Menu

Codziennik irlandzki

wydarzenia bieżące

... uspokoiło!

traler

Modliłem się i otrzymałem taki tekst z Pisma św.

Po ocaleniu dowiedzieliśmy się, że wyspa nazywa się Malta. Tubylcy okazywali nam niespotykaną życzliwość; rozpalili ognisko i zgromadzili nas wszystkich przy nim, bo zaczął padać deszcz i zrobiło się zimno. Kiedy Paweł nazbierał wielką naręcz chrustu i nałożył do ognia żmija, która wypełzła na skutek gorąca, uczepiła się jego ręki. Gdy tubylcy zobaczyli gada, wiszącego u jego ręki, mówili jeden do drugiego: «Ten człowiek jest na pewno mordercą, bo choć wyszedł cało z morza, bogini zemsty nie pozwala mu żyć». On jednak strząsnął gada w ogień i nic nie ucierpiał. Tamci spodziewali się, że opuchnie albo nagle padnie trupem. Lecz gdy długo czekali i widzieli, że nie stało mu się nic złego, zmieniwszy zdanie mówili, że jest bogiem. (Dz 28,1-6)

Tekst pochodzi z Dziejów Apostolskich i szczerze mówiąc podniósł mnie mocno na duchu. Mijają bardzo ciężkie i niewytłumaczalne dni. Mam nadzieję, że powoli wszystko wróci do normalności

*_*

"Napisałem horror religijny, a ludzie do mnie ślą świadectwa ożywienia wiary." To fragmencik wywiadu z Remigiuszem Mrozem, polskim pisarzem, który "produkuje" świetne książki na zawołanie. Pisałem kiedyś o jego super "Czarnej Madonnie" i zacząłem czytać inne jego książki. Teraz jestem na etapie "Serii z Joanną Chyłką".

Wiem, że nie pisze sam, że ma ma grupę ludzi, którzy mu pomagają i dzięki temu ogrom pracy jest zauważalny. Gorąco polecam! Przygotowanie dobrej książki wymaga sporo wysiłku i czasu. Jemu się to udaje wyśmienicie.

*_*

Dziś mija 54 lata od zabójstwa prezydenta J. F. Kennedy w Dallas. Prezydent Trump odtajnił niedawno dokumenty, które wskazują, że 53-i Prezydent Stanów Zjednoczonych został zabity przez "lewaka" na polecenie Kremla!

 

Powoli, powolutku.

traler

Była olśniewająco piękna. Pochodziła ze znakomitej rzymskiej rodziny. Jako młoda dziewczyna Cecylia zakochała się na zabój… w Jezusie Chrystusie. Jemu ślubowała wierność bez względu na wszystko. Rodzice mieli jednak inne plany. Przeznaczyli córkę dobrze urodzonemu poganinowi Walerianowi. Dzień przed ślubem Cecylia wyznała swoją tajemnicę narzeczonemu. Ten nie tylko, że uszanował jej ślub czystości, ale sam się nawrócił i wraz ze swoim bratem przyjął chrzest z rąk papieża św. Urbana. Wkrótce w Rzymie wybuchło kolejne krwawe prześladowanie chrześcijan. Cecylię, jej męża i szwagra skazano na śmierć. Żołnierze, którzy ją aresztowali, byli pod takim wrażeniem jej urody, że błagali ją, by odstąpiła od wiary. Cecylia miała im odpowiedzieć: „Umrzeć nie znaczy stracić swej młodości, lecz zamienić ją na lepszą. Jest to tak, jakby oddać błoto, a otrzymać w zamian złoto. Mój Pan oddaje stokroć więcej, niż Mu się ofiaruje”. Zginęła okrutną śmiercią. Duszono ją parą w łaźni, w końcu podcięto gardło. Konała jeszcze dwa dni.

To życiorys św. Cecylii, którą Kościół wspomina dzisiaj w liturgii. Pewnie tak to wyglądało i pewnie takie słowa padły z jej ust. Oddała życie dla Chrystusa oraz przyprowadziła do Ludu Bożego poganina.

Nie jest łatwo wyznawać wiarę w dzisiejszym świecie. Co więcej, mam wrażenie, że podobne prześladowania są "tuż za rogiem", ponieważ ludzie wyrzucają Boga ze swojego życia. Św. Antoniemu Pustelnikowi są przypisywane takie słowa:

Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni, a gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach powstaną przeciw niemu mówiąc: "jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny.

Oto jesteśmy w takich czasach. Proklamuje się wszystko, co złe, by niszczyć to, co dobre począwszy od życia i na życiu skończywszy!

*_*

Kolonizacja kulturowa i ideologiczna nie toleruje różnic i ujednolica wszystko, doprowadzając do prześladowania także wierzących – stwierdził papież Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (2 Mch 6,18-31), opisującego męstwo Eleazara.

Papież zauważył, że istnieją trzy główne rodzaje prześladowań: wyłącznie religijne, polityczno-religijne, jak na przykład wojna trzydziestoletnia czy noc św. Bartłomieja, i wreszcie prześladowanie czysto kulturowe, gdy przychodzi nowa kultura, która chce zniszczyć wszystko, co zastała: tradycję, historię czy religię. Ten ostatni rodzaj prześladowań dotyka Eleazara skazanego na śmierć za wierność Bogu. - wiara.pl.

We wspomnienie Ofiarowania Matki Bożej mieliśmy czytanie z Drugiej Księgi Machabejskiej o Eleazarze, który, by ocalić swoje życie miał zjeść wieprzowinę zakazaną wobec Prawa Bożego, a nakazaną przez dekret króla Antiocha...

Starzec wyparł się dekretu króla i został zabity stając się świadkiem głębokiej wiary dla prześladowanych Izraelczyków.

Jednak chodzi o coś więcej. Obserwuję wyraźnie, że narracja papieża Franciszka się zmienia. Jestem zaskoczony, że z jego ust padły takie słowa! Zastanawia mnie jednak, ale wszystko w swoim czasie, że wymienił tylko dwa przykłady prześladowań polityczno-religijnych. Cały islam jest przykładem wszystkich trzech prześladowań, które dzieją się na naszych oczach.

No, ale nic od razu. Powoli i na spokojnie!

*_*

Natomiast, muszę się z nim zgodzić po raz kolejny, że "homilie kapłanów muszą być przemyślane i przemodlone". Andrzej Macura, redaktor w portalu wiara.pl napisał takie słowa: "Wygłosić zgrabną homilię to jedno. Powiedzieć tak, żeby przemieniało nasze życie... Marzy mi się, by po Mszy ludzie siadali i dyskutowali. Pytając, jak usłyszane Boże słowo wprowadzić we własne życie. Wiele by się w naszym kraju zmieniło wtedy na lepsze, prawda?"

Słowo Boże, homilia ma przemieniać życie także tego, który ją głosi!

Sprawa dotyczy również "gadania" w zakrystii przed Mszą św. Msza św. to "droga na Kalwarię z Jezusem" a nie piknikowa impreza na wolnym powietrzu.

Podobnie ma się sprawa smartfonów i robienia zdjęć przez ... księży i biskupów w czasie papieskich Mszy pontyfikalnych (i nie tylko). To jest absolutnie niedopuszczalne!

Kraków pomaga!

traler

Kolejną świetną inicjatywę można znaleźć w internecie. "TATAmaRAKA" to głos dziecka, by uratować życie taty. Kto może, niech zaglądnie na stronę i przekona się, że to:

1. jest konieczne,

2. nie boli.

tatamaraka

Czas nagli, ale warto zobaczyć, czy możesz być dawcą. Nawet jeśli nie możesz, można znaleźć kogoś, kto "będzie pasował".

Kraków, 10 dni!

Wystarczy przyjść i "poślinić patyczek"!

Małe, a cieszy!

traler

Siedziałem sobie przed telewizorem i oglądałem Grand Slam of Darts. Lubię "rzutki". Nie powiem, że się tym aż tak interesuję, ale to mnie relaksuje. Zawody wygrał Holender Michael van Gerwen i zainkasował 110 tysięcy funtów. Na drugim miejscu uplasował się ekscentryczny Szkot Peter Wright, którego kieszeń powiększyła się o 55 tysięcy.

Najbardziej podziwiałem jednak ... sędziego spotkania. Jego błyskawiczne podliczanie potrójnych, podwójnych i pojedynczych punktów jest godne podziwu. Wiem, że to matematyka na poziomie dodawania do 180, ale nikt mi nie powie, że to takie łatwe. Sami zawodnicy mają również cyferki w głowie i to nie tylko takie, które mieszczą się na papierku z wizerunkiem Królowej Elżbiety...

*_*

Prawy Twitter zahuczał po wpisie Donalda Tuska na temat obecnego Rządu. Takiego kłamstwa ja sam dawno nie widziałem, a to, że tak bredzi spowodowane jest zapewne chęcią zamknięcia jego stanowiska w Parlamencie Europy.

Jego żona miała rację. Jeden Donald wystarczy. Coś czuję, że chłop skończy jak Tomasz Lis. "Miałeś chamie złoty róg..."

*_*

Dziś przeczytałem bardzo mądre spostrzeżenie:

1. Mówisz źle o Żydach - antysemita i potępienie wieczne

2. Mówisz źle o pedałach - homofob

3. Mówisz źle o islamistach - ksenofob i rasista

4. Mówisz źle o Polakach -  europejczyk

Pisownia oryginalna!

Niesamowicie, jak to wszystko pasuje do tego, co dzieje się w Europie i Polsce (tej lewej).

*_*

Jutro mam bardzo ciężki dzień, a może dwa lub trzy, ale postanowiłem podzielić się taką oto wiadomością:

 DO3B2xWWAAEsX63

 DO3B18hXcAAjTDO

Tekst i zdjęcie pochodzi z twittera. Wiem, że są prowadzone takie akcje, w które włącza się coraz więcej ludzi. Już kiedyś prosiłem o wysłanie kartki dla jakiegoś dziecka, które choć raz miało fajne Święta. Może warto także i tutaj pomóc szczególnie Rodzicom. Pewnie takich dzieci jest dużo, które nie mają "urodzin" czy "Świąt".

Coś małego, a cieszy!

Słowo na niedzielę...

traler

(Prz 31,10-13.19-20.30-31)
Niewiastę dzielną któż znajdzie?
Jej wartość przewyższa perły.
Serce małżonka jej ufa,
na zyskach mu nie zbywa;
nie czyni mu źle, ale dobrze
przez wszystkie dni jego życia.
O len się stara i wełnę,
pracuje starannie rękami.
Wyciąga ręce po kądziel,
jej palce chwytają wrzeciono.
Otwiera dłoń ubogiemu,
do nędzarza wyciąga swe ręce.
Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno:
chwalić należy niewiastę, co boi się Pana.
Z owocu jej rąk jej dajcie,
niech w bramie chwalą jej czyny.

(Ps 128, 1-2. 3. 4-5)
Refren: Błogosławiony, kto się boi Pana

Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana
i chodzi Jego drogami.
Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich,
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.

Małżonka twoja jak płodny szczep winny
w zaciszu twojego domu.
Synowie twoi jak oliwne gałązki
dokoła twego stołu.

Tak będzie błogosławiony człowiek, który się boi Pana.
Niech cię z Syjonu Pan błogosławi
i abyś oglądał pomyślność Jeruzalem
przez wszystkie dni twego życia.

(1 Tes 5,1-6)
Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi!

(J 15, 4. 5b)
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwał będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

(Mt 25,14-30)
Jezus opowiedział uczniom tę przypowieść: Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność! Odrzekł mu pan jego: Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

*_*

W nocy z 29 na 30 czerwca 2009 roku, Airbus A310 jemeńskich linii lotniczych Yemenia runął do Oceanu Indyjskiego. Leciał z Sany do Moroni, a na pokładzie były 153 osoby. Miała to być zwyczajna podróż trwająca niewiele ponad 4 godziny. Ten moment przyszedł "jak złodziej w ciemnościach" Dosłownie. Katastrofę przeżyła Bahia Bakari, 14-letnia dziewczyna, która przez 13 godzin, uczepiona fragmentu samolotu była w wodzie pełnej rekinów.

Nikt, przy zdrowych zmysłach nie wsiada do samolotu z myślami, że się rozbije. Mamy obawy i one są naturalne. Wypadki się zdarzają i są bardzo spektakularne. Dobrze wiemy, że na drogach ginie o wiele więcej ludzi niż to się dzieje w katastrofach lotniczych.

Jak opowiadała Bahia wiele osób spało i nie było świadomych tragedii, która rozegrała się tuż przed lądowaniem. Spadli i stanęli przed Bogiem.

No więc, powiedz mi proszę, co uczyniłeś z moimi talentami?

- zapytał Bóg zasiadając na "tronie chwały" wobec swoich aniołów.

Wielu z nich nie wierzyło w Boga, gdyż na Komorach religią panującą jest islam. Czy wszyscy zakopali nawet ten jeden talent, który otrzymali? Przed Bogiem jesteśmy jak światło i ciemność, bo trzymamy lampy z oliwą. O tych "płonących lampach" słyszeliśmy zaledwie tydzień temu, a dziś św. Paweł nazywa nas "synami światłości", choć dobrze wiemy, że te płomienie czasem przygasają.

"Czuwać i być trzeźwym" to Pawłowa zachęta na życie. Dla każdego. My wiemy w czym się to wyraża. Należy uznać Jezusa za Pana i Boga i karmić się Jego Słowem i Ciałem. Wtedy mamy pewność, że "ten dzień" nie spadnie na nas znienacka. Bo to, że przyjdzie, to pewne.

Inną sprawą jest to, że musimy poznać swoje talenty, by móc je podwoić. Do tego potrzebna jest modlitwa i trwanie przy Bogu, bo - "gdzie Skarb, tam i serce twoje" powinno być. Wtedy człowiek staje się szczęśliwy, bo chodzi Jego drogami. My wiemy, że drogi Pana są "proste i doskonałe", i prowadzą do Królestwa Niebieskiego.

"Nie znam was" - powiedział Pan do głupich kobiet, a dziś w gniewie wyrzuca sługę nieużytecznego. To wygląda o wiele straszniej niż sama katastrofa samolotu, jakakolwiek katastrofa.

Poznałem wielu "bohaterów", którym nie zależało na nikim i niczym tu na ziemi, ale w ostatecznym rachunku "wymiękali" i nie mieli odwagi odejść w buńczucznym nastroju. Na szczęście i "dzięki Bogu"! Ich sumienie wywaliło kawę na ławę i ten jeden talent "został wykopany i złożony w depozycie jeszcze przed powrotem Króla."

Ci zdążyli, a ilu osobom się nie udało?! Polecamy ich Bożemu Miłosierdziu, bo Ono zakróluje ostatecznie, a my tylko i aż tyle możemy uczynić.

Ta dziewczyna otrzymała "kolejną szansę". Kim będzie w przyszłości? Jak wykorzysta to, co się wydarzyło? Pan jeden raczy wiedzieć. My, ze swojej strony mamy zadanie "bycia człowiekiem" i odpowiadać na wezwania Boga (jak owa kobieta z Księgi Przysłów) najlepiej jak umiemy, bo nagrodą za dobre życie jest "wejście do radości Pana". Nawet z tym jedynym, malutkim talencikiem. Moje słowa nie mają spotęgować strachu przed lataniem, ale ukazać ogromną potrzebę umiłowania Boga ponad wszystko, bo On jest celem ostatecznym każdego z nas.

Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

Co daj nam Panie Boże. Amen!

"Sreteté"

traler

Na portalu wiara.pl pojawił się ciekawy artykuł: "Franciszek - swój czy obcy?" Choć jest to streszczenie kilku "badań" przeprowadzonych w pewnych grupach, to już sam tytuł zastanawia. I albo ja źle zrozumiałem ideę tego streszczenia, albo Franciszek dla wielu badanych okazuje się być obcy! Gdy dodamy, że badanie odbyło się na forum portalu wPolityce.pl i w kilku polskich seminariach sprawa staje się fajnym "pączkiem z marmoladą".

*_*

(Mdr 13,1-9)
Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę. Ci jednak na mniejszą zasługują naganę, bo wprawdzie błądzą, ale Boga szukają i pragną Go znaleźć. Obracają się wśród Jego dzieł, badają, i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą. Ale i oni nie są bez winy: jeśli się bowiem zdobyli na tyle wiedzy, by móc ogarnąć wszechświat - jakże nie mogli rychlej znaleźć jego Pana?

W czasie Mszy św. czytamy Księgę Mądrości. Mówi ona wprost, że ludzie, którzy nie poznali Boga, są zwyczajnie głupi. Autor nie owija w bawełnę. Głupcy! Nie potrzebny im Bóg, nie zdają sobie sprawy z tego, ze On powtórnie przyjdzie i każe zdać sprawę z tego ziemskiego życia. "Czuwajcie, i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie."

*_*

Francja (Episkopat) zmienia tłumaczenie modlitwy "Ojcze nasz". Oczywiście, chodzi o słowa "nie wódź nas na pokuszenie"... Proponuję Francuzom ... modlitwę, a nie sztuczne wprowadzanie problemów. Ten kraj jest antyreligijny, ten kraj jest zwyczajnie świecki i żadna zmiana w Modlitwie Pańskiej tego nie zmieni. Bóg nie kusi, bo to ludzie ... sami nawiązują do wspomnianej wyżej Księgi Mądrości. Wśród nich często są i sami biskupi.

Jeszcze trochę i przestaną obchodzić Boże Narodzenie, potem zniknie Wielkanoc, a nastanie ciemność islamu. Te wszystkie ich "sretete" spalą na panewce. Powiedzonka są dobre, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu i jest tam naprawdę.

"Bóg, honor i Ojczyzna" również musi być oparte na wartościach, które płyną ze Słowa Bożego. Inaczej to tylko czcza gadanina. Jednak mocno wierzę, że wielu Polaków pokazuje, że "przemiana" się dokonuje, że każdy "Zacheusz zejdzie z drzewa" (Łk 19,1-10) by przywitać nadchodzącego Boga.

Koszyk 1 i "prawie cała połowa meczu"

traler

Wałęsa jednak jest chory. Na swoim profilu apeluje do "...całego demokratycznego świata świata, by nie wpuszczali nikogo z polskiego rządu do siebie".

*_*

Dr Bawer Aondo-Akaa, uczestnik Marszu Niepodległości pozwie Guy Verhofstadta za nazwanie go "nazistą". Doigrał się. Czarnoskóry teolog i polityk nie zgadza się z wypowiedziami człowieka z Brukseli i zamierza wytoczyć mu proces. Ordo Iuris sprawdza immunitet Belga i dobierze mu się do skóry. Tej białej!

*_*

Jak podaje aleteia.pl, Messi złożył obietnicę, że jeśli Argentyna wygra Mundial pójdzie pieszo do Sanktuarium San Nicolas. Do obietnicy dołączył się Sergio „Kun” Agüero. Na razie, nie mogli jednak dać sobie rady z Nigerią w spotkaniu towarzyskim.

Sam Messi 14 lat temu zadebiutował w Barcelonie w meczu z FC Porto. Wszedł na boisko z numerem 14.

*_*

Papież otrzymał nowiuśkie Lamborghini. Ładne i drogie. Pobłogosławił i wystawi na aukcje, by pomóc CHRZEŚCIJANOM w Iraku. No ładnie!

*_*

Wp.pl nie ma chyba o czym pisać, więc podali taki artykuł:

seks

Profesor Zbigniew Izdebski dokładnie wszystko wyliczył na podstawie 500 par. Od 33 sekund do 44 minut(!), a średnia 5,4 minuty.

Tak tylko napisałem :)

A to perełka: "... W raporcie "Seksualność Polaków 2017" czytamy, że nasz średni wynik waha się pomiędzy 13 a 15 minutami. Jak widać, Polacy na tle innych narodowości wypadają bardzo dobrze".- tamże! Raport? To jest jakiś raport?

Hm, ciekawe!

*_*

Na koniec, piłka nożna:

���� ���� ���� ���� ���� ���� ���� ����

Piłsudski poświęcony i plucie na Polskę

traler

Stosunkowo łatwo przyszło Irlandczykom pogodzenie się z klęską na Aviva. Duńczycy byli wyraźnie lepsi i rozpamiętywanie blamażu niczego nie wniesie. W autobusie przysłuchiwałem się rozmowom, ale nie słyszałem wielkiego rozwodzenia się nad porażką.

*_*

Wkurzyła mnie zdrowo kolejna debata PE o Polsce. Ktoś wreszcie powinien im powiedzieć: "F.O", bo tak dalej być nie może. Posłowie Iwaszkiewicz i Legutko dzielnie bronią Polski i Polaków, a te oszołomy z lewicy plują na nasz kraj. Komisja nie zajmuje się Hiszpanią, Niemcami czy Belgią i Francją, a Polską wyciera sobie tyłek. Won.

Jedynym plusem jest to, że rola lewaków w Polsce osłabi się do kilku promili.

Pan poseł Tarczyński obiecuje pomoc prawną każdemu, kto przez lewaków został nazwany faszystą w czasie Marszu Niepodległości. Świetna inicjatywa. Ale kto weźmie za łby tych, co plują na Polskę?

Ci ludzie nie wiedzą nad czym głosują i pojawiają się takie kwiatki:

 DOqralBWsAAWWGx

*_*

 Pojawił się również mem takiej treści:

DOryDHTWAAIsZkENie da się lepiej opowiedzieć sytuacji w naszym Państwie.

*_*

HGW upamiętniła na placu Defilad tego jegomościa, co się spalił w centrum Warszawy. Tak, ten co stał się bohaterem dla biskupa Pieronka! Otóż na wspomnianym placu powstała tablica "ja zwykły, szary człowiek 19 X 2017". Kobiecie się posypało całkiem. A co z tymi, co popełnili samobójstwo za PO? Wiemy, tamci - według GW byli terrorystami.

Mam nadzieję, że ta tabliczka będzie szybko pomalowana kredą, jak na "terrorystów" przystało.

*_*

Starałem się zrozumieć tekst papieża o Eucharystii, ale czegoś mi tam brakuje. Wiem, że to jakiś cykl, ale ten "odcinek" wyraźnie jest wymuszony!

Podobnie jak:

„Kto zamienił cudowny świat mórz w podwodne cmentarze pozbawione koloru i życia?” – to niepokojące pytanie, jakie postawili prawie trzydzieści lat temu biskupi Filipin przypomniał Papież w przemówieniu do przywódców Forum Wysp Pacyfiku.

O kurde, to już jazda bez trzymanki!

*_*

Biskup polowy Józef Guzdek poświęcił Józefa Piłsudskiego! "Panie, nasz Boże, Twojej mocy poddane są przestworza i Twoja chwała sięga ponad niebiosa. Spraw, niech ten samolot, pomyślnie przebywa wyznaczone mu szlaki, a ci, którzy z niego będą korzystać, niech dzięki Twojej opiece szczęśliwie docierają do zamierzonego celu podróży. Amen"

 

 

Tak sobie

traler

Nie oglądałem wczoraj meczu Polaków, ale sądząc po komentarzach nie mam czego żałować. To musiało być bolesne dla widzów. I dziwię się, że przegraliśmy tylko jeną bramką.

Oglądałem natomiast blamaż Włochów i bezbramkowy remis ze Szwecją. Włoscy kibice gwizdali i buczeli na szwedzkim hymnie. Było to bardzo przykre. Sami natomiast wywrzeszczeli swój hymn, by dodać animuszu sobie i piłkarzom, którym... kompletnie nic nie wychodziło. 75 procent posiadania piłki i chyba 95 w samej drugiej połowie nie wygrywa meczu i eliminacji.

To był pożegnalny mecz Buffona i jako jedyny nie był nim na boisku. Piłkarze kopali się niemiłosiernie, a złośliwość Włochów czasami była nie do zniesienia. Sędzie nie dopatrzył się również ewidentnego karnego na włoskim obrońcy, którego o mały włos szwedzki obrońca nie zabił kolanem.

Katastrofa stała się faktem. Włosi nie jadą na Mistrzostwa Świata po raz pierwszy od 1958 roku, a kadra znacznie się uszczupliła. Piłkarze rezygnują, bo ... zwyczajnie im wstyd! Nie dziwię się.

*_*

Dzisiaj grają Irlandczycy. Ciekawe jak wypadną, bo po kiepskim meczu w Danii nie są wcale w lepszej sytuacji ze względu na swoje boisko.

*_*

Dostałem dzisiaj taką oto informację:

papa1

Zbulwersowana mamaDu pisze o dominikanach w Gdańsku, którzy apelują, by rodzice zajęli się dziećmi w czasie Mszy. Istna wojna! Może zamiast do pikio.pl napisać od razu do Franciszka...

Ocenę zachowania dzieci i (a może zwłaszcza) rodziców pozostawiam uczęszczającym na Msze. Nie jest łatwo.

Piłsudski 2017

traler

Pojeździłem znowu po Zielonej Wyspie i z przykrością muszę stwierdzić, że ten kraj to tylko łąki i pastwiska. Kilka małych zakładów pracy, fabryk prawie wcale i całkiem spory Bulmers. Z czego utrzymuje się Irlandia? Pewnie z tych wszystkich krów i baranów...

Oczywiście, że liczy się również turystyka, ale czasy świetności i amerykańskich wycieczek do ziemi przodków już prawie minął.

*_*

Ciągle słychać pojękiwania ludków po Marszu Niepodległości. Wspaniała sprawa i jak już pisałem będę starał się być za rok w Stolicy.

*_*

Za chwilę mecz, ale nie mam gdzie go oglądać. Szkoda. Poszperam po internecie, może coś znajdę. Fajnie zapowiada się mecz Włochy - Szwecja. Pierwszy mecz Szwedzi wygrali zaledwie jedną bramką, ale na Włochów spłynęła fala olbrzymiej krytyki jednego z trenerów Serie C, który porównał "Dzieci z Bullerbyn" (Szwedzi - przyp. autora) do kopaczy trzeciej ligi włoskiej.

Ma chłop gadane i stalowe nerwy. Ma też swoje "pięć minut".

*_*

Na koniec, Piłsudski 2017:DObd8JCWAAACK6

"Aby Polska była Polską"

traler

Oglądałem większe fragmenty z uroczystości w Warszawie i się mocno wzruszyłem. Śpiew hymnu w czasie podnoszenia flagi państwowej przyprawia o dreszcze. Wszystko, co działo się wokół, co miało przeszkodzić marszowi, bądź zwrócić uwagę na coś innego, było śmieszne. "Za dużo faszyzmu" powiedział do kamery jakiś młody człowiek z czarną flagą. Wyświechtane teksty, które dla wielu z nich nic nie znaczą. W Polsce antifa nie istnieje, a za to odradzają się wartości narodowe.

Próbowano ośmieszyć uczestników marszu, że nie wiedzą co tak naprawdę wydarzyło się 99 lat temu. Czasami ktoś nie wiedział, a twitter natychmiast dał wytłumaczenie w kilku zdaniach.

Jest duch w Narodzie. Zatrzęsiona twarz Kolendy-Zalewskiej, czy tłumaczenie "polskości" i "patriotyzmu" przez Joannę S-W to komedia w stylu "Kiepscy". Za rok chciałbym przyjechać do Warszawy. To wręcz przywilej i nakaz. Patriotyzm to nie "pomoc Owsiakowi", a stanie na straży wartości, które konstytuują naszą Ojczyznę. "Bóg, honor, Ojczyzna". "Bóg, Rodzina, Ojczyzna" - to hasła, które przyświecały dzisiejszemu marszowi. I to największe: "My chcemy Boga".

To musiało bardzo zaboleć pseudo-europejczyków, zatroskanych bardziej o robala drukarza niż o dzieci nienarodzone.

Dzień Niepodległości, choć był wymazany z naszej historii powrócił i stał się manifestem Polskości na arenie międzynarodowej. Nie zmienią tego krzykacze, koleżki Tuska i innych "Timermansów". O Polsce stanowią Polacy. Polska rozgrywa się w Polsce.

"Aby Polska była Polską" - to nie tylko tekst pieśni Jana Pietrzaka, ale także marzenie wielu milionów Polaków, którzy liczą na to, że ten naród podniesie się z kolan przed Berlinem i Brukselą, a klęknie przed Bogiem, który daje siłę do walki, która przed nami. Klęczeć przed Bogiem to nie wstyd, a zaszczyt i radość.

*_*

Wieczorem oglądałem mecz Dania przeciwko Irlandii w barażach do Mistrzostw Świata w Rosji w 2018 roku. Coś okropnego. Większej kopaniny nie widziałem od wielu lat. Ten mecz mógł się nie odbyć i ludzie żyliby o jeden dzień dłużej. Gwizdów nie było końca. Tak wściekłych kibiców Danii nie odnotowano od króla Gorma Starego z dynastii Skjoldungów, który umarł w 958 roku.

Gdzie się podziali ci piłkarze, którzy rozgromili Polskę? Tego nie wie nikt.

*_*

Trzeba mi wrócić również do meczu Polski z Urugwajem. Brakowało czegoś? A no tak, gola. Brak Lewandowskiego widać gołym okiem. Wilczek i "ten" w środku kompletnie za wcześnie przepychają się do Reprezentacji. No nie ten poziom. Jach jednak wcale nie był najgorszy. Szkoda kibiców, którzy przyszli oglądać naszą "gwiazdę" i się nie doczekali. Nie doczekają się również w meczu z Meksykiem, a kolejni nowi będą musieli się sporo natrudzić. Brak Grosickiego i Glika nie ułatwi im zadania.

Dzięki wielkie Arturowi Borucowi. Ciągle jednak nie wiem dlaczego to musiała być 44 minuta, a nie... 65, bądź kolejna, by przekroczyć jakiś tam minutowy rekord?! Nie muszę wiedzieć.

Zastanawiam się, kiedy nastąpi koniec "występów" Szpakowskiego. To będzie wielka feta na Narodowym! A może ... finał Mistrzostw Świata? Rozmarzyłem się!

POLSKA :)

 

 

 

 

"Żarło ale zdechło"

traler

(Mdr 6,12-16)
Mądrość jest wspaniała i niewiędnąca:
ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują,
i ci ją znajdą, którzy jej szukają,
uprzedza bowiem tych, co jej pragną,
wpierw dając się im poznać.
Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi,
znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich.
O niej rozmyślać - to szczyt roztropności,
a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie:
sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni,
objawia się im łaskawie na drogach
i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom.

(Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 7-8)
Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie dusza moja

Boże mój, Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą,
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje,
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Gdy myślę o Tobie na moim posłaniu
i o Tobie rozważam w czasie nocnych czuwań.
Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie.

(1 Tes 4,13-18)
Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!

(Mt 24, 42a. 44)
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

(Mt 25,1-13)
Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

*_*

Wracali z dyskoteki. Do miasta nie było daleko. Cała piątka mocno podpita i na dopalaczach, nie pierwszy raz. W nocy mocno popadało, a nad ranem droga była bardzo śliska. Muzyka ryczała z głośników Pioneer'a, a podrasowany silnik starej "trójki" słychać było w promieniu kilometra. Na prostej drodze ktoś postawił znak "80", ale ona wzywała całą swoją długością i szerokością. Zabrakło mądrości, że po czymś takim nie wsiada się do samochodu. Po kilkudziesięciu minutach pięć czarnych karawanów ustawiło się wzdłuż pobocza drogi, obok przystanku PKS.

Podobnych wydarzeń jest bez liku. Co chwila słyszymy o makabrycznych wypadkach spowodowanych przez głupotę i nierozwagę kierujących.

Zbliżając się do końca roku liturgicznego słyszymy św. Pawła, który potwierdza wszem i wobec, że Chrystus przyjdzie powtórnie na ziemię, by nas zabrać. Jednak jest pewien szczegół, który może niepokoić wielu. "Nas", czyli tych, którzy "umarli z Chrystusem". To ci, którzy wypłukali swe szaty we Krwi Baranka, to ci, którzy we chrzcie i przez pozostałe Sakramenty zaopatrzyli się w "dodatkową oliwę", która wskazuje drogę do Życia Wiecznego.

"Oliwę" otrzymuje każdy, ale bardzo łatwo można ją wylać. Dlatego mamy być czujni, bo w godzinie powtórnego przyjścia Chrystusa nie da się dokupić "mądrości", która wskaże nadchodzącego Baranka Bożego.

Życie może ułożyć się tak, jak tym pięciu młodym ludziom. Zaślepili się tym, co na ziemi, a kompletnie zapomnieli o tym, co po śmierci, tym, co w Niebiosach. Czy umarli wcześniej z Chrystusem? Nie wiem, nie nam to oceniać, ale śmierć ich zastała brutalnie i za szybko, że nie byli w stanie (dosłownie i w przenośni) nawet zwrócić się o pomoc w "naładowaniu lamp".

Mamy być czujni, bo to nie tylko wypadki, choć one najbardziej przemawiają do tych, którzy zostali. Skoro Chrystus umarł - jak mówi Paweł - to my również umrzemy i skoro Chrystus zmartwychwstał to i my, którzyśmy uznali Go za Pana i Boga, powstaniemy

Ciągle jeszcze wielu ludzi nie widzi Boga w Chrystusie. Ciągle jeszcze wielu ludzi odrzuca zmartwychwstanie w Chrystusie, co sprawia, że nie mają nadziei, która zawieść nie może.

A na koniec, o tych "sprzedających". To zapewne Kościół i kapłani, którzy służą sakramentami. Mało kto zna działanie lampy oliwnej, mało kto ją widział. Jednak można sobie to wyobrazić ów pojemnik na oliwę, w jakiś sposób zamocowany knot i płomień. Gdy się oliwa wyczerpie ogień wygasa, jak w świeczce i robi się ciemno. Najlepszy wtedy jest powrót, po drodze, którą właśnie się przeszło. Najbezpieczniej. To powrót na drogę sakramentów, to powrót na drogę Mądrości w Kościele, Mądrości, która jako jedyna "uprzedza tych, co jej pragną" i daje ogromną jasność, by ujrzeć kroczącego Boga.

Nie gaście Ducha w sobie, bo tylko tacy będą żyć na wieki.

Na pogrzebie kapłan mówił o nieśmiertelności, o przebywaniu z Chrystusem. Słuchali tego nieutuleni w żalu rodzice, koledzy... A on dalej mówił o wiecznej radości, zapewniał o rajskiej Uczcie...

... a w jego oczach był strach...

POLSKA

traler

Dziś przepiękne Święto Niepodległości. W wielu miastach idą marsze upamiętniające wydarzenie sprzed prawie stu lat. Warszawa oczywiście wiedzie prym. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza złożono wieńce, odczytano nazwiska poległych...

Był też Donald Tusk, który "w imieniu Niemiec złożył również swoją wiązankę". Swoją drogą, po co on przyjął zaproszenie Prezydenta Dudy i Kancelarii? Chyba tylko by być niemiłosiernie wygwizdanym.

Pojawił się również marsz antify. Banda przebierańców gra na bębenkach i tańczy po ulicach. Czy wiedzą przeciwko czemu protestują, albo po co się zebrali? Raczej nie!

W tym miesiącu do Polski przyleci Józef Piłsudski. To nowiutka maszyna od Boeinga i będzie służyła najwyższym władzom państwowym. Wreszcie nie będzie wstydu.

*_*

DOWwWgUXcAE2ZQ

W lewackich mediach tylko krytykują. Nawet w Al-Jazeera powymyślali o "faszystach". Przykre to jest.

Gorsze jest jednak to: DOSagReXcAAaKIX1

Poczekamy i zobaczymy. Ów specjalista w zakresie spraw europejskich najwidoczniej się zagalopował.

Na razie widzę to tak:

DOTVxjpXUAAcGLj

fots.: twitter.com

Cytat roku.

traler

Ten, który na świętej Golgocie zbawił wierzącego zaledwie od godziny łotra, potrafi zbawić także ciebie, jeśli uwierzysz.

św. Cyryl Jerozolimski.

 

 

Odkryłem to dzisiaj w brewiarzu. Nie na nowo. Pierwszy raz, na serio. Pewnie czytałem to nie raz, po macoszemu, szybko... Nie jestem pewien, czy słyszałem kiedyś lepsze zdanie. To mnie dzisiaj przygniotło!

I idę z tym spać!

73E0M2UUZN8W

Brak słów

traler

Wiedziałem, że twitter to potężna rzecz. Można go używać na różne sposoby. Jak zawsze, na dobre i złe. Ostatnio doświadczam ogromnej mocy tego serwisu społecznościowego. Kilka osób potrzebowało pilnej modlitwy. "Wklikałem" tekst, a mój telefon nie przestaje przysyłać mi tysięcy komunikatów, że ktoś się modli i posyła dalej, by inni się modlili. To działa w zastraszającym tempie.

*_*

Dzisiaj zmarł kolejny samobójca, któremu nie pasował obecny Rząd.Ciekawe, czy i ta "deklaracja" okaże się dla niektórych czynem bohaterskim. Jakoś nikt nie wspomina osób, które zrobiły to za czasów PO. Przypatrywałem się raczej uważnie wymianie zdań w Episkopacie, a jedyne potępienie słów Pieronka usłyszałem od ks. Isakowicza-Zalewskiego. Zwyczajnie i prawidłowo nazwał biskupa "heretykiem".

Samobójstwo jest grzechem i to strasznym. Nie może być w żaden sposób chwalone i podziwiane. Brak słów

*_*

31-letni instruktor fitness śmiertelnie pobił dziecko, którego procedura adopcyjna zakończyła się zaledwie kilkanaście dni przed dramatycznym wydarzeniem. Mężczyzna, który adoptował Elsie razem ze swoim partnerem, usłyszał wyrok 18 lat wiezienia - wp.pl

Nie wiem jakim cudem to coś nie dostało dożywocia. Sądy brytyjskie najwidoczniej staczają się coraz niżej. Nie potrafię tego zrozumieć. Prawdopodobnie to dziecko było odebrane normalnemu małżeństwu i dane tym ... oto ludziom. Brak słów.

 

Geostorm

traler

Poszedłem do kina. Już dawno nie byłem, a że kino mam bardzo blisko - wybrałem się. Już wiem także, że wtorki są za "piątaka". Dziękuję, skorzystam. Wybór padł na Geostorm. Lubię filmy katastroficzne, a ten, po obejrzeniu kilku klipów wydawał się super. I jest super.

Oczywiście, że Ameryka ratuje świat, oczywiście, że jest "bad guy" i jest "good guy" (nawet kilku). Świetna animacja komputerowa wszelkich zjawisk na ziemi, fajni aktorzy (bez chyba wielkich nazwisk, oprócz Andy Garcia nie znam nikogo) i fajna fabuła. Dean Devlin i koledzy scenarzyści popracowali nad wszystkim.

Wizja przyszłości również nie jest taka "nierealna". To wszystko, już wkrótce może się wydarzyć.

Na filmie można się odprężyć, a zakończenie nie musi być zawsze oczywiste. Tak, wszyscy żyją. Tak wszyscy mają się dobrze, ale jest pewna nutka tajemnicy.

Amerykanie nie zwykli zabijać swoich "heros". Super wygląda wizja przyszłości w oczach nowojorskiego reżysera. Przylądek Canaveral usłany jest miejscami startowymi dla wahadłowców, a loty w kosmos na ISS dokonują się co chwila.

Nie zabrakło bzdur o "globalnym ociepleniu", nie zabrakło słynnego klipu z trzema niedźwiadkami na krze lodowej, ale mimo taniej propagandy i tak ogląda się ten film rewelacyjnie.

Pełny relaks. Zadziwiające efekty i "bondowe" odliczanie do unicestwienia Ziemi. Żyjemy, dalej żyjemy! Nie OO7, ale Gerard Butler jako Jake ratuje świat.

Abbie Cornish dodaje uroku do tego filmu. Jako Secret Service i ochrona Prezydenta, z początku nawet może być podejrzana o zło, ale w końcu w istotny sposób pomaga ... porwać Prezydenta USA, dla dobra ludzkości.

110 minut minęło jak chwila. Dla tych, co lubią ten rodzaj kina: 5/5.

Dziwy...

traler

Episkopat Polski na twitterze odstrzelił sobie obie nogi. Skasowano wpis, w którym odsunięto się od haniebnej wypowiedzi bpa Pieronka o samobójstwie tego człowieka spod Pałacu Kultury. Powołano się na "hejt", który rzekomo runął na nich jak z cebra. Tyle tylko, że to bardziej zaogniło sytuację. Wynika z tego, że biskup jest do obrony za każdym razem, a kapłani, bądź byli już kapłani są tylko pionkami i mają stulić pysk. Teraz dopiero vox populi okaże się przygniatający.

Prymas będzie karał kapłanów, którzy są przeciwko islamizacji suspensą, a biskup wygłaszający naukę totalnie sprzeczną z Prawem Bożym "ma prawo do własnego zdania".

Na szczęście, Episkopat przypomniał Nauczanie Kościoła Katolickiego o samobójstwie. Jednak i to nie załatwiło "problemu". Widzę, że będzie ciężko zakończyć tę dysputę i nie pomogą "lajki" natrętnych klikaczy na inne tłity.

tadla

Kolejna niefortunna wypowiedź biskupa tworzy zamęt w głowach wiernych. Oj tworzy. Że przytoczę tylko łagodne wpisy!

*_*

Szwecja szaleje dalej. Głupoty im w głowie, więc chcą stworzyć prawo o jedności płci.

Wygląda to tak:

DOBM8hYXcAISB44

No cóż. Świat idzie z postępem, a zajdzie donikąd.

*_*

Donikąd też zajedzie ksiądz proboszcz z Kasiny Wielkiej. Jak donosi onet.pl i inne portale:

"Jak piszą parafianie z Kasiny Wielkiej (woj. małopolskie), tamtejszy proboszcz przemieszcza się nowym samochodem Porsche Macan. Samochód ma być wart ponad 400 tys. złotych. Ksiądz w październiku pytał wiernych, dlaczego w kościele jest tak mało osób. Ci, w odpowiedzi, stworzyli mu "listę grzechów"."

 

Ludzie wiele wybaczą, ale nigdy pazerności i niechlujności!

Psychopaci?

traler

Do czego doprowadza fałsz, obłuda i zakłamanie lewaków pokazuje przykład z Teksasu. Śmierć niewinnych osób w świątyni jest przejawem nienawiści, która sączy się tym ludziom po brodach. Czy przekona to zwyczajnego Amerykanina do potępienia antify i tego badziewia jakie wytworzyło się wokół Clintonów i Obamów? To dobre pytanie, ale nie wiem, czy znajdziemy odpowiedź w najbliższych latach. Dopóki Clinton nie pójdzie siedzieć, nic się nie zmieni. Kłamstwem budowała i buduje swój autorytet.

Ci ludzie dawno powinni ponieść odpowiedzialność za zło, które wyrządzają Ameryce i światu. Miliardy dolarów i dziesiątki tysięcy istnień ludzkich na całym świecie - oto ich dorobek. Dorobek diabelstwa, które - dzięki Bogu - nie rozeszło się w pełni.

W Polsce, TVN wspomni tylko, że "biały mężczyzna" wszedł do kościoła z karabinem i zabił 26 osób. Grunt, to być poprawnie politycznym. Nie liczy się prawda, ale PC.

Przebywający w Japonii Donald Trump "monitoruje sytuację". Doskonale wie, jaki charakter ma ta zbrodnia. To nie tylko chory psychicznie idiota zabił tych wiernych z Teksasu, ale to członek wrogiej partii, która na wszelkie sposoby stara się go zdyskredytować.

Przypomina się postać śp. Marka Rosiaka z 2010 roku, który zginął z rąk równie psychicznego przeciwnika Prawa i Sprawiedliwości.

Wyprane umysły przez lejące się z telewizora łajno. To są ludzie obłąkani, których miejsce jest w psychiatryku. Kłamać, kłamać i nie przejmować się. To dewiza Wyborczej i TVN.

Potem ludzie szaleją z nienawiści. Ponoć Kaczyński zachorował, a w internecie można utonąć w gównie, które rozlało się w komentarzach pod wiadomością.

Brak własnego i konstruktywnego myślenia niejednokrotnie prowadzi do tragedii. Ci, którzy najbardziej zabiegali o zniesienie nakazu broni, sami jej używają, czego skutkiem jest śmierć tylu osób w Southerland Springs.

Strzelał "jak do kaczek". Policja poinformowała, że to "były żołnierz i nauczyciel studium biblijnego". Co to ma do rzeczy? Wychowany na kłamstwach CNN i rodziny Clintonów, żywił nienawiść do wszystkiego, co dobre i prawe.

Zamiast zamykać konta ludziom prawym, Zuckerberg powinien zająć się członkami The Grand Old Party. Ale tak nie będzie. Poprawność polityczna zabijała i będzie zabijać. Facebook również jest tego dowodem.

*_*

Kolejny przykład skrajnego zaślepienia lewackim myśleniem dał książę William. Niedawno orzekł, że w Afryce trzeba rozwiązać problem z przeludnieniem, by ... ratować zwierzęta. Szlag człowieka może trafić. Olbrzymi kontynent nie ma żadnego problemu z przeludnieniem. Jak spojrzeć na mapę Afryka nie jest wcale krajem pustynnym, ale tak nam wtłoczono i tego ludzkość ma się trzymać:

afryka_mapa_roslinnosciOtóż, nasz książę, którego małżonka spodziewa się kolejnego dziecka, a może nawet bliźniaków, mówi, by chronić zwierzęta w Afryce. Jak? Czy całkiem przegrzało mu łysinkę? Tak tylko pytam, bo nie widzę związku z olbrzymim krajem/kontynentem, ludźmi i zwierzętami.

Jest wielu, którzy pragną unicestwienia człowieka na całym świecie, tylko... po co?

A Soros za to płaci. Płacił też David Rockefeller, ale on już wie, że z Bogiem nie ma żartów.

Smutne kapłaństwo

traler

Choć było jasno, nie mógł mnie widzieć. Mimo wczesnego popołudnia kościół był całkowicie pusty.

Chodził między pustymi ławkami i sprawiał wrażenie, że się modli. Być może odmawiał różaniec, być może rozmyślał nad swoim starym i pogmatwanym życiem. Trwało to kilkanaście minut, może więcej. Trochę kulejąc, trochę się potykając szedł drogą, którą znał na pamięć. W kółko! Nie patrzył na nic; zwyczajnie szedł, jakby robił to każdego dnia.

Wyglądał bardzo źle. Wychudzony, podkrążone oczy, wyniszczony przez alkohol i papierosy. Był ubrany w szarą koszulę i kamizelkę, spodnie trzymały się jedynie paska, a z kieszeni wystawała brudna chusteczka.

Zrobił kilkanaście kółek wyznaczonych przez "nic-niewidzące" oczy. Na jego twarzy rysował się ból. Myślę, że i ten wewnętrzny, który mówił, jak bardzo zniszczył siebie i ludzi, których zawiódł. Za młodu był doskonałym matematykiem i logikiem. Do tej pory, na jednej z uczelni przyznają stypendium najzdolniejszej młodzieży; nagrodę jego imienia.

W pewnym momencie przysiadł obok figurki Padre Pio. To jego ulubiony święty. Czy nie może sprawić... Nie, nie tędy droga. Takie pytanie już kiedyś padło - nie raz.

Siedział przez jakiś czas. Zastanawiałem się, o czym myślał. Może zmówił jakąś modlitwę, może zwyczajnie, od serca powiedział Świętemu z Petrelciny kilka słów; gorzkich i twardych, albo coś miłego i przyjemnego...

DN4HwZFX0AAUNoTfot.: twitter.com

Zrobił znak krzyża i wstał bardzo ociężale z grymasem kolejnego bólu na twarzy. Pewnie nie raz, "w prześwitach" myślał o powrocie, nie raz myślał, że może to pokonać. Tymczasem to okazało się mocniejsze. Wieczorem - jak zawsze - kolacja przy butelce wina, a potem gin&tonic i dwa piwa.

Przegrał. Zwyczajnie przegrał swoje życie. Kapłan.

Pobawili się...

traler

Wreszcie wyszło słońce. Po kilku szarych dniach nasza Gwiazda "zaczęła świecić" i świat za oknem wygląda kolorowo.

*_*

Dobre wieści nadeszły z ONZ:

Nie wystarczy tylko pokonać Państwo Islamskie, trzeba jeszcze wykorzenić zasianą przez nie barbarzyńską i wrogą ludzkości ideologię – powiedział stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Nowym Jorku abp Bernardito Auza. Przemawiał on na forum obradującym nad przyszłością mniejszości prześladowanych przez tę zbrodniczą organizację.- onet.pl.

Zapewne teraz będą zastanawiali się nad ową ideologią i okaże się, że to zwyczajnie koran.

Tylko co na to papież?

Na razie tylko tyle, że przyznał się iż czasami zasypia na modlitwie. Dzieje się tak z powodu wielu zajęć każdego dnia, więc organizm już nie nadąża. "Ale Bóg to rozumie" - powiedział to w wywiadzie dla TV2000.

To prawda, każdemu się to może zdarzyć. Mała Tereska spała w kaplicy, bo to było jedyne ciepłe miejsce w klasztorze i została świętą (oczywiście że nie tylko dlatego, że spała).

*_*

W Arabii Saudyjskiej aresztowano 11 książąt i 38 ministrów. Świetnie to brzmi; jak wybieg dla małych książątek. Czyżby szykowała się rewolucja? Czyżby panowie w śmiesznych i nieskazitelnych białych strojach chcieli się odczepić od króla? Jako powód aresztowania podano korupcję, a za to chyba obcina się tam rękę. Będzie krwawo. Gdyby tak w Europie i Polsce karano za korupcję w ten sposób, cztery piąte rządzących byłoby okaleczonych.

*_*

Dobrze, że Australia nie leży w Europie, bo odrzucili właśnie "intratną" propozycję przyjęcia 150 "imigrantów" w Papui Nowej Gwinei, gdzie rozwija się "kryzys humanitarny".

*_*

W Bytomiu twórcy zabawy "helołinowej" przeszli "kryzys zdrowego rozsądku i myślenia". Kazali dzieciom podpisywać "cyrograf":

Ja, niżej własnoręcznie podpisany wampir/czarownica niniejszym zgodnie i bez protestu ofiarowuję swoją duszę diabłu w zamian za udaną zabawę, zobowiązuję się jednocześnie do przestrzegania ustalonych niżej zasad... - za: wiara.pl.

We wszystkim da się "przegiąć". Zabawa zabawą, ale ...

 

 

© Codziennik irlandzki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci