*

Blog > Komentarze do wpisu

Komunia św. dla rozwodników

Kardynał Martini: Sakramenty dla rozwodników

Tomasz Bielecki
2009-05-29, ostatnia aktualizacja 2009-05-28 16:14


- Pomyślmy o dopuszczeniu rozwodników do sakramentów - apeluje kardynał Carlo Maria Martini. Watykan jak zwykle milczy na temat słów hierarchy.

 

Były arcybiskup Mediolanu Carlo Maria Martini przez wiele lat uchodził za papabile, czyli poważnego kandydata na papieża po śmierci Jana Pawła II. Jednak kardynał dowiedział się, że cierpi na chorobę Parkinsona i odszedł na emeryturę w 2002 r., wyjechał do Jerozolimy, a podczas ostatniego konklawe jako przywódca frakcji kościelnych "liberałów" popierał mediolańskiego kard. Dionigiego Tettamanziego. Teraz wypowiada się na temat Kościoła głównie za pomocą książek.

- Uradowała mnie dobroć, z jaką Ojciec Święty zdjął ekskomunikę z czterech biskupów lefebrystów. Myślę jednak, że jest w Kościele bardzo dużo osób, które cierpią, ponieważ czują się marginalizowane i że należałoby pomyśleć także o nich. Mam tu na myśli przede wszystkim tych rozwiedzionych, którzy zawarli nowy związek - mówi kard. Martini w wydanym właśnie książkowym wywiadzie "Siamo tutti nella stessa barca" ("Wszyscy siedzimy w tej samej łodzi").

Kościół zakazuje rozwodnikom żyjącym w powtórnych związkach m.in. przystępowania do komunii, ale kard. Martini przekonuje, że ta kara nie powinna być stosowana wobec wszystkich: - Niektórzy z rozwiedzionych podjęli nową odpowiedzialność wobec dzieci z drugiego małżeństwa. I nie mają powodu, aby się z niej wycofać. Uważam, że Kościół powinien znaleźć rozwiązanie dla takich osób.

Martini jest jedynym tak wysokim rangą hierarchą, który w sprawie rozwodników głośno wyraża myśli wielu katolickich teologów nawiązujących m.in. do nauczania Kościołów prawosławnych. Prawosławni z jednej strony podzielają katolicką naukę o sakramencie małżeństwa, ale jednocześnie "praktykują zasadę miłosierdzia" i - nie pochwalając rozwodów - dopuszczają powtórne związki rozwiedzionych. Mówią, że ich poprzednie małżeństwa mogły nieodwracalnie "obumrzeć" wskutek słabości i grzechów.

Watykanowi jest niezręcznie polemizować z byłym rektorem papieskiego uniwersytetu Gregorianum, wybitnym biblistą oraz kardynałem, czyli - formalnie - członkiem grona najbliższych współpracowników papieża. Dlatego kuria rzymska przyjęła wobec Martiniego taktykę milczenia, przy którym wytrwała nawet po ubiegłorocznej krytyce kardynała wobec żelaznego zakazu antykoncepcji.

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Ciekawe jak to wszystko będzie wyglądało za kilka lat, Benedykt XVI - życzę mu wieczności w zdrowiu - jest już starszym człowiekiem i za niedługo możemy mieć nowego papieża. Wiele rzeczy może się zmienić. Ciekawe jak odniesie się Kościół do Sakramentu Małżeństwa i jego nierozerwalności? "Modła" Wschodnia będzie może najodpowiedniejsza, ale bałbym sie, że mozna straszliwie spłycić pewne wartości, które do tej pory konstytuowały rodzinę. Czy małżeństwo pozostanie sakramentem nierozerwalnym czy stanie się kontraktem na życie przez jakiś czas, a potem co innego (ktoś inny) bo tak wygodniej?

Małżeństwo zawsze musi być oparte na Bogu. Wiele osób pokazuje przykłady kolejnych par, którym nie wyszło. Podstawowe pytanie to: na czym budowali? Czy żyli sakramentami? Modlitwą? Oczywiście różne rzeczy dziać się mogą, ale dom bez fundamentu nie ostoi się na wietrze.

Przypomina mi się sytuacja z duńskiej komendii "Gang Olsena" o złodzieju (Olsen) i jego ekipie jak mieszkali tuż obok lotniska w jakimś domku. Przeleciał wielki samolot, który to rozwalił, a oni stali przy drzwiach, które się zacięły i próbowali je otworzyć, choć już nie było domu.

To samo jest z małżeństwem. Drzwi mogą wyglądać solidnie, ale drzwi to nie cały dom.

Zobaczymy, co zrobią hierachowie i na czym oprą swoje przemyślenia.

Watykan milczy, bo coż tu jest do powiedzenia? To by była rewolucja w Kościele. Kogo stać na to, kto dysponuje takim arsenałem wiedzy i pobożności, by powalczyć z Tradycją i Nauczaniem Kościoła od 2000 lat?

A może to pytanie pozostanie retorycznym?

 

wtorek, 16 czerwca 2009, traler
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/06/16 20:08:17
ponoć według przepowiedni św.Malachiasza prymasa Irlandii,po Benedykcie 16.ma być ostatni Piotr,mają go wygnać a jakiś tam czort ma zająć jego miejsce,ile w tym prawdy niewiem
-
2009/06/16 22:21:05
Może tak będzie a może nie. Jenak temat rozwodników to naprawdę duży krok w Kościele. Zastanawiam się w którym kierunku. Co z tymi, którzy próbowali a im się nie udało otrzymać - jak potocznie się mówi (zresztą źle)- rozwodu kościelnego. Będzie to trudne, oj trudne.
-
Gość: kk1110, 193.120.116.14*
2009/06/16 23:21:23
mam kilku znajomych od których małżonkowie po prostu odeszli , znaleźli sobie kogoś innego i co z nimi ? czy mając dwadzieścia-parę lat mają do konca życia zostać samotni chociaż nie są niczemu winni są to osoby często głęboko wierzące i chcieliby w pełni uczestniczyc w życiu kościoła.
-
2009/06/16 23:39:30
Tak, to najlepszy przykład! Takich ludzi jest mnóstwo. Ciężko jest zostać samemu. "Białe małżeństwo - to prawie niemożliwe. I rzeczywiście , co z takimi ludźmi.
Można bardzo sztywno ustawić zasady i na razie takie się stawia...
Ciekawe, czy kiedyś się to zmieni?
Znam też takie osoby; weszły w inne związki, bo tamte "nie wyszły" i są naprawdę dobrymi rodzinami, ale tęsknią za Komunią, której przyjąć nie mogą.
Są specjalne duszpasterstwa dla takich osób (nikt ich z Kościoła nie wyrzucił), ale to trochę za mało. Oni pragną Komunii świętej.