*

sobota, 19 maja 2012

03:27, traler
Link
piątek, 18 maja 2012

Czas najwyższy. Palikot występuje z Kościoła. Co prawda ze słowami, że wstydzi się Kościoła, ale bardziej istotne jest to, że już go nie ma. Kościół powinien odpowiedzieć tym samym, że wstydzi się Palikota, bo ja wstydzę się strasznie.Zastanawiam się, po co tak się ośmieszać. Pisałem, że coraz częściej dzieje się to w blaku fleszy i jest to smutna rzeczywistość. Zastanawiam sie dlaczego jest to rzeczywiście utrudnione w Kosciele. Akt apostazji, powinien być od ręki. W obecności dwóch świadków idziesz do miejsca chrztu i proboszcz umieszcza wpis w księdze. Koniec. Do widzenia. Po co tworzyć problemy. Z Kościoła wystepują najczęściej ludzie, którzy do niego nie chodzili i którzy sie do niego nie przyznają.

Palikot jest zakałą ludzkości. Porwał za sobą kilka procent Polaków, ale jeśli ci ludzie idą za nim na narkotyki, prostytucję i aborcję a także walkę z Kościołem to poziom ich jest obleśny.

***

Maj jest okresem przyjmowania przez dzieci po raz pierwszy Komunii św. Z tym tematem, przede wszystkim - w naszym społeczeństwie związane są prezenty i dobór strojów. W większości parafii obowiązuje prosta alba, żeby rodzice nie robili pokazów mody i dzieci nie zazdrościły sobie sukienek. Prezenty to już inna półka, prezenty, które spędzają sen z powiek chrzestnych. Ostatnio czytałem, że jakiś mały jeżyk jest hitem komunijnym. Na chwilę, tylko na chwilę.

Sprawa samego przyjęcia Jezusa do serca schodzi na drugi plan. Sprawa spowiedzi przed komunią staje się już rzeczą zapomnianą. Dobry artykuł na ten temat pojawił się w internecie .

***

Kiedy to piszę, pasażerowie Icelandair (B757-200) przeżywają koszmar w samolocie. Po starcie z Keflavik do Orlando odpadło koło. Znaleziono je po 2 godzinach na pasie startowym i samolot skierowano do portu w Keflavik. Teraz zrzucane jest paliwo i przygotowują się do ladowania. TF-FIJ potrafi wylądować bez jednego koła, ale środki bezpieczeństwa pasażerów są najważniejsze. Straż rozlewa pianę na pasie startowym.

Przypomnę, że nasz 767 (SP-LPC) lądował bez kół na warszawskim Okeciu, a kpt. Wronę okrzyknięto bohaterem. Teraz tez się uda.

23:17, traler
Link

Amerykanie chcą od sojuszników miliard dolarów na operacje w Afganistanie. To jest jakaś chyba kpina zważywszy na to, że do niedawna mówiono, że w kasie naszego kraju nie ma pieniędzy. Lekarstwa poszły w górę, nie ma na emerytury, a na wojsko w Afganistanie się znajdzie? Wrócic chłopaków do Polski i niech rzeczywiście bronią naszej Ojczyzny, a nie udawać, że jesteśmy wielkimi sojusznikami. Nic z tego nie ma, a teraz trzeba będzie dopłacić. Sikorski powiedział, że polski rząd weryfikuje możliwości kraju w tym zakresie. Niech on zweryfikuje możliwości leczenia raka i przyznawania emerytur, bedzie bardziej doceniony, bo jak na razie będzie to wielka wtopa. Co nas Polaków obchodzi Afganistan, oprócz rodzin, które straciły swoich bliskich...

***

Wkurzyłem sie decyzją sądu, który zakazał używania reklamy OLT Express bo jest podobna do tej z LOTu. Nikogo to nie powinno obchodzić jaka jest reklama. Klient ma wybrać czym będzie latał. Tak jest w Stanach Zjednoczonych i tak jest w całej Europie. Skoro chcemy przyjmować wszystko z Zachodu to przyjmujmy, a LOT niech pracuje a nie płacze, bo ktos wymyślił podobna reklamę. OLT zabrało sie do pracy i czerpie zyski. LOT - jak "sierota" - od czterech lat grzecznie czeka na samolot od Boeinga. Nie mają "jaj" żeby zwrócić się do giganta o jakiś advantage za tak wielkie opóźnienie. Zmieniają prezesów, którzy otrzymują wielkie pieniądze i jakoś to leci. Przykre. OLT zapowiedziało odwołanie się od decyzji sądu okręgowego. Oby im się udało, jak Dawidowi z Goliatem. LOT, do roboty!

***

W Niemczech rozpoczęły sie dni katolika. Już po raz 98 (sic!) gromadzą się katolicy z całych Niemiec. Papież przesłał słowa otuchy, w których wezwał do wzbudzenia w sobie woli zmian i odnowy. W dobie coraz większej sekularyzacji i antykatolicyzmu jest to niezmiernie ważne, by katolicy pokazywali światu kim są i do Kogo należą. Papież zachęcił również młodych Niemców, by mieli odwagę ukierunkować swoje życie na Chrystusa, umacniali się nawzajem w wierze i uczyli się kochać Kościół. Powodzenia.

***

Nie wiem też dlaczego kard. Kurt Koch stwierdził, że antyjudaizm jest zdradą chrześcijaństwa. Nie wiem, co ma jedno z drugim, a i też nie chce mi się czytać jego wypowiedzi do końca. Hierarchowie niech zajmą sie głoszeniem Chrystusa, gdyż z tego kiedyś będą rozliczani.

***

Pod linkiem Moje Samoloty umieściłem Tupolewa 154M 101. Już ponad dwa lata nie umieszczałem zdjęć...

00:35, traler
Link
czwartek, 17 maja 2012

Wczoraj było dostojnie, dzisiaj zejdę na ziemię. Oglądałem własnie mily filmik o przygotowaniach polskiej reprezentacji piłkarskiej do Mistrzostw Europy. W Austrii, w pięknym hotelu nad rzeką Isel będą mieli wszystko, czego dusza zapragnie. Doba kosztuje tutaj 260 euro. Na całą drużynę i sztab trenerów wydany zostanie majątek. To wszystko jest miłe i przyjemne, ale gdy spojrzy się na zwykłą rodzinę Kowalskich, wydaje się to chore. Polacy są wyczerpani batalią o życie, o każdy dzień, a piłkarze żyją w luksusach. To wszystko dziwne i nie wiadomo czy konieczne.

Całe zamieszanie z zakwaterowaniem teamów w czasie Mistrzostw też jest śmieszne. Hotele prześcigają się z luksusami i gościnnością, a trzeba tak niewiele. Oglądałem kwaterę Portugalii w Opalenicy i jestem pod wrażeniem...

fot.: Hotel w Opalenicy

Ostatnio PGE Arena w Gdańsku dostala medal za wzornictwo i "cośtam" jeszcze. I dobrze, ale nie mamy jak dojechac do stadionu, bo ponoć nie ma dróg.

fot.: wikipedia

No i jak zagra nasza reprezentacja? Niedawno jakiś jasnowidz przepowiedział świetne wyniki naszych piłkarzy. Oby tak było, bo za to wszystko zapłaci kibic-podatnik. Ci właśnie kibice-podatnicy będą tłoczyć się gdzie popadnie za wielkie pieniądze, gdyż ceny hotelowo-motelowo-pokojowe podskoczyły tysiąckrotnie.

"Już za chwileczkę, już za momencik, zacznie sie kręcić..."

 

00:18, traler
Link
wtorek, 15 maja 2012

Wczoraj pisałem o sytuacji chrześcijan w krajach arabskich. Dzisiaj muszę wspomnieć o sytuacji, która "maluje się" na horyzoncie naszej wiary. Chrześcijanie wychodzą masowo z Kościoła. Choć wielokrotnie pisałem już o tym, to jednak ciągle to się dzieje i z coraz większym zuchwalstwem. W islamie chrześcijanie giną i są prześladowani na każdym kroku, w Polsce katolicy lekceważą to, co im dane jest "pod nos". Kilka dobrych artykułów pojawiło się w tym temacie na Fronda.pl. Jest to sprawa naprawdę ważna. Jak pisze ks. Andrzej Godyń, salezjanin ważą się tutaj losy każdego człowieka po śmierci. Odrzucając Kościół świadomie i dobrowolnie (nawet z wielką pompą i fleszami aparatów dziennikarzy) człowiek ściąga na siebie potępienie wieczne. Zepsute sumienie pozwala ośmieszyć całą sprawę (jak zrobił to Robert Leszczyński) jednak na starość sytuacja będzie wyglądała inaczej. Kazdy kapłan zna kilka przypadków bohaterów, którzy będąc młodzi i dyspozycyjni szydzili z Kościoła i Boga, jednak później wszystko się zmieniało.

Konsekwencje prawne również są zauważalne. Brak możliwości uczestniczenia w życiu Kościoła, brak slubów, komunii, bycia chrzestnymi i pogrzebu katolickiego nie przeraża nikogo, dopóki nie musi się tym zająć, albo uczestniczyć.

Podoba mi się stwierdzenie wspomnianego salezjanina. Jest to zgoda na wieczne potępienie i tak powinno to być mówione ludziom, którzy odchodzą. "Konsekwencje bycia w Kościele są wieczne", tak samo, jak konsewencje wystapienia z Kościoła.

W Kościele są sakramenty i choć każdy z nas jest grzeszny, czy ksiądz czy osoba świecka - moment nawrócenia gra tu rolę przewodnią.

Monika Nowak opisuje ludzi, którzy robiąc apostację myślą, że robią na złość Kościołowi, bo ten będzie miał mniej pieniędzy. Jednak prawdą jest to, że i tak nie chodzili nigdy do Kościoła, więc inteligencją raczej nie grzeszą.

Tydzień apostazji staje się niesamowicie popularny, jednak wcale mi nie żal tych ludzi. Każdy ma swoją własną wolną wolę i kiedyś za to będzie odpowiadał.

Dziękuję ks. Godyniowi i pani Nowak za tak dobitne i dobre teksty.

23:39, traler
Link

- Chrześcijanie na Zachodzie powinni zrobić rachunek sumienia ze swego zaangażowania w ewangelizację muzułmanów – uważa ks. Samil Khalil Samir, egipski jezuita i islamolog.

Przypomina on, że obowiązkiem Kościoła jest głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu: samym chrześcijanom, ateistom, ale również muzułmanom, których na Zachodzie jest już dziś 15 mln, a będzie jeszcze więcej. Zachód musi się pytać, co zrobił, aby pomóc odkryć muzułmanom piękno Ewangelii, nie w imię prozelityzmu, ale dlatego, że Ewangelia jest przeznaczona również dla wyznawców islamu – podkreśla ks. Samir.
Egipski islamolog zaznacza, że na Bliskim Wschodzie zadania chrześcijan są jeszcze bardziej złożone. Są oni bowiem zazwyczaj najbardziej rodowitymi mieszkańcami tych ziem i niosą tym samym na sobie odpowiedzialność za przyszłość regionu.
„Jako chrześcijanie wschodni mamy względem muzułmanów i naszych narodów szczególną misję. Musimy im przekazać wartości Zachodu. Nie sekularyzację, oczywiście, lecz prawa człowieka, wolność religijną, poszanowanie innego, również wtedy, gdy nie podziela moich poglądów. W Syrii, na przykład, tylko chrześcijanie mogą odgrywać rolę mediatora. Nie zależy im bowiem na władzy. Dobrze wiedzą, że nigdy jej nie zdobędą. Jako jedyni mogą natomiast wskazać na błędy po obu stronach. Powiedzieć rządowi, że autorytarna władza jest nie do przyjęcia, że na początku popełnił on błąd, odrzucając czy odsuwając w czasie jakiekolwiek reformy. Ale chrześcijanie powinni też powiedzieć opozycji, że zbyt gwałtownie zareagowała na postawę rządu, że za szybko chwyciła za broń” – powiedział Radiu Watykańskiemu egipski jezuita. Notatka pojawiła się na Fronda.pl

Świete słowa, a my zasłaniamy się demokracją i tolerancją. Po pierwsze: dla wielu chrześcijan Ewangelia nie znaczy zupełnie nic, więc jak mogą przekazywać wartości związane z Jezusem Chrystusem. Po drugie: na Zachodzie nie wolno nikogo "nawracać" ale należy tolerować, podczas gdy chrześcijanie na Bliskim Wschodzie i w arabskich krajach Afryki cierpią prześladowania i są bestialsko zabijani. Zastanawiam się jaka będzie reakcja na wypowiedź jezuity na świecie, i czy dotrze do świata.

Muzułmanie coraz częściej decydują o przyszłości Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Tymczasem, to nie jest ich kultura i nie powinni mieszać się w sprawy obce im kulturowo.

Już kiedyś ten film pokazywałem....

 

 i ... świetna piosenka...

00:04, traler
Link
poniedziałek, 14 maja 2012

Najciekawszy bodaj aspekt orędzia fatimskiego stanowi zagadnienie wojny i pokoju,zwłaszcza rozważane z pozycji okrutnego dylematu: czy lepiej ulec komunizmowi niż zginąć, czy wręcz odwrotnie – lepiej paść trupem do ostatniej krwi walcząc z czerwoną zarazą - zastanawia się w nowej książce Plinio Corrêa de Oliveira.

Fragment książki Plinia Corrêi de Oliveira pt.: "Fatima commented":

W roku 1917 ­– na  kilka miesięcy przed przejęciem władzy w Rosji przez komunistów  oraz na dwadzieścia osiem lat przed wybuchem pierwszej bomby  atomowej w Hiroszimie – w fatimskim orędziu Boża Opatrzność z  nadprzyrodzoną przejrzystością przedstawiła plan rozwiązania  tego przerażającego problemu. W Cova da Iria za pośrednictwem  trojga pastuszków Matka Boża przekazała jasne wskazówki  dotyczące postępowania w tej – jakże przecież poważnej –  kwestii. Po pierwsze, Jej orędzie mówi o rozprzestrzenieniu się  błędów Rosji, ukazując komunizm jako wielką karę, na którą  narażona jest ludzkość z powodu swego religijnego i moralnego  upadku. Najwyraźniej zatem komunizm to swoisty bicz Boży, którym  wychłostane mają zostać narody, zwłaszcza zachodnie. Ludzkość  może jednak uniknąć takiego losu, o ile powróci do prawdziwej wiary i moralności chrześcijańskiej oraz porzuci bagno  bezbożności i niemoralności.Ściślej rzecz ujmując, nawet znaczna liczba nawróceń osobistych nie wystarczy,  by spełnić prośbę Matki Bożej. Każdy naród spustoszony przez  agnostycyzm i swobodę seksualną musi się w całości nawrócić i  powrócić do nieprzemijających praw Ewangelii (dotyczy to  zwłaszcza krajów Zachodu).Niepokalane  Serce Maryi Zwycięży! Fatimskie orędzie nie  ogranicza się do ukazywania zagrożenia. Mówi także, w jaki  sposób go uniknąć: nie umierając, ani tym bardziej nie zostając komunistą, lecz wypełniając wolę Boga i rozważając przesłanie  Jego Matki. Nie zapominajmy także, iż jednym z warunków jest poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi na warunkach, o jakie  Ona sama prosiła.Jeśli tak się nie  stanie – ostrzega fatimskie orędzie – sprawiedliwości Bożej  nic już nie powstrzyma:

Jeżeli moje prośby zostaną wysłuchane, Rosja nawróci się i nastanie  pokój. Jeżeli nie, rozpowszechni ona swe błędy po świecie,  wywołując wojny i prześladowania Kościoła Świętego. Dobrzy  będą umęczeni, Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć,  różne narody będą unicestwione. Na koniec moje Niepokalane Serce  zatriumfuje.

Orędzie fatimskie  sugeruje zatem cudowne ingerencje Bożej Opatrzności w dzieje  świata, które zapewnią zwycięstwo, prawdopodobną pozostawiając  jednocześnie hipotezę, iż ludzie sami będą musieli się do tego zwycięstwa przyczynić poprzez bohaterskie uczestnictwo w wielkich  bitwach, o wyniku których zadecyduje pomoc Niepokalanej Dziewicy. Orędzie fatimskie z całą pewnością wyklucza ostateczne  zwycięstwo komunizmu, jako że istnieją jedynie dwie możliwości: albo ludzie usłuchają orędzia Maryi i komunizm zostanie pokonany nie zdążywszy poczynić żadnych szkód, albo ludzie nie usłuchają, a wówczas doświadczą komunizmu, który i tak ostatecznie zostanie przezwyciężony. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku Matka Boża zwycięży.Należy podkreślić, iż za pomocą samej tylko broni, choćby najpotężniejszej, nie zdołamy się przed komunizmem obronić, jakkolwiek zdecydowana polityka odstraszania oparta silny o zachodni system obrony stanowi uprawniony i konieczny środek zapobiegania wojnie. Matka Boża przedstawia bowiem rozprzestrzenienie się komunizmu jako karę za grzechy. Kara ta z pewnością nastąpi, jeżeli ludzie się nie nawrócą.Jednym ze sposobów, w jaki gniew Boży spadnie na nieżałującą za grzechy ludzkość może być szerzenie się bezwarunkowego pacyfizmu o czysto emocjonalnym, a więc krótkowzrocznym charakterze. A przecież taka postawa zawsze prowokuje drapieżnego przeciwnika. Zważmy jednakże, iż wojna absolutnie nie jest preferowanym przez Opatrzność sposobem powstrzymania komunizmu. Bóg pragnie odnowy rodzaju ludzkiego, zastosowania się ludzi do orędzia z Fatimy oraz nawrócenia Rosji. Wyłącznie militarne lub polityczne zwycięstwo nad Rosją w żadnym razie nie rozwiąże problemu. Bóg chce czegoś więcej: pragnie nawrócić Rosję, a do tego – bez wątpienia – nie potrzebuje się uciekać do jakiejkolwiek wojny. Zasadniczym jednak warunkiem nawrócenia Rosji jest nawrócenie Zachodu. Jeżeli Zachód się nawróci, to możliwe, że Rosja zostanie nawrócona na drodze pokoju, perswazji i środków religijnych, bez konieczności działań wojennych – a tego właśnie pragnie Niepokalana Dziewica.Tylko wiara może być odpowiedzią na kryzys Doskonale zdaję sobie sprawę, iż niniejsze rozważania mogą się spotkać z pogardą i sceptycyzmem. Ludzie bez wiary czy też małej wiary uśmiechną się i orzekną, że refleksje te są dziecinnym uproszczeniem problemów, które popychają kraje Zachodu ku komunizmowi, a być może – ku wojnie. Zda im się śmiesznym, może nawet szalonym, szukać rozwiązania owych kwestii w na przesłaniu ogłoszonym przez troje niepiśmiennych pastuszków. Nie przeczę, że problemy współczesnego świata są wysoce skomplikowane. Przeciwnie, uważam, że są one aż tak złożone, iż po ludzku rzecz biorąc wydają się wręcz nie do rozwiązania. Tym bardziej, że dodatkowo je komplikują debaty ludzi bez wiary lub małej wiary, którzy usiłują owe problemy rozwiązać.Jestem przekonany o powierzchowności obserwacji i opinii, jednak nie w naszym obozie, lecz po stronie sceptyków. W większości mają oni bowiem w najwyższym stopniu prymitywne i powierzchowne pojęcie o religii i jej roli w życiu zarówno społeczeństw jak i jednostek, o oferowanym przez nią ogromnym potencjale rozwiązywania problemów, które sceptycy daremnie usiłują rozwikłać. Nie potrafię się oprzeć pragnieniu umożliwienia sceptycznym czytelnikom spojrzenia, jakby przez dziurkę od klucza, na ogromny wachlarz atutów religii.Spójrzmy, jak święty Augustyn przedstawia społeczeństwo prawdziwie chrześcijańskie – Państwo Boże – ukazując wszelkie korzyści płynące dla państwa z nauki Jezusa Chrystusa:

Niech ci, którzy twierdzą, że nauka Chrystusa jest szkodliwa dla państwa, stworzą sami taką armię, jaką Jezusowe słowa powołują do istnienia; niech stworzą takich zarządców prowincji, takich mężów i żony, takich rodziców i dzieci, takich panów i sług, takich królów, takich sędziów, takich poborców podatków i podatników, jakich czyni chrześcijańskie nauczanie, i dopiero wtedy niech mają czelność powiedzieć, że nauczanie to jest szkodliwe dla państwa. Nie, raczej nie zdecydują się oni przyznać, że to właśnie ono, należycie stosowane, stanowi opokę u fundamentów republiki.

Z powodu nieszczęsnej kondycji upadłej natury ludzkiej oraz działań szatana i jego ziemskich agentów skłonność człowieka do sprzeciwiania się wierze narasta aż do stopnia całkowitego jej odrzucenia – naucza doktryna katolicka. Im bardziej się człowiek od wiary oddala, tym większy popełnia grzech. Przypomina to nieco prawo Newtona i znajduje potwierdzenie w doświadczeniu. Jeżeli społeczeństwo – powodowane rozwojem niewiary i korupcji – dochodzi do całkowitego wykroczenia przeciw zasadom augustyńskiego Państwa Bożego, jaka nauka polityczna, społeczna czy ekonomiczna jest w stanie zapobiec jego upadkowi?! Jeśli ludzie nie zdołają powrócić do zbawiennych zasad chrześcijaństwa, nic nie zapobiegnie ich upadkowi, który stanie się tym straszniejszy, im dłużej będzie trwał i im głębiej sięgnie proces degeneracji. Narodom w mniejszym stopniu zaatakowanym zepsuciem pozostaje zatem ze wszech miar słuszne odpieranie ataków ze strony narodów bardziej upadłych, na drodze zbrojenia się, zachowywania pełnej pokojowego nastawienia czujności i stosowania środków odstraszających. Poprzestając jednak wyłącznie na tym nie zdołają stłumić trującego fermentu współczesnego neopogaństwa kryjącego się w głębi ich tkanek. Wynika to jasno z orędzia fatimskiego.W świetle powyższego możemy lepiej zrozumieć inny aspekt kary, a mianowicie jej oczyszczający, odnawiający i porządkujący charakter. Boża kara – przerywając niosący największe zagrożenie dla zbawienia niezliczonej ilości dusz proces degradacji, zarówno indywidualnej jak i zbiorowej – otworzyłaby ludziom oczy na ciężar ich grzechów, prowadząc ich do skruchy i poprawy, aby wreszcie obdarzyć ich prawdziwym pokojem.

Better dead than red – lepiej umrzeć niż stać się komunistą. Ale jeszcze lepiej – żyć. Tak właśnie: wieść nadprzyrodzone życie łaski tutaj, na ziemi, aby później żyć wiecznie w chwale Bożej.Orędzie fatimskie wymaga wypełnieniaOrędzie fatimskie krąży po świecie już od siedmiu dekad, a nie zdołało jeszcze przyczynić się do nawrócenia rodzaju ludzkiego. Ściślej rzecz ujmując, nie zdołało przyczynić się do nawrócenia katolików, na których modlitwy, pokutę oraz poprawę życia Maryja najbardziej liczy, jako na skuteczne narzędzie powstrzymania gniewu Jej Syna, aby mogło nastać Jej panowanie nad światem. Orędzie nie wspomina, w jaki sposób w czasie strasznych dni kary Bóg będzie wspierał tych, którzy uwierzyli w obietnice złożone przez Matkę Bożą; nie mówi także, czego się od nich będzie wówczas oczekiwać. Zagłębiając się w hipotezę kary Bożej możemy stwierdzić, że kontekst orędzia fatimskiego prowadzi do wniosku, iż okaże się ona przynajmniej dwojakiego rodzaju. Mogą się na nią złożyć wojny (nie tylko międzynarodowe, ale i domowe) oraz kataklizmy naturalne.Czy wojny owe będą miały podłoże ideologiczne? Czy będą to konflikty pomiędzy wiernymi i niewiernymi (jawnymi lub zakamuflowanymi heretykami i schizmatykami, poganami, ateistami itp.) czy też nie będą miały żadnych oficjalnych konotacji ideologicznych, jak na przykład konflikt francusko-pruski z roku 1870 albo pierwsza wojna światowa? W roku 1917, kiedy orędzie zostało przekazane ludziom, rozróżnienie pomiędzy wojnami i kataklizmami naturalnymi zdawało się bardzo przejrzyste. Niemożliwym wszak wydawało się wówczas, by człowiek mógł wywołać katastrofy przyrodnicze; postrzegano je raczej jako konsekwencję Bożej sprawiedliwości, dokonującej się za pośrednictwem żywiołów. Rozróżnienie owo pozostaje wciąż aktualne, musimy jednak wziąć pod uwagę, iż od tamtej pory człowiek posiadł zdolność wywołania kataklizmu o nieobliczalnych rozmiarach za pomocą broni jądrowej. Możliwe także, iż skutkom atomowej hekatomby towarzyszyć będą zesłane przez Boga anomalia całkowicie przyrodnicze.Pozostaje jeszcze jedno spostrzeżenie: z punktu widzenia orędzia fatimskiego, rzeczywista gwarancja zabezpieczenia ludzkości przed katastrofą leży nie tyle w polityce rozbrojenia, traktatach pokojowych i tym podobnych, ale w nawróceniu. Innymi słowy – zgodnie z zapowiedzią Matki Bożej – jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, kara z pewnością nadejdzie, bez względu na to, jak bardzo będziemy się starali jej uniknąć za pomocą innych sposobów. Z drugiej strony, jeżeli się poprawimy, Bóg nie tylko powstrzyma pełnię swego gniewu, ale także obdarzy nas wszelkimi okolicznościami potrzebnymi do zachowania trwałego pokoju. Będzie to pokój Chrystusowy za panowania Chrystusa – pokój Maryi za Jej panowania, na: Fronda.pl

01:54, traler
Link
niedziela, 13 maja 2012

22. Ariel Olympics

 

02:38, traler , Wspaniałe Reklamy TV
Link

Nowe wydanie Airliner World, chyba największego na rynku wydawcy miesięcznika poświęconego lotnictwu ukazało światu nową polską linię lotniczą Bingo. Po OLT Express w trudnym czasie kryzysu powstaje druga linia na polskim niebie. Sprawdziłem ich stronę i jest ona ... dziecinna. Już sam wygląd samolotu z "czerwonym noskim i buźką" jest idiotyczny. Na szczęście to tylko linia czarterowa. Poczytajmy, co mówią o sobie:

Linia została założona przez grupę polskich profesjonalistów i jednocześnie pasjonatów lotnictwa, posiadających wieloletnie doświadczenie lotnicze.

"Chmurki" na stronie muszą zniknąć i mam nadzieję, że znajdą profesjonalistów od internetu i stron www.

Wiem, że to trudny czas i podobnie jak OLT życzę im długiej i dobrej przyszłości, jednak liczę, że wiele rzeczy się zmieni. Do jednego Airbusa A320 mają dołączyć jeszcze dwa następne, a pilne poszukiwanie pilotów i obsługi zdaje się mówić, że rzeczywiście chcą się rozrastać. Plany są wielkie. Od maja do października linia chce przewieźć 300 tysięcy pasażerów, a pomóc ma nowy strategiczny partner z Luksemburga (50% akcji). Jedną z głównych baz ma być Chopin w Warszawie. Zastanawiam się, na ile starczy im pieniędzy, gdyż - ponoć - to jedno z najdroższych lotnisk w Europie.

Mówi się, że trasy wybrane przez przewoźnika są na czasie, gdyż po wszystkich rewolucjach w północneej Afryce rynek ten pragnie żywej gotówki w postaci pasażerów.

Jak czyta się wyniki z poprzednich miesięcy, polski rynek lotniczy pnie się w górę, więc może i jest szansa dla nowego "babe". Nie wiem, czy nie zrujnują się "bagażami". Ten temat jest ostatnio bardzo modny. Po wygłupach Ryanaira i easyJeta z obostrzeniami bagażowymi, Bingo nie daje pola do popisu. 5 kg bagażu podręcznego i 20 kg bagażu deklarowanego dla udających się na wakacje podróżnych - to mała kpina.

Tak czy owak startują. Pierwszy samolot (SP-ABK) przygotowywany jest na przylot do Polski i "zabawa" się rozpocznie. Jak podaje strona: oferujemy fajną atmosferę pracy i atrakcyjne wynagrodzenie.

Wysokich lotów.

Tagi: bingo
02:02, traler
Link
sobota, 12 maja 2012

Muszę zacząć od wspaniałego wystepu trójki Polaków w finale Pucharu Niemiec. Miło było to oglądać a rozłozony na łopatki Bayern Monachium patrzył z zazdrością na cieszących się piłkarzy Dortmundu. Wspaniale zachował się Gomez, który przed ceremonią wręczenia medali podszedł do Lewandowskiego i pogratulował mu wystepu.

***

Ciekaw jestem, jak pan Tusk zachowa się po przedstawieniu nowego raportu w sprawie katastrofy rządowego Tupolewa. Wyraźnie mowa jest w nim o wewnętrznym wybuchu:

"Wówczas  kula ognia, która powstała wraz z eksplozją, rozeszłaby się stopniowo po  maszynie zgodnie z kształtem wnętrza – z pominięciem tych elementów  konstrukcji, które oddzieliły się w wyniku wybuchu. Po rozerwaniu wraku  odlatujące części zostałyby „omyte ogniem” i paliłyby się po upadku na  ziemię. Kontaktu z ogniem nie miałyby zaś elementy oddalone lub  osłonięte od źródła eksplozji" - pisze portal "Gazety Polskiej".

Musi to byc nieprzyjemne, gdy zaciska się obroża na szyi Premiera. Ponoć najlepszą obroną jest atak, ale czym tu atakować, bo mówienie, że to wrogowie Polski, to trochę za mało....

***

Arcybiskup Michalik wygłosił kazanie na temat rozprzestrzeniającego się zła w Polsce. Jest wiele sił, które próbują zniszczyć Kościół. Nie chodzi mi tylko o nieszczęsną Telewizję Trwam, ale to wszystko, co głosi Palikot, czy sam Premier (ostatnio ogłaszający się jako antyklerykalny: - nie potrafię wskazać źródła, ale czytałem o tym w Gazecie Polskiej).

Tymczasem czytania niedzielne kierują nas na miłość. W naszym narodzie jest wszystko oprócz miłości. Nie ma Boga, którego odrzuciliśmy więc nie może byc dobrze:

(Dz 10,25-26.34-35.44-48)
A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i oddał mu pokłon. Piotr podniósł go ze słowami: Wstań, ja też jestem człowiekiem. Wtedy Piotr przemówił: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga. Wtedy odezwał się Piotr: Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my? I rozkazał ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa. Potem uprosili go, aby zabawił [u nich] jeszcze kilka dni.

(Ps 98,1-4)
REFREN: Wobec narodów objawił zbawienie.

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

(1 J 4,7-10)
Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

(J 14,23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy.

(J 15,9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

22:50, traler
Link
piątek, 11 maja 2012

Dzisiaj na Wiejskiej zapachniało wioską. Przepraszam mieszkańców wiosek, ale wszyscy wiedzą o co chodzi. Oglądałem Wiadomości i nie mogę się nadziwić, że takie coś miało miejsce. Padały ostre słowa, a urwany z choinki Palikot posunął się o wiele za daleko. Nie zrozumiał gry słów, które go nie dotyczyły i strzelił prosto z mostu, że to "Jarosław wysłał swojego brata na śmierć w samolocie". Podaję to jako cytat, choć wiem, że brzmial on trochę inaczej. Nie wiem, czy nie będzie można wszcząć jakiegoś procesu przeciwko Palikotowi, gdyż jest to obraza wysokiej rangi i oskrażenie o wysłanie na śmierć kogoś drugiego.

Porównania do Hitlera i Mussoliniego - może adekwatne, może nie. Źle się dzieje.

Sprawa zaczęła się od emerytur i chorego pomysłu PO. Skończyło się na wyzwiskach i niezrozumieniu jeden drugiego. Pomylony pomysł został przegłosowany, jednak jak zauważył ktoś z SLD, jest to plan na 3 lata i  gdy PO zniknie z placu polityki zmieni się to natychmiast.  Nie wiem w jaki sposób zwiększenie liczby lat pracy może przynieść Polsce pieniądze na przyszłe emerytury, skoro tej pracy nie ma.

Źle się dzieje w naszym kraju. Zbliża się Euro 2012. Solidarność wyjdzie na ulice i będzie duży problem. Jednak, skoro Państwo nie liczy się z ludźmi, ktoś musi to zauważyć. Taksówkarze pierwsi zagrozili strajkiem. Kiedyś tego nie popierałem, ale coraz bardziej przychylam się, gdyż w całym interesie nie chodzi o "dobro Polski", tylko wygląd Rządu w Europie. "Euro spoko".

 

23:33, traler
Link

Miało być tak pięknie i miło, a skończyło się tragedią. Kilka lat temu, gdy Rosjanie pokazali światu przyszłość lotnictwa w postaci Suchoja Superjet 100 wydawało się, że regionalne loty staną się igraszką. Pech chciał, że to właśnie podczas pokazowego lotu dla inwestorów SS100 uderzył w zbocze wulkanu i roztrzaskał się na części pierwsze. Nie tylko pogrzebał 50 osób, ale także i przyszłość rosyjskiego lotnictwa. MAK - znając życie - zwali na pilotów, którzy nie potrafili poderwać maszyny.

Większość zamówień zostanie odwołana, a inżynierowie wrócą do swoich komputerów, by szukać błędu, który jest odpowiedzialny za tę katastrofę.

***

W Parlamencie Europejskim pojawił się projekt zmian w lataniu. Będzie służył on pasażerom, a nie jak dotychczas przewoźnikom. Ma być zniesiony nakaz jednego bagażu podręcznego (przy wejściu na samolot) i zniknąć ma opłata za płatność kartą. Ileż można zdzierać z ludzi? Jak pokazują dane, obroty sklepów wolnocłowych zmalały o 70 procent, gdyż pasażer nie ma jak upchnąć tego do swojej, i tak małe torby.

***

Okazuje się, że my Polacy boimy się końca świata. Z 13 procentami wierzących w koniec w 2012 roku jesteśmy w czołówce światowej. Jak mówi prof. Krzysztof Łęcki dla Metro wynika to z kryzysu gospodarczego. Szykując świat na AD 2012 mamy nadzieję, że świast skończy się równeiż dla tych bogatszych.

"Zastanawiamy się" często co zrobić tuż przed tym "końcem". Zanurzyć się w hedonizmie, wyjechać na wycieczkę dokoła świata, czy zrobić dotychczasowe obowiązki. To świadczy tylko o wielkiej ignorancji, gdyż nie ma w tym wydarzeniu niczego z religijności.

Wiara daje człowiekowi spokój, że cokolwiek będzie się dziać na ziemi (trzęsienia ziemi, wulkany, powodzie, czy kryzys gospodarczy) jestem blisko Boga, do którego wszystko zmierza. Myślenie inaczej powoduje stres, frustracje i śmieszność wobec społeczeństwa. 

Wierzyć mamy w Boga a nie w datę końca świata. Dla tych 50 z Suchoja świat już się skończył.

 

08:58, traler
Link
czwartek, 10 maja 2012

Biedni ludzie!

 

19:51, traler
Link
środa, 09 maja 2012

Są linie lotnicze, które znamy z "naszego" nieba. Jedną z nich jest Ryanair, o którym pisałem już niejednokrotnie. Średnia wieku samolotów to ok. 10 lat, młoda obsługa ze wszystkich krajów Europy. Wydawać by się mogło, że to stan idealny. Jedak nikt nie ustrzegnie sie błędu. Otóż na lotnisku w Gothenburg Saeve miał miejsce nietypowy wypadek. Pasażerowie lecący do Londynu (Stansted) siedzieli w fotelach, jedna ze stewardes zamykała tylne drzwi. Tak się nachyliła, że spadła z wysokości na ziemię i rozbiła głowę. Przewieziono ją do szpitala i ... nie wiadomo, co się teraz z nią dzieje. B737-800 (EI-DLD) odleciał z prawie 5 godzinnym opóźnieniem.

Wczoraj pisałem o trudnej pracy pilotów za starami maszyn. Musze jednak tez zwrócic uwagę na całą obsługę, której praca dla pilotów jest ogromna. Ludzie od pogody, logistyki i mnóstwo innych, siedzących przy komputerach. Niesamowite!

***

Europa kwiczy w kryzysie. Stany Zjednoczone zjadane są przez swoich mieszkańców, bo dług sięgnął granic przyzwoitości. Tymczasem, w piłkarskim klubie Manchester City nic sobie z tego nie robią. Klub obiecał każdemu piłkarzowi za zdobycie mistrzostwa Anglii 250 tysięcy funtów. Nie wiadomo, czy jest jakaś rada etyki, ale to naprawdę niemoralne i nieprzyzwoite, gdy większość Brytyjczyków żyje z kredytów. Araby chcą dać i pewnie dadzą, bo mecz z QPR zdaje się być spacerkiem. United będzie starało sie wywieźć jak najlepszy winik z zawsze groźnego Sunderlandu.

***

Trochę śledzę sprawę człowieka z Norwegii. Breivik oskarżył psychiatrów, którzy uznali go za chorego psychicznie o nieprofesjonalizm. Jeszcze gorzej zachowali się prawnicy. W czasie trwającego procesu sędzia rozpłakała się oglądając zdjęcia zabitych ludzi. Stwierdzili, że było to również nieprofesjonalne i niedopuszczalne. Nie do końca rozumiem, gdyż każdy człowiek (oprócz Breivika) ma jakieś "odruchy".

Sam oskarżony siedział bez jakichkolwiek emocji. Obserwują go lekarze i pewnie sami się dziwią, że takie bydle może żyć na ziemi.

***

Jak tu mówić o obrazie i podobieństwie do Boga. W czym tkwi błąd, że człowiek taki się staje. Sam mówi, że ćwiczył na Call of Duty, by lepiej celować w ludzi. Zakupił nawet taką samą broń, by być pewnym w dokonywaniu zbrodni. Gdyby ktoś powiedział, że gry komputerowo-telewizyjne moga stanowić zagrożenie dla dzieci i młodzieży, potraktowano by go jak idiotę. A może, jednak?? (nie wiem, czy pisze się to razem czy osobno!)

Przypomniałem sobie, że pytanie "któż może się zbawić" już padło w historii zbawienia. Św. Dominik pytał dalej, "cóż będzie z grzesznikami". Świat często nautralizuje przestępców: bin Laden, Kaddafi - ich juz nie ma na świecie, ale sprawa zbawienia i potępienia pozostaje otwarta. Terroryści wysadzający się w powietrze wraz z połową dzielnicy.... Mordercy z zimną krwią zabijający swoje ofiary.... Co będzie z takim Breivikiem, czy można się nawrócić i mieć przebaczone grzechy, czy porównanie do Szawła z Tarsu jest adekwatne?

Zbawiony, potępiony, zbawiony, potępiony. Dobrze, że to Bóg będzie nad tym "pracował".

Dobrej nocy i miłego dnia!

01:27, traler
Link
wtorek, 08 maja 2012

Przeczytałem na Fronda.pl wywiad z ks. Isakowiczem Zaleskim o ... samobójstwach księży w diecezji tarnowskiej. Nie wiem dlaczego mowa w nim jest o liście, który wystosowali kapłani do wspomnianego ks. Tadeusza. Nie wiem, czy on jest jakimś rzecznikiem, czy nie można tego załatwić udając się od razu do biskupa miejsca? Samobójstwo kapłana jest rzeczą tak niesamowitą, że od razu rodzi plotki. Każde odebranie sobie zycia jest czymś przerażającym i nie wiemy, co było tego powodem. Zapewne kondycja psychiczna tego człowieka wypaliła się doszczętnie. Dlaczego ksiądz Isakowicz Zaleski próbuje znaleźć na to odpowiedź, pozostanie tajemnicą notującego wywiad.

W zeszłym roku otrzymałem od trzech księży z diecezji tarnowskiej list skierowany do mnie i do redakcji „Gazety Polskiej” z prośbą o zajęcie się sprawą samobójstw księży. Przysłali oni pełne informacje, że na przestrzeni ostatnich lat samobójstwo popełniło sześciu księży a 25 odeszło z kapłaństwa i że sytuacja w tej diecezji jest zła. Wtedy ordynariuszem był tam biskup Wiktor Skworc, który w ostatnim czasie awansował na arcybiskupa w Katowicach – mówi portalowi Fronda.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

W sobotę znaleziono powieszonego Proboszcza jednej z parafii w diecezji tarnowskiej. Mówi się, że jazda po pijanemu i spowodowany dzień wcześniej wypadek (w którym nikt nie ucierpiał) mogły być jedną z przyczyn. Może był "szczuty" i nie wytrzymał.... Zabrał to do grobu.

Każda taka sprawa budzi przerażenie. Człowiek jest zawsze pod wielką presją i czasami kończy się to klęską za życia. Nie da się tego wytłumaczyć.

Wiele mówi się o "nagonce" na kapłanów ze strony partii Palikota. "Autorytet" ks. Zaleskiego nawiązuje do wydarzeń z czasów ciężkiej komuny, jednak psychika dzisiejszego człowieka jest na bardzo niskim poziomie i ciągle się obniża...

7 samobójstw księży w jednej diecezji to ogromna ilość, zważywszy na to, że każde jedno jest koszmarnym szokiem.

Niech odpoczywają w pokoju.

***

Szymon Hołownia opisuje film o Agacie Mróz, siatkarce, która oddała swoje życie za życie córeczki. Tak się mówi, że gdyby przerwała ciążę mogłaby żyć. Jednak choroba była na tyle zaawansowana, ze jej życie - na szczęście - przedłużyło się w córeczce. Hołownia w wielkich pozytywach wyraża się o tym filmie i z chęcią sam będę chciał go zobaczyć. Oglądałem urywki i już one dają pewien ogólny obraz i zamysł reżysera.

***

Ronnie O'Sullivan został po raz czwarty mistrzem świata w snookerze. Choć wielu ludzi uważa bilard za okropnie nudną rzecz zaraz po golfie i wedkowaniu, to jednak uważam, że oglądanie mistrzów jest sprawą niesamowitą.

***

Firma Just Planes od wielu lat produkuje instruktażowe filmy na temat linii lotniczych i samolotów. Wczoraj wpadła mi w ręce płyta: "Air Canada - 777-300ER". Film przedstawia widok w kabinie w czasie lotu  Toronto - Tokyo - Toronto i do Frankfurtu. Kocham latać i się z tym nie kryję, jednak pilotem nie mógłbym zostać. Jaką oni muszą posiadać wiedzę. Na filmie kapitan i pierwszy pilot wyjaśniają wszystko po kolei, od początku do końca. Niewiarygodne! Wspaniala gratka dla pasjonatów.

 

01:18, traler
Link
poniedziałek, 07 maja 2012

Miło się czyta, że Kościół żył kiedyś bogobojnie i się rozwijał. Żył w pokoju i napełniał się pociechą Ducha Świętego. Często zastanawiam się dlaczego w tym ustajemy. Kapłani, którzy zaniedbują swoje obowiązki, ludzie świeccy, którzy coraz bardziej oddalają się od głoszonej Nauki...

Apostołowie, jak to zwykli robić za życia, tak też i teraz przez pisma przestrzegają nas przed złem, które czyha u wrót serca człowieka. Mówi się często, że człowiek żyje w chaosie, w stresie, że presja „wyniku czy wizerunku” i pogoń za pieniądzem sprawiły, iż ciężko nawet wspomnieć o Jezusie Chrystusie, który zmartwychwstał dla naszego zbawienia.

Trzeba nam spojrzeć na nasze postępowanie. Mamy przykazania i niezależnie po której stronie ołtarza stoimy jesteśmy wezwani do wiary w Jezusa Chrystusa. Zbyt wiele zła wkradło się w nasze życie, zła, które pragnie zagłuszyć prawdę o Zbawieniu w Chrystusie.

On sam dzisiaj mówi, że bez Niego nie możemy nic uczynić. Cóż to może znaczyć. Wielu przecież ludzi żyje bez Boga i wcale źle im się nie powodzi. Bóg mówi o ostatecznym rozrachunku. Mówi o Zbawieniu, które przyniósł wraz ze swoim nauczaniem, śmiercią i zmartwychwstaniem.

Bóg oferuje człowiekowi zbawienie, najwspanialszy prezent jaki można sobie wymarzyć i jaki zaprzepaściliśmy przez grzech pierworodny. Coraz częściej jednak człowiek oddala tę prawdę o zmartwychwstaniu, jak by nie była mu potrzebna. Stracić życie wieczne z Bogiem to największa porażka człowieka. Jak sam mówi, kto nie jest z Nim zostanie wyrzucony i spłonie w ogniu. To obraz z pól i winnic Palestyny, który doskonale rozumieli słuchacze Dobrej Nowiny. Wiedzieli, że suche pnącza winorośli palą się znakomicie a i obraz piekła nie był im obcy.

Nam obraz winnic w zimnym klimacie mówi mało, jednak przez Nauczanie wiemy, że kto odrzuca
Boga w swoim życiu, nie będzie przebywał z Nim po śmierci. Gdyż nie może być inaczej. Sprawiedliwość Boża szanuje ludzką wolność. Jeśli mówisz Bogu NIE nie myśl, że to NIE nie ma swoich konsekwencji. Jeśli Boga zaprosisz do siebie, On rzeczywiście przyjdzie. Przyjdzie po ciebie i zaprosi na ucztę w niebie. 

00:43, traler
Link
niedziela, 06 maja 2012

(Dz 9,26-31)
Kiedy Szaweł przybył do Jerozolimy, próbował przyłączyć się do uczniów, lecz wszyscy bali się go, nie wierząc, że jest uczniem. Dopiero Barnaba przygarnął go i zaprowadził do Apostołów, i opowiedział im, jak w drodze /Szaweł/ ujrzał Pana, który przemówił do niego, i z jaką siłą przekonania przemawiał w Damaszku w imię Jezusa. Dzięki temu przebywał z nimi w Jerozolimie.
Przemawiał też i rozprawiał z hellenistami, którzy usiłowali go zgładzić. Bracia jednak dowiedzieli się o tym, odprowadzili go do Cezarei i wysłali do Tarsu. A Kościół cieszył się pokojem w całej Judei, Galilei i Samarii. Rozwijał się i żył bogobojnie, i napełniał się pociechą Ducha Świętego.

(Ps 22,26-28.30-32)
REFREN: Będę Cię chwalił w wielkim zgromadzeniu.

Wypełnię me śluby wobec bojących się Boga.
Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni,
będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają:
„Serca wasze niech żyją na wieki”.

Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi
i oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie.
Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi,
przed Nim zegną się wszyscy, którzy staną się prochem.

A moja dusza będzie żyła dla Niego,
potomstwo moje Jemu będzie służyć,
przyszłym pokoleniom o Panu opowie,
a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi.

(1 J 3,18-24)
Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba. Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.

(J 15,4.5b)
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Kto trwa we Mnie,
przynosi owoc obfity.

(J 15,1-8)
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

00:37, traler
Link
sobota, 05 maja 2012

Boeing pokazał wnętrze LOT-owskiego 787. Muszę przyznać, że wygląda trochę "wieśniacko". Zdjęcia znalazłem na AirlineReporter i jestem nieco zawiedziony. Na niebie, w locie do Chicago będzie prezentował się ładnie.

Również nowiuski 737 Max dostanie nowe winglety. To, natomiast wygląda całkiem ładnie i juz wkrótce zastąpi stare i paliwożerne wersje 737 "starszej edycji".

***

Kilka miesięcy trwa juz wizyta biskupów amerykańskich w Rzymie. Spotykaja się oni (ad limina) z papieżem i rozmawiają o najbardziej nurtujących sprawach amerkańskiego Koscioła. Okazuje się, że tematem przewodnim są zakonnice, którym najwyraźniej zdrowo odbija i wystepują przeciwko Kościołowi wkraczając z aborcja, eutanazją, święceniami kobiet czy homoseksualizmem. Dziwne, ale czy da się coś z tym zrobić? Pewnie powtórzy się sytucja sióstr z Polski, gdzie interweniował Rzym i chyba wszystko sie wyjasniło. Ile modlitwy potrzeba?!

***

Wszyscy w jakiś sposób znamy się na sztuce. Ja nie, niestety. Co gorsza, nie potrafię zrozumieć kto mógł kupic obraz "Krzyk" za 120 milionów dolarów.Gdyby nie artysta Edvard Munch, ktoś mógłby powiedzieć, że namalował go jakiś dzieciak. Nie zdziwię się, gdy ktoś się tym oburzy, ale i wiem, że również wiele osób tak myśli. Człowiek przeszyty bólem egzystencjalnym?  Wouldn't go that far.

***

Przypominam o Litanii loretańskiej. Krótka chwila a modlitwy wiele. Jutro u nas w kosciele rozpoczynamy Nowennę do Matki Boskiej Fatimskiej. Dobranoc.

01:30, traler
Link
piątek, 04 maja 2012

Kilka dni temu, kard Dziwisz powiedział w mediach, że ostatnie nagrane słowa Jana Pawła II pozostaną przez jakiś czas tajemnicą. Jak wiemy, ostatnie dni papieża były straszne. Brak sił i bezsilność przy wypowiadaniu się w czasie południowej modlitwy Anioł Pański kruszyły serca nawet najtrwalszym. Człowiek się starał, choć nic już nie mógł uczynić. Tym bardziej nie rozumiem Kardynała, który mówi, że nie ma sił tego przekazać. Coś mi się wydaje, że sam tego nie słuchał i nie do końca wiadomo na jaki moment czeka. Osobiście chciałbym posłuchać, co miał do powiedzenia papież przed śmiercią. To mogą być niezwykle ważne słowa, choć i mogą być zupełnie prywatne.

***

"Koko Euro spoko" budzi furorę. Babcie sobie zaśpiewały i kibicom się to spodobało. Naprawdę da się słuchać i przy okazji stało się posmiewiskiem dla znienawidzonego PZPN i prezesa Laty. Na szczęście nie kazał długo na siebie czekać pan Tomaszewski. Zbluzgał wszystkich po kolei, łącznie z "Niemcami i Francuzami" w reprezentacji Franciszka Smudy i Grzegorza Laty.

***

Otwieram onet.pl i ani słowa o dzisiejszych wydarzeniach. Ani slowa o rocznicy uchwalenia Konstytucji (może się spóźniłem) ani słowa o uroczystości Matki Bożej. Ciekawe, że wiele rzeczy było ważniejszych. Zakazano?

fot.: onet.pl

Na Wyspach nie było słowa o rocznicy rozstrzelania przez Brytyjczyków 16 uczestników powstania wielkanocnego w Dublinie. Nie chwalono się też w wiadomościach RTE z rocznicy powstania Irlandii Północnej (1921). Republika na zawsze stracił północna część swojej wyspy. Od tego momentu nie było tu spokoju. Nienawiść i krzywda ludzka przyświecała celom najwyższym wszystkim dotychczasowym politykom Północy. Pomarańczowe marsze organizowane w różnych miastach kraju są pamiątką zwycięstwa wojsk protestanckiego króla Wilhelma Orańskiego nad armią katolickiego Jakuba Stuarta II, Ciągle jest to powodem do zamieszek i choć IRA od 2005 roku nie istanieje, zawsze coś dzieje się niedobrego.

***

Jeśli o rocznice chodzi, to równiez dzisiaj przypada rocznica (1979) ekranizacji książki Güntera Grassa, Blaszany bebenek. Uwielbiam tę książkę i film, choć pomija Księgę Trzecią.

***

Litania loretańska na ..majówkę:

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, - módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Matko Chrystusowa,
Matko Kościoła,
Matko łaski Bożej,
Matko nieskalana,
Matko najczystsza,
Matko dziewicza,
Matko nienaruszona,
Matko najmilsza,
Matko przedziwna,
Matko dobrej rady,
Matko Stworzyciela,
Matko Zbawiciela,
Panno roztropna,
Panno czcigodna,
Panno wsławiona,
Panno można,
Panno łaskawa,
Panno wierna,
Zwierciadło sprawiedliwości,
Stolico mądrości,
Przyczyno naszej radości,
Przybytku Ducha Świętego,
Przybytku chwalebny,
Przybytku sławny pobożności,
Różo Duchowna,
Wieżo Dawidowa,
Wieżo z kości słoniowej,
Domie złoty,
Arko przymierza,
Bramo niebieska,
Gwiazdo zaranna,
Uzdrowienie chorych,
Ucieczko grzesznych,
Pocieszycielko strapionych,
Wspomożenie wiernych,
Królowo Aniołów,
Królowo Patriarchów,
Królowo Proroków,
Królowo Apostołów,
Królowo Męczenników,
Królowo Wyznawców,
Królowo Dziewic,
Królowo wszystkich Świętych,
Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,
Królowo wniebowzięta,
Królowo Różańca świętego,
Królowo rodziny
Królowo pokoju,
Królowo Polski,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K.: Módl się za nami, Święta Boża Rodzicielko.
W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się:  Panie, nasz Boże, daj nam, sługom swoim, cieszyć się trwałym zdrowiem duszy i ciała + i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, + uwolnij nas od doczesnych utrapień i obdarz wieczną radością. Przez Chrystusa Pana naszego.
W.: Amen.

W okresie wielkanocnym:

K.: Raduj się i wesel, Panno Maryjo, Alleluja.
W.: Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, Alleluja.

Módlmy się

Boże, Ty przez zmartwychwstanie Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, przywróciłeś radość światu, + spraw, abyśmy przez Jego Matkę Dziewicę Maryję, + osiągnęli szczęście życia wiecznego. Przez Chrystusa Pana naszego.
W.:
Amen.

ANTYFONA

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko! Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza Pocieszycielko nasza. Z Synem Swoim nas pojednaj, Synowi Swojemu nas polecaj, Swojemu Synowi nas oddawaj. 

00:56, traler
Link
środa, 02 maja 2012

Dzisiaj przypadał Dzień Flagi Narodowej. Dobrze, że jeszcze w kalendarzu istnieje takie coś, bo niedługo zapomnimy jak ona wygląda. Wszędzie pojawia się za to flaga Unii Europejskiej (choć sam Arsène Heitz  przed śmiercią wyznał, że inspiracją był wizerunek Matki Bożej Niepokalanie Poczętej) i przysłania nasze narodowe barwy. tymczasem, nawet w przyśpiewce kibiców na stadionach są to "barwy niezwyciężone".

W tych uroczystych chwilach toczy się spór pomiędzy Prezydentem a Związkami Zawodowymi. Prezydent zapominając o obietnicach prosi by nie strajkowano w czasie Euro 2012. Sam jestem kibicem i chciałbym pooglądać w spokoju mecze nie tylko polskiej reprezentacji, której szeroki skład podał Smuda. Jednak bedą wielkie "jaja" gdy taksówkarze zaczną jeździć 5 na godzinę, gdyż nikt do Mistrzostw nie rozpczatrzył ich próśb.

Prezydent może sobie prosić, a ich cierpliwość powoli sie kończy. Podjęli decyzję o straju i zmienią ją, gdy coś ruszy się ze strony Rządu.

 

***

Nie tylko w Polsce będą problemy z Euro. Wyjaśnienia sprawy z Tymoszenko domaga się coraz więcej krajów Europy i świata. Już teraz można powiedzieć, że nasze mistrzostwa będą "specjalne".

***

Jutro przypada uroczystość Matki Bożej Królowej Polski, głównej patronki kraju i choć większość ludzi wybierze się na majówkę z powodu Święta Konstytucji polecam pamiętać o modlitwie za naszą Ojczyznę. Jak kiedyś uchroniła nas przed Szwedami, tak teraz może wiele zdziałać na rzecz budowy jedności i pokoju.

Nie sztuka kłócić się i strajkować. Opozycja każdego rządu będzie szukać drogi do bojkotowania przeciwnika. W naszym wydaniu nie stwarza to pozytywnych emocji w Narodzie, a nienawiść - jeden do drugiego - rośnie na potęgę.

Jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził. Polityka to najtrudniejsza rzecz w rządzeniu. Róznie ją się rozumuje, ale w demokratycznym i cywilizowanym państwie powinna ona stać na wysokim poziomie. Nie widać tego w Polsce i - bez Boga - nigdy tego nie zobaczymy.

23:27, traler
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58
Tagi
Dodatki na bloga