Menu

Codziennik irlandzki

wydarzenia bieżące

Jedna z pięciu wad Jezusa

traler

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko. Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami, mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje nad waszymi drogami i myśli moje nad myślami waszymi.

Oto słowo Boże.

 

Refren: Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają.

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił

i na wieki wysławiał Twoje imię.

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,

a wielkość Jego niezgłębiona.

 

Pan jest łagodny i miłosierny,

nieskory do gniewu i bardzo łaskawy

Pan jest dobry dla wszystkich,

a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

 

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach

i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.

Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,

wszystkich wzywających Go szczerze

 

Czytanie z listu świętego Pawła Apostoła do Filipian.

Bracia:

Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, a pozostawać w ciele to bardziej dla was konieczne. Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej.

Oto słowo Boże.

Alleluja: Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

 

✠ Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: “Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: “Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? “ Odpowiedzieli mu: “Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: “Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: “Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: “Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty”. Na to odrzekł jednemu z nich: “Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi». Oto słowo Pańskie

Amerykański Ryszard Popiołek.

traler

Koniec świata już 23 września 2017? Skąd wiara ludzi w koniec świata? David Meade poinformował w swojej książce, że zna datę apokalipsy. Koniec świata 2017 ma nastąpić już w najbliższą sobotę, 23.09.2017.

Na twitterze pojawiła się super informacja, że "koniec świata" to święto ruchome! Oglądałem jakiś filmik, w których pan David pokazuje jakieś Nibiru, które nadciąga w kierunku Ziemi. Nie wiem kim jest ten pan i nie zamierzam go szukać, ale ... o 17.30 gram w piłkę. Już wielu było z przepowiedniami o końcu świata i kolejni niczego się nie nauczyli? Wydaje się to straszne naiwne, by w Biblii szukać szyfrów i kodów, które znane będą jedynemu człowiekowi. Jak później żyć po takiej "wtopie"? Mam nadzieję, że on sam potraktuje to przede wszystkim jako moment do nawrócenia, bo koniec świata widziany "nie-eschatologicznie" jest żenująco śmieszny!

*_*

W sobotę będziemy wspominali o. Pio. Ten człowiek przeszedł wiele, ale pozostał wierny do końca życia. Doświadczany niesamowicie na każdym kroku oddał swe życie Miłości na Krzyżu. Otrzymał stygmaty, które doskwierały mu każdego dnia, a zwłaszcza w Wielki Piątek. Jego ostatnia Msza św. była transmitowana w telewizji 22 września 1968 roku. Fragmenty tej Mszy można znaleźć na youtube.

*_*

Właśnie przed chwilą @NewEarthquake ogłosiło, że na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych (Ferndale, Kalifornia) zanotowano dwa wstrząsy, które grożą tsunami. Pierwsze 5,7, a drugie 3,3. Łącznie, 22 września, ziemia w tym rejonie zatrzęsła się 4 razy.

Ale to nie koniec świata!

Tajemnica Wiary

traler

Papież Franciszek wyraził zaniepokojenie "nietolerancją, dyskryminacją i ksenofobią" wobec migrantów w różnych częściach Europy. Zwracając się do duszpasterzy ds. migracji mówił w piątek, że także wspólnoty katolickie nie są wolne od takich postaw - wiara.pl

Nie umiem nie zadać pytania, czy zaniepokojony jest postawą "imigrantów" w Niemczech, we Włoszech, Francji i Wielkiej Brytanii? Jego wypowiedź przeraża i stawia młode zgwałcone dziewczyny, pobitych ludzi, czy rodziny ofiar zamachowców w jeszcze gorszym położeniu. I tak, oczywiście, że gwałty się zdarzają, nawet wśród Europejczyków, ale nie ukrywajmy PRAWDY o przybyszach!

Koniec tematu!

*_*

Kard. Robert Sarah stwierdził niedawno, że czymś nieodpowiednim jest używanie smartfonów i tabletów do modlitwy brewiarzowej. W katolickich mediach wypowiedź hierarchy wywołała pewne poruszenie, które wydaje się nieco przesadne - czytamy na aleteia.pl

Co powiedział hierarcha?

"To być może bardzo praktyczne i wygodne, by modlić się brewiarzem na własnym telefonie komórkowym, tablecie lub innym urządzeniu elektronicznym. Ale nie warto. To desakralizuje modlitwę. Te urządzenia nie są poświęcone (konsekrowane) i zarezerwowane dla Boga. Używamy ich dla Boga, ale także do rzeczy świeckich (w oryginale: profane things). Urządzenia elektroniczne powinny być wyłączone, a najlepiej pozostawione w domu, kiedy przychodzimy uwielbiać Boga”.

Zaczęło się szukanie, co tak naprawdę miał na myśli Kardynał. Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem jest ... celebracja Mszy świętej z tabletów i komórek. Nie może to odnosić się (według ks. Michała Lubowickiego) do prywatnej (lub wspólnej) modlitwy brewiarzowej kapłanów i osób konsekrowanych, ale czy tak jest. Sporo zakonów ma wspólne modlitwy w kościołach i wielu mnichów używa właśnie tabletów i "ibuków" do odmawiania brewiarza.

Według mnie, ważne by się modlono. Kiedyś mówiono, że odmawianie różańca na palcach jest zabronione! Dlaczego? Bo różaniec jest poświęcony. Proponuje włożyć ręce do wody święconej i nie szukać absurdów. Mamy się modlić i koniec.

Jesteśmy w XXI wieku i nie trzeba szukać "złego" w tabletach i innych urządzeniach elektronicznych. Jest wiele dobrych aplikacji z brewiarzem na komórkę, "Brewiarz dla mobilnych" jest chyba najlepszy!

Myślę też, że niejednemu z księży zdarzyło się odprawić Mszę św. komórki, bo taka była potrzeba! Mi się zdarzyło i wcale nie umniejszyło to WIELKIEJ TAJEMNICY WIARY!

*_*

Amen!

Centralny Port Lotniczy "Solidarność"

traler

Centralny Port Lotniczy "Solidarność" ma powstać w Stanisławowie w gminie Baranów, w powiecie grodziskim, między Łodzią a Warszawą. Dla wielu jest to świetna decyzja. Oddalony o 45 km Port odciąży Okęcie oraz da szansę rozwoju Modlinowi. Zanim to się stanie upłynie 30 miliardów złotych ze Skarbu Państwa i 10 lat z życia budowlańca. Jest to jednak priorytet obecnego Rządu i nie dziwię się, że chcą to przeforsować. Również LOT (prezes) nalega na takie posunięcia. Nic jeszcze dokładnie nie wiadomo, a już zaczęły się "płacze". Niejaki Bartosz Józefiak z Wyborczej stęka w swoim artykule, że choć politycy przekonują o sukcesie polskiej gospodarki, eksperci nie są aż tak entuzjastyczni. Tym ekspertem dla pismaka jest niejaka prof. Anna Konert, która - według Wikipedii - pełni funkcję prodziekan ds. rozwoju naukowego, a także współpracuje na międzynarodowym Wydziale Prawa i Administracji, a także jest wiceprezesem Polskiego Klubu Lotniczego i opiekunem Międzywydziałowego Koła Naukowego Prawa Lotniczego "Avion". Od 2006 do 2007 była przewoźnikiem lotniczym w departamencie prawnym na Air France w Nowym Jorku . W 2015 habilitowała się na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W tym samym roku została laureatką stypendium MNiSW.

Pani Anna stwierdziła:

- Rzeczywiście obserwujemy dynamiczny wzrost liczby pasażerów, ale to wciąż nie jest taki poziom jak w innych państwach. Polacy średnio latają raz w roku. Jest to zdecydowanie za mało, by tworzyć Centralny Port Lotniczy.

Kolejnym ekspertem jest kierownik Katedry Infrastruktury Transportu Szynowego i Lotniczego Włodzimierz Czyczuła, który niefortunnie wprowadził temat katastrofy Platformy Obywatelskiej - linii OLT!

- Można patriotycznie założyć, że rozbudowujemy naszą flotę i wszystkie międzykontynentalne loty obsłużymy naszym przewoźnikiem. Ale z samych ambicji ciężko zbudować biznesowy projekt. Przypomnijmy sobie polskie linie - niewypały, takie jak Air Polonia czy OLT. Nie mamy jeszcze pewności, czy wielki port lotniczy nie będzie miał sensu. Ale muszą to sprawdzić eksperci, nie politycy.

Nie sądzę, że politycy wybrali lokalizację i są gotowi do tworzenia ogromnego lotniska bez pomocy ekspertów, a że tych dwóch pominięto w myśleniu, robią z tego wielkie "halo".

Kolejni "eksperci" przewidują katastrofę mniejszych lotnisk. Jak pokazują dane Ryanaira nawet latanie po Polsce przynosi wielkie pieniądze. Aż dziw bierze, że - posiadając ATR-y i Bombardiery - LOT nie lata częściej z lotniska na lotnisko w naszym kraju. Nie wszystko opłaca się puścić przez Warszawę. Czy obawa przed nazwą "tanie linie" jest tak duża? Czy trasa Rzeszów  - Gdańsk, Szczecin czy Wrocław nie przyniesie zysków?

"Eksperci" widzą same porażki, ale zdecydowanie więcej znawców tematu jest zdecydowanie "za". I dlatego to lotnisko powstaje! Nie ulega wątpliwości, że rynek lotniczy się rozwija. Ilość zamawianych nowych samolotów jest ogromna. Miesięcznie ponad 100 samolotów trafia do nowych właścicieli i rozpoczyna latanie. Nawet LOT, który za poprzedniej władzy miał być sprzedany za grosze, rozrasta się i przynosi spore pieniądze do budżetu państwa.

Nowe samoloty zaczną zarabiać na kolejne i większe. Tego się nie da powstrzymać. Nie można tez wszystkiego bazować i opierać na Niemcach. Oprócz zachodniego rynku jest także rynek wschodni, a więcej połączeń (DOBRZE PRZEMYŚLANYCH) daje więcej możliwości rozwoju miast i okręgów.

Osobiście jestem pozytywnie nastawiony i liczę, że na naszym niebie pojawi się więcej wielkich linii lotniczych konkurujących ze sobą, co sprawi, że i loty okażą się tańsze.

Najśmieszniejsze jest to, że szyderczo czekano na nazwę "Lech Kaczyński", a tu zonk.

Pożyjemy zobaczymy!

Lady Gaga zaczęła się modlić.

traler

Właśnie przeczytałem, że ksiądz Oko w jakimś wywiadzie powiedział: w chrześcijaństwie jak ktoś chce być świętym zostaje Matką Teresą, Maksymilianem Kolbe, w islamie zaś "święty" to terrorysta. Ja dodam, że matka takiego terrorysty samobójcy również zostaje świętą za życia. Kilka dni temu widziałem wywiad z matką takiego gnidy-desperata, który wysadzając się w powietrze zabił kilkanaście osób. Gloria goniła glorię.

*_*

Lady Gaga na twitterze zamieściła zdjęcie z różańcem. Artystka jest ciężko chora i "tak" postanowiła walczyć o swoje zdrowie. Może się nawróciła? A może to strach przed śmiercią i cierpieniem? Niektórzy mówią, że "jak trwoga to do Boga". Pomodliłem się za nią.

*_*

Meksyk nawiedziło silne trzęsienie ziemi, Maria z "piątką" uderza w Karaiby, a za nią tworzy się Lee. Z jednego i drugiego miejsca filmiki wyglądają strasznie. Nie wiadomo, co gorsze, czy 7.4 trzęsienie ziemi, czy 160 mil na godzinę wiatr.

*_*

W czasach "globalnego ocieplenia" spodziewamy się najgorszej zimy w Europie. "Uważa się, że np. Irlandczycy lada dzień poczują zimę, a cała Europa w grudniu doświadczy obfitych opadów śniegu i bardzo niskich temperatur, bo nawet do –30 stopni Celsjusza" - wp.pl.

*_*

W Szwecji zamiast mózgów maja łajno! Jakaś gmina kupiła dla "imigranta" trzy luksusowe mieszkania dla każdej z trzech jego żon i szesnastu dzieci. Idiotyzm do potęgi entej.

*_*

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz została pozwana ws. ochrony dóbr osobistych przez byłego ministra skarbu Dawida Jackiewicza (PiS). Chodzi o wypowiedź z trybuny sejmowej z lipca tego roku. Stówka może ujść jej z konta bardzo szybko. Poseł przeznaczy to na leczenie dzieci z chorobą nowotworową. - wp.pl

Czyż to nie mąż tej kobiety był "skarbnikiem", któremu uleciały miliony?

*_*

Niemiecki rząd odmawia wypłaty emerytur Polakom, którzy podczas II wojny światowej byli zatrudnieni przez niemieckich pracodawców i odprowadzali z tego tytułu składki do niemieckiego systemu emerytalnego, a po wojnie powrócili do Polski - wp.pl.

Czas najwyższy, by Rząd Polski zajął się reparacją!

Gorszy dzień?

traler

Czasami wydaje się nam, że mamy zły dzień, ale zawsze jest ktoś, kto ma gorzej!

DJwUoXXkAASPmA1

*_*

Irma przeszła, Jose przeszedł, a teraz wzburzona Maria stała się huraganem i nadciąga nad Karaiby. Aż strach pomyśleć, co się tam dzieje i będzie działo, gdy stanie się huraganem trzeciej kategorii. Do Meksyku zbliża się Norma, a Lee sam nie wie gdzie zwiać i narobić szkód.

*_*

Niedziela była na szczęście ładna, aż dziw bierze. Nie spadła ani jedna kropla deszczu, a na niebie pojawiła się dziwna kula podobna do tej, którą zarejestrowano w Glasgow!

C78O9dXgAIvsq9

Fots.: twitter.com

Zastrzelili żubra.

traler

W miasteczku Listowel, Polak po pijanemu spowodował wypadek. Nikomu nic się nie stało, ale sędzia dał mu ultimatum, albo wraca do Polski w trybie natychmiastowym, albo idzie na rok do więzienia. Ciekawe podejście, ale czy słuszne?

*_*

Nie mogę wyjść z zachwytu nad krótką produkcją IPN na temat historii Polski od 1939 roku. Absolutnie świetne, a żałosne głosy lewicy tylko utwierdzają mnie w tym przekonaniu.

 *_*

Papieska intencja na wrzesień: "Aby parafie przestały być urzędami". Tak przekazuje twitter, jednak brzmi ona trochę inaczej: "Aby parafie ożywiane duchem misyjnym, były miejscami, gdzie przekazuje się wiarę i daje świadectwo miłości."

To zmienia całkiem postać rzeczy, bo siłą rzeczy parafia musi być formą urzędu. Podobnie jak Kuria. Już Mojżesz ustanowił ludzi, którzy czuwali nad ważnymi sprawami w czasie wędrówki.

*_*

W Brukseli kłótnia o polskie lasy, a Niemcy zastrzelili żubra, który przeszedł granicę. Odcięli głowę, a mięso przyda się do jakiegoś festynu. Ciekawe, czy zieloni będą umieli otworzyć dziób i "zaćwierkać", że się krzywda dzieje.

*_*

Jakiś reżyser kręci w Polsce film o pedofilii w Kościele. Zbudowano już ołtarz papieski, ale szkoda, że nie nakręci filmu o pedofilii wśród reżyserów. Taki oburzony, a doskonały materiał się marnuje.

*_*

 DJ4MDNLWAAAm7F1.jpg_large

Mój Brat!?

traler

(Syr 27,30-28,7)
Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam będąc ciałem trwa w nienawiści, któż więc odpokutuje za jego przewinienia? Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzić; - na rozkład ciała, na śmierć, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego, - na przymierze Najwyższego, i daruj obrazę!

(Ps 103,1-4.9-12)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko co, jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie Twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.

(Rz 14,7-9)
Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.

(J 13,34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

(Mt 18,21-35)
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.

*_*

 

Wszyscy, którzy nie mają nic wspólnego z Kościołem mówią o “przebaczeniu”, jednak mówią to do chrześcijan: “Tak powinniście czynić. Przebaczać!”, bo sami często nie "kiwną palcem w tym kierunku".

Ten fragment jest kontynuacją Ewangelii sprzed tygodnia. Padły tam mocne słowa o grzesznikach i poganach, którzy nie zasługują na doświadczenie przebaczenia. Czyżby zmiana tonu na bardziej pobłażliwy? Nie sądzę! Nie możemy być naiwni w naszej wierze. Jak mówiłem tydzień temu, to nie scrabble i choć się da, to nie można Słowem Bożym manipulować. W poprzednim fragmencie słyszeliśmy o trzech szansach, dla drugiego człowieka, a dziś już o siedemdziesięciu siedmiu. Czy to dziwi? Mnie wcale, bo wszystkie teksty były kierowane do wspólnot, gdzie żyli chrześcijanie, a więc ci, którzy uwierzyli Jezusowi i stali się Jego uczniami. I choć przeważnie było dobrze, to spory - jak to zwykle bywa - również się trafiały. Stąd, pytanie Piotra, człowieka wielce wybuchowego i niecierpliwego, wydaje się być całkowicie na miejscu.

Nienawiść drugiego człowieka sama w sobie jest zła! Możemy nienawidzić grzech, ale nienawiść względem “brata” będzie ukarana. I nie dajcie sobie wmówić, że każdy człowiek jest moim "bratem". Jak widać w poprzednim fragmencie i kilku innych, niekoniecznie. Nawet przypowieść “o Samarytaninie” pokazuje, że to Żydzi mieli z nimi problemy, a nie odwrotnie (rozmowa z Samarytanką przy studni).

Brat wie, że zawinił i prosi o przebaczenie. Brat wie, że źle zrobił i przychodzi porozmawiać. Inaczej trzeba się mieć na baczności. Nie można da się ogłupić i twardo trzeba stawiać warunki, by moja wiara się nie zachwiała. Nie da się przebaczyć, komuś, kto o to nie dba, bo to nic nie zmieni. Nie da się przebaczyć komuś, kogo zamiarem jest twoje - w najlepszym wypadku - niepowodzenie!

"Poznacie ich po owocach" - powiedział kiedyś Jezus (Mt 7,20). W dzisiejszym świecie, człowiek ma do wyboru wiele. Ciągle pojawia się coś nowego (mówię odnośnie wiary!), ale czy służy to zbawieniu, które jest w Jezusie Chrystusie. Św. Cyprian, którego święto obchodziliśmy wczoraj sformułował tekst, który trafnie opisuje życie wieczne w Chrystusie.

Poza Kościołem nie ma zbawienia.

Nie ma innego takiego Imienia, w którym mielibyśmy Życie. Możemy wybierać łatwiejsze życie tutaj na ziemi, możemy "przepychać się łokciami", "iść po trupach", ale "pamiętaj o rzeczach ostatecznych, pamiętaj na śmierć i życie i przestań nienawidzić

Pierwsze czytanie doskonale pokazuje nam obraz dzisiejszego świata. "Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci." Obserwując świat widzimy, że tempo, w jakim niszczona jest wiara przeraża. Jednak nie załamujemy się. Św. Paweł opisuje to doskonale, że nasze życie - jeśli należy do Chrystusa, jest niezniszczalne. Cokolwiek wydarzy się na ziemi, w wieczności będziemy przebywali w Bogu.

Wierzymy, że Bóg przebaczy nam nasze przewinienia. Robi to z ogromną łatwością, choć one bardzo ciążyły Mu w czasie Drogi Krzyżowej. Przebacza, bo Miłosierdzie wylało się z przedziurawionego włócznią boku, gdy zawisł na krzyżu. Ale przebacza, bo przychodzimy! To istotna różnica, która nie może być zapomniana. Dlatego nie miej złudzeń, że gdy ktoś stanie i poprosi o przebaczenie, powinieneś natychmiast go udzielić i choć to będzie bolało długo, będzie oczyszczeniem. Zatem jak postępować z tymi, co czynią nieprawość! Sprawa sprowadza się do jednego zdania: “nie miej nic do czynienia z tymi ludźmi”! I chociaż Jan, w Pierwszym swoim liście (1J 5,16) nie poleca nawet modlitwy za takich ludzi, to nic nie zaszkodzi westchnąć za nimi do Bożego Miłosierdzia, bo i za nami się ktoś wstawia!

Wrócę do tekstu z Mateusza, Poznacie ich po owocach. Św. Paweł w Liście do Galatów wytłumaczy nam, co to takiego:

Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5,22n).

Obserwując zachowanie innych będziemy widzieli, kto jest moim “bratem w Chrystusie”, komu mogę zaufać i z kim mogę kroczyć w kierunku Boga. Nawet Psalmista, na wiele lat przed Chrystusem dostrzega tę prawdę o Bogu:

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli. On jest łaskawy i pełen miłosierdzia!

Módlcie się!

traler

Działo się sporo.

Najpierw wizyta w Cork, gdzie u Dominikanów pięciu młodych ludzi przyjęło habit św. Dominika. Działo się to 16 września, Roku Pańskiego 2017. Zjechało się mnóstwo kapłanów z całej Irlandii, bo taka liczba (pięciu nowicjuszy) nie jest wcale mała. Utrzymuje się to już kilka lat i może kiedyś kapłaństwo na tej małej Wyspie się odrodzi, a z nim i chrześcijaństwo. Jednym z nich jest Polak, który od lat mieszka w Dublinie.

Dzień później, w święto Matki Bożej Bolesnej, czterech nowicjuszy złożyło swoje pierwsze śluby i zakończyło kanoniczny nowicjat dla Prowincji Irlandii. Są wśród nich kapłani, którzy postanowili związać swe życie z Zakonem św. Dominika. Ciekawe!

*_*

Wczorajszy zamach w londyńskim metrze jest kolejnym "incydentem" dla zaślepionych lewaków.Na szczęście nikt nie zginął, ale grymas na poparzonych twarzach ludzi pozostanie do końca życia. May powtórzyła śpiewkę Tuska, że "jest myślami z ofiarami" i na tym się skończy. To, że stopień zagrożenia jest krytyczny, nie znaczy kompletnie nic. Za chwilę rozpoczną się mecze PL, za chwilę tłumy zgromadzą się przed stadionami w Liverpoolu, Londynie, Newcastle i paru innych miastach. We Francji, kolejny psychol leciał z nożem i dar ł się wniebogłosy "allahu akbar".

*_*

Wp.pl ma bardzo wybujałą fantazję!

Szwedzki polityk Patrik Liljeglod z Partii Lewicy ujawnił na Facebooku, że został zgwałcony za swoje poglądy polityczne. Napastnik groził mu nożem, a także wyzwał go od "lewackiej k***y i zdrajców".

Przepraszam, ale śmiech mnie ogarnął. Kto w to uwierzy?!

*_*

35-letni chrześcijanin jest kolejną ofiarą, która została skazana na śmierć w wyniku procesu sądowego za obrazę proroka Mahometa. W Pakistanie, gdzie chrześcijanie są w mniejszości, od 1990 roku zginęło na tym tle 67 osób. - wp.pl

Dziwne, że ten człowiek nazywa się Nadeem James. Trochę brzmi to "z angielska". Ktoś słusznie skomentował, że gdyby w Europie wydawano takie wyroki za obrazę Chrystusa, "trup ścieliłby się gęsto".

Bruksela kończy z obowiązkową relokacją "uchodźców". Co prawda "na razie", ale i tak się ośmieszają.

I na koniec sytuacja jak z horroru. Szykuje się potajemne zgładzenie błazna Kima z Korei, bo rzeczywiście zagraża światu. Ech życie. A Matka Boża zapowiada: "weźcie różaniec i się módlcie, bo idzie zagłada i kara Boża".

Ima, Jose, wojny.... i islam.

Tak więc czas na Adorację Najświętszego Sakramentu!

W Legii zatrzęsło się....

traler

Dobre występy w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów nie przykryły wpadek z tego roku. Jacek Magiera został zwolniony, a wraz z nim połowa sztabu. Prezes Dariusz Mioduski pokazał, że "słodki" to on nie jest, a będzie wymagał. "Spotkał się, podziękował i odesłał". Czas wziąć się do roboty. Ciekawe, jak to wszystko się ułoży. Wymagania są ogromne. Zatrudnienie "zachodniego" trenera wymaga potężnych pieniędzy, a jak pokazuje przykład Wisły Kraków, niekoniecznie to trafny kierunek. W Polsce natomiast, nie ma za bardzo z czego wybierać. Jacek Zieliński (ostatnio Cracovia) jest świetny na dwa, góra trzy sezony. Może trzeba sięgnąć niżej i wypromować kilku "managerów", którzy poduczyli się na słynnej grze komputerowej.

*_*

Swoją drogą, Football Manager 2018 wychodzi 10 listopada. Co roku zaznaczam ukazanie się tej gry, bo, oprócz Symulatora grywam sobie właśnie w eFeMa.

*_*

Wczoraj Barcelona zamarła ponownie. Pod bazyliką Sagrada Familia zebrała się policja, bo coś się wydarzyło. Katalońska policja ewakuowała bazylikę, pobliskie sklepy oraz stację metra w Barcelonie w ramach operacji antyterrorystycznej. Policja poinformowała, że był to fałszywy alarm. Takie rzeczy na co dzień. A nam mówią, że walczymy z demokracją.

*_*

Jeszcze niżej? Proszę:

Arran Squire ma 36 lat i pochodzi z północnej Walii. Kilka lat temu stwierdził, że w jego życiu czegoś brakuje. Tak właśnie stworzył Samanthę, hiperrealistycznego seks-robota wartego 3,5 tys. funtów. Lalkę traktuje jak członka rodziny i może nie byłoby w tym niczego skrajnie szokującego, gdyby nie fakt, że Arran ma dwójkę dzieci i żonę.- wp.pl

*_*

Żeby powstać i to od razu do pionu, przytoczę tekst homilii Benedykta XVI o Eucharystii. Ciągle nie mogę nadziwić się, że ten człowiek ustąpił. Doskonały teolog, który umiłował Chrystusa i Eucharystią ponad wszystko. Niesamowicie uzdolniony i wrażliwy. Papież i świadek Chrystusa. Może to właśnie sprawiło, że nie dał rady?

 0431

Perspektywa.

traler

W Ameryce obchodzona jest rocznica tragicznych wydarzeń z 2001 roku. Niestety coraz więcej muzułmanów krąży po świecie i coraz więcej daje znać o sobie, także w Ameryce. Śmierć tysięcy osób poszła na marne? A może to zrobił kto inny?

DJd1qCPU8AATCaL

*_*

Amerykanie znani są ze "słomianego zapału". Teraz to i byle Kim ich straszy. Potrafią przykładać ręce do piersi i na tym niejednokrotnie się kończy! To i tak lepiej niż Europa, która maluje chodniki i zmienia awatary na facebooku.

*_*

Tego światu potrzeba!

DJeNqp5XkAET6XZ

*_*

Na koniec śmieszna manipulacja:

DJdlQuZXUAE6cToDJdlRjoXkAAB3wG

Miliony Francuzów witają prezydenta.

Wszystkie fotki z twittera

Zaorany ateista!

traler

O Bogu, by zamknąć usta ateiście:

Genialne! On musiał być na to przygotowany, bo każdego ateistę nurtuje to pytanie, a jeszcze bardziej śmieszy nieumiejętność odpowiedzi przez chrześcijan. Zaorany!

Nie wiem kim jest ten człowiek, ale to, co powiedział jest nad wyraz mądre!

"Irma". A my zawierzyliśmy się Matce

traler

Obserwuję trochę, co dzieje się w Ameryce. "Irma" spustoszyła już pod drodze kilka wysp i wkracza na Florydę. Nie ma już Sint Maarten, nie ma St Barts, nie ma Saint Kitts. Straszne. W zachodniej Irlandii również mocno wieje, ale oczywiście nie tak jak w Ameryce. To ponoć "ogon" Irmy. Wydano ostrzeżenia dla czterech hrabstw. Co pięć godzin leje jak z cebra przez minutę, a podmuchy wiatru atakują każdy napotkany dom. Ciekawe co dzieje się nad Oceanem. Jutro pojadę na Bana Beach i - ostrożnie - zobaczę, co się tam dzieje. Oczywiście, jak się da!

Zalane miasta i exodus 6 milionów ludzi. Czegoś takiego za "naszej pamięci" nie było. Niesamowicie wygląda pomoc potrzebującym. Ludzie potrafią się jednak zmobilizować. Niestety nie brak i takich, którzy ten czas wykorzystują na grabieże, obrabiając sklepy, bo w domach to już nic nie zostało.

*_*

Jak pisałem wcześniej, po Mszy św. dokonaliśmy aktu zawierzenia Matce Najświętszej. Tak, jak w piątek zrobili to biskupi i kapłani w całej Polsce. Bardzo ładny tekst, który dociera do ludzkiego sumienia i serc. Przyznam szczerze, że sam się wzruszyłem.

*_*

"O przebaczenie cierpień wyrządzonych swym rodakom zwrócił się do Ojca Świętego przywódca Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC) Rodrigo Londoño Echeverry, znany pod pseudonimem Timoszenko. Obecnie stoi on na na czele partii Rewolucyjna Alternatywna Siła Ludowa. Przywódca polityczny ruchu rewolucyjnego o charakterze marksistowskim napisał list do papieża, w którym wyraża swoje uznanie dla słów i postawy Franciszka oraz przekonanie, że wizyta Następcy Piotra pozostawi głęboki ślad w życiu jego ojczyzny. 

Przywódca marksistowskich bojówek napisał:

Porzuciliśmy wszelkie przejawy nienawiści i przemocy, co nas pobudziło do przebaczenia tym, którzy byli naszymi nieprzyjaciółmi, powodując wiele szkód naszemu narodowi. Uznajemy też nasze błędy i prosimy o przebaczenie wszystkich ludzi, którzy w jakiś sposób byli ofiarami naszych działań."

Niesamowite. Tekst pochodzi z aleteia.pl

Niestety, pielgrzymkę zakończy z siniakami na twarzy. Podczas przejazdu zatrzęsło samochodem i uderzył się w szybę papamobile.

DJY43SGXUAEV7ZZFot.: twitter.com

Rozpoznać ....

traler

(Ez 33,7-9)
To mówi Pan: Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć - a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi - to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.

(Ps 95,1-2.6-9)
REFREN: Słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
„Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali mnie, choć widzieli moje dzieła”.

(Rz 13,8-10)
Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

(2 Kor 5,19)
W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą, nam zaś przekazał słowo jednania.

(Mt 18,15-20)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.

*_*

Czy Ten, który mówił o miłości i przebaczeniu, teraz potępia!? Widocznie na ziemi muszą być granice rozpoznawalności dobra i zła. Jak widać, nie można wiecznie robić z siebie i swojej wiary pośmiewiska! Pisma Świętego nie da się przykładać do byle sytuacji, tak by pasowało akurat tym, którzy najmniej uczestniczą w życiu Kościoła. Pismo Święte to nie scrabble, choć i tam istnieją ściśle określone reguły.

Dzisiaj dowiadujemy się, jak ważne jest zdrowe Nauczanie Kościoła, który idzie drogą wyznaczoną przez swojego Pana. Nawet upomnienia, o których mówi Jezus, których nie lubimy przyjmować, wyjdą nam na pożytek. Ezechiel obawia się pouczać ludzi, ale, z drugiej strony nakaz od Boga upoważnia go do szybkiego działania. Inaczej ludzie umrą w grzechu. Rodzi się więc pytanie, jak upomnieć drugiego człowieka, by porzucił złe działanie. Paweł przychodzi z pomocą. Zrób to z troską o tego człowieka i przede wszystkim z miłością.

To wymaga niesłychanej pokory, bo w pewnym momencie każdy z nas jest tym, który "musi słuchać": nawet papież! Brak zdrowego Nauczania prowadzi do duchowej śmierci. Przylgnięcie do Chrystusa i Jego słów prowadzi do Życia, które On obiecuje i z ochotą rozdaje.

Poluźnienie w Doktrynie owocuje różnymi "przegięciami", które prowadzą ludzi na manowce. Uszczupla się to co ważne, a kładzie akcent na rzeczy, które niszczą Ducha wspólnoty Kościoła. Zło wchodzi w nasze życie i się rozmywa, a Dobro staje się niezauważalne!

Z drugiej strony, ciężko jest odróżnić, co jest zdrową Nauką, a co zwykłą gadanina, by przypodobać się gawiedzi! Czasami wydaje mi się, że sprawy tak daleko zaszły, że trudno się połapać. Mam nadzieję, że zrozumiemy kiedyś słowo "Miłość", że kiedyś zrozumiemy słowo "Pokuta" i wszyscy opowiemy się za Chrystusem. Mam jednak przekonanie, że mimo wszystko kroczymy drogą przez Niego wyznaczoną.

Bóg mówi proste rzeczy, ale zatwardziałość naszych serc może to wszystko przeinaczyć. Stojąc przed Bogiem w czasie modlitwy, czy szczególnie Mszy św. mamy dostrzec Jego Majestat. Tu dokonuje się nasze Odkupienie. Tu i teraz Chrystus oddaje swoje Życie w sposób bezkrwawy byśmy mieli Życie w Nim samym.

Problemem jest to, że nie chcemy być pouczani, bo wydaje się nam, że wiemy lepiej. Stąd rodzi się ów synkretyzm religijny oraz relatywizm, o których słyszymy już od Proroków. Przykładanie wygodnych "tez" dzisiejszego świata do słów Chrystusa powoduje, że Słowo Boga ulega zniekształceniu i degradacji w życiu wielu osób.

Bez poszanowania Słowa nie będzie zgodności, a co za tym idzie nie będzie miejsca dla Boga, który pragnie naszego wiecznego szczęścia. On nigdy nie "potępia". To my oddalamy się od źródła Miłości, które zawiera się w Przykazaniach. Bóg mówi prawdę o naszej "kondycji" duchowej i posyła ludzi, byśmy odwrócili się od złego. Kościół to szansa dla każdego. W sakramencie pojednania, osoba, która chce zerwać ze złem, doświadcza ogromnej miłości, która dodaje odwagi do powstania nawet najbardziej upadłym.

Opieka Matki...

traler

W piątek swoje urodziny obchodziła Matka.

009

*_*

Pozytywnie zadziwia mnie papież, który podróżując przez Kolumbię ... głosi Jezusa Chrystusa. Ten kraj potrzebuje Boga oraz wzajemnego pojednania i dlatego Ojciec św. udał się tam z pielgrzymką, by podnieść ludzi na duchu. Wielokrotnie odwołuje się do Maryi, która wprowadziła w świat Stwórcę świata.

*_*

Zastanawia mnie, dlaczego Episkopat Polski jest przeciwny domagania się przez Polskę zadośćuczynienia finansowego od Niemiec za II wojnę światową? Pisanie listów do Rządu jest nie na miejscu, tym bardziej, że Unia, a co za tym idzie i Niemcy nie cofną się przed wystawieniem kary za nieprzyjęcie islamistów.

Z drugiej strony abp Michalik powiedział dziś na kazaniu w czasie Kongresu Różańcowego:

Nie godzi się, aby wybrani przez nasz naród reprezentanci ośmieszali Polskę i mobilizowali jej wrogów na zewnątrz - powiedział na Jasnej Górze arcybiskup senior Józef Michalik. - Oni budzą niesmak - stwierdził w homilii hierarcha, nawiązując wyraźnie do działań opozycji na forum europejskim - wp.pl

Hm. Dziwne.

*_*

Na koniec polecam fajny artykuł na Frondzie o przepowiedni Oriany Fallaci.

Europa upadnie, ale Polska jest pod opieką Matki Bożej.

 

Jezus do Apostołów, Franciszek do biskupów.

traler

(Łk 5,1-11)
Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

*_*

Zastanawia mnie obraz "dwóch" łodzi. Która jest "czym"? Kościół Katolicki jest zawsze porównywany do Łodzi. Jezus wsiadł, nauczał, a potem złowili mnóstwo ryb. Ciekawe, że sami nic nie złowili. Wynika jasno, że bez Boga w Kościele daleko się nie zajdzie. Wielu już próbowało, ale zostali z "niceśmy nie ułowili". Patrzę na podróż papieża Franciszka do Ameryki Południowej. Jego beztroskie zachowanie sprawia, że do obsługi tej pielgrzymki zatrudniono ... 36 tysięcy policjantów i wojska. Przy pomocy po huraganach nie pracuje tyle ludzi. W samej tylko Bogocie zatrudniono w tym celu 14 411 policjantów i 3 600 wojskowych. Poza nimi w sprawach logistyki pomagać będzie 7600 wolontariuszy. - dane za: deon.pl.

Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos apelował do swych rodaków, by "włączyli tryb 'papież' i skoncentrowali się na tej wizycie. Na szczęście, Franciszek powiedział do biskupów: "przybywam, aby głosić Chrystusa i odbyć w Jego imieniu pielgrzymkę pokoju i pojednania. Chrystus jest naszym pokojem! On nas pojednał z Bogiem i między sobą!".

Dalej kontynuował: Warunkiem możliwości wykonywania posługi apostolskiej jest gotowość zbliżenia się do Jezusa, pozostawiając za sobą „to czym byliśmy, jeżeli jesteśmy tym, czym nie byliśmy". To dokładnie to, co doświadczył Piotr w łodzi. Stał się kimś nowym, kim jeszcze nie był. Był rybakiem i to robił doskonale, jednak Jezus przez nocny połów pokazuje mu, że tylko z Nim także "połów ludzi" (co za porównanie!) będzie ogromny.

"Tylko Bóg jest Panem, a nasza dusza pasterzy nie może podporządkowywać się żadnej innej sprawie." Piotr stał się Pasterzem. Ta jedna chwila, na łodzi wystarczyła, by z Piotrka stał się Piotr, Skała, na której będzie zbudowany Kościół. Dlatego zostawili wszystko i poszli za Nim, bo cóż innego będzie na tyle ważne, by dorównać Świadectwu Słowa Bożego.

"Szukajcie schronienia w pokorze waszych rodaków, aby uświadomić sobie ich skryte zasoby ludzkie i zasoby wiary, słuchajcie jak bardzo ich ogołocone człowieczeństwo pragnie godności, którą może dać im tylko Zmartwychwstały." Czyż nie taki ma być cały Kościół. Piotr został posłany do "prostaczków", którzy bez wahania przyjmują Słowo skierowane niegdyś do Apostołów. Tacy ludzie widzą i wiedzą, że "nie bój się" skierowane do Piotra, dotyczy także ich i znaczy to, co ma znaczyć. "Nabierz odwagi, Ja jestem".

"Czuwajcie zatem nad duchowymi korzeniami waszych kapłanów. Prowadźcie ich nieustannie do tej Cezarei Filipowej, gdzie od zarania Jordanu każdego z nas, mogą na nowo usłyszeć pytanie Jezusa: „Kim dla ciebie jestem?”. Przyczyną stopniowego pogorszenia, które często prowadzi do śmierci ucznia jest zawsze serce, które nie można już powiedzieć: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga” (por. Mt 16,13-16)."  Z kolan wstanie i odważnie zacznie głosić Tego, któremu zawierzył całkowicie i bez reszty. Stanie się Opoką, której bramy piekielne nie przemogą. Nadpalą, ale nie zniszczą.

Teksty pochodzą z przemówienia do biskupów podczas pielgrzymki Ojca św. Franciszka do Kolumbii.

Gorączka teściowej*

traler

Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do świętych i wiernych w Chrystusie braci w Kolosach: łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego! Dzięki czynimy Bogu, Ojcu Pana naszego Jezusa Chrystusa, zawsze, ilekroć modlimy się za was - odkąd usłyszeliśmy o waszej wierze w Chrystusie Jezusie i o waszej miłości, jaką żywicie dla wszystkich świętych - z powodu nadziei /nagrody/ odłożonej dla was w niebie. O niej to już przedtem usłyszeliście dzięki głoszeniu prawdy - Ewangelii, która do was dotarła. Podobnie jak jest na całym świecie, tak również i u was, owocuje ona i rośnie od dnia, w którym usłyszeliście i poznali łaskę Boga w /jej/ prawdzie według tego, jak nauczyliście się od umiłowanego współsługi naszego Epafrasa. Jest on wiernym sługą Chrystusa zastępującym nas; on też nam ukazał waszą miłość w Duchu. (Kol 1,1-8)

Ten tekst pochodzi z dzisiejszej liturgii i jest niesamowity. Kolosy to dziwne miasto we Frygii. Istniało już pięć wieków przed Chrystusem i wtedy przypadał największy jego rozkwit związany z handlem i przemysłem tekstylnym. W pierwszym wieku po narodzinach Chrystusa dzięki wspomnianemu w Liście Epafrasowi powstała wspólnota chrześcijańska. Wywodzili się oni przede wszystkim z pogan, choć i nie zabrakło zapewne "kilku" Żydów, którzy, którzy stanowili trzon społeczeństwa miasta.

Z tego fragmentu możemy dowiedzieć się sporo o ówczesnych chrześcijanach. Otrzymali wiarę, którą pokochali i nią żyli. Żyli tym, co ich nauczono, by byli dla siebie mili, uprzejmi, dziękowali za wszystko w imię Pana Jezusa. Stali się uczniami Pana "z powodu nadziei nagrody odłożonej dla nich w niebie".

Historia umieszcza Epafrasa jako pierwszego biskupa Kolosów. Jeszcze jako poganin spotkał św. Pawła i zapewne w więzieniu przyjął wiarę w Chrystusa. Po powrocie do swego rodzinnego miasta głosił to, co widział i słyszał od Apostołów. Jak widać, działo się tam sporo dobra, skoro Paweł wychwala Kolosan pod niebiosa. Jak widać, stał się "sługą wiernym i roztropnym", którego sam Pan postawił nad swoim Kościołem.

 

Po opuszczeniu synagogi w Kafarnaum Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: Ty jesteś Syn Boży! Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. I głosił słowo w synagogach Judei. (Łk 4,38-44)

Teściowa teściową, ale jakże pięknie wygląda prośba do Jezusa, by "nie odchodził od nich". Bóg uzdrawia jak chce i kiedy chce, jednak celem Jego przyjścia jest głoszenie Słowa Bożego. Jako Człowiek nie mógł pozostać, a za wcześnie jeszcze było mówić o Śmierci i Zmartwychwstaniu, o Żywym Pokarmie, którym stanie się na Ostatniej Wieczerzy i po tym, jak Go wywyższą na krzyżu.

My wiemy, że jest obecny w Sakramentach. My wiemy, że przede wszystkim jest w Eucharystii i zaprasza każdego z nas. Nie ma potrzeby, by "Go zatrzymywać, żeby się nie oddalił". Niestety, to my się oddalamy, zbyt często i zbyt daleko, że robi się ciemno "ma się ku zachodowi".

A On czeka, wychodzi na drogę i szuka. Kiedyś pisałem, że tak znalazł Mateusza, chorą kobietę, Zacheusza wypatrzył na drzewie. Idzie i głosi, pozostając jednocześnie w każdej świątyni na świecie, a przez Sakramenty wchodzi w nasze życie.

Wtedy żadna "gorączka teściowej Piotra" nie stanowi dla Niego problemu. Żadna.

"Święty Boży"

traler

(Łk 4,31-37)
Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy; Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego! Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

Ten fragment Ewangelii jest czytany dzisiaj we wszystkich kościołach na całym świecie. Pewnie "kilka osób" zna ten tekst doskonale, inni po przeczytaniu dwóch, trzech zdań wiedzieliby "o co chodzi dalej"...

Mnie zaciekawił fakt, że wszyscy zdziwili się tym, że Jezus wyrzucił tego diabła, a nie tym, co ten diabeł powiedział. "Święty Boży" "Przyszedłeś nas zgubić". To nie są myśli na temat sobotniej kolacji! To coś znacznie większego. Gdzieś przeczytałem, że sataniści na Filipinach rozdają ludziom "przeklęte różańce" i egzorcyści proszą o uwagę. W kawiarni, do której zaglądam na "kafa i rugalicek (americano i croissant) pracuje młody Filipińczyk (uczy się polskiego). Rozmawiałem z nim chwilę na ten temat i potwierdził, że takich spraw jest tam cała masa.

Różaniec jest najpotężniejszą obroną w takich chwilach, ale jak widać trzeba uważać, bo diabeł też może wyznać, że Chrystus jest Bogiem.

Ciągle jestem pod wrażeniem Czarnej Madonny! Maryja, różaniec i mocne zawierzenie, że nic mi nie może się stać, bo ostatecznie Chrystus zwycięży.

"Wieść o Nim rozeszła się po okolicy". Jednak św. Paweł napisze: głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata, gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. (1Kor 2,7-9).

Więc to nie była Dobra Nowina, a zwyczajne ploty, które niczego nie wniosły w ich życie.

My też musimy się bardziej starać świadczyć o Chrystusie, Zbawicielu.

DI855IW0AA557M

 

Genialne i prawdziwe!

traler

Jeszcze nie zaczęto usuwania skutków huraganu Harvey, a już do południowo - wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych zbliża się Irma. Floryda ogłosiła stan wyjątkowy.

*_*

Po raz kolejny wygłupił się poseł Szczerba. W Polskim Radiu mówił o świętowaniu "napaści Niemiec na Polskę". Rysio Chryzostom Petru mówił o "strzałach z kolana" i pokazywał, jacy będą uczniowie, gdy N. dojdzie do władzy. Czy w rodzinach tych dwóch dżentelmenów  nie mówi się o polityce, by dyskretnie powiedzieć im, że są "niespełna rozumu"?

*_*

Dzisiejszy mecz był zupełnie inny. O niebo lepszy niż z Danią. Zbyt dużo jednak sytuacji było niewykorzystanych. Aż serce bolało, co wyprawiał Milik. Nieuznana bramka Lewego była przepiękna. Sędzia będzie długo pluł sobie w brodę. Świetny mecz rozegrał Maciej Makuszewski. Dawał z siebie dużo i latał po boisku, jak poszarpany. Przytomnie zachował się w polu karnym i podał do Milika, który dopełnił formalności, choć - mimo ogromnej bramki - nastrzelił bramkarza, ale piłka wpadła do bramki. Grosik latał jak poparzony na lewej stronie, a Pazdan wreszcie (tak mi się wydawało) umiał robić, co robi najlepiej: być obrońcą. Gratulacje panowie! Gol Glika i karniak Lewego dopełniły formalności. Teraz wygrać z Armenią i Czarnogórą i nie patrzeć za siebie. Fot.: twitter.com

DI6Fu0FXcAAI8Ex*_*

DIvJ6JKXgAEfo_8Fot.: twitter.com

Genialne! I prawdziwe! Ale ludzie mają pomysły. Zazdroszczę!

© Codziennik irlandzki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci