*

środa, 28 stycznia 2015

Ks. dr hab. Robert Skrzypczak dla Fronda.pl: Oriana Fallaci miała rację. O jakim dialogu z islamem mowa, kiedy muzułmanie mordują chrześcijan? 

To fragment większego wpisu, który polecam!

*_*

Tymczasem, przewodniczący Rady Naczelnej Ligi Muzułmańskiej mówi o niechęci wobec jego środowiska i porównuje sytuację wyznawców Allaha do antysemityzmu z czasów przedwojennej Polski. 

Aż dziw bierze, że ci ludzie mają czelność coś (cokolwiek!) powiedzieć! Pisałem wcześniej, że Polska jest za słaba gospodarczo, żeby islam mógł w niej zaatakować, ale to do czasu, kiedy najedzie ich się cała masa i zaczną oczekiwać i wymagać praw do wyzanwania swojej religii. Do czasu!

A my, kierując się demokracją i tolerancją zezwolimy! Oby nie!

*_*


Muszę zmienić temat. Gratuluję polskim szczypiornistom awansu do półfinałów Mistrzostw Świata. Spotkają się tam z Katarem, który zmiażdzył pancerne Niemcy. Trzeba więc przyznać, że będzie ciężko w hali gospodarzy turnieju.

*_*

W Irlandii szerokim echem odbyły się wczorajsze obchody wyzwolenia KL Auschwitz. Bezpośrednia transmisja i mnóstwo programów dotyczących tego miejsca zrobiło swoje. Wiele osób oglądało to za pośrednictwem RTE oraz BBC.

Tego dnia nie będzie dobrze wspominał dyrektor Muzeum, któremu grozi zwolnienie z posady, gdyż nie zaproszono rodzinę Rotmistrza Pileckiego. Zarówno PiS jak i PO chcą jego dymisji! Nie wiem, na jakiej zasadzie jest on wybierany, ale skoro już partie się o to proszą...

*_*

Wojna na Ukrainie przechodzi jeden poziom wyżej. W nocy nieznani sprawcy podpalili w Kijowie cerkiew należącą do Patriarchatu Moskwy. Jeśli nienawiść wchodzi na poziom religii, to dzieje się naprawdę źle. W oczach mam tylko to, co mamy w IS!

*_*

Dobrze, że chociaż fajny mecz zapowiada się wieczorową porą. Atletico z Barceloną stworzą całkiem dobre widowisko!

wtorek, 27 stycznia 2015

Dzisiaj przypada 70 rocznica wyzwolenia KL Auschwitz. Nawet nie da się czytać, tego, co opisują więźniowie. To, co "człowiek zgotował człowiekowi" przechodzi ludzkie pojęcie. Wizyta w tym miejscu wyzwala w człowieku olbrzymią złość na oprawców i niesamowity szacunek dla tych, co to przeżyli. Zdjęcia mówią również wiele. Jeden z filmów był "za straszny", by go pokazać przez te wszystkie lata.

Zadziwiające, że są na świecie osoby, które nie wierzą, że to wydarzyło się naprawdę.

Miliony osób zginęło w straszliwych męczarniach i wycieńczeniu. Dokładna liczba nigdy nie będzie znana, gdyż naziści nie raczyli nawet liczyć pierwsze transporty ludzi idących do pieców. Jak to strasznie brzmi!

*_*

Z przerażeniem stwierdzam, że to, co dzieje się na Krymie i wschodniej Ukrainie może stać się tym samym, co II wojna światowa. Putin ma w "głębokim poważaniu" wszystkie sankcje, a jego pijacka armia półgłówków pokazuje się mediom jako prawdziwi przestępcy.

Ten filmik, który krąży w internecie o pijanym przywódcy, który wpycha w usta zakładników ukraińskie flagi z mundurów mówiąc do nich "suka" woła o pomstę do nieba! Zwyczajny pies i nic więcej. Mam nadzieję, że Trybunał Praw Człowieka zajmie się nim kiedyś!

*_*

Wczoraj obchodzono dzień islamu w KK. Pewnie głoszono peany na temat islamu i roli w ... (nie wiem czym), a dzisiaj w Trypolisie wywalono w powietrze hotel i zabito 5 osób. Do zbrodni przyznało się IS. Pewnie krzycząc allah jest wielki zabijali dla przyjemnosći. "Tydzień o jedność". Gratulacje polscy biskupi! Polecam więcej modlitwy o Ducha Świętego, bo nie wiem, czy wymyślanie "tygodni o... islamie" jest po Jego myśli.

*_*

Wiele komentarzy wzbudziła wizyta hiszpańskiego transseksualisty z narzeczoną u papieża Franciszka. Od potępienia do oczekiwania na zmianę wręcz doktryny Kościoła.

Moim skromnym zdaniem, papież nie chce nikogo odrzucić! Wizyta tego pana/pani nic nie zmieni w nauczaniu Kościoła. Przyjął go, bo tak robi. Widział cierpienie i odrzucenie, więc przygarnął. Na tyle na ile mógł.

Zresztą, kiedyś pewnie się dowiemy.

Wiele rzeczy można przedyskutować i wytłumaczyć. Jeden z kapłanów miał mu powiedzieć, że jest "córką diabła" i to miało go zaboleć.

Pożyjemy, zobaczymy!

Pamiętajcie o modlitwie, za tych, którzy przeżyli holokaust! Jeden człowiek powiedział, że "przeklął Boga i matkę, że go urodziła". W tym zdaniu było wołanie o pomoc, ale i prawdziwa nienawiść do wszystkiego i wszystkich!

poniedziałek, 26 stycznia 2015

W 2001 r. Konferencja Episkopatu Polski wpisała to wydarzenie do oficjalnego kalendarza Kościoła katolickiego w naszym kraju, powierzając organizację Dnia Islamu Komitetowi ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi Konferencji Episkopatu Polski. Od roku 2007 funkcję tę pełni bp Romuald Kamiński. - pisze kai na swoim portalu.

Ten dzień wypada dzisiaj! O zgrozo! Panom biskupom się miesza całkiem w głowie. Jak można do tego dopuścić i być dumnym z podtrzymywania tej tradycji (15 lat!!!).

"Obchodom towarzyszy refleksja nad trudnym czasem ostatnich dni i podkreślił potrzebę zdecydowanej obrony godności człowieka" - to najgłupszy tekst jaki słyszałem od wieków. Niektórzy widocznie nie zapłacili abonamentu telewizyjnego i nie oglądali Paryża!

Jak pisałem wielokrotnie wcześniej, przestałem rozróźniać terrorystów od muzułmanów. Skończyła się litość.

Propunuję przeczytać całkiem dobry artykuł o muzułmanach na Fronda.pl.

Jak polski Episkopat może być tak zaślepiony i podejmować dzieło tak bardzo kretyńskie, jakim jest dzień islamu. Nie ma dialogu, a mantrą powtarzaną w kółko powinno być, kiedy przestaniecie zabijać!

Potrafię sobie wyobrazić idiotyczne wypowiedzi ze strony polskich muzułmanów (imamów, czy jak im tam). Dla nich dialog, to podporządkowanie się islamowi. Mają w nosie, co do nich mówisz. Czy poslcy biskupi tak bardzo się nudzą?

Jestem załamany. Będę czytał dokładnie jakie głupoty powstaną na tym spotkaniu!

Watykan zaproponował jako motyw przewodni słowa: "Ku prawdziwemu braterstwu między muzułmanami i chrześcijanami". Stolica Apostolska zaapelowała przy okazji do muzułmanów o podjęcie wspólnego wysiłku budowania pokoju i pojednania - pisze onet.pl.

Starają się: Francja, Belgia, Niemcy... Polska jeszcze nie, bo ich za mało i za słabym (strategicznie) państwem jesteśmy!

Jezu Kochany, pomóż!

W codziennym biuletynie watykańskim nie ma słowa o dniu islamu w polskim Kościele Katolickim. Może było coś wcześniej.

Uważam to za wielki wygłup i bład, który kosztuje wiele mojego zdrowia (sądzę również, że i innych wyzwców Chrystusa w Polsce).

To jest moje zdanie i mam do niego prawo!

sobota, 24 stycznia 2015

(Jon 3,1-5.10)
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym - na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

(Ps 25,4-9)
REFREN: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.

(1 Kor 7,29-31)
Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.

(Mk 1,15)
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

(Mk 1,14-20)
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

*_*

Założę się, że Jezus w naszych czasach "nie zwojowałby" nawet tyle, ile udało Mu się w swoim czasie. Głoszenie Słowa Bożego dzisiaj wymaga wyjątkowej odwagi. Wielu osobom "wiara" kojarzy się już tylko z polityką, a głoszenie nawrócenia jest wyśmiewane i negowane smutnymi przykładami ludzi Kościoła.

Tymczasem to wezwanie jest ciągle aktualne. Mimo wszystko! Od Jonasza aż do skończenia świata. Pierwszym zdaniem wypowiedzianym w Ewangelii św. Marka przez Jezusa jest właśnie: "Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię". 

Co znaczy, że czas się wypełnił? Odpowiedź jest banalnie prosta! On jest zapowiedzinym Mesjaszem, na którego czekano tyle lat. "Gdy nadeszła pełnia czasów, Bóg zesłał swojego Syna... mówi Autor Listu do Galatów. Jezus, Mesjasz - Prawdziwy Bóg i Prawdziwy Człowiek przychodzi dać ludziom odkupienie.Już nie będzie innego Przymierza, już nie będzie innej Ofiary za grzechy!

Gdy jednak mówimy o odkupieniu potrzebny jest grzech. Niestety dzisiejszy świat odrzuca istnienie grzechu dlatego nie potrzebuje Zbawiciela. Stąd tak łatwo jest odrzucić Chrystusa, nie dostrzegać Go nawet w Kościele.

By przyjąć Dobrą Nowiną o zbawianiu muszę uznać, że jestem grzesznikiem i że potrzebuję odkupienia płynącego z ran Chrystusa. Podobnie jak ci ludzie z Niniwy. Od największego do najmniejszego uwierzyli Prorokowi i odeszli od złych swoich uczynków.

Grzesznik ma dwie rzeczy do wyboru. Nawrócić się i mieć przebaczone, albo trwać w grzechu i mieć "przechlapane".  Bóg zostawił nam 10 Przykazań a nie 10 Propozycji do rozważenia.  Mówiąc  "Pójdź za Mną" zaprasza mnie i ciebie na niesamowitą drogę zbawiania świata. To ciągle droga. Świętości nie osiąga się w jednym momencie. Święci zostali nimi w Kościele tylko dlatego, że ciągle próbowali. Nie zawsze wychodziło! Nawet nasz Jan Paweł II nie wszystko robił idealnie, ale wezwany raz, ciągle próbował i wzywał świat i siebie do nawrócenia. "Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się..." On patrzy na serce, które pragnie Jego niesamowitej Miłości. W sercu rodzi się nasze postępowanie!

*_*

Pamiętajcie o modlitwie! Ona przynosi ukojenie w wielu sprawach, które trzęsą naszymi sercami!

Niestety muszę się zająć ostatnim problemem pewnego kapłana, który wziął się za nauczanie dzieci seksu. Problem śmietany na kolanie, a teraz butelki będzie obijał mi się po uszach już do ostatnich moich dni. O ile ta "bita śmietana" była na jakiejś zabawie, choć i tak to było nie na miejscu, to butelka w ... rozporku kapłana na lekcji religii jest więcej niż absurdem!

Nie mam zielonego pojęcia jak mógł on wpaść na ten pomysł i czego miał dotyczyć. Nie przyjmuję żadnych tłumaczeń, bo problem (dla mnie) jest niewytłumaczalny. Ten ksiądz musi sam mieć ogromne problemy z głową...

Po co zajmować się sprawami seksu na lekcjach religii, gdzie nawet najmniejsze potknięcie będzie traktowane jak zbrodnia. Tematy na katechezach, choć infantylne są jasne i po co uzywać butelek? Nawet jak to piszę, to owijam w bawełnę!

Już wystarczy, że na lekcjach do wychowania w rodzinie zakładają na banana prezerwatywy (gdzieś to pokazywali w TV). Wystarczy! Po drugie: to dzieci! I tyle w tym temacie. Ksiądz, w sposób szczególny nie jest od uczenia dziecka czegokolwiek poza Nauczaniem Chrystusa.

Program nauczania religii w szkołach musi ulec gwałtownej przemianie. Jak czyta się podręczniki religii robi się słodko, a rozdrobniona religia jest jak rozjechane jabłko na ulicy przez koła samochodu. Obrzydliwe!

W czasach, kiedy nauczano Katechizmu wiele osób rozumiało, albo zwyczajnie przyjmowało to nauczanie. Dzisiaj pisanie i mówienie "o Bozi" jest żałosne. Wiele musi sie zmienić!

Gdy dodamy, że w szkole religia jest dwa razy w tygodniu, opadają ręce! Można zanudzić się na śmierć, zarówno dzieci jak i prowadzący. Stąd rozwiązywanie zadań, zwalnianie się z ostatnich godzin, bądż przychodzenie spóźnionym.

Nic jednak nie usprawiedliwi zachowania tego księdza z butelką, przy próbie wytłumaczenia "seksu francuskiego" (jak to gdzieś przeczytałem). Przy dzieciach!? Rodzice tego w domu nie robią, a co dopiero w szkole przez księdza! Źle, źle, źle!

Szkoda, bo wielu katechetów musi ciężko pracować na swój autorytet a jeden wybryk może wiele narobić zła. Nawet, jeśli to było "bez podtekstów" (ale jak???).

W dobie, kiedy religia jest szkalowana i wyszydzana nikt nie będzie chciał uczyć katechezy w szkołach. Samo nauczanie jest potrzebne, ale czy w szkole? Nie! Ta odpowiedź u mnie się nie zmieniła!

*_*

W samolocie przeczytałem książkę pt. "Dowód". Autorem jest dr. Eben Alexander, wybitny amerykański neurochirurg, człowiek, który z Kościołem, religią i Bogiem nie za wiele miał do czynienia. Kościół odwiedział dwa razy do roku (na święta), a wiarę w Jedynego Boga oddalił wraz z powiększającą się wiedzą na temat mózgu, rozumowania, podświadomości i reakcji zachodzących w człowieku.

Pewnego dnia przez pałeczke okrężnicy (E coli) zapadł w śpiączkę. Straszliwy, nieopisalny ból targał jego ciałem, a mózg przestawał pracować.  Zapalenie opon mózgowych prowadzi prawie zawsze do śmierci, a w najlepszym wypadku można pozostać już rośliną, jeśli nie uda się zablokować "zjadania" mózgu.

Sam Eben stwierdził, że gdyby ta choroba się rozeszła, byłaby najgroźniejszą w XXI wieku i zeżarłaby połowę ludzkości w moment!

Pałeczka pobiera żywność z otoczenia i rozmnaża się błyskawicznie. Co 20 minut kopiuje jednocześnie po kilka nici DNA i rozszczepia się na dwie komórki potomne. Po godzinie powstaje więc 8 komórek, po 12 godzinach powstaje już 69 miliardów, a po 15 godzinach liczba rośnie do 35 bilionów. Gdy kończy się pożywienie (mózg człowieka) tempo rozwoju maleje!

Autor doświadcza "odjazdu" w kierunku ..Boga. Opisuje spotkanie z Nim i światem istot niebieskich. "Poznaje" swoją siostrę, o której nie miał pojęcia i ... budzi się do życia na nowo, ku zaskoczeniu sztabu lekarzy. Dr. SWcott Wade, który przewodniczył ratowaniu dra Ebena stwierdza charakter nadprzyrodzony :

"Fakt, że w pełni odzyskał zdrowie po tak poważnej chorobie oraz po przebywaniu w śpiączce przez prawie tydzień, uznaję za niezwykły".

Eben Alexander sam uważa, że spotkał Boga (jako sceptyk) i czuje się zobowiązany do świadczenia o Jego MIŁOSCI do każdego człowieka i całego świata!

Gorąco polecam. Czyta sie szybko i przyjemnie. Tłumaczenie Rafała Śmietany jest lekkie i dostosowane do takiego laika z medycyny jak ja!

Wydawnictwo Znak, Litera nowa, Kraków 2014!

To już ostatni wpis z wyprawy do Chicago! Start w Dublinie ... RWY28

 ... i lądowanie na O'Hare RWY28C

piątek, 23 stycznia 2015

Ale zacznę...

Rzygać mi się chce od wpisów na onecie, które prawdopodobnie wyssane są z palca na temat kolędy w domach. Nie rozumiem, po co przyjmować księdza. Nie chcesz - nie musisz! Nic się nie stanie. Znam ludzi, którzy czekają i się cieszą (niektórzy nawet z kolacją). Chcą się pomodlić, porozmawiać, mają wiele pytań (także tych gatunkowo ciężkich), pośmiać się czy opowiedzieć o swoich problemach z wiarą czy parafią. Temu to ma służyć.

Problem koperty nie istnieje w wielu kościołach/parafiach. Nie chcesz - nie daj. Gazeta Wyborcza i inne portale prześcigają się z tekstami, jacy to księża są zachłanni. Ludzie, kiedy wy zmądrzejecie? Czy naprawdę wam płacą za taki chłam?

Właśnie widzę na onet.pl wpis o "najgorszej kolędzie w życiu" kogoś-tam.  "Ksiądz kierował swój straszny wzrok na mnie i dawał mi dziesięciominutowy wykład na temat zdrowego odżywiania, gdzie sam był okrąglutki jak bułeczka z piekarni". Sorry, ale w takie duperele nie uwierzę!

Nazywanie kolędy przesłuchaniem, czy zdzierstwem jest idiotyczne. Nie masz odwagi, by powiedzieć (zwrócić uwagę księdzu), że przyszedł się pomodlić i poświęcić mieszkanie. Po co narzekać i dopowiadać niestworzone rzeczy.

To, że jest kartoteka w parafii to dobrze. Wiadomo, co w życiu człowieka zaistniało. Puszczać pianę na ten temat mógł jedynie Palikot, a wyszedł na tym jak skończony idota. Później przepraszał, bo ludzie go olali (przepraszam za trywializm).

To jest własnie to, o czym mówi Max-Kolonko poniżej: podważanie chrześcijaństwa i katolicyzmu, które (czasami niestety) ma różne formy i różnie ludzie w nim tkwią.

Ale żeby rzucać się i dawać jadło pseudo-dziennikarzom?

... kolejna rodzynka w tym artykule. Niejaka Sylwia, która przyjęła księdza po kolędzie, opisuje, jak to Pleban opowiadał jej dzieciom o tym, że tatuś, pracujący za granicą ma już pewnie swoją rodzinę i nie wróci do kraju.

Na tym kończę! Panowie i Panie! Żenada!

*_*

Chyba lepiej popatrzeć na samoloty!

Pamiętajcie o modlitwie. Za tych biednych, co cierpią z powodu kolędy!

Przyjaciółka podsunęła mi komentarz Mariusza Max-Kolonko na temat sytuacji w Europie i inwazji muzułmanów. Oberwało się Monice Olejnik, ale głupota wyszła sama! Pan Mariusz ma trafne spostrzeżenia, które bardzo lubię. I tym razem w bezbłędny i szybki (Boże, jak on szybko mówi) sposób opisuje rzeczywistość islamu i czekającą na jeszcze większe tragedie Europę. Nie trzeba być prorokiem, żeby zobaczyć, że za religią pokoju stoi okutne zło, które wcześniej czy później zaatakuje.

Co ja piszę? Islam już zaatakował. MM-K mówi o okładkach z owego czasopisma (CH), o papieżu, który zamiast komunii rozdawał prezerwatywy, ale nie wspomniał o największym bluźnierstwie na okładce w postaci "kopulującej Trójcy".

Pani Monika Olejnik próbowała wpisać się w światowe media oddalając nazwę muzułmanie, ale nie wyszło. Nie można pisać "terroryści", nie można pisać "bracia Kouachi". Oni byli muzułmanami, którzy popełnili ohydną zbrodnię.

Słowa MM-K brzmią strasznie, ale niestety to się spełni. Zgadzam się z nim, że zbrodnie z okrzykiem Allah-akbar (czy jakkolwiek to się pisze) są groźniejsze niż te bez okrzyku. Każda zbrodnia woła o pomstę do nieba, ale czy Monika Olejnik siadając w domu po pracy ma wizję spełnienia. Czy po idiotycznych artykułach, w których poprawność polityczna sączy się jak ślina z pyska warana z Komodo wraca do domu z olbrzymią nutą satysfakcji? Nie sądzę!

Dlaczego Europa daje im tyle swobody? Political correctness Political correctness Political correctness Political correctness Political correctness  Political correctness Political correctness Political correctness  Dlaczego nie można powiązać faktów? Political correctness Political correctness Political correctness Political correctness Political correctness  Political correctness Political correctness Political correctness

Rozumiem, że bardzo często Kościół i sami duchowni podstawiają się w idotyczny sposób, ale ataki na chrześcijańskie i katolickie wartości sprawiają, że islam wchodzi z rozmachem i osiągnie kiedyś punkt kulminacyjny. To nie terroryści, a muzułmanie!

Każdego dnia setki samolotów z Bliskiego Wschodu ląduje w Ameryce i Zachodniej Europie. Razy 300 osób w maszynie daje niewyobrażalną liczbę wyznawców Allaha, którzy gotowi będą zabić, gdy przyjdzie im ochota.

Jadąc olbrzymią autostradą 294 na lotnisko O'Hare widziałem 4 wielkie znaki zachęcające do poznawania zasad islamu. Adresy, numery telefonów.... czy to jest jawna rekrutacja przyszłych wojowników. Nawet w moim, maleńkim mieście na zachodzie Irlandii jest "punkt poznawania islamu". Nie potrzeba tego! Fakty (nie te z TVN) mówią same za siebie.

Każda zbrodnia jest karygodna! Każde morderstwo musi być potępione, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.

W Paryżu nie działali terroryści. W Paryżu, po raz kolejny odezwał się islam!

 Oddaję głos Mariuszowi Max-Kolonko!

czwartek, 22 stycznia 2015

Zima, na początku mojego pobytu w Chicago była bardzo ostra. Wilgotne powietrze zamarzało i tworzyło przepiekny krajobraz, który ciężko jest uchwycić na zdjęciach.

Pięknie wygląda również "granica" miasta Chicago z lotu ptaka. Kończy się Lake Michigan i zaczyna Aglomeracja.

Lotnisko O'Hare jest piątym co do wielkości lotniskiem świata. Tak, czy owak jest ogromne. Pięć wielkich terminali robi wrażenie. Na płycie tysiące samolotów z różnych zakątków świata (jak ten DreamLiner z Hainan Airlines, MD-11 Lufthansa Cargo czy JumboJet KLM).

Lądowanie na kilku pasach równocześnie robi wrażenie.

Wrócę jeszcze do samego lotu. Szczególnie polubiłem Grenlandię, która wygląda wręcz obłędnie:

Ech. Świat jest piękny!

środa, 21 stycznia 2015

Wiele się zmieniło w świecie podczas mojej nieobecności na blogu. Świat (czyt.: USA i Francja) zaczyna sobie uzmysławiać jaką głupotę zrobił obalając reżimy Husseina i Assada. Ktoś powie, że żaden reżim nie jest dobry!? Zgadzam się, ale teraz mamy "rozlany nocnik" i nikt nie umie temu zaradzić. Zło w postaci islamu rozlewa się na cały świat i cuchnie.

Nie chcę już słuchać o terroryzmie. Jeśli zabija się w imię religii, to jest to złe! Tak jak kiedyś chrześcijanie zabijali - było to złe, tak i teraz, gdy zabijają islamiści - i to również jest złe.

*_*

Dobrze się stało, że na ekrany kin wszedł "American sniper". Myślę, że doskonale pokazuje on problem w Iraku, Syrii i Afganistanie. Byłem w kinie dzień po premierze. Kino wypełnione po brzegi, bo to była sobota, a cisza niesamowita!

Kilka dni po filmie rozpętała się debata na temat, kim jest snajper?! Producent filmowy i aktor Michael Moore na swoim Twitterze postawił tezę, że snajper to tchórz i wyszło na to, że zwykły morderca.

Rzeczywiście zaczęto dyskutować na ten temat. Wszystkie telewizje amerykańskie w ten czy inny sposób poruszyły tę sprawę.

Nie jestem krytykiem filmowym, ale muszę przyznać, że wychodziłem z Goodrich Kendall Theater ze szklanymi oczami. Efekt robią prawdziwe ujęcia z trasy, którą przemierzał już w trumnie, kiedy był żegnany przez tłumy wdzięcznych ludzi.

Strzelał jak "do kaczek". Znana jest scena, w której zabija młodego chłopaka, który chce rzucić olbrzymi granat w kierunku oddziału piechoty.

Można zadać sobie pytanie, kim jest snajper. Zabija z ukrycia, doskonale "wytresowana maszyna do zabijania", tchórz czy bohater?

Ciekawe zdanie Eastwood wkłada w usta bohatera przy jego wizycie u psychologa. Brzmi jakoś tak, że jest gotowy stanąć przed Stwórcą i wyjaśnić wszystkie 162? ofiary.

*_*

Można również się zastanowić, jaki cel ma ten film. Czy jest pro-amerykański czy nie, czy ma ukazać okropne barbarzyństwo muzułmanów, które widzimy gołym okiem, bez projekcji głośnych i wspaniałych filmów.

Francja, Niemcy, Belgia, kto następny?! To tylko kwestia czasu.

*_*

Walka z Kościołem i prawdziwymi wartościami przebiega prosto, bo Jezus nauczał przebaczenia. W islamie, wysłannikiem Allaha jest AK-47 i przekonali się o tym malarze z czasopisma!

Mowi się, że Kościół nie toleruje homoseksualizmu?! A co zrobili muzułmanie w IS?! Tolerowali, na równi z ptakami, więc zrzucili ich z wysokiej wierzy. Innych ukrzyżowali.

To wpuszczamy do Europy, która zatraciła swoją wiarę w Boga Prawdziwego. Świat nie znosi pustki, dzięki czemu prężny islam z pewnymi życiowymi celami trafia na grunt końskiego nawozu na suchej glebie nihilizmu.

Niektórzy mówią, że szkoda czasu na ten film! Ludzie opuszczali kina w ciszy i głębokim szacunkiem dla walczących za granicą żołnierzy! Ja uważam, że warto i nie tylko po to by zobaczyć sztuczne dziecko, które trzyma snajper, ale ...tak zwyczajnie ...odchamić się!

*_*

Polskie media rozpisały się o Polce, która słała "mężusiowy" kasę i sprzęt i będzie sądzona w Niemczech za pomoc w terroryzmie.

Wyrok może być tylko jeden, dożywocie, bez ubiegania się o zwolnienie. Pieniądze płynęły przez Turcję, a matka kobiety mówi, że chceli się tam budować. Jakim idiotą trzeba być, żeby w to uwierzyć?!

*_*

*_*

Lot do Chicago był przyjemny choć bardzo długi. Z powodu wiatrów trwał aż 8 godzin i 25 minut, a St. Munchin (A330, EI-EDY) walczył dzielnie na 38 tysiącach stóp osiadając na oblodzonym pasie 28C przy -18 stopniach Celsjusza. A ... Kapitan puścił mnie do kabiny, hurra :)

Myślałem, że powrót będzie trudniejszy, bo wielu muzułmanów kręciło się ubranych na czarno po same uszy, ale nie było żadnej zmiany. Sprawnie wskakujemy na bosaka w skaner i idziemy dalej. Szum kręcącej się maszyny jest jak dźwięk drzwi obrotowych w wielkich supermarketach. Po otrzymaniu wiązki lasera od razu stoimy w sklepie wolnocłowym i kieujemy się do "gejtów".

Był piekny wieczór, a wzbijający się w powietrze ten sam EI-EDY ukazywał O'Hare (z pasa 27L) w całej swoje krasie. Jezioro Huron to granica USA z Kanadą. Tam osiągnęliśmy wysokośc przelotową 39 tysięcy stóp oraz prędkość prawie 1000 km/h i popędziliśmy w kierunku Zielonej Wyspy. Po 6,5 godzinach, przy wschodzącym słońcu wylądowaliśmy w Dublinie (34).

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 184
Tagi