Menu

Codziennik irlandzki

wydarzenia bieżące

Retorycznie do Tuska

traler

Zastanawiam się, ile jeszcze ludzi musi zginąć, żeby "król europy rozpadającej się" zrozumiał jak bardzo jest nieudolny. Razem z Merkel ściągnęli na Europę to zaprzaństwo i ... szkalują prawicę, gdy ta odkrywa ich głupotę. Używają wtedy PC, żeby stwierdzić "mowę nienawiści", "nietolerancję" i inne obelżywości nowoczesnego świata.

Teraz, gdy na horyzoncie pojawiła się muzułmańska Turcja napływ islamu - zupełnie legalnie - jest nieunikniony. Policja niemiecka orzekła, że zamach w Monachium przeprowadził szaleniec chory na depresję. Co więcej, krzyczał, że "jest Niemcem". Jak długo można w takie bzdury wierzyć. Znamy te kłamstwa z nocy sylwestrowej, kiedy to gwałcone kobiety nie miały prawa (w Niemczech) o tym mówić.

Ile jeszcze to lewactwo będzie robić ludziom wodę z mózgu. Każda taka sytuacja dzieje się "gdzieś daleko", jednak caraz bliżej nas. Przeżywamy przez dzień, może dwa. Banda debilów pospaceruje po mieście, pomaluje kredkami ulice, "wielki artysta" zagra na fortepianie i sprawa załatwiona. Wyznawcy islamu osrani ze strachu.

Teraz czekam na Belgię albo Włochy. To dopiero początek. Nie wnikam już w sprawy Turcji, bo skoro Tusk wychwala tam demokrację, to znaczy, że tam może dziać się piekło. Twitter pokazuje filmiki z tortur i zabijania więźniów. Media czasami wspomną o zwalnianiu i prześladowaniu sędziów... Zdjęcia są przerażające, ale ... to ciągle gdzieś daleko.

Tusk wraca do XIV wieku. Zastał Europę ciągle silną i rozwijającą się, zostawia gówno na którym nawet muchy nie chcą usiąść. Myślę, że Polacy nie dadzą sobie napluć w kaszę. Ruchy nacjonalistyczne nie pozwolą, by muzułmanie rozpanoszyli się po naszym kraju. Europa jest już stracona. We Francji przegłosowano negatywnie ustawę, która zamykała "wojownicze meczety" nad Sekwaną. Lewaki, w imię wolności zatrzymali ludziom prawo do wolności i swobody.  Kolejne zamachy stały się kwestią czasu.

Rzygać mi się chce, gdy słyszę: "pray for....". Nie ma żadnej modlitwy. Tusk i inni popaprzańcy nie uznaje Boga, więc nawet pisanie tego na facebboku, który toleruje wszystko oprócz prawa bożego, jest głupotą.

Zachód odszedł od Boga, więc i wezwanie do modlitwy jest "pobożnym" życzeniem.

CoCw6IkXEAAIVQW

Nawet muzułmanin mówi, że zamiast "jestem Niemcem", gnój z Monachium krzyczał "allahu akbar". Europa stał się zwykła dziwką, która dopiero teraz zacznie płacić najwyższą cenę puszczania się.

*_*

tusk

To znalazło się na ryżym twitterze. Nie cała Europa jest z Monachium, a po drugie, w Polsce również odbyły się demokratyczne wybory, w których wybrano Prawo i Sprawiedliwość. Więc łapy precz od Polski. Zniszczyłeś nasz kraj i zadłużyłeś po uszy, niszczysz Europę i zatapiasz we krwii niewinnych osób...

 

Kocham słuchać Mr. Farage. Muzyka dla uszu...

*_*

Następne zamachy to kwestia czasu. Nie czy, ale gdzie! Obstawiam Belgię i Włochy. Oby w Polsce nic się nie stało w czasie ŚDM.

No i ... w Londynie!

Cholerny ból

traler

Cały dzień bez prądu, w ogromnym bólu (na szczęście uśmierzonym trochę przez ortopedę) i przy padającym co chwilę deszczu ... Załamać się można. Miasto szykuje się do wymiany całego internetu i są pogłoski, że wifi będzie dostępne wszędzie.

Bez prądu można bzika dostać. Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od niego, to widać, gdy go zabraknie na chwilę. Nawet czajnik nie działa, nie działa ekspres do kawy, nie działa lodówka i ... oczywiście komputer. Koszmar.

Dzieci XX wieku... Nawet XXI-ego.

... jakoś musimy wejść do Królestwa Niebieskiego. Stąd ten ból.

 

Polecam znowu modlitwie małego Leonka!

love

Porwała mnie rwa

traler

Olbrzymi ból złapał mnie po południu w okolicach lędźwi. Od razu wiedziałem, że to rwa kulszowa. Nigdy nie wiedziałem jak to boli, aż do dzisiaj. Koszmar. Milion igieł wbija się przy każdym ruchu. Położyłem się na 10 minut, by wyprostować kręgosłup w potrzebie, a wstawałem z łóżka chyba pół godziny.

Czuję się, jakbym miał 95 lat. (mam nadzieję, że napisałem to poprawnie!)

Plaster do wygrzewania nie pomaga, więc jutro w pełnej rozpaczy będę szukał chiropraktyka. Dwa domy dalej przyjmuje jedna doktor, która jest znana na całą Irlandię. Ale czy znajdzie czas? Nie lubię łamania kości, ale już więcej nie dam rady!

Pani doktor wyjeżdża z olimpijczykami do Rio de Janeiro więc ... trzeba się spieszyć.

*_*

Poza tym, ciekawe czy TO prawda!

CnuCLypWYAAdStRPytam o fakt zgłoszenia wniosku, oczywiście!

Broń masowego rażenia we Francji

traler

Francja znowu w szoku. Dziewczynka walczy o życie, bo jakiś "ciapaty" zaatakował jej siostry i mamę z powodu zbyt luźnego stroju. Jak można być w szoku, przecież to oczywiste. Tak teraz będzie wyglądało nasze życie. Cezary Pazura mówi nawet o rezerwatach dla "białych", bo islamiści czują się jak u siebie.

Dowiedziałem się, że w kilku sklepach sprzedają broń masowego rażenia na islamistów:

kredki

Politycy dalej wybielają morderczą religię, a zwalają winę na psychopatów! Widzicie różnicę między jednym a drugim?  Brak słów.

CnjwuKgWYAA781K

W Niemczech, kolejny świr zaatakował siekierą pasażerów pociągu, a ISIS pokazało nagranie, w którym mówi, co zrobi! Co więcej, darł ryja Allahu Akbar, a jakiś kretyn z ABW mówi, że nie był to atak o podłożu islamistyczno-terrorystycznym.

W Turcji dzieją się straszne rzeczy. Prezydent pozwalniał wszystkich sędziów, wojskowych i ich torturuje. "Pucz" był tylko po to, by umocnić swoją pozycję. Głupia Suchocka i tak zajmie się Trybunałem Konstytucyjnym, który pozostał jako spuścizna po zbrodniarzu Jaruzelskim. Brak słów. Na szczęście Rzeplińskiemu kończą się dni lenistwa u steru tego dziadostwa.

*_*

Wszystko mnie wkurza, bo miałem iść się kąpać w oceanie, a wieczorem zrobiło się zimno i pochmurnie. Koniec lata! Jeden dzień dla Irlandczyków było za dużo!

*_*

Na koniec, głupota pozostanie głupotą:

CnucyfWWAAAZDDA

Zdjecia pochodzą z internetu, a to ostanie pewnie jest "zrobione", ale coś w nim jest! Zakłamanie TVN jest tak duże, że wstyd to oglądać!

Przestańmy wreszcie się oszukiwać.

Pływanie za delfinami

traler

Dzisiaj (18) mój Brat, Kamil miał imieniny. Okrasiłem je bardzo zimnym Lechem, a potem sięgnąłem po drugiego. Brachu, żyj sto lat.

*_*

Po raz pierwszy od 3 miesięcy, dzień był cudowny. W słońcu, temperatura sięgała 32 stopni, a ludzi na pobliskich, oceanicznych plażach było od groma i ciut ciut! Mi popołudnie i wieczór minęły na szukaniu ... delfinów.

Wypłynęliśmy kutrem z Dingle na Ocean i wraz z kilkoma innymi statkami krążyliśmy w poszukiwaniu fungie (dorosły butlonos). Urocze zwierzątko od czasu do czasu pokazywało swój pyszczek i rumieniło się w słońcu. Ciężko zrobić zdjęcie zwykłym telefonem, bo moja skleroza zostawiła aparat na biurku.

DSC_0513

 

DSC_0517

 

DSC_0525

Po godzinnym bujaniu po czystych wodach Zatoki Dingle wróciliśmy na ląd. Taka przyjemność kosztuje 16 euro od osoby (kto bogatemu zabroni), ale tylko wtedy, jeśli delfiny raczą pokazać swe szanowne oblicza. Jeśli nie, kapitan wraca z niczym.

*_*

Do Dingle jechaliśmy przez Conor Pass. Znam tę trasę na pamięć, bo chyba "zrobiłem" ją już ponad 500 razy i po raz pierwszy widziałem taki wielki zastój. Brak myślenia przestrzennego Irlandczyków jest zabójczy. Na szczęście, wytłumaczyłem "chłopu" o co chodzi i mogliśmy znowu ruszyć.

Tam jest ciasno. Naprawdę ciasno, że dwa samochody nie mają prawa przejechać. Specjalne szczeliny w skałach mają pomóc, ale ... ludziom myślącym.

DSC_0491

Jazda w dół, do miasteczka Dingle jest już spokojna. Widać je w oddali i pięknymi serpentynkami zjeżdża się ... "na luzie".

DSC_0501

Piękne widoki sprawiają, że w taką pogodę nie da się usiedzieć w domu. W Stanach Zjednoczonych coraz większe emocje budzi aplikacja Pokemon Go, a tu jeszcze ciągle atrakcje turystyczne odrywają ogromną rolę.

I dobrze.

Na Inch Beach, o 7 wieczorem było jeszcze sporo ludzi, którzy wygrzewali swe tusze na upragnionym słońcu.

DSC_0540

*_*

Jutro ma być jeszcze goręcej, więc nic mnie nie zatrzyma przed wejściem do wody. Jadę o 8 wieczór na Fenit i koniec dyskusji (śmiech).

*_*

Co do Pokemon Go! Zainstalowałem to dziadostwo na moim telefonie. Zaskoczyło mnie to, że jednego pokemona znalazłem u siebie w pokoju i - przysięgam - nie byłem to ja!

Na razie dałem sobie spokój, bo, cholera go wie, co to za ustrojstwo!

Miłej i spokojnej nocy.

*_*

Pamiętajcie w modlitwie o Janinie.

"Build something better" - William Boeing

traler

15 lipca, Boeing obchodził stulecie istnienia. Sprawili, że "niemożliwe stało się możliwym", a pasja latania rozszerzyła się na cały świat. Od drewnianych wehikułów po precyzyjnie zaprojektowane Dreamlinery, Boeing próbuje być we wszystkim najlepszy. Czy się udaje, to inna sprawa. Słabe notowania 787 na początku sprzedaży popchnęły fabrykę w długi, ale sprawa się zmienia z dnia na dzień i coraz więcej linii lotniczych zgadza się na kupno tego cacka!

Konkurencja ze strony europejskiego Airbusa jest ogromna. Mają największy samolot (A380) i mają super-nowoczesny A350. Udoskonalili wersje A32X, który mocno walczy z najlepiej sprzedawanym 737/MAX.

Wszystko toczy się wokół paliwa i wygody pasażerów. Lubię Boeinga. "Tripple seven" pozostanie dla mnie najpięknięjszym samolotem jaki lata na niebie.

Największym klientem fabryki z Seattle jest oczywiście Ryanair, który posiada już ponad 300 samolotów w wersji 737-800. Michael O'Leary zamówił kolejne 183 maszyny tej wersji, a także 100 sztuk 737 MAX-200. Do 2024 roku, ich flota będzie składała się z 520 samolotów gotowych przewieźć blisko 160 milionów pasażerów każdego roku.

Na stulecie firmy przygotowano wiele pokazów i niespodzianek dla zwiedzających fabrykę. Jest też wiele niespodzianek dla "buszujących" po ich stronie internetowej.

 

* ten filmik pochodzi ze strony http://allplane.tv/

"Zbuduj coś lepszego". To zdanie jak ulał pasuje do spadkobierców Williama Boeinga. Drugich stu lat!

Czytania niedzielne

traler

(Rdz 18,1-10a)
Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego. A oni mu rzekli: Uczyń tak, jak powiedziałeś. Abraham poszedł więc spiesznie do namiotu Sary i rzekł: Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki. Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem. Zapytali go: Gdzie jest twoja żona, Sara? - Odpowiedział im: W tym oto namiocie. Rzekł mu [jeden z nich]: O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara będzie miała wtedy syna.

(Ps 15,1-5)
REFREN: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu,
kto swym językiem oszczerstw nie głosi.

Kto nie czyni bliźniemu nic złego,
nie ubliża swoim sąsiadom,
kto za godnego wzgardy uważa złoczyńcę,
ale szanuje tego, kto się boi Pana.

Kto dotrzyma przysięgi dla siebie niekorzystnej,
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu.
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

(Kol 1,24-28)
Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić /posłannictwo głoszenia/ słowa Bożego. Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was - nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.

(Dz 16,14b)
Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

(Łk 10,38-42)
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

*_*

Bardzo lubię czytać i wsłuchiwać się w głos pewnego amerykańskiego duchownego, który zmarł w 1979 roku jako emerytowany biskup Nowego Jorku. Miał 84 lata i ciągle był człowiekiem o wielkim umyśle. Arcybiskup Fulton Sheen - bo o nim mowa - był niezwykle obdarowanym człowiekiem. Wspomniałem o umyśle, erudycji i wykształceniu, ale największym darem było uwielbienie Eucharystii. W latach 50-tych jego Msze św. i kazania były transmitowane w amerykańskiej telewizji (co nawet w Ameryce nie było takie oczywiste, ze względu na koszty). Wielokrotnie wypowiadał się na temat Eucharystii, by ludziom przybliżyć Boga, który ofiaruje się na ołtarzach świata, by dać nam Życie wieczne.

Jednym zdaniem poruszył mnie i wielu ludzi, którzy słuchali go z wielką powagą. Powiedział:

The greatest love story of all time is contained in a tiny white host.

Nie da się ukryć, że chcemy, by nasze życie do czegoś zmierzało. Wyznaczamy sobie cele, myślimy o przyszłości, bo trudno jest usiąść z założonymi rękami i czekać, co życie pokaże. Z drugiej strony, mówimy sobie często, "będzie jak ma być i niczego nie zmienimy".

Czyżby?

Od wczoraj, chodzi mi po głowie ta ogromna tragedia, która wydarzyła się w Nicei. Widziałem ten filmik, który ukazuje - Boże jak to zabrzmi - przejazd ciężarówki po ludziach, których krzyki i łamanie kości było słychać spod samochodu. Tak sobie myślałem o ich poranku, może wspólnym rodzinnym obiedzie po południu i ... nagle wszystko się skończyło. Zwyczajnie zginęli, nie ma ich. I choć nasze myśli torują - mimo wszystko - drogę modlitwie za nich - to jednak, wielu z nich troszczyło się o przyszłość tę, tutaj na ziemi, zapominając - w imię innych ideałów  - o tym, o czym mówi Chrystus.

Największy romans wszechczasów zawiera się w małej Białej Hostii.

Bóg dał się nam cały. Jego Ciało i Krew, dane w Wieczerniku są Pokarmem, który prowadzi nas ku zbawieniu, jednak ciągle wielu ludzi żyje beztrosko i nie chce widzieć potrzeby nawrócenia się i dostrzeżenia Bożej Miłości zawartej w tej Hostii. Co więcej, wielu odchodzi od tej Miłości, bo znudzili się siedząc u stóp Pana Jezusa. "Przy garach" zawsze coś się dzieje. To ten świat, co proponuje złudną wolność. To ten świat, który daje utopijny pokój i to ten świat, który odziera człowieka z boskości i człowieczeństwa.

Bóg kocha człowieka nad życie. Poszedł za nim do piekła, by go wyprowadzić i pójdzie na najdalsze zakamarki naszego życia, ale trzeba Mu dać szansę; jakiś mały gest, by dostrzegł ciebie tonącego w głębinach bezsensu. Każdy z nas jest ochrzczony. Każdy z nas ma (raczej) taki "kapok bezpieczeństwa" z gwizdkiem i światełkiem na szyi - jak w samolocie -, by, gdy toniesz móc Go przywołać. On przychodzi. Jak przyszedł do Abrahama, Zacheusza i jak przyszedł dzisiaj do Marty i Marii, by pokazać czego potrzebujesz, by być szczęśliwym i ... prawym. Tylko prawy zamieszka w Domu Pańskim! Możemy zmienić wiele. Jeśli jesteś daleko od Niego, możesz wrócić!

Wpatrując się dzisiaj w Hostię, która unoszona jest w czasie Konsekracji, czy przed Komunią, powiedz w sercu, zwyczajnie: "Jezu, też Cię kocham".

hostia

"spacer" w Nicei czas zacząć

traler

Mariusz Błaszczak wypowiedział się na temat tragedii w Nicei i rzucono się na niego jak na głównego winnego tej masakry. Lis i Durczok na twitterze nie pozostawili cienia wątpliwości, że minister mocno przesadził. Czyżby? Setki milionów osób wie, że islam jest głównym oskarżonym na tej ławie. Tylko "kilku" lewaków zdaje się iść w zaparte i tłoczyć swoje wypociny o ekstremizmie, o szaleńcach i ... biednych uchodźcach.

"Trzeba wrócić do korzeni Europy, do chrześcijaństwa" - to nie słowa jednego z biskupów, to nie słowa żadnego z kapłanów, ale właśnie szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Gromy, jakie poleciały na niego są wielkie. W XXI wieku nie można już być człowiekiem wierzącym i dzierżyć władzę. Musi to być kompletny ateista, .. "by żyło nam się lepiej".

CnaLh9XEAA7lKt*_*

Tymczasem, w laicką Francję uderza islam i zabija. Bez zmrużenia oka, a - jak podają zachodnie media - radość z zamachu obiegła cały muzułmański świat. Nie ektremisci, nie radykałowie, a  MUZUŁMANIE.

Lis, na swoim twitterze oznajmił, że zginęli tam również wyznawcy islamu. Widocznie byli słabymi wyznawcami, jak owi piłkarze, których gardła poderżnięto tylko dlatego, że zajmowali się graniem w piłkę, co jest zakazane w koranie.

Widziałem filmik z miejsca wypadku. Jak długo Francuzi będą słuchali bzdur o łączności, o byciu silnym i miłości braterskiej i o biednych uchodźcach, którzy niszczą ten kraj już od środka. Czy ciągle będzie im wystarczał hasztag na twitterze i nałożenie flagi na awatara na "fejsie"? Ile razy, idoci będą pisali "że słi cośtam".

Francja w szoku - piszą gazety! Jakim szoku? Za jakiś czas to znowu się stanie i znowu będzie morze krwii i radość muzułmańskich bandytów. I to w ich durne święto. Świętowali wolność, a znaleźli się w niewoli swojej głupoty. Wystarczyło wziąć cieżarówkę, powiedzieć policjantowi, że to lody i zdmuchnąć życie prawie 100 osób, jak świeczkę.

Żyjcie swoim światkiem, bądźcie wytrwali w swoich kretyńskich marszach z Tuskiem, Merkel i Hollandem na czele, wzywajcie "gwiazdy" na koncerty i rysujcie chodniki kolorami tęczy.

*_*

A w Turcji wrze. Chyba jeszcze nikt nie wie, o co chodzi. Wojsko, policja, strzelanie, starcia i prezeydent gotowy do przemówienia. Ciekawe do czego doprowadzi stan wojenny? W jakim świecie obudzimy się jutro?

Znowu zakupili kredę, a fortepian w drodze!

traler

Czuję się jak bym słyszał samego siebie. Mój głos odbija się w internecie na innym blogu. To jestem ja! W sensie nie ja, ale tak chciałem wielokrotnie napisać. OK, bez ściemniania. Znalazłem bloga, którego autor wyraża się słowami, które niejednokrotnie nasuwają mi się na usta. Blog "dzień za dniem" wchodzi do moich zakładek!

"Słońce Peru", przebywający w Mongolii zapewnił, że pozostaje w  łączności z Francją. Wysłano kontyngent kredy chodnikowej i fortepian. Jest też # na twitterze. W laickim kraju piszą o modlitwie. Śmiech na sali (w tłumaczeniu Tuska: "Lough on the hall"). 31 lat temu św. Jan Paweł II powiedział (fots. twitter):

 CnZGCqcXgAAmETH

Merkel idzie dalej w zaparte i mówi o tym, że wygra tę walkę. Ileż można słuchać głupią babę i jej starcze enerdowskie pobekiwania!

CnZLpsqWAAI0nox

Niestety, zwyczajnie jest głupia i nie widzi problemu, o którym już nawet się nie dyskutuje, gdyż nie ma sensu:

CnXUExOXgAA9SA4

Unia Europejska maleje z każdym dniem. Odejście od Boga sprawiło, że zostaliśmy zalani islamem (nigdy nie nazwę tego terroryzmem), który chce doprowadzić do zagłady cywilizację europejską.

CnZMEHAUsAAYISW

Macie swoje równość, braterstwo i inne bzdury, którym hołdujecie. Zróbcie kolejny hasztag, pomalujcie chodniki i zakładajcie opaski antygwałtki. Przyda się, jak ... "umarłemu kadzidło".

Zero współczucia, zero! Nic. Nothing, rien, ничего, nichts, nada, niente!

Dominikanie na 25 gardeł!

traler

Nie umiem przestać zachwycać się tym, czego dokonali Dominikanie na warszawskim Służewie. Wczoraj pisałem o kapłanach, którzy dla poklasku niszczą Kościół i swoje kapłaństwo, bo tak lepiej.

Dzisiaj chcę ukazać - jak mi się wydaje - ludzi, którzy pragną pozyskiwać innych dla Boga. Takie mają zadanie. Jako "psy pańskie" są wezwani, by głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu całemu światu i na wszystkie sposoby.  Jednym z nich jest "kazanie na 25 gardeł". Postanowili oni opowiedzieć Historię Zbawienia przez życiorys Maryi i Jej interwencje w naszym codziennym życiu. Znajdź chwilę, by usiąść wygodnie przed komputerem i wsłuchać się w każdy z tekstów:

 

Podziwiam sam pomysł, by przybliżyć nam Matkę Jezusa, która stała się naszą Matką. Ona kocha nas nieustannie, - jak mówi moja Przyjaciółka A - "kocha 24/7 i z każdym dniem mocniej niż poprzedniego". Kocha i wzywa do świętości i pójścia za Jej Synem.

Tego potrzebuje dzisiaj świat, tego potrzebują umęczeni ludzie, którzy często uśmiechają się do "złej gry". Potrzebujemy autentycznych kapłanów, którzy będą świadkami wiary i będą przekazywać Prawdę, że tylko w Chrystusie jest Życie.

Drodzy Bracia i Ojcowie bądźcie świadkami Zmartwychwstałego w "pokorze i skromności" dnia codziennego.

© Codziennik irlandzki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci