szeby i Saby złożą daninę.
I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie,
wszystkie narody będą Mu służyły.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

(Ef 3,2-3a.5-6) 
Bracia: Przecież słyszeliście o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica. Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.

Aklamacja (Mt 2,3) 
Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy złożyć pokłon Panu

(Mt 2,1-12) 
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

Niewypał

traler

To, co dzieje się w Europie zachodniej przechodzi wszelkie pojęcie. Spalone samochody, zdewastowane sklepy i budynki użyteczności publicznej, zastraszeni ludzie oraz policja na ulicach. To jest obraz dzisiejszej demokracji, którą wprowadzają ludzie pokroju Macrona i Merkel. To musi się skończyć. Rumunia przejmuje pałeczkę w Europie, a oni mieli już kontakt z głupotą komunizmu i socjalizmu w postaci Ceaușescu.

Pijaczyna Juncker obawia się, że Rumuni nie wiedzą, co to znaczy rządzić Europą. Nie będą mu trzymać marynarki polewać hektolitry alkoholu czy podtrzymywać - kompletnie naprutego - na różnych spotkaniach. Nikt nie będzie wmawiał, że to rwa kulszowa...

*_*

Wspomniani wyżej ludzie włażą Putinowi "w zad", a ten kpi i naigrawa się z nich. Na wystosowany do niego list dotyczący żeglugi przez Cieśninę Kerczeńską odpowiedział śmiechem i zamknął sprawę.

"Żądamy bezpiecznego, wolnego i niezakłóconego tranzytu dla wszystkich statków przez Cieśninę Kerczeńską oraz natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich bezprawnie zatrzymanych marynarzy ukraińskich. Oni także powinni móc obchodzić nadchodzące święta ze swymi rodzinami" - napisali Merkel i Macron. - wp.pl

Pusty śmiech ogarnął Putina...

*_*

Śmieszy mnie sytuacja, z "Polakiem", który wjechał na lotnisko w Hanowerze. Oczywiście, że to wina PiS-u. Ów mężczyzna, odurzony po uszy, miał krzyknąć do policjantów, że jest Polakiem.

Nie było ochrony? Nawet na lotnisku w Rzeszowie (ze smutnymi celnikami w okienkach) to jest nie do pomyślenia.

*_*

Niewypał w jednej z parafii. W czasie kolędy, proboszcz prosi parafian o zwiększenie ofiary o 50 zł". A rodziny zamożne o 100 zł. Taki artykuł pojawił się na gazeta.pl. "Niesmaczne". Cel, jaki sobie postawił proboszcz to ... parking przed kościołem.

Stąd rodzą się pomysły na "Kler".

Słowo na niedzielę...

traler

(1 Sm 1, 20-22. 24-28)
Anna poczęła i po upływie dni urodziła syna, i nazwała go imieniem Samuel, ponieważ mówiła: "Uprosiłam go u Pana". Elkana udał się z całą rodziną, by złożyć Panu doroczną ofiarę i wypełnić swój ślub. Anna zaś nie poszła, lecz oświadczyła swemu mężowi: "Gdy chłopiec będzie odstawiony od piersi, zaprowadzę go, żeby się pokazał przed obliczem Pana i aby tam pozostał na zawsze". Gdy go odstawiła, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: "Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. o tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany Panu". I oddali tam pokłon Panu.

(Ps 84 (83), 2-3. 5-6. 9-10)
REFREN: Szczęśliwi, którzy mieszkają w Twym domu

Jak miłe są Twoje przybytki,
Panie zastępów!
Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich,
serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
nieustannie wielbiąc Ciebie.
Szczęśliwi, których moc jest w Tobie,
którzy zachowują ufność w swym sercu.

Panie zastępów, usłysz modlitwę moją,
nakłoń ucha, Boże Jakuba.
Spójrz, Boże, Tarczo nasza,
wejrzyj na twarz Twojego pomazańca.

(1 J 3, 1-2. 21-24)
Najmilsi: Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, to mamy ufność w Bogu, a o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba. Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa on w nas, poznajemy po duchu, którego nam dał.

Aklamacja (Dz 16, 14b)
Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

(Łk 2, 41-52)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie". Lecz on im odpowiedział: "Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?" Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

*_*

Ta niedziela nosi nazwę Świętej Rodziny. Byli bardzo prostymi ludźmi. Chociaż Maryja była "niepokalanie poczęta" i "pełna Ducha Świętego" nie była pozbawiona, ani trochę, swojego człowieczeństwa. Jej szczególne wyróżnienie spowodowane było przyjściem - przez Nią - na świat Zbawiciela.

Zgubili Jezusa. Zwyczajnie Go zgubili i nie ma co ich usprawiedliwiać! Wydawać się może, że dziecka zgubić nie można, że to jest pierwszym zadaniem rodziców...

Zapewne, jako młody chłopak biegał od grupy do grupy, bawił się z rówieśnikami w "chowanego" i "łapanego".... a w drodze powrotnej nikt nie zauważył, że zwyczajnie został w świątyni.

Serce Matki pękło! Często sami gubimy Jezusa z oczu. Ale czy serce nam pęka z tego powodu?

Zawsze potrzebujemy Boga! Zwłaszcza w sytuacjach trudnych i nie do zniesienia. To od nas zależy, jak daleko odejdziemy od Niego, by na czas móc wrócić. Tyle, że dla nas jest On zawsze w Świątyni!

Jest także dobra rada dla nas: uczyńmy nasze serca Jego świątynią i nigdy nie spuścimy Go z naszych oczu. Wtedy nasze domy staną się miejscami Jego obecności. Każdy dom!

Bohemian Rapsody

traler

Tuż przed Świętami udałem się do kina na długo wyczekiwany przeze mnie film Bohemian Rapsody. W kinie było zaledwie kilka osób ale i pora była bardzo późna. To był również ostatni dzień...

Lubię słuchać Queen, znam piosenki na pamięć i naprawdę nie mogłem się doczekać tego filmu. Dla takiego fana jak ja, była to super gratka, ale czy innym by się spodobało? Myślę, że tak. 

Film opowiada historię Farrokha Bulsary, który postanawia zostać wielkim muzykiem. Ukazuje jego rozterki życiowe, odkrywanie seksualności, oraz ogromny talent muzyczny.  Wielkie koncerty, wyrzeczenie się nazwiska rodowego i - na jakiś czas - rodziny oraz seks, narkotyki i alkohol doprowadzały go do nędzy moralnej. Były to lata 60-te i cała zachodnia Europa i Ameryka tkwiły w moralnym bagnie.

Jego życie osobiste było również chwiejne. Przelotne - głównie seksualne - epizody świadczą, że był strasznie chwiejny. Nie wiedział do końca, co zrobić z olbrzymim majątkiem, który tak szybko zdobył. Sława i pieniądze szły w parze z hektolitrami alkoholu i wyuzdanego seksu - głównie - homoseksualnego.

Tłum go uwielbiał, czego doskonałym przykładem był koncert na Wembley. Prowadził dziesiątki tysięcy ludzi "za nos", a oni śpiewali z nim.

Jego głos był nieprzeciętny. Budził podziw wśród innych wokalistów, a piosenki Queen były numerem jeden na wielu listach przebojów na całym świecie. 

Większa sława przynosiła, czy pociągała za sobą większe staczanie się Mercurego, bo takie sobie nazwisko wymyślił, by odczepić się od rodziny i zamknąć pewny etap w swoim życiu. 

Elton John i Bob Geldof twierdzili, że Freddie urodził się po to, by zagrać dla 1,6 miliarda ludzi przed telewizorami w czasie charytatywnego koncertu dla Afryki Live Aid w 1985 roku.

*_*

Uważam, że film jest naprawdę dobry. Jedynym mankamentem jest … sam aktor, który nosi specjalną szczękę, która naprawdę wygląda głupio. Czy jest to podobne do "tyłozgryzu", który miał Mercury? Nie sądzę.

Brakowało mi "spotkania" z Montserrat Caballe, katalońską śpiewaczką operową. Dzięki tej współpracy powstała "Barcelona".

Reżyser dobrze pokazał dramat tego człowieka. Scena, gdy mówi pozostałym z zespołu o AIDS jest naprawdę wzruszająca, a zarazem pełna mocy i spokoju. Bał się o utratę głosu. Po krótkiej rozłące z zespołem zrozumiał, że sam potrzebuje Queen a Queen potrzebuje jego. Hulaszcze życie doprowadziło go do swego rodzaju depresji. Czuł się samotny, choć otaczały go miliony. Wydawał miliony na imprezy, a jak obliczyli znawcy, na same narkotyki ponad pół miliona funtów. Twórcy filmu doskonale to wychwycili, co w połączeniu z ogromną ambicją muzyczną daje super efekt. 

W filmie znalazły się również sprzeczki w zespole oraz … ukazanie takich wartości  jak rodzina i miłość, które mieli pozostali członkowie grupy, a których nie miał Mercury. Tę pustkę zastąpił mu seks, narkotyki i ogromne pieniądze.

Z chęcią kupię film na DVD, gdyż w kinie za bardzo zwracałem uwagę na te "źle zrobione zęby" aktora. 

"Bohemian Rapsody" to film godny oglądnięcia. Naprawdę. Pewnie nigdy nie dowiemy się, co to znaczy, bo Mercury nie tłumaczył się z tekstów i chciał, by każdy sobie je interpretował. To utwór o młodym chłopcu, który przypadkowo zabił człowieka, a potem zaprzedał duszę diabłu. W noc przed egzekucją wzywa jednak Boga i z pomocą aniołów uwalnia swą duszę z rąk demona.

Świetna muzyka, i - oprócz zębów - dobrze ukazane życie jednego z najwspanialszych piosenkarzy wszech czasów.

Wigilia w domu. Boże Narodzenie

traler

Przebieg spotkania opłatkowego może być następujący:

1. zapalenie świecy (ewentualnie światła choinki) - zapalający mówi: "Światło Chrystusa", wszyscy odpowiadają: "Bogu niech będą dzięki",

2. śpiew kolędy,

3. odczytanie fragmentu ewangelii: Łk 2, 1-20 lub Mt 1, 18-25.

Łk 2, 1-20

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie.  Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz.  Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida,  żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.  Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie». I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:

«Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania».

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił». Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

lub

Mt 1, 18-25.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.  Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.  Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».  A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka:  Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami".  Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie,  lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

4. Modlitwa: (może ją odczytać głowa rodziny):

Boże, nasz Ojcze, w tej uroczystej godzinie wychwalamy Cię i dziękujemy za noc, w której posłałeś nam swojego Syna, Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela. Prosimy Cię:

* udziel naszej rodzinie daru miłości, zgody i pokoju Wszyscy: Wysłuchaj nas,

* Panie, obdarz także naszych sąsiadów, przyjaciół i znajomych pokojem tej nocy, Wszyscy: Wysłuchaj nas, Panie,

* wszystkich opuszczonych, samotnych, chorych, biednych i głodnych na całym świecie pociesz i umocnij Dobra Nowiną tej świętej nocy. Wszyscy: Wysłuchaj nas, Panie,

* naszych zmarłych bliskich i znajomych (imiona) obdarz szczęściem i światłem Twojej chwały. Wszyscy: Wysłuchaj nas, Panie,

Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Głowa rodziny:

Panie Boże, Ty sprawiłeś, że ta święta noc zajaśniała blaskiem prawdziwej światłości Jednorodzonego Syna Twojego; spraw, abyśmy jaśnieli blaskiem Twego światła w naszym codziennym postępowaniu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

5. Życzenia od gospodarza domu (głowy rodziny).

6. Łamanie się opłatkiem.

7. Kolęda.

*_*

Życzę wszystkim błogosławionych Świąt narodzin naszego Pana i Boga; szczególnie samotnym, cierpiącym i odrzuconym. Niech Pan będzie zawsze w sercu.

Poniedziałek. Adwent IV

traler

Łk 1,67-79)
Zachariasz, ojciec Jana, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: „Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo lud swój nawiedził i wyzwolił, i wzbudził dla nas moc zbawczą w domu swego sługi Dawida: jak zapowiedział od dawna przez usta swych świętych proroków; że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą; że naszym ojcom okaże miłosierdzie i wspomni na swe święte przymierze, na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi. Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani służyć Mu będziemy bez lęku, w pobożności i sprawiedliwości przed Nim, po wszystkie dni nasze. A i ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego, gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie, przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki serdecznej litości naszego Boga, z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce, by światłem stać się dla tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju”.

*_*

To koniec mojej "zazdrosnej" wędrówki przez adwent. Tu otwierają się usta, by wyśpiewać chwalę Pana. Bóg dotrzymuje obietnicy i zsyła swoje Słowo, by stało się Człowiekiem. Jutro będziemy tego świadkami. W nocy narodzi się Zbawiciel. I jak poprzednio, wielu Go nie przyjmie, wielu Go odrzuci, choć tak mocno "świeci", że nie sposób Go nie zauważyć.

Cieszę się ze wszystkich spowiedzi, cieszę się z pięknie przygotowanego kościoła i mam nadzieję, że to "dobrze wróży na przyszłość", bo człowiekowi potrzeba jest prawdziwego Szczęścia, którym jest sam Bóg, który na naszych oczach staje się Pokarmem na życie wieczne.

 

 

Słowo na niedzielę... Adwent IV

traler

(Mi 5,1-4a)
To mówi Pan: A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich. Z ciebie wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto Pan wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi, mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. I powstanie, i będzie ich pasterzem mocą Pana, przez majestat imienia Pana Boga swego. Będą żyli bezpiecznie, bo Jego władza rozciągnie się aż do krańców ziemi. A On będzie pokojem.

(Ps 80,2ac i 3b.15-16.18-19)
REFREN: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Wzbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,
nad synem człowieczym, którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

(Hbr 10,5-10)
Bracia: Chrystus przychodząc na świat mówi: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę. W zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże”. Wyżej powiedział: „Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzechy nie chciałeś i nie podobały się Tobie”, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

(Łk 1,38)
Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.

(Łk 1,39-45)
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.

*_*

Świetne jest to zdziwienie! Takie ... spontaniczne. Takie prawdziwe i szczere. Bo przecież to Matka, Pana i Boga. Ona przychodzi do nas, ale często Jej nie zauważamy, bo ma przesłanie o Jej Synu, który chce dać nam pokój. Wiąże się to z jednym: trzeba zmienić swoje życie, a to zwyczajnie "boli". Trzeba zmienić przyzwyczajenia, trzeba zmienić patrzenie na świat...

Bóg wszedł w Jej życie, Bóg wszedł w życie Józefa i Elżbiety i innych, "którzy się z Boga narodzili" i "pełnią Jego wolę".

Oby wszedł i w nasze życie, byśmy Go przyjęli wraz Jego nauką.

 

 

 

Sobota. Adwent III

traler

(Łk 1,46-56)
W owym czasie Maryja rzekła: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego. A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwa na wieki”. Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

*_*

Z jednej strony czuć doniosłość tego wydarzenia, a z drugiej jego prostotę. Tak zwyczajnie: "wróciła do domu". Słyszeliśmy w Zwiastowaniu, że Elżbieta, "która uchodziła za niepłodną" była już w szóstym miesiącu, więc prawdopodobnie Jan właśnie przyszedł na świat a Maryja wróciła, by przygotować się na narodziny swego Dziecka.

Doniosłość tego spotkania aż "się wylewa", bo padają słowa wielkiej wagi, które tylko osoba o czystym sercu, które przylgnęło do Boga może wyśpiewać. Zarówno Elżbieta jak i Maryja są właśnie takimi osobami. Ich usta mówiły, to co było w sercu. "Matka mego Pana" "Błogosławionaś, któraś uwierzyła" Elżbiety oraz cały Magnificat  Maryi to pozazdroszczenia godne postawy i słowa pokornych służebnic Boga i Pana.

Obie mają swoją rolę w historii zbawienia. Elżbieta dała światu tego, który utorował drogę Temu, który dzięki Maryi stał się Człowiekiem.

Piątek. Adwent III

traler

(Łk 1,39-45)
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.

*_*

Dokładnie widzę teraz znaczenie słów św. Pawła w Liście do Koryntian:

Nikt (...) nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus».

Przecież Maryja nic o sobie nie mówiła w pozdrowieniu. Jej myśli, zaraz po Zwiastowaniu skierowane były na starszą swą krewną, która - po ludzku - bardziej potrzebowała pomocy.

To działanie Ducha Świętego sprawiło, że Elżbieta od razu rozpoznała w Chrystusie Pana i Mesjasza.

W wypowiedzi Elżbiety widać taką pozytywną zazdrość wyboru Maryi na Matkę Zbawiciela.

(...)

Uwierzyła...

 

© Codziennik irlandzki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci