|
niedziela, 29 stycznia 2012
Nie od dziś wiadomo, że Irlandia to kraj daleki, za wodą i niesamowicie neutralny. Irlandczycy nigdzie nie podróżują i nie potrafią, oprócz tego co z telewizji lub gazet - powiedzieć o innych krajach. Jak donosił Irish Times wykształcenie dzieci z języków obcych jest najgorsze w Europie i jedno z najgorszych na świecie (licząc tylko kraje cywilizowane). Nie zmieniło sie to od dziesięcioleci i - mimo tego, że mają Ryanaira - jeszcze długo nie zmieni. Oczywiście generalizuję, ale coś w tym jest. Chcę nawiązać do wypowiedzi Ministra Sprawiedliwości, który powiedział, że neutralność Irlandii w czasie II wojny światowej była błędem. Chodziło mu między innymi o Żydów, którym nie udzielono pomocy w czasie ucieczek z Kontynentu. Neutralność wynikała jedynie z niewiedzy, komu bardziej zaufać. Jak głosi legenda, ówczesny minister sprawiedliwości, po śmierci Hitlera udał się do konsulatu w Dublinie i złożył kondolencje (Eamon de Valery). *** Widziałem zdjęcia z otwarcia Stadionu Narodowego. Mówi sie o wielu usterkach i pomyłkach, ale muszę przyznać, że obiekt wygląda imponująco. Podoba mi się i tyle. Mam nadzieję, że będzie świadkiem wielu dobrych wystepów Polaków i będzie służył wiele lat. *** Policja we Wrocławiu aresztowała człowieka, który poinformował o podłożeniu bomby w szpitalu. Ewakuowano 350 osób, pewnie większość ciężko chorych. Jak czytałem w informacji, policja notowala człowieka juz wcześniej. Ależ uroczo. Porobili mu zdjęcia i puścili. Mam nadzieję, że zapłaci za wszystko, a i 15 lat wiezienia, a raczej ciężkich robót by mu się przydało. Szkoda chorych ludzi, bo i tak już cierpią. Ewakuowano ich o północy. Co za idiota. *** Nic , tylko spać - dobranoc, z Bogiem,
sobota, 28 stycznia 2012
TVN24 na onet.pl przedstawił ciekawy program o potrzebach seksualnych Polaków. Nie ma co udawać, że problemu nie ma i nie należy dyskutować. Coraz więcej osób śmiało mówi o swoich potrzebach a większość z "tych" spraw uczymy się z internetu. Tu też jest zadanie dla Kościoła, który nie może udawać, że temat seksu to temat tabu, bo każdy ma jakieś życie seksualne w sobie. Akurat w tym filmiku mowa jest o "seksie grupowym", jednak pojawia się też problem mówienia o tym dzieciom i młodzieży, a także trwogi mężczyzn (70%) przed ewentualną kompromitacją w kontakcie z partnerką. Jest problem i jest zadanie dla seksualogów a także dla Kościoła, by także w tym, co czlowiek otrzymał by "był płodny i się rozmnażał" był obecny Bóg jako dawca życia ale i przyjemności. Św. paweł w Liście do Koryntian pisze o małżeństwie,a le czy ktoś go będzie słuchał?! *** Spanair zbankrutowały. Hiszpańskie Linie Lotnicze zawiesiły wszystkie loty i pasażerowie, a jest ich sporo przeżywają kryzys, bo nie mogą wrócić do domów. Przyczyną było zadłużenie i zerwanie negocjacji z Qatar Airlines. Pracownicy Lotu powinni uważać, z kim będą szukać swojej przyszłości, bo koniec może być równie gorzki i drastyczny. *** Strony internetowe najwyższych władz w Polsce zostały zablokowane. Trochę mnie to śmieszy, że Ziobro chce nawet interwencji Rady Bezpieczeństwa Narodowego. A może zerwać ACTA i dać sobie spokój, bo z hakerami jeszcze nikt nie wygrał. Można wsadzić jednego czy dwóch do więzienia, ale wojne przegra się z kretesem. *** (Pwt 18,15-20) Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał. Właśnie o to prosiłeś Pana, Boga swego, na Horebie, w dniu zgromadzenia: Niech więcej nie słucham głosu Pana, Boga mojego, i niech już nie widzę tego wielkiego ognia, abym nie umarł. I odrzekł mi Pan: Dobrze powiedzieli. Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, co rozkażę. Jeśli ktoś nie będzie słuchać moich słów, które on wypowie w moim imieniu, Ja od niego zażądam zdania sprawy. Lecz (Ps 95,1-2.6-9) Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze, Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: (1 Kor 7,32-35) Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica (Mt 4,16) (Mk 1,21-28) W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej. *** Dobranoc, z Bogiem
Jak przeczytałem, że nais posłowie mają dostać czy już dostali tablety, zaniemówiłem. Ładnie to nazwane, gdyż nie mogą reklamować iPada2. Ciekawe po co tym ludziom taki sprzęt. Większość z tych ludzi nie potrafi odróżnić swojej prawej ręki od lewej, a co dopiero uczyć się pracy na iPad2. Obrazek z Waciaków mówi o tym najprościej. 2 miliony złotych wtopione, a przedstawiciele Apple'a na Polskę zacierają ręce i chowają cyniczny smiech. *** Pewien ksiądz z Włoch ma problemy z powodu tego, że zamiast - jak powiedział parafianom - przebywać na miejscu odosobnienia był na statku Costa Concordia, który kilka tygodni temu zaczął tonąć. Z rodziną wypłynął na rejs i nie umiał przyznać sie parafianom. To był błąd, gdyż skoro zaprosiła go rodzina, to dlaczego miał nie skorzystać? *** Rozbawił mnie dzisiaj filmik o spotkaniu poselskim z ks. Rydzykiem, na którym Anna Grodzka mówił do księdza per pan, a jeden z polityków PiS - kończąc scenę, powiedział: "ma pan rację". Ann(a) Grodzka poleciał z tym przed kamery i zrozpaczony wołał, że go obrażono. To może być dowcip tygodnia. Bardzo czesto oglądam skecz Jeff'a Dunhama z peanut, a teraz chyba zacznę Annę Grodzkiego. Żartuję, bo Peanut is the best, a to coś jest niezmiernie przykrą imitacją Sejmu Polskiego. Żenada! Mamo, a chłopaki zabrali mi klocki z piaskownicy. *** Odnośnie Kolędy, o której pisałem kilka dni temu. Ksiądz proboszcz w Śremie wpisał się w moje słowa o nieudzielaniu pogrzebu katolickiego osobom, które odmawiały kolędy. To już jest nadużycie i nie ma nigdzie takiego obowiązku, jeśli ktoś nie chce niech nie przyjmuje. Ja wolę taki scenariusz, niż siedzenie w miejscu, gdzie wyjątkowo ciebie nie chcą. Idiotyczne i nie jest to żadna troska o parafian, tylko zniechęcanie do Kościoła. Niech ksiądz ze Śremia weźmie sobie wakacje na odosobnieniu i uda się na rejs! Miłego łikendu, z Bogiem.
czwartek, 26 stycznia 2012
Facebook otwiera się w Warszawie. Czy to ważne? Raczej nie, ale pewnie kilku informatyków dostanie pracę. Nie mamy sie czym chwalić, gdyż to kilkunaste z kolei miejsce tego giganta poza Ameryką. *** Wp.pl napisał dzisiaj artykuł o zarobkach księży w Kościele Katolickim. Ten temat jest zawsze obserwowany przez społeczeństwo. Nie wiem dlaczego, w Polsce wydaje się to być ściśle tajne, ile zarabiają księża. Niektóre komentarze są obraźliwe i najwięcej plują ci, którzy nie mają z tym nic wspólnego, ale głos zabrali również sami kapłani, którzy otwarcie piszą o tym, co robią z pieniędzmi. Uważam, że komu to się nie podoba, nie musi rzucać na tacę (nie robi tego i tak), a przede wszystkim niech się nie wysila, że to z jego podatków idą miliony na utrzymanie księży i budynków kościelnych. Oto jeden z komentarzy:
Dobrej nocy. Szczęść Boże!
środa, 25 stycznia 2012
Dowiedziałem się ostatnio, że na okienku w tutejszym Socjalu wisi kartka, że przy nim może przebywać tylko jedna osoba. Znaczy to naprawdę wiele, gdyż Polacy, którzy nie znają angielskiego, nie będą mogli korzystać z "usług" kolegi-tłumacza. Skoro nie będą mogli skorzystać z tłumacza, nie dogadają się co do różnych spraw, z którymi przychodzą do urzędu. Czas się zmienia. Widać, że Irlandia ma dosyć obcokrajowców, którzy żyją na wiecznych zasiłkach i nie chce im się pracować. Jutro pójdę i sam to sprawdzę, bo jest to niezmiernie ciekawe. *** Hakerzy dalej walczą. Dostało się tym razem Ewie Kopacz. Kobieta na swoim koncie na Fejsbuku zobaczyła maseczkę Anonymusa i słynny już tekst o Tacie. Po co Marszałkowi Sejmu profil na tym portalu? ACTA i tak zostanie podpisany, ale niech sobie powalczą. Niech się nie zdaje naszym artystom, że można wszystkich ludzi wycyckać z pieniędzy, jak tylko się podoba. Oczywiście, jest też problem wpisania wszystkiego, co wolne w necie pod problem walki z piractwem. Jak pisałem poprzednio, nie miałbym nic przeciwko gdyby niektóre rzeczy były kopiowane. Są buty abibas, plima i nuke, ale tylko dlatego, że ludzi nie stać na oryginalne, bo - choć i tak wyprodukowane w Chinach, czy Indonezji - są straszliwie drogie. Podobnie będzie z muzyką czy programami komputerowymi. Coś sie dzieje, niech walczą. Cała Polska wychodzi na ulicę, a Warszawa pojutrze. *** Onet.pl przedstawił dzisiaj artykuł o Małgorzacie Rozenek. "Piękna żona polskiego aktora wychodzi z cienia" opowiada o tym kim ona jest i co robi. Rzeczywiście uroda budzi podziw, ale jak ktoś napisał, że normalna kobieta, która dostaje 900 zł na rękę nie może pozwolić sobie na fryzjera, na manicure, czy botoxy, by czuć sie piękną. W telewizji wszystko musi być idealne, inaczej by tam tego nie było. *** A korupcja dotarła nawet do Watykanu. Nie wiem, o co chodzi, bo nie chce mi się czytac tego artykułu, ale oczywiście o pieniądze. Biedny ten papież, bo - juz jest stary, a ciągle coś nowego słyszy. Przecież nie może trzymać pieczy nad wszystkim. *** Jak wychodzi to wszystkim, a jak nie wychodzi to tez wszystkim. Radwańska pożegnała się z AO, Polacy jadą do domu, choć wygrali z Niemcami. Pycha nigdy nie popłaca i w tych dwóch przykładach sprawdziło się. Teraz trwa dobry mecz Barcelony z Realem. Dobrze się go ogląda i nie brakuje emocji. *** Dobrej nocy. Z Bogiem. Pamiętajcie o modlitwie.
wtorek, 24 stycznia 2012
Jak wczoraj cieszyłem się z tego, że ktoś zawalczy o internet, to jak zobaczyłem "Barbarę" w filmie nawiązującym do rozpoczęcia stanu wojennego w Polsce, odechciało mi się wszystkiego. To jest niesmaczne. Inaczej powinno to wyglądać, a naśmiewanie się z tak ważnej i dla wielu bolesnej chwili jest czymś nieprzyzwoitym. Hakerzy, walczcie o wolny internet, ale miejcie i swój poziom. *** Głos w sprawie zabrał Zbigniew Hołdys, który mocno się zdenerwował na całą sytuację. Oczywiście, że nikt nie chce podróbek, jednak cena oryginałyu sprawia, że człowiek szuka czegoś tańszego. Po co płacić za płytę Hołdysa prawie 40 zł, jak z internetu można ściągnąć za darmo. Od zarabiania mogą być koncerty i programy telewizyjne z olbrzymią ilością reklam. ACTA zostanie jednak podpisana w Japonii, więc zrobi się naprawdę ciekawie. Błagam jednak - bez tej kobiety. Przykłady wikipedii czy youtube mogą mówić same za siebie. Za dużo rzeczy jest tam "nie-prywatnych", a wiele osób trakruje je jako swoje. Z drugiej strony, jakże denerwujący jest fakt, że będąc za granicą nie można pooglądać polskich wiadomości, ... bo nie! Bo prawo zabrania. Po co komu oglądać w Polsce polskie wiadomości, jak ma telewizor? *** Szkoda, że polscy piłkarze ręczni podeszli z wielkim lekceważeniem do meczu z Macedonią. Przegrali na własne życzenie i teraz muszą oczekiwać cudów. Jeden już mieli, w meczu ze Szwecją, drugi może się nie wydarzyć i będzie przykro z niczym wracać do domu. *** Dobrej nocy. Polecam modlitwę.
niedziela, 22 stycznia 2012
Zacznę od piłki nożnej. W Niemczech rozstrzelali się Polacy. Dawno tak polskiej Borussi nie widzieliśmy. W Anglii i Hiszpanii również wielkie mecze. Manchester City ograł Tottenham po karnym w 95 minucie wykonywanym przez - jak zwykle niezwruszonego - Balloteliego. Wrogowie zza miedzy (United) wygrali w Londynie z Arsenalem i nie pozwolili Obywatelom odjechać na więcej. Messi pokazał znowu, że jest najlepszy. Ten dzieciak jest niesamowity. Myślę, że nawet Pele będzie musiał uznać go za króla. Maradana przy nim musi odejść w zapomnienie. malaga z van Nisterloyoem musiała uznać wyższość Barcy (1:4). Teraz walczy Ronaldo i jego Real. Athletic Bilbao zaszokowało ich od początku i muszą się pocić, by wygrać, a Ronaldo chciałby wyjść na prowadzenie w klasyfikacji o Trofeum Pichichi. Messi ma o jednego gola więcej. I jeszcze ze sportu. Radwańska rozszarpała swoją przeciwniczkę w trzeciej rundzie Australian Open. Niemka - zupełnie sfrustrowana - wyjechała do domu. W dwóch setach zdobyla dwa gemy. Piłkarze ręczni powrócili z zaświatów i odrobili 11 punktów w meczu ze Szwecją. Wenta powiedział, że takie rzeczy to ewenement i miło było patrzeć, choć pewnie cholernie nerwowo. *** Hakerzy grożą rządowi Tuska! Taki artykuł pojawił się na wszystkich portalach i mówi o pewnej grupie ludzi, którem nie podoba się porozumienie rządu w sprawie międzynarodowego porozumienie dotyczącego walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA. W spotkaniu poza nim samym i premierem Tuskiem wezmą także udział szefowie MSZ i MKiDN. 26 stycznie w Tokio Polska ma podpisać układ i widzę to w czarnych barwach. Pierwotnie miała to być walka z podróbkami, jednak wychodzi na to, że chodzi o pieniądze za "dobra intelektualne". Polska strona na Facebooku miała 160 tys. fanów "nie dla ACTA". Już za niedługo za wszystko będzie trzeba płacić w sieci i nie jest to dobra wiadomość. Hakerzy do boju! Kiedyś czytałem, że wyprodukowanie jednego CD z muzyką kosztuje 50 centów, to pytam się dlaczego płyty są takie drogie? Wszystko przez ten przeklęty ZAiKS i tym podobne! Potrafię zrozumieć programy komputerowe, choć cena ich jest czasami zbyt oszałamiająca, jednak piosenki??? *** Ciemniaki od Human Rights Watch oskarżają Polskę o restrykcyjne podejście do aborcji. Rzeżnicy, którzy przepisami chcą niszczyć ludzkie sumienia. Na całe szczęście są jeszcze w naszym kraju ludzie, którzy żyją sumieniem i przykazaniami bożymi, które szanują życie, a zwłaszcza to bezbronne. *** Dobrej nocy, z Bogiem.
Te słowa Ewangelii usłyszymy w niedzielę w kościołach. Dobrze się składa, że to dzieje się w czasie, gdy słyszymy coraz więcej o końcu świata i o przygotowaniach poczynanych przez ludzi w związku w tym. Powołujemy sie na kalendarz Majów, coś co jest śmiesznym kółkiem na którym zabrakło miejsca, by naskrobać coś więcej. Może do głosu dojdzie ten fragment Ewangelii. Bliskość Królestwa Bożego jest zapowiadana aż to Królestwo przyjdzie. Nikt nie zna czasu, nikt nie zna szczegółów, choć objawy coraz częściej się pokazują na ziemi. Obawiamy się tsunami, trzęsień ziemi, potopów, huraganów, a zapominamy, że Bóg i tak przyjdzie w swoim określonym czasie. Wielu z nas umrze najzwyczajniej na świecie, bez wielkich "ceremonii". Przyjdą choroby, starość i Chrystus powie "już czas". Wiemy, że na to przygotować można się przez powrót na drogę przykazań, przez porzucenie tego, co przyziemne i - choć żyjąc na ziemi - nie lekceważyć tego, do czego zmierzamy. Nie weźmiemy niczego ze sobą. Jakiekolwiek przygotowanie - poza duchowym, nie ma najmniejszego sensu. Żyjąc z Bogiem na ziemi mamy zapewnione życie wieczne również z Nim. Dla wielu osób wydaje sie, że nic "poza" nie istnieje. Jednak wiara potrafi przekraczać czasowość i skupić się na tym, co przed nami. Pierwsze czytanie mówi nam:
Oni uwierzyli i zostali ocaleni. Czasami Bóg zsyła na ziemię swojego człowieka, by - choć pełen strachu - mówił w Jego Imieniu. W XXI wieku traktujemy to jednak z przymrużeniem oka i bardzo trudno jest odróżnieć co jest wezwaniem do nawrócenia, a co głupim wymysłem człowieka. W Kościele - jako wspólnocie - mamy pewność, że działa Bóg, który pragnie zbawienia nas wszystkich. Ostateczna jednak decyzja zawsze będzie należeć do nas. Św. Paweł napisze do Koryntian, że czas jest krótki. Nie wiem, czy dotarło to do nich, że nawet przyjemności cielesne w małżeństwach powinny być odstawione. Może nawet do końca o nie nie chodziło, ale o to, że życie kończy się szybko, a czas na nawrócenie zostawiamy zawsze "na jutro". To jednak "dzisiaj" jest najlepszym momentem, by zacząć się ustatkowywać. Często za przykład nawróceń podaje się osoby, które uległy wypadkom czy cudownie przeżyły jakieś katastrofy. Wiedząc, że to zawsze jest proces nawracania, trzeba zacząć jak najszybciej, by "zdążyć przed śmiercią". Nie lada odwagą wykazali się Apostołowie. Zostawić wszystko i tak sobie pójść? Bez namysłu i przygotowania, bez umówienia warunków i rozpatrzenia "za" i "przeciw"? Respect. Dobrej nocy i miłej niedzieli.
piątek, 20 stycznia 2012
Macierewicz chce pozwać Tuska za nieścisłości w związku z badaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej. Niczego to nie zmieni (raczej), ale myślę sobie, że nielada problem ma do zgryzienia obecny Premier. Sam fakt kłamstwa w takiej sprawie (zginęło prawie 100 osób) będzie przykrym końcem jego urzędowania. Wdowa po gen. Błasiku również "przyskrzyniła" Klicha za paplanie bzdur i szydzenie z jej męża, który miał być winnym całej katastrofy. Onet.pl na swojej stronie podaje ciekawy film zrobiony techniką komputerową o ostanich chwilach Tupolewa. *** Ogladam właśnie na National Geographic program o ... końcu świata. 2012: The Final Prophesy jest tak przerażająco głupi, że aż brak słów. Niech ludzie zaczną przygotowywać się duchowo, a nie czekać na kule ogniste z nieba. *** Wspaniale spisali się nasi piłkarze ręczni wygrywając z Danią, dobry mecz rozegrała Agnieszka Radwańska na Australian Open przechodząc do kolejnej rundy, jednak wygrana Stocha w Pucharze Świata w Zakopanem jest wyczynem iście heroicznym. Wyglądało to rzeczywiście imponująco i przypomniały się chwile, którymi raczył nas Adam Małysz. *** Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego nakazała sprawdzenie wszystkich A380, gdyż wykryto lekkie (minimalne) pęknięcia na skrzydłach tych gigantów (ponad 20 maszyn). Choć producent podkreśla, że latanie ciągle jest bezpieczne (nie uziemiono żadnej maszyny) wypada sprawdzić. Tu trzeba "dmuchać na zimne". Z nowymi samolotami zawsze jest tak, że po jakimś czasie wychodzą usterki. Nie myślmy, że z nowym Boeingiem 787 będzie inaczej. Choć jest wspaniały, napewno pojawią się jakieś - nawet minimalne - problemy. Wczoraj AirFrance (F-HPJC) lecący z Paryża do Montrealu musial zawrócić na Charles de Gaulle z powodu dymu na pokładzie. Choć AF mówi tylko o przegrzanym monitorze i zaprzecza pojawieniu sie dymu, pasażerowie mówią co innego. Sytuację opisuje AviationHerald. *** Jutro już łikend, więc - niektórzy odpoczną. Dobranoc. Z Bogiem O Smoleńsku robi się znowu głośno. Choć minęło już wiele lat, ekipa badająca "czarne skrzynki" natrafia ciągle na coś nowego. Po dokładnej analizie odkryto tajemniczy ludzki głos, tuż po uderzeniu samolotu o ziemię. Eksperci wyciągają jedyny wniosek, że ktoś musiał żyć po katastrofie. Tym samym obalono teorię, że przeraźliwy głos zanotowany na taśmie jest ostatnim sygnałem ze spadającego już samolotu. Dochodzi wyraźne stwierdzenie, że Tupolew nie uderzył w brzozę i nie przewrócił się o nią. To ostatnie - samo z siebie - brzmiało już idiotycznie. Tupolew nie może przewrócić się o brzoze na wysokości 4 metrów, bo rozpiętość jego skrzydeł jest znacznie większa. Samolot nie jest olrzymem, ale i nie należy do malych. Obalono również winę pilotów i stwierdzono, że w kokpicie mogło przebywać nawet do 13 osób. Ciekawe ile jeszcze rzeczy dowiemy się po analizie przez polskich mechaników i inżynierów, bo danie wiary bzdurom z Moskwy (MAK) rzuca złe światło na Polski Rząd. Życzę również rodzinom ofiar, by mogli dokonać ekshumacji swoich bliskich, by wiedzieć dokładnie co znajduje sie w trumnach tak pieczołowicie i z ogromnym szacunkiem przywiezionym do Polski. Nie chciałbym życ ze świadomością zatuszowania zbrodni, która pochłonęła życie prawie 100 osób, w czasie, gdy panowała nienawiść na najwyższych szczeblach państwowych. To wszystko wydaje się coraz bardziej dziwne! Dla niektórych - najwygodniej - będzie o wszystkim zapomnieć, jednak są ludzie, którzy nie mogą zapomnieć, choć ich głos jest niejednokrotnie uciszany. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi
Religia
Ulubione
Tagi
|