free counters Locations of visitors to this page
Kategorie: Wszystkie | Daleko od nas | Film | Kartka z kalendarza | Palące
RSS
sobota, 20 marca 2010

W całym Kościele irlandzkim rozpoczęło się czytanie listu papieża w sprawie molestowania dzieci przez księży. Wielu z poszkodowanych czuje się wciąż oszukana, że nie ma w nim mocnych słów, który miały by "coś" sprawić.

Do księży papiez napisał naprawdę ostro. "Zdradziliście zaufanie, którym was obdażono. Będziecie musieli za to odpowiedzieć przed Najwyższym. Przynieśliście wstyd na siebie i na współbraci. Razem z nieprzebranym bólem zadanym najsłabszym, niesiecie wielkie zniszczenie dla całego Kościoła oraz kapłaństwa (...) przyznajcie się do winy otwarcie, poddajcie się sprawiedliwości, ale nie przestańcie ufać Bożemu miłosierdziu."

Papież zaleca piątkowy post dla Kościoła w Irlandii jako zadośćuczynienie za zło, które się działo. Post, modlitwa, czytanie Pisma św., dzieła miłosierdzia aż do Wielkanocy 2011, mają być wzywaniem uzdrawiającej mocy i odrodzenia Kościoła.

Odbędą się również wizytacje apostolskie w diecezjach w całym kraju.

Ależ to przykre. Po co to było? Jak zauważył jeden z psychitrów, większość, jeśli nie wszyscy księża, którzy dokonywali tych okropności przez lata, byli chorzy psychicznie. Stąd pytanie, kto tych ludzi przyjmował do seminarium?

Dzisiaj na Mszy wieczornej było sporo ludzi, także młodych, więc może całkiem Kościoł w tym pięknym kraju nie zaginie, ale z pewnośćią czeka Go dużo zmian. Wielu biskupom w tym roku przypada wiek emerytalny, wielu juz musiało zejść z urzędu, bądź czeka na decyzje papieża.

Zmiany sa nieuniknione!

Na zakończenie, papież udzielił specjalnego błogosławieństwa i podsunął specjalnie przygotowaną modlitwę dla irlandczyków.

czwartek, 18 marca 2010

Prezydent Haiti zamiast karnawału i voodoo wprowadza dni modlitwy.

Po trzęsieniu ziemi nawróciło się tysiące Haitańczyków, w tym 120 szamanów voodoo. Dlatego nie dziwi, że po raz pierwszy w historii tego państwa prezydent odwołał doroczny Mardi Gras. Zamiast karnawału, podczas którego odbywały się ceremonie voodoo, będzie trzydniowa modlitwa.

W dniach tragedii, jaka nawiedziła Haiti, tysiące ludzi oddało swoje życie Chrystusowi – pisze chrześcijańska organizacja Reciprocal Ministries International (RMI). W miesiąc po tragedii - między 12 a 14 lutego - naprzeciwko pałacu prezydenckiego w Port-au-Prince modliło się codziennie ponad milion ludzi.

Po raz pierwszy w historii Haiti karnawałowe świętowanie, decyzją samego prezydenta, zostało zamienione na trzy dni narodowego postu i modlitwy. Trzęsienie ziemi nawiedziło kraj w momencie, gdy przygotowania do pogańskiej fiesty szły już pełną parą. Zginęło wtedy nie tylko wielu członków grup muzycznych, ale także osób pracujących nad przegotowaniem festiwalu.

Imprezy organizowane podczas Mardi Gras przyciągały na Haiti turystów z całego świata, a podczas nich odprawiano liczne rytuały voodoo. Według RMI, po trzęsieniu ziemi nawróciło się tysiące ludzi, w tym 120 voodoo-kapłanów.

Za: Fronda.pl

Oczywiście, że tego nie znajdziemy w mediach, bo o wierze się nie rozmawia... Jeśli zaczyna się coś na temat religii telewizja zmienia temat, najlepiej na skandale w Kościele. Przykre!

***

Znalazłem jednak artykuł w The New York Times, który ukazuje takie momenty.

środa, 17 marca 2010

Dostałem to dzisiaj w mailu od przyjaciela z Lutownicy. Zobaczcie, co dzieje się z paczkami, które wysyłacie np.: z/do Stanów Zjednoczonych.

Oczywiście wszystko opieczętowany Fragile, Uwaga!

 

Idę świętować Patryka :)

Główna wiadomość BBC to taka, że dwóch gówniarzy zaćpało się na śmierć legalnym środkiem odurzającym w Wielkiej Brytanii, mefedronem.

Myśl o jego wstrzymaniu już się rozpoczęła. Zakapturzone dzieciaki wypowiadają się jakie ten środek ma właściwości. Jake, były ćpun wypowiadał się, że po kilku razach poczuł się jednak źle i przestał brać – znalazł coś innego, pewnie.

Nad czym tu się zastanawiać? Dwóch “odpadło”, nie pierwsi i nie ostatni! I nie chcę słuchać o tym, że młodziez się nudzi, że rodziny są złe, że ...cokolwiek.

 ***

Do niesamowitego zdarzenia doszło gdzieś w Ameryce. Na plaży jogging uprawiał pewien mężczyzna i spadł na niego mały samolot Lancair IV-P. Osobom w samolocie nic się nie stało, obydwoje wyszły bez szwanku.

 ***

I jeszcze zabawna wiadomość o Jerzym Dudku, który być może pojawi się już niedługo na polskich boiskach. Ja osobiście w to wątpię, bo przecież jest najlepiej zarabiającym kibicem Realu Madryt.

Jego czas już minął i może trzeba sobie dać spokój.

***

Znowu dwóch brytyjskich żołnierzy zginęło w Afganistanie. Za dużo... o dwóch za dużo!

Pakistan: 12-letnia chrześcijanka spalona żywcem

Kiran George zmarła w wyniku poparzeń 80 proc. powierzchni ciała. Wcześniej została zgwałcona i była więziona. Dziewczynka pracowała jako służąca w domu muzułmanina w pakistańskim stanie Pendżab.

To nie pierwszy taki przypadek. Pod koniec stycznia br. 12-letnia katoliczka Shazia Bashir została zamordowana przez zamożnego muzułmanina, u którego pracowała jako pomoc domowa. - Spalimy żywcem każdego, kto zechce reprezentować w sądzie interesy ofiary – czytamy w oświadczeniu... stowarzyszenia adwokatów w Lahaurze.

Syn właściciela zgwałcił ją, potem uwięził. O sprawie dowiedziała się jednak rodzina dziewczynki, żyjąca w skrajnym ubóstwie, ale poradziła jej zachowanie milczenia, wierząc że w końcu oprawca da jej spokój.

Zgwałcona dwunastolatka opowiedziała jednak o zajściu swoim przyjaciółkom. Z zemsty syn pana domu oblał ją benzyną i podpalił. Do konającej córki wezwano rodziców. Powiedziano im, że był to wypadek w kuchni. Kiran była już w stanie agonalnym i zmarła po dwóch dniach w szpitalu w Lahaurze. Sprawę dziewczynki monitoruje Komisja Sprawiedliwości i Pokoju pakistańskiego episkopatu. Zajęła się nią też policja, ponieważ konająca zdążyła złożyć zeznania obciążające sprawcę.

To można przeczytać na Fronda.pl. Może właśnie pojawia się to dlatego, by świat zmądrzał...

***

Pierwszy raz od wielu dni padało. W takich chwilach nic nie chce się robić. Postanowiłem, że będę karmił ptaki u mnie na parapecie. Przylatuje ich mnóstwo, miło popatrzeć....

Chwilę wolnego czasu przeznaczyłem na dalszą naukę latania. To wspaniałe uczucie, jak można wylądować na St. Maarten, najpiękniejszym lotnisku świata, gdzie samoloty przelatują dosłownie nad głowami wczasowiczów.

***

Podoba mi się entuzjazm papieża móiącego do młodzieży w związku ze Światowym Dniem Młodzieży, który przypada w Niedzielę Palmową.

Okres młodości – pisze papież - "w którym jesteście zanurzeni jest czasem odkrywania: darów, którymi Bóg was obsypał, oraz waszych odpowiedzialności. I także, okresem wyborów fundamentalnych, aby skonstruować wasz projekt życia. Jest to więc chwila, by dopytać się o autentyczny sens życia i postawić sobie pytanie: „Czy jestem zadowolony z mojego życia? Czy jest coś czego brakuje?”.

Ojciec święty zachęca do zmierzenia się bez lęku z tymi pytaniami, bo wyrażają one wielkie dążenia, które są obecne w sercach młodych.

Cały tekst można przeczytać na stronie Frondy.pl.

Trzeba miec nie lada odwagę, by głosić światu zbawienie i pokój w Jezusie Chrystusie.

poniedziałek, 15 marca 2010

Perwsza na świecie osoba bez konkretnej płci

Norrie May-Welby, 48-latek, który urodził się w Wielkiej Brytanii, w wieku siedmiu lat wyemigrował do Australii, a następnie w 1990 roku przeszedł operację zmiany płci, został oficjalnie uznany za pierwszą na świecie osobę nie posiadającą konkretnej płci – czytamy w serwisie telegraph.co.uk.

Życie w ciele kobiety także nie spełniało oczekiwań Norrie i wtedy postanowił, iż będzie się ubiegać u władz Australii o otrzymanie statusu osoby z "nieokreśloną płcią". Po tym jak lekarze nie byli w stanie określić właściwej płci Norrie urzędnicy wydali mu certyfikat urodzin, bez określenia w nim płci.

- Nie mieszczę się w pojęciu mężczyzny ani kobiety. Najprostszym rozwiązaniem jest więc nieidentyfikowanie się z żadną płcią - przekonywał Welby.

Rzecznik "The Gender Trust" (brytyjska organizacja zajmująca się wspieraniem transseksualistów) z entuzjazmem przyjął decyzję urzędu z Australii stwierdzając, że "wielu osobom podoba się idea bycia osobą bez płci" – podaje onet.

Boże, nie daj mi zrozumieć tego nigdy!

***

Ale za to będziemy mieli wczesne warsztaty seksualne dla dzieci w przedszkolach! Jak twierdzi pani psycholog Maria Fronczek, dziecko w przedszkolu powinno wiedzieć o masturbacji jak najwięcej, ale nie powinno tego robić przed kimś obcym.

- Dziecko jest istotą seksualną i należy z nim o tym rozmawiać. Chociażby dla jego bezpieczeństwa - mówi Maria Fronczek, która poprowadzi warsztaty z edukacji seksualnej dla przedszkolaków - za: gazeta.pl

Na pytanie kiedy dziecko staje się istotą seksualną Maria Fronczek odpowiada: "Jest nią od urodzenia. Płeć kształtuje się przecież już w łonie matki, a na świat przychodzimy jako chłopiec lub dziewczynka."

Ale nie czytała artykułu wyżej. Niektórzy chcą być bez płci!

Starałem się znaleźć coś na temat tej kobiety i jedyne co znajduje google.pl to "zajęcia w Regionalnym Centrum Edukacji w Bydgoszczy z Wprowadzenia do muzykoterapii, które prowadzi licencionowany muzykoterapeuta mgr Maria Fronczek dla pedagogów, psychologów, nauczycieli muzyki, rewalidatorów."

Więc jeśli to ta sama osoba, to drodzy rodzice szykujcie się na wesołą zabawę...

Ps. To ta sama osoba. Masturbacja ma "nauczyć dziecko szacunku do własnego ciała", by była inna niż (później) masturbacja młodzieńcza.

Czy to nie lepiej zosstawić i poczekać. Co znaczy, że dziecko będzie mogło się obronić (bezpieczeństwo)? Rzeczy straszne będą się zdarzały. Kościół ponosi teraz odpowiedzialność, przyjdzie i czas na rodziny i przedszkola.

To bardzo trudny i niezręczny temat. Może trzeba zacząć od dorosłych...

A może się okaże, że to był dobry pomysł?

sobota, 13 marca 2010

(Łk 15,1-3.11-32)
W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się.

Bardzo ważne jest by zastanowić się jakimi synami jesteśmy my w tym opowiadaniu. Bardzo często zapomina się o tym drugim synie, w którym ... istnieje dużo „ludzkiej” myśli. To prawda, był zawsze przy ojcu, zawsze pomagał i nic nie miał dla siebie. Rzeczywiście, czasami tak bywa w życiu, gdy ktoś ma wszystko (niezależnie jak zdobył) i w ostatnim momencie swojego żywota dostrzega odpowiednie wartości życia. Ta złość drugiego młodzieńca (oburzył się i nie chciał wejść do domu) często interpretowana jest negatywnie. Ja nie chcę tego tak powiedzieć, ponieważ jesteśmy ludźmi i tego typu oburzenia są czymś naturalnym. Syn nie został zganiony, nie „oberwało” mu się, więc może kiedyś zrozumie logikę Bożego myślenia.

To myślenie gospodarza winnicy, który z każdym umówił się o denara, to myślenie ukrzyżowanego Chrystusa, który przebacza łotrowi (pierwszy Święty) na minuty przed końcem życia i choć może to nam nie pasować, Bóg robi ze „swoim” co chce. Daje zbawienie każdemu, kto prosi, niezależnie od pory dnia naszego życia.

Zbawienie, to spotkanie Szawła z Tarsu ze Szczepanem, czy łotra z krzyża z poszkodowanymi (nie wisiał za "brzydką twarz"), to przede wszystkim nieziemska logika Bożego miłosierdzia.

Wyczuć czas swojego nawrócenia...

Zapraszam jutro do kościoła...

 

czwartek, 11 marca 2010

Do południa oglądałem na żywo relację z przylotu do Ojczyzny pieciu brytyjskich żołnierzy... zabitych w Afganistanie. Zginęli młodzi ludzie, którzy walczyli za Amerykę. Smutne, ale prawdziwe, bo chyba nikt nie widzi sensu w tej wojnie. Podobnie dzieje się z Amerykanami, Polakami i pewnie z żołnierzami innych narodowości!

Potem miałem Mszę o 1 i ku mojemu zdziwieniu obok ołtarza chodził sobie ptaszek. Patrzył się na mnie z zaciekawieniem wykrzywiając swoją główkę, w końcu poleciał na chór, bo musiałem mu przeszkodzić, gdy wskakiwał na ołtarz. Śmiesznie to wyglądało i wzbudziło uśmiech na niejednej twarzy.

Polskie sądownictwo znowu wygłupiło się na maxa. Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił prawomocnie Dorotę Nieznalską, oskarżoną o obrazę uczuć religijnych. W swoim "dziele” przedstawiła ona męskie genitalia na krzyżu. - To media w istotny sposób przyczyniły się do poczucia zaistnienia obrazy uczuć religijnych przez pokrzywdzonych – tłumaczyła sędzia Teresa Bertrand. To są jakieś jaja! Chyba nawet dosławnie, bo owa, rzekoma artystka na krzyżu powiesiła męskie genitalia. SZTUKA!

Kto jej dał prawo sądzenia?

Natomiast gdyńska prokuratura ponownie bada sprawę wokalisty zespołu Behemot, który podczas koncerty spalił Biblię. I chyba mu się nie upiecze!

Ale my jesteśmy tolerancyjni i dewiacje nazywamy sztuką.

Może kolejne demotywatory coś wyjaśnią: 

***

Wiemy też jak zginie szwedzki plastyk Lars Vilks, który w zamian za zamachy na niego umieścił w gazetach karykatury Mahometa z głową psa. Dlaczego pani Dorota Nieznalska nie spróbuje sztuki typu hardcore? Pytanie za milion!

“Islamscy radykałowie grożą Vilksovi już od 2007 roku, kiedy to po raz pierwszy ukazały się w prasie jego antymuzułmańskie rysunki. Gdy dyrektor wystawy w Värmlandii odmówił ich pokazania, wiele skandynawskich gazet chętnie go publikowało, również powołując się na wolność słowa. We wtorek irlandzka policja zatrzymała grupę czterech mężczyzn i trzech kobiet, którzy mieli brać udział w planowaniu zamachu na życie plastyka. Vilks mówi, że się nie boi i pokazuje dziennikarzom siekierę, której zamierza użyć w razie ewentualnego ataku (za pomocą siekiery islamista z Somalii próbował zabić innego autora karykatur Mahometa).

Tworzenie wizerunków ludzi i innych istot żywych jest w islamie surowo zabronione. Do niewybaczalnych należy sportretowanie Mahometa, zwłaszcza w obraźliwej formie. A już przedstawienie go z głową psa jest (w islamie uznawanego za zwierzę nieczyste) największą obrazą.” pisze Fronda.pl. 

***

Co więcej, wiemy jak wyginie naród holenderski. Pod projektem ustawy o eutanazji podpisują się błyskawicznie. “Wspomagane samobójstwo” to schizofrenia. Dlaczego jak ktoś chce nie zabije się sam? Będzie mniej problemów i nikt za to nie będzie odpowiedzialny kiedyś przed Bogiem!

Nawet, jeśli ktoś nie wierzy w Życie Wieczne, nie musi mieszać w to lekarzy, którzy sami moga być katolikami i kwestia grzechu jest przemawiająca!

Będą rodzić się w laboratoriach i zabijać na życzenie. Czy można zapomnieć o czymś takim jak wiara?

 Można, ale jest to najgorszy wybór z możliwych! 

środa, 10 marca 2010

9 marca był drugim dniem (po 11 stycznia) bez incydentu lotniczego w tym roku. Zupełnie nic się nie wydarzyło. Na szczęście! Ale już dzisiaj, malutki Beechcraft 58 w Południowej Afryce musiał awaryjnie lądować po awarii podwozia. Nikomu z pięciu osób nic się nie stało.

 ***

Ostatnio czytałem o tym, że trzeba zmian w zakonach. Może i to by się przydało, ale jak to zrobić? Nie tylko maleje liczba powołań, również wielka fala sekularyzacji dosięga mury klasztorne. Na świecie żyje ponad milion zakonników i zakonnic jednak średnia wieku wynosi około 75 lat.

Może to jest moment kiedy zakony znikną z Kościoła, choć zadaniem każdego biskupa jest pielęgnowanie życia zakonnego poprzez głoszenie i ... zezwalanie na powołania.

Niejednokrotnie, gdy młodzi ludzie pragną wstąpić do zakonu biskup ma coś przeciwko.

 ***

I jeszcze coś o cudzie życia. Taka rzecz łapie za serce i powoduje, że człowiek wznosi się na wyżyny.

 

Niestety, nie wszyscy to potrafią. Ja również jej gratuluję!

 

Zdjęcia pochodzą ze strony: demotywatory.pl

Sąd zdecydował, że Front Narodowy Jean-Marie Le Pena może swobodnie wykorzystywać plakat wyborczy, który nawołuje Francuzów do powstrzymania galopującej islamizacji tego kraju. Kobieta w burce, minarety, flaga Algierii pokrywająca Francję – taki plakat zbulwersował organizację antyrasistowską.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 45